Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kongres futurologiczny. Opowiadania Ijona Tichego

Seria: Dzieła Stanisława Lema
Wydawnictwo: Agora SA
7,8 (686 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
52
9
199
8
158
7
188
6
45
5
30
4
3
3
9
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375524024
liczba stron
218
język
polski

Inne wydania

Akcja opowiadania rozpoczyna się w nieodległej, w stosunku do czasu powstania utworu, przyszłości – przypuszczalnie na przełomie XX i XXI wieku. Ijon Tichy bierze udział w Ósmym Światowym Kongresie Futurologicznym, obradującym nad problemem przeludnienia. Już pierwszych kilka akapitów buduje obraz świata targanego konwulsjami wybuchów społecznych, skrajnie niestabilnego politycznie. Pozycja...

Akcja opowiadania rozpoczyna się w nieodległej, w stosunku do czasu powstania utworu, przyszłości – przypuszczalnie na przełomie XX i XXI wieku. Ijon Tichy bierze udział w Ósmym Światowym Kongresie Futurologicznym, obradującym nad problemem przeludnienia. Już pierwszych kilka akapitów buduje obraz świata targanego konwulsjami wybuchów społecznych, skrajnie niestabilnego politycznie.

Pozycja zawiera także:
Czy ktoś manipuluje światem? Rozmowa z prof. Edmundem Wnuk-Lipińskim o przewidywaniu przyszłości, manipulowaniu społeczeństwem.
Futurologia i uczniowie czarnoksiężnika . Posłowie prof. Jerzego Jarzębskiego

 

źródło opisu: http://kulturalnysklep.pl

źródło okładki: http://kulturalnysklep.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3289)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 179
vattghern76 | 2013-09-19
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, 2013
Przeczytana: 19 września 2013

ARCYMISTRZOSTWO słowa! W "Kongresie" Lem prawdziwie ZACHWYCA przezabawnymi lingwistycznymi konstrukcjami, absurdalną, groteskową akcją i fabułą oraz jak zwykle niesamowitą wizją naszej przyszłości: tym razem utopią i antyutopią w jednym.

Fanem Tichego nie byłem i nie jestem jakoś nadal. Jednak STYL tych opowieści - głównie Kongresu - to moje subiektywne Mistrzostwo Świata! Konsumując czytelniczo tę historię zwyczajnie nie sposób nie parskać co chwila opętańczym śmiechem! Cóż za pomysły, jakaż gra słów! Cudowny dowcip i takaż inteligencja!

"Dzienniki Gwiazdowe", "Kongres Futurologiczny" jak i pozostałe opowiadania z Ijonem Tichym w roli głównej to ABSOLUTNY Kanon SF i pozycje skandalicznie OBOWIĄZKOWE do czytelniczego obcowania! To prawdziwa, inteligentna, problemowa oraz wizjonerska FANTASTYKA okopcona mniej lub bardziej komiczną GROTESKĄ.

Polecać zatem nie wypada - to trzeba znać! KONIECZNIE! Choć ocena u mnie nieco niższa. Pirx rządzi i koniec!

książek: 1583
Krzysztof Baliński | 2011-03-22
Przeczytana: 15 lutego 2007

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Bardzo ciekawa wizja przyszłości w wykonaniu Stanisława Lema, wybitnego pisarza sciencie fiction.

Mamy tu nawiązania do klasyków gatunku. Począwszy od Wellsa motyw podróży w czasie. Choć jest to nieco inna podróż, nieintencjonalana, po prostu jest to sen. Głównemu bohaterowi Ilionowi Tichy'emu śni się w czasie zamieszek, które maja miejsce gdy obraduje kongres futurologiczny, że przez prawie całe stulecie był zahibernowany i obudził się w r. 2098. Przy okazji wyszło na to swoją drogą, że Lem był prorokiem, bo w dzisiejszych czasach gdy obradują przywódcy świata, czy to w Davos czy innych tego typu miejscach, zaraz antyglobaliści robią zadymy. Ale wracając do wiodącego wątku, ta podróż nie była zaplanowana, w przeciwieństwie jak to było u Wellsa, co nie ma istotnego znaczenia, bo miała miejsce.
Od Huxleya Lem zaczerpnął pomysł, że ludzkość jest naćpana, bo narkotyki podaje się ludziom celowo ponieważ nie byliby w stanie znieść, że cywilizacja jest u progu zagłady. U Huxleya...

książek: 0
| 2013-10-23

Stanisław Lem pod koniec życia zwykł mawiać, że przestał pisać fantastykę z kilku powodów. Jednym z nich był fakt, że rzeczywistość dogoniła(a nawet przegoniła) jego śmiałe przewidywania, wody opadły, a łódź podwodna pełna imaginacji autora, trafiła na twarde podłoże. W przypadkach wielu pisarzy SF, taki obrót wypadków był początkiem ich końca. Proza Lema broni się jednak w pięknym stylu. Głębia przemyśleń i filozofia pochylająca się nad przyszłością ludzkiej egzystencji jest w Kongresie Futurologicznym przejmująca do głębi.

Znany nam dobrze z Dzienników Gwiazdowych Ijon Tichy, zostaje zaproszony na tenże kongres, podczas którego dochodzi do poważnych zamieszek, a sam bohater zostaje poddany działaniu silnych halucynogenów. Zaczyna się podróż, lecz tym razem nie między układami planetarnymi i galaktykami, a wewnątrz meandrów połączeń neuronalnych składających się na ludzki umysł.

Jest nas coraz więcej i więcej. Palące problemy jak głód i brak miejsca do życia, są połową...

książek: 2543
Dariusz Karbowiak | 2014-02-28
Przeczytana: 27 lutego 2014

Czytając książkę SF napisaną blisko pół wieku temu można spojrzeć z perspektywy czy coś przewidziano przez futurologów.
Otóż książka Lema – Mistrza Lema „Kongres futurologiczny” jest właśnie takim dziełem, który skłania do pewnych refleksji. Trzeba zastanowić się czyż nie żyjemy w świecie Farmakokracji? Wszędzie pojawiają się reklamy specyfików na wszystko. Owa reklama jest niczym hapunktowa rzeczywistość do której dążymy. Ciuchy, sprzęty i inne gadżety reklamowane przez aktualnych cele brytów, sprawiają, że niektóre osoby zapominają o swoim wyglądzie. Wydaje im się, że ubierając się jak gwiazdka sezonowej piosenki pop przybiera jej postać. W wyhalucynowanym świecie reklamy znikają mankamenty rzeczywistości m.in. nadwaga, która powstaje w wyniku spożywania na co dzień dań na które składa się z „po prostu ekstrakt trawy i buraka pastewnego, namoczony w chlorowanej wodzie i zmielony z rybią mączką; zwykle dodaje się kostnego kleju i witamin, omaszczając maź syntetycznym smarem,...

książek: 330
Jędrek | 2013-09-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 sierpnia 2013

Zapowiada się niezbyt ciekawie ale rozwija znakomicie. Lem bowiem znalazł taki pomysł fabularny, który pozwolił mu w bardzo atrakcyjny sposób przedstawić swoje pomysły przyszłego rozwoju cywilizacji ziemskiej.
"Kongres futurologiczny" Lema z 1970 roku to popis różnych prognoz przyszłości. Ponad tym podobna jak w Matrixie idea władzy oszukującej ludzkość idyllicznymi wizjami
Na początek spory fragment poświęcony zamachowcowi na życie papieża, a to było przecież dekadę przed tym co spotkało naszego rodaka. Skąd mu to przyszło do głowy?
Lem wykorzystuje okazję by przedstawić wiele zagrożeń jakie niesie ze sobą przyszłość, a zwłaszcza przeludnienie. Jeszcze ciekawsze są różne wynalazki w tym "siążki", które zjedzone napełniają nas zawartą w nich wiedzą. Ciekawe kiedy dojdziemy do takiego środka, który pozwoli bez udziału świadomości utworzyć w ludzkim mózgu połączenia nerwowe odpowiadające za określoną wiedzę lub umiejętności. Trudno chyba to będzie zrealizować przez konsumpcję, a...

książek: 713
keskese | 2016-08-29
Na półkach: Przeczytane

Zazwyczaj po przeczytaniu danej książki nie brakuje mi słów w kwestii krótkiej recenzji czy po prostu wypowiedzenia swojego zdania na jej temat; przeczytałam "Nagi Lunch" i inne Burroughsa, przebrnęłam przez Dukaja i z czasem zaczęłam mieć z tego nieziemską frajdę, uwielbiam ambitne pozycje z "Uczty Wyobraźni"... Ale tego, co zaserwował mi Lem w "Kongresie futurologicznym", to się nie spodziewałam. Jedno wielkie WTF. A spodziewałam się jakiejś futurystycznej opowiastki o zebraniu naukowców z morałem... Zaatakował mnie natomiast Lem ironiczny, katastroficzny i psychodeliczny.

Swoją drogą, to fenomenalne są te nowe okładki. Bardzo klimatyczne i utrzymane w przyciągającym oko stylu, zdobią półkę.

książek: 747
dziś_jutro_czytam | 2017-03-02
Przeczytana: 02 marca 2017

Nie chcąc powielać w nieskończoność pozytywnych opinii, dodam tylko od siebie, że najbardziej zachwycił mnie cięty, ostry, złośliwy język; oraz super inteligentny humor, ironia, absurd i sarkazm rodem z Gombrowicza czy Mrożka ("na szczęście" wszyscy trzej autorzy nie żyją, więc żadnego nie urazi to porównanie).

książek: 110
sensejMichał | 2015-08-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2015 rok

Lem to obce cywilizacje.. Lem to inne planety, Lem to drogi kontaktu międzygwiezdnego.. Lem to naukowa teoria wszechświata.. A tutaj, w tym opowiadaniu, jakby przeciwnie: są ludzie, jest ziemia, jest humor. Naturalną częśćią wspólną jest wyobraźnia. Która w tej książce daje popis, na równi w umiejętnościami lingwistycznymi i literackimi.

Na początku książki można być nieco zaskoczonym mnogością abstrakcji. Praktycznie co krok, co chwilę natrafiamy na dziwną sytuację, czy osobę. Zadajemy sobie pytanie: po co aż tyle? Przecież co za dużo... Musimy wykazać się cierpliwością, gdyż wszystko zostanie wyjaśnione. Do rzeczy: opowiadanie ma nieformalny podział na 2 okresy czasowe poróżnione dziesiątkami lat (ok 50?), a spowodowane hibernacją. W pierwszym, ludzkość wynalazła środki aerozolowe, które mogą podowować napady miłości, udobruchania, używane na skalę militarną (komiczne sytuacje, gdy narrator kopie się i bije, by wyjść ze stanu wszechmiłości, czy żołnierze błagający o karę)....

książek: 496
ishara | 2016-12-14
Przeczytana: 05 grudnia 2016

Po Pilocie Pirxie (w podstawówce) i 'Edenie' (dwa miesiące temu) myślałam, że już nie pokocham Lema. Jednak 'Kongres futurologiczny' zmienił wszystko i zostałam wierną fanką Lema na zawsze. 'Kongres..' to jedna z najlepszych książek s-fi jakie dane mi było przeczytać, a w tym przypadku raczej odsłuchać. Bohater, Ijon Tichy, jest uczestnikiem kongresu futurologicznego w Costaricanie, który zostaje przerwany na skutek wybuchu zamieszek i starć pomiędzy siłami rządowymi i rebeliantami. W walce użyta zostaje broń chemiczna wywołująca bardzo silne halucynacje i choć bohater zdaje sobie na początku sprawę z obecności w powietrzu halucynogenów, powoli traci zdolność odróżniania rzeczywistości od sennych majaków. Wraz z Ijonem przenosimy się do ultranowoczesnej przyszłości, gdzie nie ma starości, biedy, głodu i wojen. Jednak Ijon, jak na naukowca przystało, nie daje się zwieść fasadzie nowego porządku, lecz próbuje dociec przyczyn tego stanu rzeczy i odkryć prawdziwą naturę zjawisk....

książek: 1194
Robert Stokowiecki | 2014-05-04
Przeczytana: 22 kwietnia 2014

Kongres futurologiczny Lema wydaje się trochę przekoloryzowany, momentami zabawny, a raczej prześmiewczy. Jednak czy nie jest to wizja świata, która się spełnia w tej chwili? Wystarczy, że zamiast środków chemicznych podstawimy wszelkiego rodzaju środki masowego przekazu, zalewające nas reklamami, zbędnymi i często nie prawdziwymi informacjami, które pokazują nam świat jaki chcą byśmy widzieli a nie jaki jest naprawdę. Warto skonfrontować to z niskobudżetowym "Oni żyją" Johna Carpentera.

zobacz kolejne z 3279 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Poluj na kody… i czytaj za darmo. Startuje akcja Czytaj KRK!

Jutro startuje Czytaj KRK! - inicjatywa Krakowskiego Biura Festiwalowego, dzięki której czytelnicy będą mogli bezpłatne wypożyczyć e-bookowe nowości i bestsellery największych wydawnictw w kraju i korzystać z nich za pośrednictwem… własnego telefonu! 


więcej
„Konto Godne Polecenia Książkowym Molom” - wyniki konkursu

Właśnie zakończyła się pierwsza edycja konkursu na recenzję miesiąca organizowanego we współpracy z Bankiem Zachodnim WBK. Z przyjemnością ogłaszamy, kto został szczęśliwym posiadaczem iPada Mini, a kto wygrał czytniki Kindle Paperwhite.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd