7,36 (14 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
4
7
3
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361968320
liczba stron
220
słowa kluczowe
wspinaczka, góry, podróżowanie
język
polski
dodała
fratyna

Relacja z solowej wyprawy na najwyższy szczyt południowej półkuli,opowieść o wyzwaniu, ale bez nadęcia, z lekką narracją i z przymrużeniem oka. Dla autora Aconcagua jest Śnieżnym Strażnikiem, w którego cieniu wszystkie wyrzeczenia i zmagania podczas akcji górskiej nabierają głębszego charakteru. Wiele sugestywnych zdjęć oraz cennych wskazówek dla tych, którzy chcieliby wyruszyć śladami autora.

 

źródło opisu: http://www.taniaksiazka.pl/aconcagua-w-cieniu-snie...(?)

źródło okładki: Annapurna

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5496

Wyprawa na Dach Ameryk

Łukasz Kocewiak to podróżnik i fan gór, wspinacz, miłośnik łojenia szczytów i górskich przygód. W czasie swoich wypraw odkrył piękno Kaukazu, Pamiru, Himalajów, Hindukuszu i Andów. Do swoich osiągnięć może zaliczyć samotne wejście na najwyższy szczyt obu Ameryk. Jego książka wydana nakładem Wydawnictwa Annapurna to zapis wrażeń z solowej wyprawy, która zakończyła się sukcesem, ale rozpoczęła nieco pechowo.

Kocewiak tuż przed wyjazdem doznał kontuzji mięśnia nogi. Kuśtykając zaopatrzony w leki przeciwbólowe wsiadł na pokład samolotu mogąc liczyć tylko na siebie. Ból choć stanął mu na drodze do sukcesu, został pokonany podobnie jak blisko siedmiotysięczna góra. Nie było wcale łatwo. Stanięcie na szczycie wymagało sporego wysiłku, walki z siłami natury, niesprzyjającymi warunkami pogodowymi i pokonania własnych, rodzących się w umyśle słabości. Warto było jednak podjąć to wyzwania, bo przygoda okazała się wyśmienita. A wrażeniami z niej autor podzielił się w książce, która bardzo przypadła mi do gustu.

Lektura tej książki jest fascynująca i pozwala odkryć niepowtarzalny urok wspinania oraz smak górskiego sukcesu. Autor dzieli się wszystkim tym, co go w trakcie tej podróży spotyka. Pisze prosto i przejrzyście, ale i szczerze. Tekst uzupełniają przepiękne, mówiące tak wiele jak treść zdjęcia. Przeczytanie tego tytułu zaprasza w góry, zaprasza do świata, w którym pierwsze skrzypce gra pogoda. Będąc słabym człowiek odkrywa jednak swoje wnętrze, uczy się hartu ducha i zaprawia do...

Łukasz Kocewiak to podróżnik i fan gór, wspinacz, miłośnik łojenia szczytów i górskich przygód. W czasie swoich wypraw odkrył piękno Kaukazu, Pamiru, Himalajów, Hindukuszu i Andów. Do swoich osiągnięć może zaliczyć samotne wejście na najwyższy szczyt obu Ameryk. Jego książka wydana nakładem Wydawnictwa Annapurna to zapis wrażeń z solowej wyprawy, która zakończyła się sukcesem, ale rozpoczęła nieco pechowo.

Kocewiak tuż przed wyjazdem doznał kontuzji mięśnia nogi. Kuśtykając zaopatrzony w leki przeciwbólowe wsiadł na pokład samolotu mogąc liczyć tylko na siebie. Ból choć stanął mu na drodze do sukcesu, został pokonany podobnie jak blisko siedmiotysięczna góra. Nie było wcale łatwo. Stanięcie na szczycie wymagało sporego wysiłku, walki z siłami natury, niesprzyjającymi warunkami pogodowymi i pokonania własnych, rodzących się w umyśle słabości. Warto było jednak podjąć to wyzwania, bo przygoda okazała się wyśmienita. A wrażeniami z niej autor podzielił się w książce, która bardzo przypadła mi do gustu.

Lektura tej książki jest fascynująca i pozwala odkryć niepowtarzalny urok wspinania oraz smak górskiego sukcesu. Autor dzieli się wszystkim tym, co go w trakcie tej podróży spotyka. Pisze prosto i przejrzyście, ale i szczerze. Tekst uzupełniają przepiękne, mówiące tak wiele jak treść zdjęcia. Przeczytanie tego tytułu zaprasza w góry, zaprasza do świata, w którym pierwsze skrzypce gra pogoda. Będąc słabym człowiek odkrywa jednak swoje wnętrze, uczy się hartu ducha i zaprawia do boju z wszelkimi życiowymi przeszkodami. I właśnie dlatego warto czytać książki z tego gatunku.

Kocewiak napisał swoją książkę oryginalnym językiem nie szczędząc anegdot i szczegółów. Ta emocjonalna narracja jest sporym atutem tej publikacji. W tekście nie znajdziemy dumy ani bufonady. Chwalenia się i sztuczności. To czyni książkę przystępną dla zwykłego zjadacza chleba, który po jej przeczytaniu pomarzy by wspiąć się wyżej niż mieszkają kondory i papugi. Gorąco polecam.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (41)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1368
eduko7 | 2018-06-30
Przeczytana: 16 czerwca 2018

Wydaje się, że motto książki Pana Łukasza Kocewiaka mogą stanowić następujące słowa: „Dla mnie Aconcagua jest Śnieżnym Strażnikiem, w cieniu którego wszelkie wyrzeczenia i zmagania podczas akcji górskiej nabierają głębszego charakteru”. I rzeczywiście cała treść tej opowieści jest ich odzwierciedleniem. Począwszy od dziecięcego zafascynowania podróżami i górami, poprzez przygotowania do wyprawy, aż po jej realizację. Autor zabiera nas na spotkania z mieszkańcami i kulturą tych surowych a jednocześnie tak pięknych zakątków Chile i Argentyny. Spotkania w bazach z innymi poszukiwaczami przygód, górołazami – Holendrami, Brazylijczykami, Norwegiem, Szwajcarem, Słoweńcami. Dzielenie się doświadczeniami, poradami odnośnie wspinaczki. Przytacza niezwykle inspirującą rozmowę z kanadyjskim alpinistą – Laurie Skresletem i otrzymane od niego przesłanie: „Człowiek wraca z Aconcagui odmieniony. I choć znaczne wysokości sieją spustoszenie w organizmie, zarazem wyzbywają nas wszelkich przywar. Na...

książek: 1251

Książka napisana bardzo oryginalnie. Autor przedstawia swoją wyprawę krok po kroku, w taki sposób, by każdy z czytelników poznał jak organizuje się takie wyjazdy, a na deser wspiął się na szczyt i bezpiecznie z niego wrócił.

W środku dużo ciekawych zdjęć plus multimedia ukryte pod kodami QR.

Lektura obowiązkowa dla miłośników gór. Wciąga, czyta się szybko i przyjemnie.

Polecam!

książek: 1047
Maleństwo | 2018-04-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 marca 2018

Uwielbiam góry. Łażę po nich w każde wakacje, a rok bez wizyty w górach, to dla mojej rodziny rok stracony. O ironio - dużo bliżej mi do morza (mieszkam w Szczecinie) niż w góry, ale nie przeszkadza mi to ani trochę. Należy jednak podkreślić, że góry odwiedzane przeze mnie i moją rodzinę są raczej przyjazne i daleko im do K-2 czy Mount Everestu. Takim górom przyglądam się raczej na kartkach książek.
Literaturę wysokogórską wielbię miłością dozgonną. Wywiad rzeka z Wandą Rutkiewicz dumnie pręży się na mojej półce, a "Broad Peak. Niebo i piekło" do dzisiaj budzi wielkie emocje. Każda książka, na okładce której lśni w słońcu ośnieżony szczyt, jest godna mojej uwagi. "Aconcagua w cieniu śnieżnego strażnika" również mnie zachwyciła.
Książka jest trochę inna niż wszystkie. W większości z nich bardzo ważnym elementem są relacje panujące między uczestnikami wyprawy, rozdarcie pomiędzy chęcią osiągnięcia sukcesu, a koniecznością niesienia pomocy słabszym. Często punktem kulminacyjnym...

książek: 44
romero | 2017-09-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 września 2017

Fajnie jest wraz z autorem podążyć na najwyższą górę Ameryki. Szczerość wypowiedzi i szczegółowe informacje o kolejnych etapach wyprawy powodują, że szybko wcielamy się w górołaza, który pokonuje kolejne przeszkody, stojące w drodze na szczyt. A po przeczytaniu tej lektury zapewne wielu z nas nabierze przekonania, że warto sobie wytyczać kolejne górskie cele, które pozwalają nam z odpowiedniej perspektywy spojrzeć na nasze codzienne sprawy.
Dobra lektura motywacyjna z dużą dawką wątków poznawczych. W sam raz dla miłośników gór, którzy nie mają ambicji stania się wyczynowcami, dla których już samo obocowanie z górskim żywiołem jest wystarczającym powodem do podjęcia takiej śmiałej eskapady.

książek: 1
Zorya | 2017-09-22
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Ciekawie napisana, oryginalny język. Bardzo drobiazgowo omówione kwestie organizacji wyprawy, więc książka może służyć jako przewodnik. Ładnie wydana, dużo zdjęć w kolorze, oprócz tego mapa i infografika. Miłym dodatkiem są multimedia dostępne poprzez linki w kodach QR.

książek: 8
Juliusz | 2017-09-22
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2017

Co tu dużo pisać. Dobrze się czyta. Uwielbiam góry i cenię sobie ludzi, którzy potrafią dzielić się swoją pasją. Urzekło mnie to, że autorowi udało się przenieść mnie w podróż na Aconcaguę. Cenię sobie książki, gdzie wiernie odwzorowana jest rzeczywistość. Polecam!

książek: 17
Kruk | 2017-09-19
Na półkach: Przeczytane

To jest tak straszna grafomomania, że aż żal. Plus paskudna okładka. Plus błędy ortograficzne i stylistyczne. Szkoda pieniędzy. I czasu.

książek: 107
Michał | 2018-05-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2018
książek: 177
magia12 | 2018-05-28
Na półkach: Przeczytane
książek: 1830
jarecki31 | 2018-02-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Góry
Przeczytana: 30 marca 2018
zobacz kolejne z 31 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd