Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nowy dom na Wyrębach

Wydawnictwo: Videograf SA
6,45 (88 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
5
8
15
7
20
6
21
5
13
4
6
3
2
2
0
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378355793
liczba stron
368
kategoria
horror
język
polski

Minęło kilka miesięcy od dnia, w którym Hubert Kosmala po raz ostatni odwiedził Wyręby, jednak wydarzenia, które miały tam miejsce na początku 1996 roku, zaczynają coraz mocniej odbijać się na jego życiu prywatnym i zawodowym. W pewnym momencie uświadamia sobie, że ucieczka od opuszczonego domu i związanych z nim wyrzutów sumienia to droga donikąd, wyjeżdża więc na jakiś czas do Wyrębów, aby...

Minęło kilka miesięcy od dnia, w którym Hubert Kosmala po raz ostatni odwiedził Wyręby, jednak wydarzenia, które miały tam miejsce na początku 1996 roku, zaczynają coraz mocniej odbijać się na jego życiu prywatnym i zawodowym. W pewnym momencie uświadamia sobie, że ucieczka od opuszczonego domu i związanych z nim wyrzutów sumienia to droga donikąd, wyjeżdża więc na jakiś czas do Wyrębów, aby zmierzyć się z własnymi demonami i odzyskać spokój ducha. Martwa cisza zalegająca nad tym miejscem jest trudna do zniesienia, a poczucie zagrożenia z dnia na dzień staje się coraz bardziej dojmujące. Czy wszystko zmieni się na lepsze wraz z przybyciem do Wyrębów nowych mieszkańców? A może to właśnie ich obecność sprawi, że Hubert uwierzy we wszystko, co Marek Leśniewski opisał w swoim pamiętniku…?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 308
RosaCzyta | 2017-06-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 czerwca 2017

Najnowsza powieść Stefana Dardy zaczyna się dokładnie w punkcie, w którym zakończyła się pierwsza część tej historii. Sprawa ze strzygą wydawała się zakończona, ale czy na pewno?

Z wielką przyjemnością wróciłam do Wyrębów. Piękna, odosobniona okolica, w której sama bliskość natury, tak dzikiej i nieokiełznanej, budzi niepokój. Stary poniemiecki cmentarz i ciemny, stary las. Klimat jest niepowtarzalny i stanowi idealne tło dla toczących się wydarzeń. Autor świetnie manipuluje naszą wyobraźnią. Nawet, gdy nic wielkiego, tak naprawdę, się nie dzieje, to czytelnik oczekuje wyskakujących potworów i zjaw zza każdego drzewa, winkla. Wspominałam już nie raz, że Darda to gawędziarz i ma niezwykły dar do prowadzenia historii w sposób wciągający, włączając czytelnika w powieść.


Głównym bohaterem "Nowego domu na Wyrębach" staje się Hubert, przyjaciel Marka Leśniewskiego. Marek przekazał mu swój dom w Wyrębach. Hubert to bohater bardzo sceptycznie nastawiony do nadprzyrodzonych zdarzeń i istot. Odnalazłszy notatki swojego kolegi, opisujące wszystko, co spotkało go w Wyrębach, odczytuje je jako objaw toczącego Marka szaleństwa. Wszelkie paranormalne sytuacje stara się tłumaczyć zmęczeniem, bolesnymi doświadczeniami i omami wyobraźni, którą potęguje aura panująca w Wyrębach.

Rzeczywiście ciężar, z którym przyszło mu się zmierzyć, jest dotkliwy i mógłby wywołać różne reakcje człowieka, w tym swego rodzaju szaleństwo. Poszukiwanie odpowiedzi na stawiane pytania powoduje raczej postępujące zagubienie, a wokół dzieje się coraz więcej dziwnych rzeczy.

Próba oswojenia się z Wyrębami nastręcza również kłopotów rodzinnych. Nie chcąc niepokoić swojej żony, bohater zaczyna kłamać. Jednak każde kłamstwo ma dość krótkie nogi, a stworzone nawet w najlepszej wierze, jako swego rodzaju mniejsze zło, kłamstwem pozostanie i może poważnie podkopać zaufanie. Obserwując Dankę uważam, że było to kompletnie niepotrzebne. Być może prawda również by ją zmartwiła, ale lepiej wiedzieć, co się dzieje, niż wyczuwać ciągłe tajemnice. Chyba podświadomie wyczuwała też, że wiążą się one z niemałym niebezpieczeństwem. Skomplikowanie w rodzinnym życiu Huberta to wielowarstwowa wycieczka w relacje między małżonkami. Czy cokolwiek usprawiedliwia kłamstwo? Czy nadwątlona szczerość nie zachwieje ich związkiem?

Przeszłość i teraźniejszość Wyrębów kładzie się potężnym cieniem na rodzinie bohatera. Mimo niedowierzania w tajemnicze przypadki z notatek Marka, oraz w niemożliwe do logicznego wyjaśnienia zdarzenia, Hubert zaczyna zadawać sobie pytanie, na ile to czające się zło może zagrażać jego rodzinie. Jednocześnie jakby przemierza Wyręby śladami Markami, starając się zrozumieć i uracjonalnić, to co niepojęte.

Drugą ważną postacią, która naprzemiennie z Hubertem, prowadzi narrację, jest Ewa. Jej myśli i odczucia poznajemy z perspektywy prowadzonego przez nią pamiętnika. Ogromna tęsknota za Markiem powoli przycicha, by zrobić miejsce dla nowego, rodzącego się uczucia. Nieco zwariowana relacja z nowym znajomym, jakby oddaje jej oddech. Nie oznacza to, że całkowicie zapomniała już o poprzedniej miłości. Co więcej stara się zrozumieć, co nim powodowało, co kochał w swoim domu z dala od cywilizacji i ludzi. Oczarowana pięknem Wyrębów marzy, by kiedyś również mieć właśnie tam swoje miejsce na świecie. Fragmenty dziennika stanowią ciekawe urozmaicenie narracji.

Mogłoby się wydawać, że sprawa strzygi powinna być zamknięta szybko i skutecznie. Jednak okazuje się, że niebezpieczeństwo jakie za sobą niesie ten stwór jest znacznie poważniejsze. Wystarczy jedno niedopatrzenie, aby zagrożenie przerosło wszelkie przewidywania.

Styl Stefana Dardy bardzo przypadł mi do gustu. Tworzy sugestywne, plastyczne opisy, które przenoszą czytelnika w głąb powieści. Wydawać by się mogło, że opisy spowalniają akcję, aczkolwiek dla mnie to jest ten wspaniały sposób na budowanie napięcia, które wkrada się jakby niepostrzeżenie. Wszystko bowiem odbywa się gdzieś na granicy niepewności. Starannie i skrupulatnie zaplanowana fabuła pozwala się delektować wszystkim tym, co u Dardy dobrego. W tej części codzienność bohaterów zostaje poprzetykana nieracjonalnymi wydarzeniami i odczuciami, które wdzierają się w ich życie by odmienić je całkowicie.

Autor ma świetny warsztat i lekkie pióro. Kreuje mocne, charakterystyczne postacie i roztacza przed nami wizje miejsc sielankowych, i przerażających jednocześnie. Wadą tej powieści, jest to, że wciąż się rozkręca, a prawdziwe tąpnięcie akcji następuje dopiero na ostatnich stronach. Rozumiem, że powstanie kolejna część i zakończenie miało zaintrygować czytelników, jednak przydałoby się jeszcze kilkadziesiąt stron więcej. Wobec powyższego "Nowy dom na Wyrębach" to dla mnie jakby zapowiedź i wprowadzenie do kolejnej części, która mam nadzieję pojawi się niebawem. Książkę polecam wszystkim miłośnikom grozy w starym stylu, osobom, które lubią słuchać strasznych opowieści, oraz poszukującym historii osadzonych i popartych ludowymi wierzeniami.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wszystko zostaje w rodzinie

Dziennikarz i restaurator Harry Svensson nagle i niespodziewanie zostaje opiekunem małej dziewczynki. Dziecko jest wystraszone i nie mówi. Svensson b...

zgłoś błąd zgłoś błąd