Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kongres futurologiczny. Opowiadania Ijona Tichego

Seria: Dzieła Stanisława Lema
Wydawnictwo: Agora SA
7,82 (699 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
53
9
204
8
163
7
191
6
44
5
30
4
3
3
9
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375524024
liczba stron
218
język
polski

Inne wydania

Akcja opowiadania rozpoczyna się w nieodległej, w stosunku do czasu powstania utworu, przyszłości – przypuszczalnie na przełomie XX i XXI wieku. Ijon Tichy bierze udział w Ósmym Światowym Kongresie Futurologicznym, obradującym nad problemem przeludnienia. Już pierwszych kilka akapitów buduje obraz świata targanego konwulsjami wybuchów społecznych, skrajnie niestabilnego politycznie. Pozycja...

Akcja opowiadania rozpoczyna się w nieodległej, w stosunku do czasu powstania utworu, przyszłości – przypuszczalnie na przełomie XX i XXI wieku. Ijon Tichy bierze udział w Ósmym Światowym Kongresie Futurologicznym, obradującym nad problemem przeludnienia. Już pierwszych kilka akapitów buduje obraz świata targanego konwulsjami wybuchów społecznych, skrajnie niestabilnego politycznie.

Pozycja zawiera także:
Czy ktoś manipuluje światem? Rozmowa z prof. Edmundem Wnuk-Lipińskim o przewidywaniu przyszłości, manipulowaniu społeczeństwem.
Futurologia i uczniowie czarnoksiężnika . Posłowie prof. Jerzego Jarzębskiego

 

źródło opisu: http://kulturalnysklep.pl

źródło okładki: http://kulturalnysklep.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1629
Krzysztof Baliński | 2011-03-22
Przeczytana: 15 lutego 2007

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Bardzo ciekawa wizja przyszłości w wykonaniu Stanisława Lema, wybitnego pisarza sciencie fiction.

Mamy tu nawiązania do klasyków gatunku. Począwszy od Wellsa motyw podróży w czasie. Choć jest to nieco inna podróż, nieintencjonalana, po prostu jest to sen. Głównemu bohaterowi Ilionowi Tichy'emu śni się w czasie zamieszek, które maja miejsce gdy obraduje kongres futurologiczny, że przez prawie całe stulecie był zahibernowany i obudził się w r. 2098. Przy okazji wyszło na to swoją drogą, że Lem był prorokiem, bo w dzisiejszych czasach gdy obradują przywódcy świata, czy to w Davos czy innych tego typu miejscach, zaraz antyglobaliści robią zadymy. Ale wracając do wiodącego wątku, ta podróż nie była zaplanowana, w przeciwieństwie jak to było u Wellsa, co nie ma istotnego znaczenia, bo miała miejsce.
Od Huxleya Lem zaczerpnął pomysł, że ludzkość jest naćpana, bo narkotyki podaje się ludziom celowo ponieważ nie byliby w stanie znieść, że cywilizacja jest u progu zagłady. U Huxleya była to pustka, bo ludzie byli puści, pozbawieni człowieczeństwa, a u Lema ludzie, żyją w ułudzie prawdy. Ludzie chcą konsumować, bo konsumowanie jest trendy, czy cool, ale, że nie mają co konsumować, bo wszystkie siły witalne planety zostały wyczerpana konsumują iluzje.
Mamy nawiązanie do Bradbury'ego, nie tylko dlatego, że nie ma książek, można pochłaniać dowolne treści zażywając odpowiedni specyfik, ale również dlatego, że mamy formalną demokrację, ale de facto system władzy nie różni się tym co proponuje Orwell i Huxley. System władzy jest korporacyjny, u Lema rządzą naukowcy i politycy, którzy obradują na tajnych kongresach futurologicznych.
Sprawa jest jak najbardziej poważna, dotyczy problemu maskowania, czyli wciskania ludziom iluzji. U progu nieuchronnego zlodowacenia Nowego Yorku jest to z roku na rok trudniejsze. Po prostu społeczeństwa jest ogłupiane, żeby można było nim manipulować. A władzę sprawuje jakiś Orwellowski Wielki Brat, choć nie ma tu komunistycznego kultu jednostki, widać ten Wielki Brat jest podobny do tego u Bradbury'ego i Huxleya nie potrzebuje tego, wystarczy mu, że ma władzę nad światem.

Czyli Lem nawiązuje do najlepszych, co wcale jego wielkości nie umniejsza, bo jego pomysły są przednie i oryginalne, uzupełniają w ciekawy sposób koncepcje omawianych autorów. Nowomowa u Lema wcale nie jest gorsza od tej Orwellowskiej. Lem dowiódł, nie tylko w tej książce, że doskonale bawi się językiem pisanym, tworzy zupełnie nowe słowa, których nie ma w rzeczywistości, i tutaj ten literacki dar w pełni wykorzystuje. Oryginalna jest koncepcja ochłodzenia się klimatu. Nie zapominajmy o jednym książka została wydana w 1971 r. a wtedy dyskusja o zmianach klimatu nie była powszechna tak jak teraz, tym bardziej trzeba docenić wiedzę sensu stricte naukowa Lema. Mamy także problemy przeludnienia. W 2098 r. mamy 69 miliardów ludzi, to dane oficjalne, przypuszcza się, że kolejne 26 miliardów to ludzie zatajeni.
Mówi to nam o tym, że były podejmowane takie próby kontroli urodzeń, tyle, że nie zdały egzaminu z jakiś przyczyn. Więc w tej wizji liczba ok 100 miliardów, musiała planetę wykończyć. To też jest swego proroctwo, taka próba kontroli urodzeń została podjęta w Chinach, i tam siłą rzeczy są również ludzie zatajeni, zwłaszcza na wsiach, gdzie ludzie są bardziej odporni na dekrety władzy i przywiązani do tradycji. Na szczęście, wygląda na to, że ta wizja się nie sprawdzi przynajmniej w bieżącym stuleciu, bo w najbliższych dziesięcioleciach wzrost ludności świata będzie raczej stagnacyjny niż dynamiczny, jak to miało miejsce w XX stuleciu. Ale w każdym bądź razie refleksja o klimacie i explozji demograficznej jest nowością. Tego tematu wspomnieni autorzy nie podejmują.


Całość "Kongresu futurologicznego" jest spójna i logiczna.
Polecam, warto przeczytać.
Warto, ponieważ jak to sam Lem przewrotnie powiedział, "Chcesz ukryć wiedzę co będzie w r. 2060 napisz powieść science fiction, nikt tego na poważnie nie weźmie"

Ad.
1. H. G. Wells, Wehikuł czasu, napisana 1895
2. A. Huxley, Nowy wspaniały świat, napisana 1932
3. G. Orwell, Rok 1984, napisana 1949
4. R. Bradbury, 451 stopni Fahrenhaita, napisana 1953
5. S. Lem. Kongres futurologiczny, napisana 1971

(dane: Wikipedia)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Utracona Bretania

Po przeciętnej pierwszej części lekki wzrost formy. Zaczyna się robić ciekawiej, akcja przyspiesza i już nie ocieka banałem. Bohaterowie też nabiera...

zgłoś błąd zgłoś błąd