Syndykat

Wydawnictwo: Oficynka
7,3 (10 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
2
7
6
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365891044
liczba stron
304
język
polski
dodał
Marczewek

Brawurowa powieść sensacyjna

Przed Kinskym wreszcie otwierają się więzienne bramy. Jest zimno, leje deszcz, a strażnik z pogardą żegna dawnego podopiecznego. Gdzie nie spojrzeć, pustka. Niespodziewanie przed zdumionym mężczyzną zatrzymuje się czarna lśniąca limuzyna. Kinsky już wie, że wraca do gry.

 

źródło opisu: http://oficynka.pl/pl/p/Syndykat-Adam-Ubertowski/658

źródło okładki: http://oficynka.pl/pl/p/Syndykat-Adam-Ubertowski/658

Brak materiałów.
książek: 738
Cairenn | 2017-11-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 października 2017

„Według ludowych wierzeń, każdy z nas ma swojego Doppelgängera. Chodzi za nami jak cień przez całe życie, jest naszą drugą naturą, zwykle tą gorszą. Nie wiemy o jego istnieniu, aż do chwili, gdy do ujrzymy. A to zawsze oznacza coś bardzo złego. Zwykle po prostu śmierć”.

Po niespełna dwóch latach odsiadki Kinsky wychodzi z więzienia. Jego cały dobytek to torba pełna ubrań i trochę pieniędzy. Zwrócona wolność nie napawa mężczyzny optymizmem. Przed więzienną bramą nie czeka nikt z jego znajomych czy rodziny, a perspektywa dalszego szarego życia budzi jedynie przygnębienie. Pocieszenia nie przynoszą również słowa strażnika, który i tego ostatniego dnia nie może sobie odmówić kilku szyderstw na temat czarnej przyszłości wypuszczonego więźnia.

Wtem na horyzoncie wśród siąpiącego deszczu pojawia się czarna, lśniąca limuzyna. Drzwi auta otwierają się i Kinksy już wie, że przyjechano właśnie po niego.

„Powiedzmy sobie szczerze: jest kompletnym wyrzutkiem na życiowym wirażu.
Gorzej: wynajętym za solidne pieniądze zabójcą, który sam sobie wmawia, że jedzie kolejny raz zbawić świat”.

Tajemnicza organizacja, która zainteresowała się Kinksym zna o mężczyźnie szczegóły, które zdradzał jedynie najbliższym. Ze względu na służbę w Morskiej Jednostce Działań Specjalnych Kinksy jawi się zagadkowym przybyszom jako idealny kandydat na ich biznesowego partnera – człowieka od brudnej roboty. Kinksy otrzymuje prywatny apartament oraz drogie auto, lecz wciąż niewiele z tego wszystkiego rozumie. Członkowie sekretnego zrzeszenia odpowiadają na jego pytania wymijająco, ze spokojem służą mu jednak pomocą. Mężczyzna zostaje zatem postawiony przed wyborem: powrócić do dawnego, pozbawionego perspektyw życia czy podjąć się ryzyka, które odmieni jego losy na zawsze?

„ – Dobre to. – Porter cieszył się z działania broni jak z dziecięcej zabawki. – Działa, mimo że to prototyp.
Zupełnie tak jak my”.

Najnowsza książka Adama Ubertowskiego to przepełniona akcją opowieść nawiązująca do ukrytych struktur władzy. Główny bohater zaskarbił sobie moją sympatię, choć momentami wydawał się zupełnie nieprzystający do rzeczywistości – bo czy nawet bardzo dobrze wyszkolony bojownik byłby w stanie pokonać wręcz kilku postawnych i, co najważniejsze, po zęby uzbrojonych mężczyzn? Podobne zabiegi sprawiły, że „Syndykat” momentami przypominał fantasmagorię, której daleko do wiarygodnej relacji z pola walki. Kinsky sprawia wrażenie nieśmiertelnego, co zaowocowało tym, że ani przez chwilę nie martwiłam się o jego losy – było wiadomym, że ujdzie cało z każdej utarczki.

Na pochwałę z pewnością zasługuje fabuła – losy bohaterów były przedstawione w bardzo dynamiczny sposób, bez zbędnych, dłużących się opisów czy dygresji. To, co wydawało się wielką niewiadomą na końcu przybierało formę logicznie rozłożonej zagadki. Ubertowski zastosował w książce kilka zmyślnych zabiegów i zataił przed czytelnikiem garść faktów, po czym subtelnie odkrył wszystkie karty, co w moim przypadku zaowocowało niemałym zaskoczeniem. Dialogi postaci są wyciosane w charakterystyczny dla gatunku sposób i podkreślają wprawę pisarza w ukazywaniu psyche bohaterów poprzez słowo.

Czytając „Syndykat" często miałam przed oczami sceny ze znanych filmów akcji, takich jak „Wanted" czy „Kingsman". Trzeba przyznać, że autor świetnie oddał klimat kryminalnych intryg i kuluarowych konszachtów. Osobliwe smaczki w postaci broni ukrytej w przedmiotach codziennego użytku (jak ołówek z wybuchowym grafitem) czynią z powieści przyjemną lekturę, w której fani gatunku z pewnością się odnajdą.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tajemnica

Odrobinę słabsza od pierwszej części, ale historyczne rozważania i magia w tle wciąż ujmują tak samo. 7/10

zgłoś błąd zgłoś błąd