Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gra anioła

Tłumaczenie: Katarzyna Okrasko
Cykl: Cmentarz Zapomnianych Książek (tom 2)
Wydawnictwo: Muza
7,59 (17742 ocen i 1323 opinie) Zobacz oceny
10
2 138
9
3 130
8
4 114
7
4 711
6
2 023
5
1 056
4
220
3
287
2
27
1
36
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
El Juego del Angel
data wydania
ISBN
9788374956000
liczba stron
608
język
polski
dodał
kasias

Inne wydania

W mrocznej, niebezpiecznej i niespokojnej Barcelonie lat dwudziestych, młody pisarz, żyjący obsesyjną i niemożliwą miłością, otrzymuje od tajemniczego wydawcy ofertę napisania książki, jakiej jeszcze nie było, w zamian za fortunę i, być może coś więcej... Z niezwykłą precyzją powieściopisarską i w charakterystycznym dlań, oszałamiającym stylu, autor "Cienia wiatru" ponownie przenosi nas do...

W mrocznej, niebezpiecznej i niespokojnej Barcelonie lat dwudziestych, młody pisarz, żyjący obsesyjną i niemożliwą miłością, otrzymuje od tajemniczego wydawcy ofertę napisania książki, jakiej jeszcze nie było, w zamian za fortunę i, być może coś więcej... Z niezwykłą precyzją powieściopisarską i w charakterystycznym dlań, oszałamiającym stylu, autor "Cienia wiatru" ponownie przenosi nas do Barcelony Cmentarzyska Zapomnianych Książek, by obdarować nas niezwykłą intrygą, romansem i tragedią poprzez labirynt tajemnic, gdzie czar książek, namiętności i przyjaźni splatają się w mistrzowskiej opowieści.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 654
panna_lovegood | 2014-02-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 lutego 2014

Takie książki jednak trzeba czytać, kiedy ma się wystarczająco dużo czasu. Na wakacjach powiedzmy albo na feriach. One wymagają czasu i zaangażowania. Dobrym książkom trzeba coś dać od siebie. Czytając wtedy, gdy ma się na głowie dużo spraw i trzeba ciągle przerywać, wiele się traci.
Mimo to, chwała Bogu, udało mi się od połowy przeczytać ją jednym tchem. I dzięki temu znowu znalazłam się w starej, magicznej Barcelonie. Zafon sprawia, że powoli zakochuję się w tym mieście, choć nigdy nie widziałam go na oczy.
W tej części serii o Cmentarzu Zapomnianych Książek poznajemy historię Davida Martina, pisarza, o którym bez-metaforycznie można powiedzieć, że sprzedał duszę diabłu. Zgodził się bowiem napisać książkę, stanowiącą podstawę nowej religii na zlecenie Andreasa Corellego. A Corelli, choć trudno jednoznacznie stwierdzić, czy jest diabłem, z pewnością nie ma wiele wspólnego z materialnym światem zwykłych śmiertelników. I ma w sobie coś diabolicznego.
Znowu Zafon dopasowuje formę do treści. Martin ma napisać książkę, która dawałabym ludziom wiarę, sprawiała, że gotowi byliby dla niej zrobić wszystko, nawet zginąć. Zafon stosuje chwyty, których używa jego bohater (albo na odwrót). Pisze prosto, od serca, wyraźnie znacząc granice między dobrem a złem, jednocześnie hipnotyzując. Trochę przesadzone porównanie, bo ta historia to nie nowa religia, ani nikt za nią raczej nie zginie, ale mimo wszystko Zafon potrafi coś w nas zmienić. Jego książki kształtują ludzką wrażliwość.
Ta powieść, jak pozostałe części, przybiera formę kryminalno-detektywistyczną. Główny bohater, chcąc wykręcić się od tego podejrzanego zlecenia, trafia na ślad poprzedniego właściciela domu, z którym związana jest podobna mroczna historia. Nie będę mówić ile ciekawych zwrotów akcji serwuje w związku z tym Zafon, gdyż nawet nie liczyłam. Cała galeria postaci zostaje wplątana w tę niejasną intrygę. Z tym niestety wiąże się jedyny minus tej książki, mianowicie to, że wszystkie główne wydarzenia skumulowane są na końcu.
Zamiast Fermina, solą ziemi jest tutaj Isabella. Jej wątek jest genialne poprowadzony i wywołuje nieraz uśmiech. Właściwie mogę zaryzykować stwierdzenie, że w tej dziewczynie odnalazłam samą siebie. Pełna poświęceń, platoniczna miłość do dużo starszego pisarza, objawiająca się również przez złośliwości i protekcjonalność. W ogóle miłość gra tutaj znaczną rolę. Miłość nieszczęśliwa i traficzna.
Zafon twierdzi, że książki posiadają duszę autora. Myślę, że może być w tym trochę prawdy. W tej najbardziej fanstastycznej części jest ukryty kawał pięknej duszy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Listy do młodego pisarza

Doskonała forma na przekazanie swojej wiedzy i doświadczeń z pisaniem przekazana człowiekowi o to aby pomóc mu zrozumieć istotę pisania.

zgłoś błąd zgłoś błąd