Tajemnicza śmierć Marianny Biel

Cykl: Szymon Solański (tom 1) | Seria: Kryminał pod psem
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,73 (361 ocen i 99 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
23
8
69
7
105
6
89
5
31
4
13
3
13
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788327156044
liczba stron
304
język
polski

W piwnicy chorzowskiego familoka zostają znalezione zwłoki Marianny Biel, dawnej gwiazdy miejscowego teatru. Choć aktorka mieszkała w tym miejscu od lat, nikt z lokatorów nie zauważył jej zniknięcia. Policja lekceważy sprawę i szybko dochodzi do wniosku, że to nieszczęśliwy wypadek. Tylko Szymon Solański, zwolniony z pracy policjant, jest przekonany, że mogło to być morderstwo. W śledztwie...

W piwnicy chorzowskiego familoka zostają znalezione zwłoki Marianny Biel, dawnej gwiazdy miejscowego teatru. Choć aktorka mieszkała w tym miejscu od lat, nikt z lokatorów nie zauważył jej zniknięcia. Policja lekceważy sprawę i szybko dochodzi do wniosku, że to nieszczęśliwy wypadek. Tylko Szymon Solański, zwolniony z pracy policjant, jest przekonany, że mogło to być morderstwo. W śledztwie wspiera go Gucio, przygarnięty ze schroniska kundelek.

Książka powstała z wielkiej miłości do zwierząt i równie wielkiego, choć szorstkiego uczucia do Śląska. Marta Matyszczak opowiada o współczesnym Chorzowie w ogóle, a o mrocznych tajemnicach mieszkańców pewnego familoka w szczególności. Niewielu rodzimych autorów potrafi tworzyć słodko-gorzkie, skrzące się humorem historie kryminalne. Zaryzykuję twierdzenie, że Matyszczak jest w tej dyscyplinie kryminalnej mistrzynią. Prawdziwą /Robert Ostaszewski

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
uncafeconlibros książek: 901

Kryminalne śledztwo oczami psa

Są tacy autorzy, co do których intuicyjnie czujemy, że ich książki to dokładnie to, czego w literaturze szukamy. Tak właśnie w moim przypadku było z Martą Matyszczak – blogerką i założycielką Kawiarenki kryminalnej, a prywatnie przesympatyczną Ślązaczką. Kobieta, która przeczytała tyle kryminalnych historii, w końcu zdecydowała się stworzyć własną i zaskoczyła czytelników niezwykłym narratorem.

W chorzowskim schronisku dla bezdomnych zwierząt psie życie nie jest lekkie. Co prawda jego pracownicy dbają o podopiecznych jak tylko mogą, ale wiadomo, że domowego ogniska spragnionym miłości zwierzakom zapewnić nie są w stanie. Gucio przebywa tam już od pewnego czasu i traci nadzieję na odmianę swego losu. Nie dość, że nie jest rasowy, to jeszcze brakuje mu jednej łapy, a młodzieńcze lata świetności już dawno ma za sobą. Kiedy więc zostaje wybrany do udziału w schroniskowej paradzie kundelków wie, że to być może jego ostatnia szansa na znalezienie domu.

Gucio trafia na Szymona Solańskiego, byłego policjanta, aktualnie prywatnego detektywa, o nieco szorstkim obejściu, ale miękkim sercu, który postanawia adoptować psa i wkrótce wraz z nim wprowadza się do obskurnego familoka położonego przy chorzowskiej ulicy 11 listopada. Życie nie lubi jednak nudy więc wraz z nowymi lokatorami pod dom podjeżdża policja, która ma za zadanie ustalić jak zginęła Marianna Biel – dawna gwiazda miejskiego teatru i mieszkanka kamienicy. Szybko okazuje się, że głównymi podejrzanymi są pozostali...

Są tacy autorzy, co do których intuicyjnie czujemy, że ich książki to dokładnie to, czego w literaturze szukamy. Tak właśnie w moim przypadku było z Martą Matyszczak – blogerką i założycielką Kawiarenki kryminalnej, a prywatnie przesympatyczną Ślązaczką. Kobieta, która przeczytała tyle kryminalnych historii, w końcu zdecydowała się stworzyć własną i zaskoczyła czytelników niezwykłym narratorem.

W chorzowskim schronisku dla bezdomnych zwierząt psie życie nie jest lekkie. Co prawda jego pracownicy dbają o podopiecznych jak tylko mogą, ale wiadomo, że domowego ogniska spragnionym miłości zwierzakom zapewnić nie są w stanie. Gucio przebywa tam już od pewnego czasu i traci nadzieję na odmianę swego losu. Nie dość, że nie jest rasowy, to jeszcze brakuje mu jednej łapy, a młodzieńcze lata świetności już dawno ma za sobą. Kiedy więc zostaje wybrany do udziału w schroniskowej paradzie kundelków wie, że to być może jego ostatnia szansa na znalezienie domu.

Gucio trafia na Szymona Solańskiego, byłego policjanta, aktualnie prywatnego detektywa, o nieco szorstkim obejściu, ale miękkim sercu, który postanawia adoptować psa i wkrótce wraz z nim wprowadza się do obskurnego familoka położonego przy chorzowskiej ulicy 11 listopada. Życie nie lubi jednak nudy więc wraz z nowymi lokatorami pod dom podjeżdża policja, która ma za zadanie ustalić jak zginęła Marianna Biel – dawna gwiazda miejskiego teatru i mieszkanka kamienicy. Szybko okazuje się, że głównymi podejrzanymi są pozostali lokatorzy…

Marta Matyszczak stworzyła kryminalną historię napisaną z wdziękiem i lekkością. Zagadka śmierci aktorki stanowi oś fabuły, która jednak swobodnie dryfuje również wokół innych tematów, jak choćby ulotność sławy i młodości czy troska o dobro zwierząt. To także portret śląskiej ulicy, w której szeroko pojmowana tradycja łączy się z nowoczesnością, a wokół często zdewastowanych familoków budowane są apartamentowce. Przekaz ten – choć na wskroś „hanyski” przemówi nie tylko do mieszkańców Górnego Śląska, ale także innych zakątków kraju.

„Tajemnicza śmierć…” to również doskonale wykreowani bohaterowie. Choć sam Szymon zdaje się wpisywać idealnie w obowiązujące we współczesnym kryminale kanony (mnie osobiście do złudzenia przypominał bohatera serii o Cormoranie Strike’u autorstwa Roberta Galbraitha), to już Róża – przyjaciółka detektywa i najważniejsza postać kobieca – jest zaprzeczeniem wyobrażeń o literackiej heroinie: pije, przeklina, a jej waga odbiega nawet od najbardziej zawyżonej normy. To głównie ona skupia na sobie sympatię czytelnika, skutecznie odwracając uwagę od Szymona. Prócz tego duetu mamy jeszcze tradycyjną śląską „omę”, której życiową pasją jest wciskanie nosa w nie swoje sprawy i wystawanie całymi dniami w oknie w charakterze osiedlowego monitoringu, dwóch zwaśnionych bliźniaków w ciasnej kawalerce i trzyosobową rodzinę z wieloma sekretami.

Osobno wspomnieć należy o najważniejszym bohaterze – psie Guciu. Nie dość, że u boku swojego pana rozwiązuje on kryminalną zagadkę, to jeszcze rozśmiesza czytelników do łez. Autorka postanowiła bowiem uczynić Gucia narratorem części książki i musicie mi uwierzyć, że świat widziany psimi oczami wygląda o wiele ciekawiej niż zwykle. Gucio, poza sprawami naprawdę ważnymi, jak chociażby pochłanianie kolejnych parówek, prowadzi wnikliwą analizę zupełnie nieracjonalnych ze zwierzęcego punktu widzenia zachować otaczających go ludzi, którzy czasami nie zauważają nawet najbardziej oczywistych rzeczy.

„Tajemnicza śmierć Marianny Biel” to książka, która spodoba się nie tylko miłośnikom kryminału. Zabawna i interesująca historia, obyczajowe tło, które zaciekawia, ale nie przytłacza i niezwykły narrator to niewątpliwe atuty debiutu Marty Matyszczak. Książka sprawdzi się idealnie w czasie urlopu i pozwoli na relaks po ciężkim dniu pracy. Kto ją przeczyta, podobnie jak ja, z niecierpliwością będzie oczekiwać na premierę kolejnej części serii „Kryminału pod psem”.

Anna Szterleja

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1034)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 607
Kiwi_Agnik | 2017-07-16
Przeczytana: 15 lipca 2017

Dobra książka okraszona - świetnie pasującym - czarnym humorem, który wręcz pokochałam, śmiałam się w kułak, więc powieść umiliła mi wolny czas, najlepiej jak mogła.

Może i fabuła i motyw zbrodni nie są jakoś specjalnie wymyślne, to jednak język powieści - swoją drogą bardzo mi bliski - jak i narrator, który jest kuriozalny i niesamowicie czarujący i ujmujący, spowodował, że strasznie... dobrze się bawiłam czytając książkę pani Marty.

Na koniec dodam, że urodziłam się i wychowałam w Chorzowie i mam niemal identyczne podejście, czyli wielkie, ale szorstkie uczucie do tego miasta.
Zmieniłam miejsce zamieszkania i przeprowadziłam się z Górnego na Dolny Śląsk, więc fajnie było po przechadzać się po swojskich ulicach Chorzowa razem z autorką i niemal namacalnie znaleźć się w miejscach - nie zawsze odzwierciedlające prawdę, ale właśnie o to chodzi, bo to przecież fikcja literacka - które autorka opisuje i razem z Guciem penetrować okolice znajomego i jakże ciekawego miasta.

Polecam.

książek: 1051
Stokrotka | 2018-07-02
Przeczytana: 01 lipca 2018

„Tajemnicza śmierć Marianny Biel” to kryminał Marty Matyszczak. Głównym bohaterem jest Szymon Solański – dawniej policjant, teraz prywatny detektyw. Dzielnie sekunduje mu dziennikarka Róża Kwiatkowska i przygarnięty ze schroniska pies Gucio.
Akcja dotyczy poważnych problemów i zagadnień (śmierć, samotność, alkoholizm, choroba psychiczna, zdrada), ale sposób narracji rozmywa tę powagę – jest zabawnie, ironicznie, sympatycznie. Najbardziej bawiły mnie fragmenty, w których Gucio dochodził do głosu i opisywał świat przedstawiony z perspektywy wiecznie głodnego i ciekawskiego psa. Interesującym pomysłem były też tytuły rozdziałów, które autorka zaczerpnęła ze znanych związków frazeologicznych.
Z chęcią przeczytam o kolejnym śledztwie Solańskiego i Gucia, w tym celu sięgnę po „Zbrodnię nad urwiskiem”.

książek: 261

"No bo sami powiedzcie, czym my, biedne psy, zasłużyłyśmy sobie na taką litanię? Psia twoja mać. Pogoda pod psem. Nienawidzić kogoś jak psa. Zimno jak w psiarni. Zejść na psy.(Moim zdaniem niejednemu by się przydało). I najlepsze: Łże jak pies. Czy kto widział kiedyś, żeby jakiś pies kłamał? To było wbrew logice i rozsądkowi."

Bardzo sympatyczna książeczka dla miłośników czworonogów, pardon, trójnogów i nie tylko. Gucio to detektyw pełną gę... pełnym pyszczkiem. Tropi, waruje, prześladuje superchudego pinczerka mieszkającego po sąsiedzku, a przy okazji pomaga rozwiązać zagadkę "tajemniczej śmierci Marianny Biel". Duży plus za humor(!),sam pomysł na kryminał pod psem, głównego (zwierzęcego) bohatera i "klimatyczne" tytuły rozdziałów. Mały minus za warstwę morderczo-dochodzeniową, bo mam wrażenie, że była najsłabszym punktem książki.

książek: 472
Angelic | 2017-11-28
Przeczytana: 28 listopada 2017

"Tajemnicza śmierć Marianny Biel" jak na pisarski debiut, jest w mojej opinii książką bardzo dobrą.
W Chorzowskim familoku, dochodzi do morderstwa wiekowej gwiazdy teatru, a większość lokatorów wygląda jakby miało coś na sumieniu. Kiedy były policjant i niedoszły detektyw wprowadza się do budynku, postanawia odnaleźć mordercę samotnej kobiety. Dodając do równania pulchną przyjaciółkę dziennikarkę, mieszkającą piętro niżej i przygarniętego ze schroniska kundelka "Gucia", zaczyna robić się śmiesznie i ciekawie.
Najprzyjemniej czytało mi się fragmenty napisane z perspektywy naszego psiaka, co obrazuje jeden z nich:

"Chociaż przyznam się bez bicia, że jakbym już takiego kocimocza dorwał, to sam bym nie wiedział, co z nim począć. Zeżreć bym się brzydził. Ugryźć to niehumanitarnie. Naszczekać do rozsądku - to i tak nie zrozumie."

Wszystko zostało podane bardzo zgrabnie, zastanawiałam się jednak czy relacje międzyludzkie nie są aż nazbyt pogmatwane, a wątki pokomplikowane na siłę....

książek: 902
Nina | 2017-09-22
Na półkach: Przeczytane, Ebook, 2017
Przeczytana: 22 września 2017

Bardzo to było przeciętne niestety. Niby znalazło się w tym dziełku wszystko, co w dobrej komedii kryminalnej znaleźć się powinno, tyle że mnie nie porwało. Nie śmiałam się w głos, nie bawiłam się tak, jak spodziewałam się po opiniach. Cóż, królowa kryminału, tego typu kryminału była i jest dla mnie tylko jedna - to moja ukochana Chmielewska. Trzeba nie lada talentu, żeby jej dorównać. Tym razem się nie udało. Nie było jednak tragicznie, bo jednak doczytałam do końca. Co więcej, zamierzam przeczytać kolejną część, gdyż już siedzi i czeka na moim Kindelku. Ale jeszcze nie dziś...

książek: 376
smallangel | 2018-08-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 sierpnia 2018

"Tajemnicza śmierć Marianny Biel" brzmi tak soczyście, że nie mogłam odmówić sobie lektury tej książki. Kwiecisty język towarzyszy nam nie tylko na okładce, ale i podczas całej podroży po Chorzowie i okolicach.
Cała historia napisana została z dużym puszczeniem oka do czytelnika i tylko w ten właśnie sposób może zostać odebrana. Każda inna interpretacja nie tylko spali na panewce, ale także doprowadzi czytelnika do rozstroju nerwowego.
Kryminał wyróżnia się swoim własnym stylem i z nie przesadzę jeśli napiszę, że jest to styl zdecydowanie oryginalny. Marta Matyszczak akcję umieściła na Śląsku i tu kolejny plus, ponieważ niewiele jest książek o tym rejonie Polski, aby nie było patetycznie, nudno albo ubogo. Jestem pełna podziwu dla autorki i mimo, że nie jestem wielką fanką humorystycznych przygód z dreszczykiem, ta zapadnie w mojej pamięci jako soczysta i lekka.

książek: 1514
eduko7 | 2018-05-28
Przeczytana: 25 maja 2018

Moje pierwsze spotkanie z Panią Martą i to całkiem udane. Jej debiutancką komedię kryminalną należy uznać za posiadającą wiele walorów. Od razu widać, że Pani Marta świetnie zna Chorzów oraz realia życia w familoku. Kapitalnie pokazuje rozwój wydarzeń z dwóch perspektyw: Gucia i Szymona. Przyznam, że ten pierwszy skradł moje serce, zaimponował mi trafnością spostrzeżeń, głębią przemyśleń w stylu: „czym my, biedne psy, zasłużyliśmy sobie na taką litanię? Psia twoja mać. Pogoda pod psem. Nienawidzić kogoś jak psa. Zimno jak w psiarni. Zejść na psy. (Moim zdaniem niejednemu by się przydało). I najlepsze: Łże jak pies. Czy ktoś widział kiedyś, żeby jakiś pies kłamał? To było wbrew logice i rozsądkowi.”
Pomysł na zbrodnię również należy uznać za trafiony. Były policjant traci żonę, pracę i mieszkanie. Zaczyna wszystko od nowa. Postanawia, że zostanie detektywem. Pierwsza sprawa pojawia się wcześniej niż mógłby się spodziewać - w momencie przeprowadzki do nowego lokum. To, że przez...

książek: 2776
Octopus | 2017-10-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 października 2017

No proszę i u nas są ciekawie piszący autorzy kryminałów.
Udany debiut!
Ciekawie prowadzona intryga, co rusz podsuwane kandydatury sprawcy i za każdym razem okazuje się, że owszem mają coś na sumieniu, ale nie jest to uśmiercenie tytułowej Marianny Biel.
Wszystko to okraszone akuratną szczyptą śląskiej gwary :)
I moim zdaniem najważniejsze postaci, zarysowane z ciepłem i czułością, trójłapy pies wzięty ze schroniska, pinczerek i koty wolo żyjące.
Z niecierpliwością czekam na dalsze przygody Gucia i jego pana :)

książek: 1046
daka | 2017-09-06
Przeczytana: 06 września 2017

Do trzech razy sztuka - tak można powiedzieć. Myślisz, że to już koniec, rozwiązanie intrygi, ale nieeee, i znowu - ale nieeee. Dopiero za trzecim podejściem autorka decyduje się pokazać mordercę. Powyższe to nie jest spam. Gwarantuję Wam , że lektura tej debiutanckiej powieści kryminalnej Marty Matyszczak i tak sprawi Wam wiele frajdy. Przede wszystkim to nie jest tylko zagadka kryminalna. Znakomite i tak trafne, że aż bolesne są tu obserwacje socjologiczne. Dotyczące stosunków sąsiedzkich, współżycia ludzi o różnych statusach materialnych. Autorka jednym z narratorów uczyniła psa i też wyraźnie jest widoczne, że jej obserwacje uczuć i zachowań zwierząt nie są tylko przypadkowe. Pani Marta wie o czym pisze.Przy tym wszystkim jest to książka lekka, przyjemna i pełna humoru. Czasem czarnego. Bardzo smakowita. Szczerzę kły na drugą część :-)

książek: 1613

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Premiera: 14.06.2017

„Solański był przekonany, że zaatakował go któryś z sąsiadów. Ergo – w jego kamienicy mieszkał morderca.” – fragment książki.

„Tajemnicza śmierć Marianny Biel” to pisany z dużym przymrużeniem oka oraz humorem kryminał Marty Matyszczak, która wprawdzie debiutuje na rynku wydawniczym, ale jej teksty są znane czytelnikom bloga literackiego „Kawiarenka kryminalna” czy magazynu „Chorzów Miasto Kultury”. Znany jest również współautor tekstów Marty, pewien przeuroczy dżentelmen rasy mieszanej, który w merdającym stylu zarządza rzec by można pisarskimi poczynaniami swojej opiekunki. Mowa tu rzecz jasna o piesku Guciu vel Przewodniczącym, który i do debiutanckiej powieści swej pani w brawurowym stylu łapę przyłożył.

Kiedy Górny Śląsk, a dokładnie rzecz biorąc Chorzów odczuwa już oddech nadchodzącej jesieni, w pewnej kamienicznej piwnicy zostają odnalezione zwłoki starszej pani, gwiazdy sceny chorzowskiego teatru „Uciecha”. Sprawa ta nie daje...

zobacz kolejne z 1024 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
O tym, co duszy najbliższe. Wywiad z Martą Matyszczak i psem Guciem

„Tajemnicza śmierć Marianny Biel”, czyli pierwszy z serii „Kryminał pod psem”, to pełna humoru powieść o detektywie Szymonie Solańskim, który razem z przygarniętym ze schroniska kundelkiem prowadzi śledztwo w sprawie śmierci emerytowanej aktorki. O książce rozmawiamy z autorką, Martą Matyszczak oraz z psem Guciem – pierwowzorem książkowego bohatera.


więcej
Patronaty tygodnia

Wykwintna proza o Patricku Melrose i jego relacji z despotycznym ojcem, historia psychopatycznego Ogrodnika i jego kolekcji motyli oraz – to tylko niektóre z książek, które w najbliższych dniach ukażą się pod naszym patronatem. Sprawdźcie, jakie tytuły znajdziecie w księgarniach!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd