Ostatni policjant

Tłumaczenie: Robert J. Szmidt
Cykl: Henry Palace (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo RM
6,37 (164 ocen i 45 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
26
7
49
6
42
5
19
4
10
3
5
2
4
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Last Policeman
data wydania
ISBN
9788377736135
liczba stron
360
język
polski
dodał
L_Settembrini

Samobójstwo czy morderstwo? Smutny przypadek czy zaplanowana zbrodnia? Prywatna tragedia, a może zorganizowana działalność przestępcza? Chcesz wiedzieć, kto zabił? A jakie to ma znaczenie, skoro już za chwilę wszyscy zginiemy. Nie ma odwrotu. Nie ma ucieczki. Nie ma nadziei. Zostało 6 miesięcy, 2 tygodnie i 4 dni. Co zrobisz ze swoim życiem, zanim nastąpi wielkie bum? "Ostatni policjant" to...

Samobójstwo czy morderstwo? Smutny przypadek czy zaplanowana zbrodnia? Prywatna tragedia, a może zorganizowana działalność przestępcza? Chcesz wiedzieć, kto zabił? A jakie to ma znaczenie, skoro już za chwilę wszyscy zginiemy. Nie ma odwrotu. Nie ma ucieczki. Nie ma nadziei. Zostało 6 miesięcy, 2 tygodnie i 4 dni. Co zrobisz ze swoim życiem, zanim nastąpi wielkie bum?

"Ostatni policjant" to fascynująca opowieść kryminalna, której akcja rozgrywa się w przededniu totalnej katastrofy. Do Ziemi zbliża się asteroida i nic już nie da się zrobić, by uniknąć zderzenia. Świat pogrąża się w chaosie, następuje niespotykany kryzys ekonomiczny, wojsko wprowadza stan wyjątkowy i patroluje ulice, by powstrzymać armagedon. Szerzy się przestępczość, fanatyzm religijny, panika. I tylko detektyw Hank Palace jak co dnia prowadzi drobiazgowe śledztwo, by poznać prawdę, która nikogo innego już nie obchodzi.

"Ostatni policjant" to pierwsza część trylogii pełnej zbrodni i tajemnic. Czy uda się je poznać przed końcem świata?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Malwina książek: 1053

Ostatni sprawiedliwy

Co jakiś czas do mediów docierają doniesienia o asteroidach, które przelatują bardzo blisko Ziemi. Na tyle blisko, by rodzić spekulacje na temat możliwości ich zderzenia z naszą planetą. Trajektoria lotu asteroidy może się bowiem zmieniać, a katastrofa może okazać się trudna do powstrzymania. Dość powiedzieć, że w 2013 roku w rosyjskim Czelabińsku w wyniku wybuchu olbrzymiego odłamka meteorytu zostało rannych 1500 osób, a uszkodzonych siedem i pół tysiąca budynków. Był to pierwszy taki przypadek w historii. Co ciekawe, rok wcześniej premierę miała książka amerykańskiego autora Bena H. Wintersa, w której świat zatrzymuje oddech na wiadomość o nieuchronnym zderzeniu Ziemi z asteroidą o wdzięcznej nazwie Maja. Mając świadomość, że rzeczywiście nie jesteśmy bezpieczni w kosmosie, warto dać się porwać lekturze „Ostatniego policjanta”.

„Ostatni policjant” to preapokaliptyczny czarny kryminał, w którym społeczeństwo żyje informacją, że za pół roku ogromna asteroida zderzy się z Ziemią. Świat stoi u progu zagłady, ulega destrukcji, pogrąża się w marazmie. Rośnie przestępczość, szerzy się fanatyzm religijny, a ludzie ulegają powszechnemu przygnębieniu. Choć są też i tacy, którzy rezygnują z pracy, wyjeżdżają na ostatnie wakacje, spełniają marzenia. Także stróże prawa przestają się przykładać do swoich obowiązków – w końcu czy opłaca się łapać przestępców, podczas gdy za kilka miesięcy i tak wszyscy zginą? Niektórzy nie czekają na zapowiadany koniec i sami odbierają sobie życie...

Co jakiś czas do mediów docierają doniesienia o asteroidach, które przelatują bardzo blisko Ziemi. Na tyle blisko, by rodzić spekulacje na temat możliwości ich zderzenia z naszą planetą. Trajektoria lotu asteroidy może się bowiem zmieniać, a katastrofa może okazać się trudna do powstrzymania. Dość powiedzieć, że w 2013 roku w rosyjskim Czelabińsku w wyniku wybuchu olbrzymiego odłamka meteorytu zostało rannych 1500 osób, a uszkodzonych siedem i pół tysiąca budynków. Był to pierwszy taki przypadek w historii. Co ciekawe, rok wcześniej premierę miała książka amerykańskiego autora Bena H. Wintersa, w której świat zatrzymuje oddech na wiadomość o nieuchronnym zderzeniu Ziemi z asteroidą o wdzięcznej nazwie Maja. Mając świadomość, że rzeczywiście nie jesteśmy bezpieczni w kosmosie, warto dać się porwać lekturze „Ostatniego policjanta”.

„Ostatni policjant” to preapokaliptyczny czarny kryminał, w którym społeczeństwo żyje informacją, że za pół roku ogromna asteroida zderzy się z Ziemią. Świat stoi u progu zagłady, ulega destrukcji, pogrąża się w marazmie. Rośnie przestępczość, szerzy się fanatyzm religijny, a ludzie ulegają powszechnemu przygnębieniu. Choć są też i tacy, którzy rezygnują z pracy, wyjeżdżają na ostatnie wakacje, spełniają marzenia. Także stróże prawa przestają się przykładać do swoich obowiązków – w końcu czy opłaca się łapać przestępców, podczas gdy za kilka miesięcy i tak wszyscy zginą? Niektórzy nie czekają na zapowiadany koniec i sami odbierają sobie życie – samobójstwa są teraz na porządku dziennym, nawet w tak małym mieście jak Concord. Kolejne z nich nie budzi więc w tamtejszej policji większych emocji. Z jednym wyjątkiem: detektyw Henry Palace ma wrażenie, że za śmiercią agenta ubezpieczeniowego, powieszonego w toalecie McDonalda na eleganckim skórzanym pasku, stoi ktoś trzeci.

„Ostatni policjant” nie potrzebuje czasu, żeby się rozkręcić. Od początku mamy do czynienia z wartką, wciągającą akcją, a panująca w Concord atmosfera niepokoju udziela się także czytelnikom. Nie jest to li tylko zwykły kryminał osadzony w nietypowych okolicznościach, ale nadciągająca katastrofa jest w nim elementem policyjnej układanki, w której wszystko ma sens. Dobrze przemyślana i poprowadzona fabuła przywodzi na myśl klasyczne kryminały, w których „ostatni sprawiedliwy” uparcie dąży do rozwikłania pozornie oczywistej zagadki. Tyle tylko, że Henry Palace jest protagonistą innym niż wszyscy. Bez nałogów, bez zobowiązań, bez bagażu miłosnych doświadczeń – ten młody i pełen zapału detektyw daleki jest od wizerunku śledczego, jaki znamy z co drugiej książki czy filmu. Sama książka to zresztą również powiew świeżego powietrza w gatunku zdominowanym ostatnio przez podobne do siebie historie spod znaku „domestic noir”. Mam wrażenie, że to jednocześnie powrót do korzeni, kameralna powieść z typowo kryminalną zagadką, a przy okazji pochylająca się nad pytaniami egzystencjalnymi, które charakterystyczne są dla dzisiejszej pędzącej na łeb, na szyję współczesności. Padają tu także pytania oczywiste w obliczu końca: jak się zachować, jak przeżyć te ostatnie dni i tygodnie? Czy życie ma jeszcze jakiś sens? Czy cokolwiek ma jeszcze znaczenie?

To, że książkę Wintersa tak dobrze się czyta, to nie tylko zasługa fabuły i dobrego tempa. Tym, co być może decyduje o sukcesie jest przywiązanie autora do detali. Pierwszoosobowy narrator opisuje szczegółowo wygląd postaci i miejsc i skrupulatnie omawia wykonywane przez siebie czynności, powoli wprowadza nas w każdą sytuację. To tylko ułatwia zanurzenie się w ten pełen chaosu świat i poczucie emocjonalnej więzi z głównym bohaterem. Co ciekawe, nie wiemy o nim wiele, jedynie tyle, że w obliczu apokalipsy jest nadzwyczaj opanowany i spokojny, dostajemy też pewne skrawki wspomnień z jego życia, ale jednak nie on jest dla autora najważniejszy. To zdecydowanie nie jest powieść o Henrym Palace, a o prowadzonym przez niego śledztwie i to też w dzisiejszych kryminałach rzadkie podejście. Ale choć nie ma tu wymyślnych cliffhangerów, o nudzie nie ma mowy.

Ben H. Winters swoją książką podejmuje niezwykle interesujący, atrakcyjny temat końca świata w mniej oczywistym anturażu, czyli nie jako science fiction a kryminał. Udało się znakomicie i kto lubi motywy apokaliptyczne w literaturze czy filmie nie powinien czuć się zawiedziony. Sugestywna wizja Wintersa przemawia do wyobraźni, a prostota formy i językowe bogactwo zapewniają lekturę na wysokim poziomie.

Malwina Sławińska

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (593)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 562
Kiwi_Agnik | 2018-05-30
Przeczytana: 30 maja 2018

Interesujący kryminał z apokaliptyczną wizją końca świata, ciekawą akcją i przyjaznymi detektywami.

Do Ziemi nieubłaganie zbliża się asteroida Maja, która sieje panikę, powodując kryzys gospodarczy, ludzi dotyka żałość przemijania, daremność wszelkich poczynań; szerzy się fanatyzm religijny i przestępczość.

Walczący z czasem i ogólną znieczulicą młody, pełen uporu i ambicji detektyw Henry Palace prowadzi śledztwo w sprawie samobójstwa agenta ubezpieczenia...

Kryminał zaskakująco dobry, fabuła mnie wciągnęła od pierwszych stron i ciekawiła aż do kartki ostatniej, ujęły mnie swojskie dialogi między detektywami, bardzo szybko polubiłam nie tylko głównego bohatera uznanego za dziwaka (a ja lubię dziwaków) detektywa Palace, ale i zabawnego detektywa McGully'ego, charyzmatycznego detektywa Culverson'a, posterunkową McConnell, a nawet przewrażliwionego detektywa Andreasa.
Stworzyli oni super zespół i kordialną atmosferę (pomimo niezbyt sprzyjających okoliczności) i to chyba jest...

książek: 3160
ZaaQazany | 2018-07-01
Na półkach: ZaaQ'18, Przeczytane
Przeczytana: 01 lipca 2018

Miało być dobrze, a wyszło jak zwykle.

Detektyw nieco przez przypadek, czyli Henry Palace, główny bohater książki, otrzymał dar od autora. Został osadzony w preapokaliptycznej rzeczywistości, wpadł na pomysł, że samobójstwo może być jednak morderstwem, no i jest młody, świat przed nim stoi otworem.
Mogło być pięknie i kolorowo. Nie chodzi o tragedię związaną z nadlatującym meteorytem, nie chodzi o czyjąś śmierć. Mam na uwadze piękne pole możliwości grania tym, czym w „zwykłych” czasach autorzy grać nie mogą. No i było kilka smaczków, możliwych raczej tylko w świecie zbliżającym się do zagłady. Ale całość? Całość w iście klasycznym dla detektywów starszych smętnym stylu. Ma się wrażenie, że nasz bohater jest stary i zgarbiony, a ulubionym ubiorem jest nie niebieski krawat tylko wymięty kapelusz. Tylko że to co tam było atutem, tutaj tylko podkreśliło niewykorzystane pole do manewru.
No smętna jak nic, rozmemłana, rozciągnięta, niedopieszczona, na pastwę braku pomysłu na lepszą...

książek: 1414
Magda | 2017-10-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 października 2017

Co zachęca was do przeczytania danej książki? Ma na to największy wpływ okładka, opis czy może pozytywne recenzje pojawiające się w internecie? Nie zważając od czego zależy wasza decyzja, mogę was zapewnić, że dzieło Bena H. Wintersa Ostatni Policjant jest książką dla was. Nieważne czy wolisz kryminały, romanse czy może książki młodzieżowe. To jeden z tych tytułów, które powinny trafić w każde gusta.

Samobójstwo czy morderstwo? Smutny przypadek czy zaplanowana zbrodnia? Prywatna tragedia, a może zorganizowana działalność przestępcza? Chcesz wiedzieć, kto zabił? A jakie to ma znaczenie, skoro już za chwilę wszyscy zginiemy. Nie ma odwrotu. Nie ma ucieczki. Nie ma nadziei. Zostało 6 miesięcy, 2 tygodnie i 4 dni. Co zrobisz ze swoim życiem, zanim nastąpi wielkie bum?

W obliczu zbliżającego się końca świata panuje kryzys ekonomiczny, a wojsko wprowadza stan wyjątkowy. Niektórzy ludzie panikują, inni spełniają marzenia. Jest też grupa, która szuka ratunku w Bogu. Jedyną osobą, która...

książek: 523
Marzena | 2017-11-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 listopada 2017

Mroczną, ponurą i przygnębiającą rzeczywistość przedstawia nam Ben H. Winters w swojej powieści, w której walkę na czas toczy ze sobą dwoje głównych bohaterów: Henry Palace świeżo upieczony detektyw, i ona - Maja - zmierzającą ku Ziemi asteroida,  zwiastująca rychły koniec świata.
Pół roku dzieli Maję od spotkania z Ziemią, światem zaczyna rządzić chaos i ta wizja bardzo wiele osób pcha do podjęcia radykalnych decyzji. Wiele osób popada w depresję, zobojętnienie, apatię; wiele tworzy teorie spiskowe, wiele rzuca wszystko i wyjeżdża na wakacje...hmmm...last minute; a wiele osób kończy ze sobą zanim zdobi to Maja.
Wielką sztuką jest być wtedy jak Henry Palace - nie załamać się kiedy otaczająca nas rzeczywistość chyli się ku upadkowi - dosłownie i w przenośni - a każda kolejna śmierć to jakby przytakniecie, że zbliża się nieodwołalne.
Henry, którego polubiłam za wytrwałość, za oddanie sprawie, za zaangażowanie mimo wszystkich przeciwności, przy wezwaniu do kolejnego samobójstwa...

książek: 1328
Heisenberg | 2017-10-29
Na półkach: Przeczytane

Oryginalny pomysł na fabułę, a do tego dobrze napisany. Mocny, preapokaliptyczny kryminał.
Świat przestanie istnieć za 6 miesięcy. Ludzkość, a przynajmniej jej zdecydowana większość popada w depresję czy ogólny marazm, ale nie on, tytułowy ostatni policjant. Sprawa w zasadzie prosta – mężczyzna „strzela samobója”, i wszystko jasne. Nie dla tego policjanta, Hanka Palace. Coś mu się w tej śmierci nie podoba, i zaczyna drążyć sprawę. Oczywistym jest że ma przeciwko sobie wszystko i wszystkich, głównie z powodu ogólnego ‘tumiwisizmu’ policji, ale nie tylko – osoby które coś wiedzą w temacie samobójstwa też nie są zbytnio zainteresowane rozwiązaniem tej zagadki. W pewnym fragmencie książki ktoś ironicznie nazywa go „pan Ness” – i dokładnie ma rację. Bo Hank Palace jest dokładnie jak Eliott Ness, słynny agent FBI (rewelacyjnie sportretowany przez Kevina Costnera w filmie „Nietykalni” Briana De Palmy z 1987 r.). Nie poddaje się, i pomimo wielu przeciwności losu dąży uparcie do celu. Czy...

książek: 2049
jamczyk | 2018-07-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ebook
Przeczytana: 08 lipca 2018

Za pół roku nastąpi armagedon, a świeżo mianowany detektyw próbuje rozwikłać sprawę zwłok znalezionych w McDonaldzie. Dziwna wizja końca świata, która nie trafia do mnie. Nijaki policjant (choć dociekliwy), nijaki świat i nijaka sprawa, a mają być jeszcze dwa tomy....

książek: 390
Łukaszo | 2017-10-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Co byście zrobili gdybyście wiedzieli, że za parę miesięcy ziemia przestanie istnieć? Czy zaczęlibyście spełniać swoje marzenia? Czy może na jaw wyszła by nasza ciemniejsza strona? Detektyw Henryk Palace pewnie też miałby wiele do namysłu, gdyby nie fakt, że trafiło mu się śledztwo, śledztwo na które nikt już nie patrzy poważnie, na które każdy zdaje się obojętny, bo nadciąga kometa, która zwiastuje apokalipsę.

Pewnie nigdy nie sięgnąłbym po te pozycję, gdyby nie wiele pozytywnych recenzji i tematyka, która nie ukrywam zaintrygowała mnie swoją oryginalnością, zgrabnym połączeniem kryminału z wątkiem katastroficznym, nieco zbliżonym do Sf. "Ostatni policjant" jest taką książką po której ma się mieszane uczucia. Widać jak na dłoni, że fabuła jest przemyślanie poprowadzona, różne wątki ciekawie się uzupełniają, a bohaterowie są dobrze napisani. Mimo...

książek: 1294
Sylwka | 2017-12-15
Na półkach: Przeczytane, Czytnik
Przeczytana: 01 grudnia 2017

O książce po raz pierwszy przeczytałam na blogu Kasi z Kącika z książką. Pomyślałam, że ok może w przyszłości się nią zainteresuję, ale jakoś nadarzyła się okazja na tanie zakupy, więc znalazła ona swoje miejsce na czytniku. Nadal nie była ona jednak w najbliższych planach czytelniczych. Wszystko zmienił jednak urlop, a dokładniej fakt, iż zostały do niego jeszcze dwa dni, a ja już skończyłam (przez korki) zaplanowaną książkę. Pojawił się więc dylemat. Co dalej? No i przypomniało mi się, iż mam przecież na czytniku książkę, którą mogę “zapchać dziurę” i tak właśnie Ostatni policjant Bena H. Winters’a otrzymał swoją szansę.

Do ziemi zbliża się asteroida.
Świat, jaki znamy za pół roku, w październiku zmieni się nie do poznania za sprawą obiektu 2011GV₁ nazwanego przez media Mają. Gdy tylko w telewizji zostaje ogłoszona nowina, świat staje na głowie. Ludzie pakują walizki, chcąc spełnić swoje najskrytsze marzenia, na ulicach rośnie przestępczość, ilość samobójstw zaczyna przekraczać...

książek: 185
Dominik | 2018-06-05
Przeczytana: 05 czerwca 2018

Ben H. Winters odsłania przed nami obraz Ameryki jakby po ciemnej stronie Księżyca. Smętny, ponury, pozbawiony nadziei i przepełniony zimną wilgocią od wciąż padającego śniegu. Ależ tego śniegu spadło! Ludzkie zachowania wychodzą poza przyjęte normy, stają się nieprzewidywalne, są podszyte dużą dozą ryzyka. Z pomocą - ale tylko pozornie - przychodzi chemia syntetyczna. Ukojenie bólu i zagłuszenie świadomego odbioru świata, który przecież się kończy - jest tylko chwilowe.

Po zapach i aromat wciąż pitej kawy, wypalanych fajek, obraz podejrzanych knajp i opustoszałych ulic oraz sarkazm podany w amerykańskim sosie odsyłam do powieści. Okey?

W książce słowo: "Okey" padło chyba z 70 razy.

książek: 2265
Matylda Saresta | 2017-10-17
Na półkach: Przeczytane

Dobre sensacyjne czytadełko /w pozytywnym sensie/ - taki urban kryminał na nieco nietypowym tle.
Czyta się szybko, lekko, łatwo i przyjemnie, dużo się dzieje, cały czas panuje ruch i rotacja wydarzeń.
Z powodzeniem można umilić sobie nudne popołudnie odrobiną akcji.

zobacz kolejne z 583 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Nasza cotygodniowa lista patronatów jest dzisiaj wyjątkowo zróżnicowana! Kryminał, powieść historyczna, dla dzieci i młodzieży, thriller, historia przygodowa, obyczajowa, społeczna. Do wyboru, do koloru. Nic tylko schować się pod ciepłym kocykiem i czytać. Najciekawszymi pozycjami są „Ostatnie dni mroku” laureata Oscara Grahama Moore’a oraz „Ojciec” czyli zbiór opowiadań najgłośniejszych polskich pisarzy, między innymi Dukaj, Małecki, Orbitowski, Szczerek, Witkowski. Przyznajcie się, po którą sięgnięcie?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd