Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

My, marzyciele

Tłumaczenie: Ewa Borówka
Wydawnictwo: Sonia Draga
7,37 (43 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
0
8
14
7
14
6
7
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Behold the Dreamers
data wydania
ISBN
9788379998036
liczba stron
360
język
polski
dodał
L_Settembrini

Imbolo Mbue, autorka o głębokiej empatii, wielkiej przenikliwości i ciętym dowcipie stworzyła frapującą opowieść o małżeństwie, podziałach klasowych i rasowych oraz o pułapce mitu amerykańskiego snu. Jende Jonga, mieszkający w Harlemie kameruński imigrant, przybył do Stanów Zjednoczonych, żeby zapewnić lepsze warunki życiowe sobie, swojej żonie Neni i sześcioletniemu synowi. Jesienią 2007 roku...

Imbolo Mbue, autorka o głębokiej empatii, wielkiej przenikliwości i ciętym dowcipie stworzyła frapującą opowieść o małżeństwie, podziałach klasowych i rasowych oraz o pułapce mitu amerykańskiego snu.
Jende Jonga, mieszkający w Harlemie kameruński imigrant, przybył do Stanów Zjednoczonych, żeby zapewnić lepsze warunki życiowe sobie, swojej żonie Neni i sześcioletniemu synowi. Jesienią 2007 roku Jende otrzymuje posadę szofera Clarka Edwardsa, członka ścisłego kierownictwa Lehman Brothers.
Clark wymaga punktualności, dyskrecji i lojalności, a Jendemu niezmiernie zależy, by jak najlepiej się zaprezentować. Żona Clarka, Cindy, proponuje nawet Neni dorywczą pracę w letnim domu rodziny w Hamptons. Postawieni przed taką szansą Jende i Neni mogą wreszcie myśleć o zapuszczeniu korzeni w Ameryce i zacząć wyobrażać sobie lepszą przyszłość.
Świat wielkiej władzy jest jednak pełen tajemnic, a Jende i Neni rychło zaczynają dostrzegać pierwsze rysy na maskach pracodawców.
I wtedy światem finansowym wstrząsa wiadomość o upadku Lehman Brothers. Państwo Jonga, desperacko pragnący utrzymać posadę Jendego, starają się chronić chlebodawców przed pewnymi faktami, mimo że zagraża to ich własnemu małżeństwu. W życiu całej czwórki dokonuje się dramatyczny zwrot, a Jende i Neni stają przed niemożliwym wyborem…

 

źródło opisu: http://www.soniadraga.pl/produkt/2166/proza.html

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/produkt/2166/proza.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (209)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 124
Czarno Biala | 2016-12-15

Myślisz czasami, że spakowanie walizek to najlepsze wyjście? Pewnie, że tak myślisz, przecież każdy ma prawo do lepszego jutra! Sama o tym marzę! Marzę spakować walizkę i uciec tam, gdzie zdałam chwycić życie za mordę! Tak chcę walczyć o swoje życie, w którym prawdziwa przyjaźń trwa, a materialne problemy odejdą w stan nicości...

Postanowili, że osiągną swój cel. Postanowili, że nie zrezygnują, dopóki wstyd nie zagości u progu ich domu. Domu, na który składa się jeden pokój, kuchnia, łazienka i stado karaluchów. Ameryka! Tak żyje małżeństwo, które przyleciało do Stanów Zjednoczonych prosto z Limbe. Jende Jonga jego żona Neni i syn, to kameruńscy imigranci, którzy marzą o lepszym życiu i spełnieniu swojego amerykańskiego snu...

Jende otrzymuje dobrze płatną pracę szofera u Clarka Edwardsa. Pracodawca jest na tyle hojny i wraz z żoną Cindy, proponują, by Neni dorywczo pracowała w ich letnim domku w Hamptons. Brzmi idealnie? I jest idealnie! Wszystko zaczyna obierać inny tor, gdy na...

książek: 631
WielkiBuk | 2016-11-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2016

Każdy komu marzy się trawa zieleńsza od tej z jego ogródka powinien sięgnąć po tę niesamowicie przejmującą opowieść. Imbolo Mbue dokładnie wiedziała jak pokazać Stany Zjednoczone, które niewiele mają już z tych potężnych, niepokonanych Stanów Zjednoczonych zrodzonych z marzeń Johna Adamsa, Thomasa Jeffersona i Benjamina Franklina. Amerykę, która potrafi zawieść nawet ciężko pracujących ludzi, nawet tych, z których pewnego dnia mogłaby być naprawdę dumna. „My, marzyciele” czyta się jak rodzinną opowieść o wierze w marzenia, jak przypowieść o ludziach, którzy postanowili spróbować, jak o tych, którzy mogli wszystko i nagle nie mogli już nic. Tylko naprawić szkody wokół siebie.

Imbolo Mbue nazywa się pisarką o głębokiej empatii i właśnie ta wspaniała cecha sprawia, że „My, marzyciele” jest idealną opowieścią dla wszystkich, których wciąż nie ma TAM, gdzieś za oceanem, którzy myślą o wyjazdach, o zmianach, o nowych obywatelstwach w kraju pozornej szczęśliwości. A może ta szaleńcza...

książek: 726
Melocotón | 2017-04-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 kwietnia 2017

Faktycznie niezła książka.
Przede wszystkim warsztatowo dobrze napisana (i świetnie przetłumaczona), widać że autorka zajmuje się tym zawodowo, książka ma prostą, lecz wsytarczającą konstrukcję, nie ma "wypełniaczy", właściwie każda strona jest potrzebna i napisana z sensem (już dawno nie czytałam książki, w której nie kartkowałabym stron).
Tematyka znakomita na pewno ze względu na obecne sprawy emigracyjno-imigracyjne, ale daleko autorce od moralizatorstwa czy zajmowania stanowiska. Ona po prostu opowiada historię, ciekawą. Okrutnie sympatyczni bohaterowie, w książce dużo się dzieje, ma dobrą energię, kończy się w sposób normalny, nie ma tu magicznych zwrotów akcji czy też wymyślnych zdarzeń, po prostu samo życie, dość ciężkie.
Jest jakieś tam przesłanie, ale nienachalne, subtelnie autorka dochodzi do prostych, jasnych wniosków.
Ta książka nie jest wybitna, ale nie jest też stratą czasu, a to już bardzo dużo obecnie, więc polecam.

książek: 552
krolewna | 2017-05-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 maja 2017

Kto z nas nie ma wśród swoich bliższych lub dalszych znajomych czy rodziny kogoś, kto wyjechał za ocean by się tam osiedlić?
Powodów do zamieszkania w Ameryce jest wiele: uczuciowe, polityczne, zawodowe, ekonomiczne... Wszystkie łączy American Dream. I o ile część tych powdów zapewnia już od początku solidny start i życie na poziomie, tak niektóre okazują się być drogą przez mękę.
"My, marzyciele" to historia Jende, kameruńskiego nielegalnego imigranta, który wspólnie z rodziną zaczyna mozolnie budować swoją drogę do lepszego jutra. Mimo wiszącego nad nim widma deportacji próbuje uczciwie zapracować sobie na zieloną kartę i na miejsce dla swojej rodziny w tym złotem płynącym eldorado.
Po kilku bardzo trudnych latach los się do niego uśmiecha. Dzięki znajomościom dostaje intratną posadę szofera u członka ścisłego Zarządu Lehman Brothers. Pech sprawia, że jest 2007 rok a Amerykę ogarnia ogromny kryzys gospodarczy.
Jende szybko zdaje sobie sprawę, że "od pucybuta od...

książek: 908
Mar_tine | 2017-05-12
Przeczytana: 12 maja 2017

Mam mieszane uczucia - z jednej strony lektura książki mnie wciągnęła, z drugiej wiele w powieści Imbolo Mbue banalnych momentów i ocierania się o stereotypy. Jednym słowem mogło być lepiej, choć mimo tego warto zajrzeć i przekonać się samemu, bo ostatecznie doświadczenia imigracyjne siłą rzeczy mają pewne powtarzalne elementy, na które warto być uwrażliwionym/ą.
I jak zwykle czepiam się koszmarnych okładek, jakimi "uszczęśliwiają" nas polscy wydawcy literatur afrykańskich i około afrykańskich - polecam dla porównania obejrzeć sobie wydania w innych językach: http://www.imbolombue.com/3nbp249yp6cdnyl664xyza0hy2ivrk

książek: 113
ksiazkawprezencie | 2016-12-10
Na półkach: Przeczytane

Satyra na amerykańskie społeczeństwo ukazująca w krzywym zwierciadle słynny mit od pucybuta do milionera.

Akcja rozgrywa się w Nowym Jorku tuż przed wybuchem ostatniego kryzysu na rynkach finansowych. Jende i Neni, młode małżeństwo z Kamerunu, jak każdy nowo przybyły do Ameryki, mają swoje marzenia, które na początku są dość przyziemne. Chcą mieć pracę, dom i oszczędności, pozwalające zapewnić dobrą przyszłości dzieciom. Tymczasem wisi nad nimi miecz Damoklesa w postaci deportacji. Obydwoje starają się o zieloną kartę umożliwiającą stały pobyt i podjęcie legalnego zatrudnienia. Zdają sobie jednak sprawę, że procedury nie są proste i potrafią się ciągnąć latami.

Szczęście uśmiecha się najpierw do Jendego…

Czytaj dalej: http://www.ksiazkawprezencie.pl/sen-ktory-okazal-sie-pulapka/

książek: 240
Iza | 2017-03-19
Przeczytana: 19 marca 2017

Kocham tę książkę. Myślę, że będzie jedną z lepszych przeczytanych w tym roku.

książek: 206
Agi | 2017-10-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 października 2017

Ameryka wydaje się rajem, ale gdzieś słyszałam, ze Ameryka lubi show, trzeba się czymś wykazać aby tam przetrwać, nie lubią "zwyklych" ludzi.Ale trafiający tam obywatele biedniejszych krajów cieszą się gdy złapią jakakolwiek pracę np.kierowcy, za która mogą utrzymać rodzinę, bo to i tak jest luksusem w porównaniu z tym co było w ich rodzinnym kraju.Z drugiej strony mamy Amerykanów, którzy w pogoni za bogactwem zapomnieli o tym co ważne.Rodziny rozpadają się, pojawia się alkohol , samobójstwa, a przecież wydawałoby się, ze mają wszystko więc powinni być szczęśliwi.Pieniądze to też władza.Płacąc wymagają rzeczy niemożliwych lub niemoralnych,posuwają się do szantażu.Nie wykonanie tych poleceń konczy się utrata pracy, a tym samym jest to koniec marzeń, Amerykańskiego snu.

książek: 522
Dominica | 2017-05-18
Na półkach: Przeczytane

Ciekawe spojrzenie na losy poszukujących lepszego życia w Ameryce. Autorka przedstawia nam historię małżeństwa z Kamerunu, których urzekł "american dream". Jednak rzeczywistość okazuje się niezwykle gorzka.Czy warto za wszelką cenę starać się pozostać w kraju, w którym słynne hasło "od pucybuta do milionera" nie ma już racji bytu?

książek: 494
Dorota Piękna | 2017-10-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 października 2017

Przeczytałam po prawie miesiącu.... masakra.... za dużo opisów, przemyśleń, uczuć a mało akcji. Monotonna... Tak dobrze oceniana a jednak mi nieprzypadła do gustu.

zobacz kolejne z 199 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Powiązane treści
Wydawcy polecają na Gwiazdkę – część trzecia

To już naprawdę ostatni dzwonek, aby zdążyć kupić prezenty na Gwiazdkę! Dzisiaj kolejna (i ostatnia) lista tytułów polecanych przez zaprzyjaźnionych wydawców. Tym razem swoje propozycje przedstawiają wydawnictwa: Albatros, Bellona, Otwarte, Sonia Draga, Świat Książki i Zwierciadło!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd