Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kobieta na schodach

Tłumaczenie: Ryszard Wojnakowski
Wydawnictwo: Rebis
6,61 (49 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
9
7
13
6
15
5
6
4
3
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Die Frau auf der Treppe
data wydania
ISBN
9788380620247
liczba stron
272
słowa kluczowe
Ryszard Wojnakowski
język
polski
dodała
Ag2S

Znakomita powieść autora bestsellerowego "Lektora". Uporządkowane życie niemieckiego prawnika odmienia się w mgnieniu oka, gdy w muzeum w Sydney natyka się on na obraz od lat uznawany za zaginiony. To wizerunek Irene, kobiety, dla której był gotów zaryzykować wszystko, a ona bez słowa zniknęła z jego życia. Wiadomość o odnalezieniu obrazu jest zaskoczeniem także dla dwóch innych mężczyzn,...

Znakomita powieść autora bestsellerowego "Lektora".

Uporządkowane życie niemieckiego prawnika odmienia się w mgnieniu oka, gdy w muzeum w Sydney natyka się on na obraz od lat uznawany za zaginiony. To wizerunek Irene, kobiety, dla której był gotów zaryzykować wszystko, a ona bez słowa zniknęła z jego życia. Wiadomość o odnalezieniu obrazu jest zaskoczeniem także dla dwóch innych mężczyzn, którzy kiedyś ją kochali – i nadal czują się przez nią oszukani. Wszyscy czworo spotkają się po latach nad odludną australijską zatoką: każdy z mężczyzn chce odzyskać to, co mu się rzekomo należy. Tylko jeden z nich wykorzystuje szansę, żeby odnowić swoje uczucie do Irene, choć nie zostaje im już dużo czasu…

Przejmujący w ascetycznym ujęciu Schlinka obraz gry pozorów, bliskości w obliczu nieodwołalnego, odchodzenia, utraty. Kobieta na schodach zaczyna się jak kryminał, a kończy jak historia życia i miłości.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 202
darinkr | 2017-05-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017

Niemiecki prawnik wiódł do tej pory życie spokojne, uporządkowane, bez niespodzianek... jednak zmienia się to w chwili, gdy w jednym z muzeów widzi obraz kobiety. Nie jest to jednak zwyczajny obraz, ponieważ był on uznawany za zaginiony. Na obrazie znajduje się kobieta na schodach. To Irene, która zawróciła w głowach wielu mężczyznom. Sam prawnik był gotowy poświęcić dla tej kobiety wszystko, jednak wkrótce ona znika z jego życia. Pewnego dnia spotykają się we czworo. Każdy z nich chce odzyskać coś cennego, co utracili w przeszłości. Jednak tylko jeden chce odzyskać Irene. Innym nie zależy aż tak na samej kobiecie, bardziej chętni są aby odzyskać obraz.

Obraz przedstawiający kobietę na schodach, czyli Irene to z pewnością nie jest obraz zwyczajny. To obraz nad którym ciąży klątwa. Z czasem pojawiają się na nim podpalenia, przetarcia i inne zniszczenia wymagające naprawy. Obraz kobiety schodzącej po schodach można interpretować w różne sposoby. Jedni uważają, że symbolizuje opuszczanie starego życia i wchodzenie w nowy rozdział życiowy.

Skoro mowa o kobiecie z obrazu, czyli Irene... była to początkowo niezwykle irytująca bohaterka. To jedna z tych pewnych siebie kobiet, atrakcyjnych, które wykorzystują swój wygląd i pewność siebie w miłości. Mężczyźni w tej książce wydawali mi się nadzwyczaj naiwni. Nawet gdy Irene nie dawała im znaku o tym, że darzy ich uczuciem, oni dopowiadali to sobie, mieli bardzo bujną wyobraźnię, a ostatecznie mogli czuć się oszukani przez nią. Przez kobietę, która nie powiedziała im wprost o swoich uczuciach, aby ich nie ranić, nie potwierdzała ich, ani też nie odmawiała.

Początkowo zastanawiałam się, o czym jest ta książka, do jakiej grupy ją podporządkować. Pierwsza połowa była dla mnie dość ciężka, przez to, że nie rozumiałam zachowań bohaterów i było dla mnie nieracjonalne. A jednak, w pewnym momencie wszystko zaczęło układać się w jedną całość. Zagadkowa Irene okazała się być mniej tajemnicza, a jej zachowanie okazało się mieć wytłumaczenie. Podobało mi się również to, w jaki sposób zakończyła się ta historia. Koniec tej książki wzrusza... bo ostatecznie grono adoratorów się zawęża i prawdziwą miłością Irene darzy tylko jeden mężczyzna, tylko jemu na niej zależy, nawet w zaistniałych okolicznościach. Oczywiście tego, jakie to okoliczności - już wam nie zdradzę. Ta historia jednak pokazuje doskonale to, jakie jest życie. Jak zmienne może być, jak wiele bólu może nam przynieść, ale ostatecznie także bliskości i szczęścia, jeśli tylko się na to odważymy.

"Kobieta na schodach" nie jest prostą i dosłowną książką. Nad jej przesłaniem trzeba się zastanowić, wczuć w życie bohaterów. To opowieść o życiu, o tym, że nie zawsze jest łatwe, czy też przyjemne. Opowieść o bliskości, odchodzeniu, utracie kogoś ważnego dla nas. To historia życia, a jak wiadomo, każdy z nas pisze własną historię, własnego życia, na podstawie wyborów, doświadczeń i tego, czy jesteśmy na tyle odważni, aby coś w naszym życiu zmienić. Jeśli chcecie odkryć historię życia kobiety z obrazu, jeśli inspirują was takie historie, koniecznie musicie po nią sięgnąć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Spójrz na mnie

Z twórczością Nicholasa Sparksa spotkałam się już kilkakrotnie i przywykłam do jego dość schematycznego stylu pisania. To właśnie z tego powodu zdecyd...

zgłoś błąd zgłoś błąd