Wilcze Leże

Cykl: Światy Pilipiuka (tom 9) | Seria: Światy Pilipiuka
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,11 (752 ocen i 108 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
50
8
194
7
276
6
147
5
34
4
15
3
6
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379642458
liczba stron
400
słowa kluczowe
Storm, Skórzewski, Pilipiuk
język
polski
dodał
Parsec

Od A jak Anubis do W jak wilkołactwo. Zanurz się w świat opowieści, w których granica między tym co realne a tym co fikcyjne niebezpiecznie się zaciera... W życiu Roberta Storma nadchodzi wielka zmiana. Gdy na horyzoncie pojawi się dziewczyna, która ma szanse zostać kobietą jego życia, Robert pozna smak porażki i narazi się wpływowym przeciwnikom. A jedynym wyjściem będzie ucieczka... Doktor...

Od A jak Anubis do W jak wilkołactwo.

Zanurz się w świat opowieści, w których granica między tym co realne a tym co fikcyjne niebezpiecznie się zaciera...
W życiu Roberta Storma nadchodzi wielka zmiana. Gdy na horyzoncie pojawi się dziewczyna, która ma szanse zostać kobietą jego życia, Robert pozna smak porażki i narazi się wpływowym przeciwnikom. A jedynym wyjściem będzie ucieczka...
Doktor Skórzewski znów zetknie się z pytaniami bez odpowiedzi i stanie twarzą w twarz z faktami, których nie sposób ogarnąć rozumem...
Zaś we Wrocławiu pewna pochodząca z Breslau mumia przysporzy inspektorowi Pawłowi Nowakowi sporo kłopotów.

Umość się wygodnie w Wilczym Leżu i oczekuj niespodziewanego.

 

źródło opisu: fabrykaslow.com.pl

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 154
MocnoSubiektywna | 2017-07-12
Na półkach: Przeczytane

Lubię odpowiednią dawkę autokrytycyzmu dlatego podejście Pilipiuka do samego siebie robi na mnie wrażenie. O wiele większe niż jego seria o pewnym Jakubie W. Wiem, że cykl ten ma oddane grono fanów, nawet w mojej rodzinie paru się znajdzie, jednak mnie nigdy nie udało się przekonać do tego cyrku. Niby jest humor, jest pomysł, nawet wykonanie całkiem niezłe jednak dla mnie jest też coś bardzo nie tak. Może chodzi tu o postać samego autora, którego światopogląd tak bardzo rozjeżdża się z moim? Dlaczego więc z uporem maniaka zawsze sięgam po jego opowiadania?

Odpowiedź jest prosta- są po prostu naprawdę dobre. Wszystkie grzeszki popełniane przy Wędrowyczu odchodzą w niepamięć. Pamiętam jak czytając 2586 kroków upewniałam się kilkukrotnie czy to na pewno książka jego autorstwa. Może to jakiś błąd, literówka albo na górze znajdę dopisek drobnym drukiem pod redakcją? Gdy później w moje ręce wpadła Czerwona Gorączka upewniłam się, że jednak facet ma talent, nie zawsze on jednak do mnie trafia.

Wilcze leże to dziewiąty już zbiór opowiadań autorstwa Pilipiuka. Tak jak wcześniej przeskakujemy po różnych epokach i bohaterach, trzymając się jednak dość mocno dwóch panów- Roberta Storma i doktora Skórzewskiego. Przygody tego drugiego powoli zmierzają ku końcowi, jednak naszemu dzielnemu poszukiwaczowi zaginionych skarbów zapewne potowarzyszymy jeszcze długo.

Chociaż nie jestem wielką zwolenniczką krótkich form, dzięki rozbiciu opowieści na krótkie opowiadania autor zagwarantował sobie dwie rzeczy. Po pierwsze bohaterowie nie znudzą nam się za szybko, po drugie uniknie większości błędów jakie mógłby popełnić gdyby wszystko chciał zamknąć w jednej, dłuższej formie. Czy to źle? Absolutnie!

Może i sam siebie nazywa grafomanem, ale jeżeli o opowiadania chodzi jest prawdziwym mistrzem. Z przyjemnością czytałam strona po stronie, a gdy raczyłam się lekturą w wannie przerwałam dopiero gdy woda zrobiła się naprawdę zimna. Opowiadania które tworzy krążą w okół moich ulubionych gatunków literackich, znajdziecie tutaj odrobinę horroru, fantastyki i przygody.

Ilustracje którymi okraszona jest książka idealnie oddają klimat opowiadań i stanowią swoistą wisienkę na torcie. Za grafiki odpowiada Paweł Zaręba za co należy mu się chociażby odrobina uwagi. Często zapominamy, że grafiki nie wzięły się znikąd, a to czy książka nam się spodoba zależy w dużej mierze od jej przekładu. To ci niezauważeni bohaterowie robią naprawdę dobrą robotę i musimy o nich pamiętać.

Podsumowując… Wilcze leże to zbiór naprawdę dobrych opowiadań. Idealnych na chwilę wytchnienia, dostarczających nam rozrywki i prawdziwej przyjemności. Obojętnie czy lubicie Wędrowycza czy nie, tutaj się nie rozczarujecie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tablica z Macondo. Osiemnaście prób wytłumaczenia, po co i dlaczego się pisze

Absolutnie obowiązkowe dzieło do przeczytania, zanim kto się do pisana rzuca, albo pisaniem na pisanie odpowiada...

zgłoś błąd zgłoś błąd