Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Łowcy smaków

Wydawnictwo: Rebis
7,57 (7 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
4
7
3
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380621343
liczba stron
312
język
polski
dodał
mikrotubula

Otwórz okno na kulinarny świat, pełen nowych smaków i zapachów. Świat kuchni roślinnej, bez glutenu i rafinowanego cukru. Kuchni, która zmieni jakość twojego życia i pozwoli cieszyć się pysznym jedzeniem i jednocześnie pełnią zdrowia. Wyczarowuje się tu burgery i kotleciki z fasoli, makarony z cukinii, a także parmezan, który tak naprawdę nie jest serem! Naleśniki są zielone, a risotto nie...

Otwórz okno na kulinarny świat, pełen nowych smaków i zapachów. Świat kuchni roślinnej, bez glutenu i rafinowanego cukru. Kuchni, która zmieni jakość twojego życia i pozwoli cieszyć się pysznym jedzeniem i jednocześnie pełnią zdrowia.

Wyczarowuje się tu burgery i kotleciki z fasoli, makarony z cukinii, a także parmezan, który tak naprawdę nie jest serem! Naleśniki są zielone, a risotto nie zawiera ani grama masła. Na deser przyrządzamy ciasta z chia, serniki z kaszy jaglanej, banoffee z karmelem z daktyli oraz mocno czekoladowe brownie, zrobione z… batatów. W kuchni roślinnej nie ma ograniczeń! Jest za to smak pysznej zdrowej wolności. Pokaże ci go Ina Rybarczyk, autorka znanego bloga roślinnego True Taste Hunters. To co? Dasz się namówić na podróż? Niezwykle inspirującą podróż w poszukiwaniu prawdziwego smaku!

 

źródło opisu: https://www.rebis.com.pl/

źródło okładki: https://www.rebis.com.pl/pl/book-lowcy-smakow-ina-...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
AMisz książek: 630

Łowiąc smaki

Lubię gotować. Najczęściej wykorzystuję przepisy z blogów kulinarnych, ale nadal z uporem maniaka zamawiam książki kucharskie w wersji papierowej. Nie do końca wiem po co – bo i tak NADAL gotuję z laptopem w kuchni, ale widząc ciekawą książkę kucharską po prostu chcę ją mieć w papierze! To jest jedyny raz, gdy widzę wyższość papieru nad elektroniką (no dobrze, może jeszcze wznowienia powieści Gaimana z ilustracjami Dark Crayon są w stanie mnie przekonać do papieru).

Od czasu gdy zaczęłam namiętnie gotować, w internecie namnożyło się blogów kulinarnych – ja z racji preferencji smakowo-etycznych skupiam się głównie na tych roślinnych. Mam kilku swoich ulubionych blogerów, których śledzę w social mediach i których przepisy umieszczam w mojej prywatnej książce kucharskiej (oczywiście wirtualnej). I nagle Ci wszyscy blogerzy zaczęli wydawać książki! A ja czuję się zobowiązana, żeby te książki kupować!

Inę Rybarczyk „znam” od bardzo dawna. Pierwszy przepis, który zrobiłam z jej bloga pochodzi z 15 września 2014 roku! Była to potrawka z soczewicy i cieciorki – nadal często wykorzystywany przeze mnie, ze względu na wyborny smak i prostotę wykonania – polecam! I potem jakoś tak poszło – jej przepisy są zazwyczaj proste, większość produktów mam w domu lub mogę mieć w ciągu kilkunastu minut, bo są do zdobycia w każdym sklepie lub na targu, a ponadto są zaskakująco smaczne. Dzięki niej złowiłam naprawdę smakowite połączenia – jak np. bób i bataty! Ponadto zdjęcia są tak kuszące, że nie...

Lubię gotować. Najczęściej wykorzystuję przepisy z blogów kulinarnych, ale nadal z uporem maniaka zamawiam książki kucharskie w wersji papierowej. Nie do końca wiem po co – bo i tak NADAL gotuję z laptopem w kuchni, ale widząc ciekawą książkę kucharską po prostu chcę ją mieć w papierze! To jest jedyny raz, gdy widzę wyższość papieru nad elektroniką (no dobrze, może jeszcze wznowienia powieści Gaimana z ilustracjami Dark Crayon są w stanie mnie przekonać do papieru).

Od czasu gdy zaczęłam namiętnie gotować, w internecie namnożyło się blogów kulinarnych – ja z racji preferencji smakowo-etycznych skupiam się głównie na tych roślinnych. Mam kilku swoich ulubionych blogerów, których śledzę w social mediach i których przepisy umieszczam w mojej prywatnej książce kucharskiej (oczywiście wirtualnej). I nagle Ci wszyscy blogerzy zaczęli wydawać książki! A ja czuję się zobowiązana, żeby te książki kupować!

Inę Rybarczyk „znam” od bardzo dawna. Pierwszy przepis, który zrobiłam z jej bloga pochodzi z 15 września 2014 roku! Była to potrawka z soczewicy i cieciorki – nadal często wykorzystywany przeze mnie, ze względu na wyborny smak i prostotę wykonania – polecam! I potem jakoś tak poszło – jej przepisy są zazwyczaj proste, większość produktów mam w domu lub mogę mieć w ciągu kilkunastu minut, bo są do zdobycia w każdym sklepie lub na targu, a ponadto są zaskakująco smaczne. Dzięki niej złowiłam naprawdę smakowite połączenia – jak np. bób i bataty! Ponadto zdjęcia są tak kuszące, że nie sposób przejść nad nimi do porządku dziennego. Podczas spotkania autorskiego, które prowadziłam z nią w Poznaniu, blogerka zdradziła, że nie przykłada ogromnej wagi do zdjęć – taką zasadę przyjęła ze swoim partnerem – przygotowane przez nią jedzenie ma być przede wszystkim zjedzone – zdjęcia więc robione są szybko, żeby nic nie zdążyło wystygnąć. Nie ma szans na długie ustawianie dodatków w tle, zabawy światłem, cieniem etc. Efekt tym bardziej jest godny pochwały.

Zdjęcia są też tym, co rzuca się w oczy przy przeglądaniu książki – każdy przepis posiada dużą fotografię, która kusi, nęci i zachwyca! Układ książki jest całkiem przyjazny i logiczny: są śniadania, następnie pasty do kanapek, sałatki i zupy, dania główne, desery, słodycze... Nic tylko siedzieć w kuchni i gotować! A potem znaleźć kogoś, kto te wszystkie pyszności będzie jadł.

Siłą rzeczy nie udało mi się przygotować nawet 1/5 przepisów zanim przystąpiłam do pisania tej recenzji, ale też nigdy nie było to moją ambicją. Mój egzemplarz książki najeżony jest karteczkami, które wskazują przepis, który chciałabym zrobić, ale prawda jest taka, że co otworzę książkę, to w oko wpada mi coś innego, co jakimś cudem wcześniej mi umknęło – tak jak teraz – carry z mango i bakłażanem! Już mnie kusi, żeby sprawdzić czy oprócz bakłażana, który przecież może kupić w sklepie obok, mam resztę składników!  

Anna Misztak

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (31)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 39
sylwia | 2017-06-11
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 11 czerwca 2017

Ładnie wydana książka z opisem podstawowych przepisów (np. jak ugotować kaszę jaglaną - co wcale nie jest takie oczywiste) i tych bardziej wymyślnych. W niektórych przepisach trochę wymyślne składniki ale do kupienia w internecie. Są też opisy zamienników.

książek: 231
Paulina | 2018-01-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 stycznia 2018
książek: 789
Agnus | 2017-12-02
książek: 633
AMisz | 2017-05-24
Przeczytana: 15 października 2017
książek: 1438
martenka | 2017-05-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
książek: 54
Małgosia | 2017-05-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 maja 2017
książek: 176
Kasia_Sarna | 2017-04-29
Na półkach: Kulinaria, Przeczytane
książek: 67
Magdalena | 2018-03-07
książek: 16
Marcelina | 2018-01-28
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 142
Klaudia W | 2017-10-24
Na półkach: Chcę przeczytać
zobacz kolejne z 21 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd