Sekretnik Szeptuchy. Co każda Słowianka wiedzieć powinna

Cykl: Kwiat paproci (tom 3.5)
Wydawnictwo: W.A.B.
6,67 (137 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
9
8
13
7
45
6
20
5
18
4
9
3
4
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328045958
liczba stron
416
słowa kluczowe
Szeptucha
język
polski

Gratka dla fanek cyku "Kwiat paproci"! Oto niespodzianka dla fanek cyklu "Kwiat paproci", sekretnik dla każdej szeptuchy, a w nim: zabawne psychotesty, przepisy na słowiańskie smakołyki i ziołowe nalewki, porady i cytaty na każdy dzień roku. Nie przegap Nocy Kupały i innych ważnych świąt z Sekretnikiem Szeptuchy! Fanki serii znajdą tu także coś ekstra: niepublikowane dotąd fragmenty czwartej...

Gratka dla fanek cyku "Kwiat paproci"!

Oto niespodzianka dla fanek cyklu "Kwiat paproci", sekretnik dla każdej szeptuchy, a w nim: zabawne psychotesty, przepisy na słowiańskie smakołyki i ziołowe nalewki, porady i cytaty na każdy dzień roku. Nie przegap Nocy Kupały i innych ważnych świąt z Sekretnikiem Szeptuchy! Fanki serii znajdą tu także coś ekstra: niepublikowane dotąd fragmenty czwartej części przygód Gosi oraz premierowe opowiadanie o Babie Jadze. A osoby, które kochają kolorowanie, będą mogły spróbować swych sił dodając życia ilustracjom!

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B, 2017

źródło okładki: Wydawnictwo W.A.B, 2017

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 448
Zmora_czytelnicza | 2017-09-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 września 2017

Polskie przysłowie mówi, że bieda nie po lesie, a po ludziach chodzi. Kolejny raz zawitała do mnie pod postacią książki pani Miszczuk, a może nigdy nie odeszła. Wiedzieliście, że demony słowiańskie mogą przybierać postać książek? Właśnie się dowiedziałam, że owszem, mogą.

„Sekretnik Szeptuchy” to poradnik, który w pewien sposób uzupełnia cykl „Kwiat Paproci” autorstwa pani Katarzyny Bereniki Miszczuk. Jeśli spodziewacie się prawie 400-stronicowej cegły z kolejnymi przygodami Mieszka i Gosi to możecie się ciut zawieść. Czym wobec tego jest owa pozycja?

Sekretnik to połączenie naprawdę wpadającej w oko okładki (na Peruna, kocham ten warkocz), kalendarza, notatnika, fragmentów z poprzednich książek z cyklu oraz z "Przesilenia", dwóch opowiadań o latach młodości Baby Jagi, kilku ciekawych rysunków, interesujących wzmianek na temat roślin oraz magicznych zaklęć i lekarstw szeptuchy, informacji o bogach słowiańskich i dawnych zwyczajach ludu polskiego oraz dość sporej ilości bzdur na temat demonologii.

Ogromnie spodobały mi się informacje na temat ziół, drzew i lekarstw domowej roboty. Zalatuje to takimi kochanymi spotkaniami z babunią, która nie wierzy w lekarzy, ale w zdrowy rozsądek i wiele lat doświadczenia. To jest coś co nam teraz w XXI wieku ucieka a co jest naprawdę potrzebne. Bierzemy zbyt wiele leków na rzeczy, które mogą przejść w kilka dni. Taki notatnik do torebki z domowymi poradami to jest po prostu strzał w dziesiątkę. Już dawno coś podobnego chodziło mi po głowie, ale nigdzie nie mogłam nic takiego znaleźć. Otworzyłam pudełko z Empiku i zaczęłam przysłowiowo „cieszyć japę”, bo całość na pierwszy rzut oka wyglądała fantastycznie. Nawet ten zielony kolor uspokaja. I byłoby naprawdę ekstra gdyby nie dział „demoniczne istoty i jak je zabić” (wam też tytuł przypomina ostatni film ze świata Pottera, prawda?). Nie wiem po co to było, skoro wychodzi na to, że albo nie opłaca się zabijać demonów, albo nie da się ich zabić. A jeżeli się da to autorka odsyła do pozycji wąpierza. Jakby każdego demona słowiańskiego zabijało się w ten sam sposób. Dodatkowo błędy np. według pozycji wzrost leszego był związany z wiekiem lasu. Chyba wzrostem! Podobnie nie wiem czy dobrym rozwiązaniem jest porównywać Peruna i Świętowita. Na mój gust to dwa zupełnie inne bóstwa o podobnych charakterystykach.

Wciąż się zastanawiam co tak mocno trzyma się przy tym cyklu. Każda inna osoba na moim miejscu już dawno rzuciła by książką w kąt i nie wracała do niej nigdy więcej. Ja jednak wracam. I ciągle zadaje sobie pytanie – dlaczego? Może po prostu zbyt kocham motywy słowiańskie, żeby dać sobie z tym spokój. Kocham ich klimat i kojący spokój. Jestem patriotką i o wiele mocniej czuję się związana ze słowiańskimi motywami niż np. amerykańskimi. Nawet jeśli tamte książki oceniam wyżej. W tych książkach czuję dom, a jak wiadomo wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.

Muszę na koniec jednak przyznać, że polecam tę książkę. Jestem w szoku bo po raz pierwszy polecam coś z cyklu „Kwiat paproci”. Podoba mi się ogólny pomysł na kalendarz i notatnik na własne obserwacje połączony z faktami słowiańskimi. Pomimo błędów, na pewno mi się przyda i będę z niego korzystała. Żałuję tylko, że kalendarz nie jest na konkretny rok a jedynie "tak, o", żeby coś było. Zabrakło mi w nim faz księżyca. Czasem się przydają. Bardzo ciekawe są za to dwa opowiadania z lat młodości Baby Jagi, które są dołączone na końcu. Znajdziecie także malutkie fragmenty zapowiadające „Przesilenie” czyli ostatni tom przygód Gosi na wsi. Ale uwaga, one zupełnie nic nie wnoszą do historii póki co. Żal mi trochę takiej ilości papieru, który poszedł na tyle niedociągnięć w stylu "a, napiszę jeszcze stronę z kilkoma na krzyż wybranymi przysłowiami". Pozycja ma wiele zapychaczy a bez nich mogłaby być o połowę krótsza i przy tym tańsza. 40zł za coś takiego to lekka przesada.

I co teraz? Znowu stoję między młotem a kowadłem. Mózg ocenia inaczej, serce inaczej. I dlaczego krakowskim targiem 5/10, chociaż prawdopodobnie powinnam tę ocenę jeszcze obniżyć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tłuczki

"Tłuczki" to po prostu świetna proza!Debiut Katarzyny Wiśniewskiej przykuł moją uwagę w 100%.Opowieść o rodzinie gdzie patologiczny koszmar...

zgłoś błąd zgłoś błąd