Ex Machina. Tom 1

Tłumaczenie: Tomasz Kłoszewski
Cykl: Ex Machina (tom 1)
Wydawnictwo: Egmont Polska
7,52 (29 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
14
7
13
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ex Machina: The Deluxe Edition Book One
data wydania
ISBN
9788328134270
liczba stron
276
kategoria
komiksy
język
polski
dodał
Łukasz

Pierwszy tom nowej, pięciotomowej serii łączącej kryminał, thriller polityczny i science fiction z opowieścią superbohaterską. Początek XXI wieku, Nowy Jork. Inżynier Mitchell Hundred ulega wypadkowi i w niewytłumaczalny sposób zostaje obdarzony niezwykłymi mocami. Zaczyna rozumieć mowę maszyn i urządzeń. Mężczyzna postanawia wykorzystać swój dar, żeby pomagać ludziom. Kiedy po udaremnieniu...

Pierwszy tom nowej, pięciotomowej serii łączącej kryminał, thriller polityczny i science fiction z opowieścią superbohaterską.

Początek XXI wieku, Nowy Jork. Inżynier Mitchell Hundred ulega wypadkowi i w niewytłumaczalny sposób zostaje obdarzony niezwykłymi mocami. Zaczyna rozumieć mowę maszyn i urządzeń. Mężczyzna postanawia wykorzystać swój dar, żeby pomagać ludziom. Kiedy po udaremnieniu zamachu terrorystycznego zostaje bohaterem tłumów, porzuca jednak rolę zamaskowanego obrońcy i postanawia ubiegać się o urząd burmistrza Nowego Jorku. Wierzy, że zdoła doskonale połączyć sprawowanie władzy z działalnością na rzecz społeczeństwa. Nie wie jeszcze, jak wiele napotka przeszkód: intryg politycznych, zagadek kryminalnych, nadnaturalnych mocy, a także problemów miłosnych...

Scenariusz opowieści napisał słynny amerykański twórca Brian K. Vaughan (Y – Ostatni z Mężczyzn, Saga), zdobywca aż dziesięciu Nagród Eisnera. Rysunki są dziełem Tony’ego Harrisa (Starman), również laureata Nagrody Eisnera. Komiks dla dorosłych.

 

źródło opisu: https://egmont.pl/Ex-Machina.-Tom-1,8148993,p.html

źródło okładki: https://egmont.pl/Ex-Machina.-Tom-1,8148993,p.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (8)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 603
roman1408 | 2019-02-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Komiks opowiada o perypetiach Mitchella Hundreda, który przez wypadek potrafi porozumiewać się z wszelkimi maszynami. Od tego momentu chce dobrze wykorzystywać swoje nowe umiejętności stając się superbohaterem o ksywie Potężna Machina. Swoimi działaniami przynosi jednak więcej szkód niż pożytku. Po ataku 11 września 2001 r. postanowił ujawnić swoją tajemną tożsamość i kandydować na stanowisko burmistrza Nowego Jorku. Hundred chce jak najlepiej dla każdego mieszkańca miasta. Jednak już jako burmistrz musi skonfrontować swoje wartości z realną, niekiedy mroczną i tajemniczą rzeczywistością Nowego Jorku.

Komiks jest połączeniem political fiction, kryminału oraz science-fiction. Brian K. Vaughan potrafi doskonale dozować informacjami o głównym bohaterze. Czytelnik cały czas jest ciekaw co wydarzy się na kolejnej karcie komiksu. Bardzo ładną podbudówką do kolejnych części jest zakończenie tego tomu. Okazuje się, że Hundred ma tajemnicę, mogąca zaszkodzić jego politycznej karierze...

książek: 583
Chris3z8 | 2018-08-18
Na półkach: Przeczytane

Prawdopodobnie najlepsze dzieło Briana K. Vaughana, którego ostatnimi czasy nie znoszę, bo tworzy laurki zamiast koncepty fabularno-ideologiczne. Zręczna mieszanka superhero z political fiction, gdzie dawny heros (wybawiciel) stwierdził, że lepiej będzie, gdy pomoże ludziom zostając burmistrzem Nowego Jorku, a nie latającą machiną z głupim kaskiem na głowie. Vaughan rozumie istotę superbohaterów, dlatego nie pcha go w kanciaste, groteskowe przygody - stawia na realizm, a w prawdziwym świecie superbohater może zostać oskarżony na wiele sposobów - za narażanie życia cudzych bytów, za nadużycia i lekceważenie aparatu sądowniczego czy służb porządkowych. Jak prawdziwy superbohater - chce dobrze, dlatego zakłada gajerek i dyskutuje o bieżących sprawach niecierpiących zwłoki.

Fajnie, że Vaughan, jak polityk, stawia na krasomówczość. Niczym piłeczki od ping-ponga odbijają się słowa - atak/kontratak, dochodzi do sporów i niejednych sarkastycznych, uszczypliwych uwag. Jest czas na powagę,...

książek: 5662
Wkp | 2018-07-24

POLITICAL SUPERHERO

Czy jest jakiś zły komiks, który wyszedł spod ręki Briana K. Vaughana? Podejrzewam, że może istnieć takie dzieło – w końcu wszystko jest przecież możliwe – ale jak dotychczas go nie znalazłem. Znakomity „Y – ostatni z mężczyzn” czy niesamowite „Paper Girls” to tylko dwa spośród licznych rewelacyjnych dzieł, jakie wyszły spod jego ręki. Kolejnym z nich jest natomiast jest „Ex Machina”, odświeżająca skostniały gatunek, jakim jest superhero i dostarczająca naprawdę intrygującej rozrywki z ambicjami.

Poznajcie Mitchella Hundreda, człowieka, który będąc dzieckiem marzył o karierze twórcy komiksów DC, a potem, w wyniku wypadku, został superbohaterem. Pierwszym i jedynym na naszej planecie. Teraz jednak jego kariera na tym polu dobiegła końca. Zmęczony i zniechęcony do działania jako heros, zaczyna starania o zostanie burmistrzem Nowego Jorku. Wygrywa wybory, ale od teraz zaczyna się jego prawdziwa przygoda. Kto wie czy nie większa od tych, które przeżywał jako...

książek: 413
jkesil | 2018-07-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 lipca 2018

Dobry mindset Vaughana skutkuje dobrym strumieniem przelewanym z talentem i ikrą. W komiksie nie jest to takie łatwe - scenarzysta kreuje światy nie w pojedynkę, ale z rysownikiem i jego zespołem. Wszystko co robią musi mieć w sobie walor "sprzedażowy". Tego nie można, to można, obostrzeń masa. Tym razem trafione niezatopione - "Ex Machina" z werwą opowiada o polityku, który kiedyś był superbohaterem. Podlane celnym bieżącym komentarzem społeczno-politycznym. Ameryka w swoim szaleństwie, ale sprowadzona do kilku wiarygodnie psychologicznie oddanych sylwetek. Lovestory nie odtrąca, łotr nie rozśmiesza, teksty (lepiej czytać w oryginale, choć dobry polski tłumacz!) wchodzą. Skądinąd imponująca struktura stworzona przez ludzi inteligentnych, świadomych historii komiksu, dojrzale umiejących dowalić w odpowiednie miejsce, by czytelnik mógł to odnieść do siebie. Choć bezbarwny bohater w wersji " poczciwina " to komiks trąca właściwe struny. W cieniu jednej brakującej wieży World Trade...

książek: 1218
Hamlet | 2018-07-10
Na półkach: Przeczytane, 2018

Superbohaterstwo odwrócone

Brian K Vaughan rozpoczyna swoją Ex Machinę jak typowy komiks super hero. Mamy zwykłego, niewyróżniającego się niczym bohatera, który pewnego dnia podczas pracy ulega wypadkowi. I tak jak się już pewnie domyślacie, po tym incydencie zaczynają się u niego objawiać tajemnicze umiejętności. Zaczyna rozumieć mowę maszyn i urządzeń. Gdy już zapanował nad swoim darem, postanawia go wykorzystać, by pomagać ludziom. Przywdziewa kostium i zaczyna wieść życie „Ex Machiny”, które wcale nie jest takie łatwe, jak niektórym mogłoby się wydawać. Część osób uznaje go za zwykłego bandytę. Inni skandują jego imię i stają się wielbicielami. Jednak jak się szybko okazuję podobieństwa z innymi komiksami superhero na tym etapie się kończą. Ex Machina to całkowite przeciwieństwo wszystkich superbohaterów. Przypomniał mi się cytat z Kryzysu Tożsamości. Są to słowa Batmana „Wybrałem takie życie. Wiem, co robię. I każdego dnia mógłbym przestać. Ale nie dzisiaj. I jutro też nie.”...

książek: 4287
eR_ | 2018-06-28
Przeczytana: 27 czerwca 2018

Vertigo, to-jeśli wierzyć Wikipedii imprint DC Comics, specjalizujący się w wydawaniu komiksów dla dorosłych, utrzymywanych najczęściej w konwencji science fiction, fantasy, czy horroru. Najsłynniejsze serie wydawane, pod tym szyldem, to-oprócz”Kaznodziei”-”Sandman”, czy „Saga o potworze z bagien”.
Ja całkiem niedawno trafiłem na pierwszy tom zbiorczego wydania komiksu”Ex Machina”, który także wpisuje się w tą-nazwijmy to-serię.

A jest to opowieść o pewnym człowieku, który pewnego dnia ulega niezwykle dziwnemu wypadkowi, przez co zyskuje moc kontaktowania się ze wszystkimi urządzeniami mechanicznymi, a tym samym zyskuje nad nimi kontrole. Za namową kilku zaufanych przyjaciół przywdziewa kostium superbohatera i zaczyna pomagać potrzebującym. Jednak po pewnym wydarzeniu, ujawnia swoją tożsamość, zgłasza swoją kandydaturę na burmistrza i wygrywa z miażdżącą przewagą. Życie jednak lubi płatać figla. Narastają problemy, a dziwne symbole pojawiające się w całym mieście skłaniają ludzi...

książek: 762
Marek Adamkiewicz | 2018-06-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Egmont lubi zaskakiwać. Sporą niespodzianką była na pewno decyzja o szerszym zaprezentowaniu polskiemu czytelnikowi oferty Vertigo, imprintu DC Comics. Nie sądziłem, że na naszym rynku pojawią się tak liczne tytuły tego wydawnictwa, przeznaczone przecież w znacznej mierze dla dojrzałego odbiorcy, wymagające większego oczytania i pewnej wiedzy ogólnej, bardzo różne od wciąż dominującego u nas trykociarstwa. To w ramach Vertigo światło dzienne ujrzały tak znakomite i popularne serie jak „Sandman”, "Kaznodzieja" czy „Baśnie”. Kolejną, na której warto zawiesić oko, jest bez wątpienia „Ex Machina”, która w błyskotliwy sposób łączy motywy superhero z kryminałem i politycznym thrillerem.

W wyniku dziwnego wypadku Mitchell Hundred zostaje obdarzony nadprzyrodzonymi mocami. Mężczyzna zyskuje zdolność komunikowania się z urządzeniami mechanicznymi i wydawania im poleceń. Chcąc wykorzystać nabyte w ten sposób umiejętności, za namową kilku zaufanych ludzi postanawia zostać pierwszym...

książek: 508

Słysząc co nieco o "Ex Machinie", stwierdziłem, iż kolejna papka o superbohaterach (tym razem z wątkami politycznymi) niezbyt mnie pociąga. Jednak zwyciężyła ciekawość i zaufanie do nazwiska Briana K. Vaughana. Zakupiłem, zacząłem czytać i już po chwiluni zacząłem się pukać w ten pusty łeb... Ależ ja durny byłem... Niemal odpuściłem sobie jeden z ciekawszych albumów komiksowych anno domini 2018. Skąd te zachwyty? Ano stąd, iż Pan Vaughan jest wybitnym scenarzystą i kropka. Czegóż my w tej historii nie mamy... wątki superbohaterskie, political fiction z akcjami tuszowania skandali, których nie powstydziłby się sam Frank Underwood, czy wreszcie thriller z elementami grozy aż nazbyt przypominający nieśmiertelne X-Files. Wyborny miszmasz, który chłonie się z wypiekami na gębusi.
A okraszono to wszystko rysunkami Tony'ego Harrisa, którego mroczna i odrobinę niepokojąca kreska idealnie uzupełnia wyborny scenariusz Pana Briana.
Zdecydowanie polecam.

PS.
Muszę się wreszcie zabrać za...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Komiksy nowej generacji

Wszyscy wiemy, że zbiorową wyobraźnią rządzą dziś seriale nowej generacji i to one stanowią trzon kultury masowej. Nowe formy dystrybucji, hollywoodzkie budżety i realizacyjny rozmach idą w parze z większą śmiałością w tworzeniu scenariuszy, łamiących dotychczasowe telewizyjne tabu, oraz formalną odwagą dotąd zarezerwowaną dla filmów kinowych. Warto jednak wiedzieć, że podobną przemianę, tyle że nieco wcześniej, przeszły także komiksy. Komiksy, które czasami zapierają dech w piersiach.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd