Fala gniewu

Tłumaczenie: Tomasz Wyżyński
Cykl: Dziedzictwo rodu Poldarków (tom 7)
Wydawnictwo: Czarna Owca
7,95 (177 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
31
8
59
7
49
6
11
5
3
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Angry Tide
data wydania
ISBN
9788380154667
liczba stron
624
słowa kluczowe
Tomasz Wyżyński
język
polski
dodała
Ag2S

Kornwalia, 1798–1799 Ross Poldark zasiada w Izbie Gmin jako poseł z Truro – dzieli swój czas między Londynem a Kornwalią i przeżywa rozterki związane ze swoją żoną Demelzą. W dalszym ciągu trwa odwieczny spór z Georgeʼem Warlegganem, a tymczasem Drake, brat Demelzy, nie może zapomnieć o miłości do Morwenny, która poślubiła kogoś innego. Przed nadejściem nowego stulecia dochodzi do serii...

Kornwalia, 1798–1799
Ross Poldark zasiada w Izbie Gmin jako poseł z Truro – dzieli swój czas między Londynem a Kornwalią i przeżywa rozterki związane ze swoją żoną Demelzą. W dalszym ciągu trwa odwieczny spór z Georgeʼem Warlegganem, a tymczasem Drake, brat Demelzy, nie może zapomnieć o miłości do Morwenny, która poślubiła kogoś innego. Przed nadejściem nowego stulecia dochodzi do serii tragicznych wydarzeń. George i Ross tracą ukochaną osobę, a dla Morwenny i Drakeʼa świta promyk nadziei...

 

źródło opisu: https://www.czarnaowca.pl/

źródło okładki: https://www.czarnaowca.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2127
Sillie | 2017-10-02
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Cudownie było wrócić na chwilę do Kornwalii.Przygody Rossa, Demelzy i reszty ekipy wydaja się być bardzo proste, ale mają w sobie dużo uroku i mimo dramatycznych wydarzeń, działają pokrzepiająco. Graham ponownie zabiera nas w swój świat.
W tym tomie sporo miejsca jest poświęcone żalom Rossa do Demelzy o to, że "zniszczyła" ich małżeństwo. Tak jakby zapomniał już, że on sam gwałcąc Elizabeth zrobił to samo. Po zastanowieniu doszłam do wniosku, że nie mam żalu do Demelzy za jej durny w gruncie rzeczy romans z przynudzającym, ckliwym Armitage'm. Ross bardzo ją zaniedbywał w poprzednich latach, zupełnie nie docenił jej starań, walki o byt, wychowywanie dzieci, harówkę w ogrodach i na polu. Nie docenił jej jako matki, żony, kobiety, ani człowieka. On na nią nie zasługuje. Mam wrażenie, że przemawia przez niego jakiś kompleks wyższości cholernego Poldarka. Podobne cechy przejawia Geofrey Charles, ale na razie nie są tak mroczne jak u Rossa.
Relacje Demelzy z jej braćmi to naprawdę uzasadniony element tej historii, nie jest zapychaczem. Moją wielką sympatię ma Drake, a niechęć, kompletną niechęć Samuel. Drake jest pogodny, szczery, pracowity i ma złamane serce z poważnego powodu, nie ponosi winy za to, że nie może być z ukochaną, a mimo to pracuje, ciężko warto dodać i sie nie poddaje. A Samuel ze swoim pieprzeniem o "woli Boga, sprawiedliwości Pana" usprawiedliwia się i jest zwyczajnie irytujący.
Moją wielką sympatię ma Morwenna. Nieszczęśliwa dziewczyna, którą nadambitny parweniusz z ambicjami do Izby Lordów, czyli George, wydał za mąż za obleśnego fetyszystę stóp, kobieciarza, imbecyla z dobrej rodziny i ustawionego w życiu jak pastor, Ossiego Withwortha. Jej małżeństwo to szereg tragedii i niepowodzeń, w których dziewczyna coraz bardziej przypomina zahukane zwierzę, a nie człowieka. Jej mąż zabił w niej godność, szacunek do samej siebie, głęboko zranił, skrzywdził i zwyczajnie unieszczęśliwił.
Ten opis, być może zbyt emocjonalny, nie oddaje w pełni spektrum tych emocji jakie daje lektura książki. Postaci są odmalowane plastyczne, z wdziękiem, ale realistycznie, nie ma w tej powieści miejsca na przesadę, a wiernie opisaną rzeczywistość.
Elizabeth, no cóż. Zrobiła wszystko żeby przetrwać, dla mnie to postać zagadka, czy jest bezbarwna i nijaka jak sądzą niektórzy? Nie wiem. Dla mnie jest kobietą swoich czasów, tak została wychowana i tak postępuje. Zaborczo kocha swojego pierwszego syna, martwi mnie jej stosunek do Valentine'a. Wiadomo już na tym etapie z całą pewnością, że mały jest synem Rossa, owocu gwałtu, a nie George'a. ale Elizabeth nieustająco przysięgała, że to syn jej męża. Tu się jej nie dziwię, bo walczyła o przetrwanie i przyszłość niewinnego małego człowieka. Nie rozumiem zupełnie jej zachowania pod koniec książki...albo inaczej, rozumiem, ale nie podoba mi się to. A jeszcze bardziej nie podoba mi się to w jaki sposób skończyła. Poczułam głęboki smutek, że tak posągowo piękna, dumna kobieta, mogła tak tragicznie skończyć.
Książka zawiera znakomicie odmalowany, zgodny z historiografią obraz klarującej się burżuazji, zażyłości i zależności panującymi pomiędzy lordami, a bogaczami aspirującymi do klasy wyższej.
Nie do końca zgodnie z realiami historycznymi są za to te "luźne" stosunki i nie ostro wyrysowany podział pomiędzy klasą ziemiańską a biedotą. Jako historyk wiem, że to wyglądało trochę inaczej, ale nie jest to na tyle karygodnie złamane, żebym się czuła z tym źle. Demelza jest córką górnika, więc siłą rzeczy jej i Rossa relacje są bardziej przyjacielskie z górnikami i biedotą.
Polecam książkę, ze względu na to ciekawą historię jaką przedstawia.To wciąż literatura obyczajowa, ale nie romansidło. Połowę książki stanowią opisy zależności kopalnianych, afery bankowe, ówczesne wojny i ich wpływ na handel, przemysł, a także warunki życia. Po prostu polecam, i czekam z utęsknieniem na kolejne tomy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rozstrzygnięcie Callie i Kaydena

Kiedy przeczytałam ostatnią stronę Rozstrzygnięcia Callie i Kaydena, a potem zwlekająco zamknęłam książkę, zaczęłam tępo wpatrywać się w tylną stronę...

zgłoś błąd zgłoś błąd