Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kłamca

Cykl: Kłamca (tom 1) | Seria: Kuźnia Fantastów
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,19 (7054 ocen i 488 opinii) Zobacz oceny
10
542
9
898
8
1 471
7
2 074
6
1 214
5
534
4
130
3
126
2
38
1
27
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375747881
liczba stron
272
słowa kluczowe
słowiańska fantasy
język
polski

Odkąd nie ma Boga, anioły nie grają fair. I to tłumaczyłoby obecność Kłamcy... Ocalony po szturmie na Valhallę Loki – adoptowany syn Odyna, patron oszustów i zdrajców – postanawia przystać do zwycięzców i staje się anielskim chłopcem na posyłki. Szybko jednak okazuje się, że w świecie, gdzie zabłąkane, mitologiczne bóstwa bratają się z piekielnymi demonami, niezwykłe zdolności boga kłamstwa...

Odkąd nie ma Boga, anioły nie grają fair. I to tłumaczyłoby obecność Kłamcy...

Ocalony po szturmie na Valhallę Loki – adoptowany syn Odyna, patron oszustów i zdrajców – postanawia przystać do zwycięzców i staje się anielskim chłopcem na posyłki.

Szybko jednak okazuje się, że w świecie, gdzie zabłąkane, mitologiczne bóstwa bratają się z piekielnymi demonami, niezwykłe zdolności boga kłamstwa służyć mogą znacznie ważniejszym celom. Wyćwiczone sztuczki doskonale dezorientują wroga, a bezwzględność i pogarda wobec regulaminów i zasad czynią go naprawdę groźnym przeciwnikiem zła i występku. Tak przynajmniej sądzą archaniołowie, coraz bardziej zależni od pomocy nowego sojusznika. I może mają rację…

Ale Loki ma własne plany.

 

pokaż więcej

książek: 639
Suza | 2015-09-19
Przeczytana: 17 sierpnia 2015

http://krople-szczescia.blogspot.com/2015/09/j-cwiek-kamca.html

Pozostawione praktycznie same sobie anioły nie zawsze przypominają dobrych opiekunów, a już na pewno nie wyglądały na nich, gdy zrównywały z ziemią Walhallę. Jako wysłannicy dobra mają jednak pewne ograniczenia, są metody, których woleliby lub wręcz nie mogą używać. I właśnie tu wkracza Kłamca - niedobitek z nordyckiego panteonu, król kłamców i oszustów, gość od brudnej roboty, jednym słowem Loki. Lubiący dobrą zabawę, przekręty i rozrywki z dreszczykiem emocji nordycki bóg z chęcią przystaje na współpracę, za wynagrodzenie mając jedyną w jakiś sposób liczącą się dla serafinów walutę - anielskie pióra. Kłamca podejmuje się najróżniejszych zleceń - od wyręczania potencjalnych samobójców, pomocy w utrzymaniu podopiecznych przy życiu, przez unieszkodliwianie niechrześcijańskich bóstw czy demonów, aż po sporadyczne sprzątanie po niebiańskich wysłannikach, którym czasami daleko do uosobienia dobroci. A biorąc pod uwagę jego cięty charakter możecie być pewni, że na nudę nie ma tu miejsca.

Zacznę od tego, że autor stworzył naprawdę ciekawy świat, w którym istoty z wszystkich wierzeń istnieją naprawdę... a przynajmniej kiedyś istniały (prawo silniejszego i takie tam). Nordyccy bogowie, których losy (z wyjątkiem Lokiego) przyjdzie nam obserwować jedynie przez chwilę, przez wielu już zapomniane egipskie bóstwa, greckie wyrocznie, czy panicznie szukający wyznawców Światowid - to tylko część istot, jakie możemy napotkać w powieści. Prym wiodą tu anioły, jak już wspomniałam, pozostawione właściwie same sobie, czuwające nad ludźmi, a także starające się zlikwidować konkurencję i zagrożenia. Nie są to więc nieskazitelne stworzenia. Władczy archanioł Michał dający się ponieść emocjom, czarnowłosy, czasami nieco kąśliwy Gabriel, anioły z nudów grające w pokera - to wszystko dodaje powieści smaczku, ciekawi i intryguje. No i jest jeszcze Kłamca - pewny siebie, zadziorny, sarkastyczny, potrafiący zmienić swój wygląd, a ponad wszystko dający się lubić i to nie tylko ze względu na dopisujący mu praktycznie cały czas humor oraz pomimo jego, często dość drastycznych, metod.

Powieść składa się z różnych epizodów z życia Lokiego. Ze względu na to przypomina mi trochę "Kroniki Jakuba Wędrowycza", jednak jest to dość luźne skojarzenie. W "Kłamcy" można dostrzec, że historia zmierza do czegoś więcej i mieć nadzieję na coś ponad kolejne zlecenia, z których jedne są całkowicie epizodyczne, podczas gdy inne zawierają w sobie podpowiedź dotyczącą przyszłych zdarzeń. Dowiadujemy się również, dlaczego z pogromu Walhalli ocalał akurat Loki, w czym znaczny udział miała jego żona Sygin - bohaterka, której nie uświadczymy tu wiele, a jednak wystarczająco, by zaimponowała czytelnikowi swoją troską i oddaniem. Żałuję, że nie miałam okazji przeczytać więcej na jej temat.

Nie jest to jakaś wielce wymagająca lektura, jednak można przy niej naprawdę przyjemnie spędzić czas. Autor nie owija w bawełnę i pisze tyle, ile trzeba (choć nie obraziłabym się, gdyby było tego więcej), wzbogacając to wszystko o sporo humoru i ciętych komentarzy, przez co książkę czytało mi się naprawdę lekko i przyjemnie. Jakieś wady? Właściwie, to za szybko się kończy. Na szczęście kolejne tomy wciąż przede mną.

"- Pan narusza moją prywatność! Proszę stąd natychmiast wyjść albo zaraz zadzwonię na policję.
Przybysz westchnął ciężko.
- Ciekaw jestem, co im powiesz. »Przepraszam, panie władzo, ale przyszedł do mnie jakiś facet i nie pozwala mi się powiesić«?"

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Sekrety amerykańskich milionerów

Negacja konsumpcjonizmu. Ale w zasadzie nic więcej. Autor ciągle się powtarza. Czytając ma się często deja vu. Może trochę o to chodziło? Żeby nam wbi...

zgłoś błąd zgłoś błąd