Nowy dom na Wyrębach

Cykl: Dom na Wyrębach (tom 2)
Wydawnictwo: Videograf SA
6,55 (294 ocen i 68 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
12
8
42
7
77
6
82
5
36
4
10
3
12
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378355793
liczba stron
368
kategoria
horror
język
polski

Minęło kilka miesięcy od dnia, w którym Hubert Kosmala po raz ostatni odwiedził Wyręby, jednak wydarzenia, które miały tam miejsce na początku 1996 roku, zaczynają coraz mocniej odbijać się na jego życiu prywatnym i zawodowym. W pewnym momencie uświadamia sobie, że ucieczka od opuszczonego domu i związanych z nim wyrzutów sumienia to droga donikąd, wyjeżdża więc na jakiś czas do Wyrębów, aby...

Minęło kilka miesięcy od dnia, w którym Hubert Kosmala po raz ostatni odwiedził Wyręby, jednak wydarzenia, które miały tam miejsce na początku 1996 roku, zaczynają coraz mocniej odbijać się na jego życiu prywatnym i zawodowym. W pewnym momencie uświadamia sobie, że ucieczka od opuszczonego domu i związanych z nim wyrzutów sumienia to droga donikąd, wyjeżdża więc na jakiś czas do Wyrębów, aby zmierzyć się z własnymi demonami i odzyskać spokój ducha. Martwa cisza zalegająca nad tym miejscem jest trudna do zniesienia, a poczucie zagrożenia z dnia na dzień staje się coraz bardziej dojmujące. Czy wszystko zmieni się na lepsze wraz z przybyciem do Wyrębów nowych mieszkańców? A może to właśnie ich obecność sprawi, że Hubert uwierzy we wszystko, co Marek Leśniewski opisał w swoim pamiętniku…?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1645

Demony polskiej prowincji powracają

Gdybym miał na imię Stefan, też pisałbym horrory. Szczególnie w Polsce, kraju, gdzie jak ludzie coś czytają, to albo kryminały albo horrory, a szczególnym uwielbieniem cieszą się książki króla horroru Króla Stefana. Stephen King jest patronem mistrza polskiego horroru, Stefana Dardy. Darda – średniowieczna włócznia, była także symbolem przywództwa. Przywództwa na niwie polskiego horroru. Jego debiutem był „Dom na Wyrębach”, dziś otrzymujemy dalszy ciąg tej opowieści, której akcja dzieje się pod koniec XX-go wieku.

Z jednej strony jest w nas, Polakach, wyssane z mlekiem matki-Polki romantyczne zamiłowanie do horroru i świata nadprzyrodzonego z dziadami, strzygami, upiorami, wilkołakami. Z drugiej otacza nas kulturowa pustka w tym temacie. Polski film jeszcze w czasach PRL próbował przywrócić klimat słowiańskiego horroru. W filmach takich jak „Lokis”, „Dom Sary” czy „Wilczyca” widz był wiedziony na peryferie polskiej ziemi, na odległe cmentarze i w mrok polskich lasów, by straszyć demonami, które wracały z naszej przeszłości, z naszych prastarych wierzeń, jeszcze przedchrześcijańskich strachów. Nie były to próby udane. Oprócz telewizyjnych filmów z lat 60. i 70., zwanych dziś „zapomnianą polską grozą”, niewiele się w tym temacie działo. Jeszcze gorzej było z prozą, bo ostatnim uznanym pisarzem tego nurtu był, tworzący w XX-leciu Stefan Grabiński.

Wracając do przywódcy polskiego horroru – Stefana Dardy – trzeba przyznać, że jest pierwszym, który wypełnia lukę na polskiej mapie...

Gdybym miał na imię Stefan, też pisałbym horrory. Szczególnie w Polsce, kraju, gdzie jak ludzie coś czytają, to albo kryminały albo horrory, a szczególnym uwielbieniem cieszą się książki króla horroru Króla Stefana. Stephen King jest patronem mistrza polskiego horroru, Stefana Dardy. Darda – średniowieczna włócznia, była także symbolem przywództwa. Przywództwa na niwie polskiego horroru. Jego debiutem był „Dom na Wyrębach”, dziś otrzymujemy dalszy ciąg tej opowieści, której akcja dzieje się pod koniec XX-go wieku.

Z jednej strony jest w nas, Polakach, wyssane z mlekiem matki-Polki romantyczne zamiłowanie do horroru i świata nadprzyrodzonego z dziadami, strzygami, upiorami, wilkołakami. Z drugiej otacza nas kulturowa pustka w tym temacie. Polski film jeszcze w czasach PRL próbował przywrócić klimat słowiańskiego horroru. W filmach takich jak „Lokis”, „Dom Sary” czy „Wilczyca” widz był wiedziony na peryferie polskiej ziemi, na odległe cmentarze i w mrok polskich lasów, by straszyć demonami, które wracały z naszej przeszłości, z naszych prastarych wierzeń, jeszcze przedchrześcijańskich strachów. Nie były to próby udane. Oprócz telewizyjnych filmów z lat 60. i 70., zwanych dziś „zapomnianą polską grozą”, niewiele się w tym temacie działo. Jeszcze gorzej było z prozą, bo ostatnim uznanym pisarzem tego nurtu był, tworzący w XX-leciu Stefan Grabiński.

Wracając do przywódcy polskiego horroru – Stefana Dardy – trzeba przyznać, że jest pierwszym, który wypełnia lukę na polskiej mapie horroru. Oczywiście były próby, wydawnictwa, pisarze mniej lub bardziej znani, wywodzący się na ogół z kręgu fantastyki, ale dopiero Darda nadał tej prozie szlachetny kształt literacki i wymiar autentycznego dzieła literackiego, o którym warto rozmawiać. Pewnie bez tych wszystkich starań, a przede wszystkim bez fanów prozy Kinga, Mastertona czy Jamesa Herberta nie byłoby ani „Domu na Wyrębach” ani serii „Czarny Wygon”. Cofnijmy się zatem o 20 lat, gdy dzieje się akcja pierwszego tomu.

Jest lato roku 1996. Mija kilka miesięcy od dramatycznych wydarzeń, które miały miejsce w marcu. Hubert Kosmala, pracownik Uniwersytetu Lubelskiego, otrzymuje w spadku od Marka Leśniewskiego tajemniczy dom na Wyrębach, miejsce, gdzie rozegrała się tragedia związana z klątwą, która dotyka jednego po drugim bohaterów powieści. Strzyga, która jest duchem porzuconej, żądnej zemsty dziewczyny, nie daje spokoju kolejnemu lokatorowi. Hubert Kosmala próbuje na własną rękę rozwiązać tajemnicę śmierci swojego przyjaciela, Marka.

Przysiółek Wyręby leży niedaleko Włodawy, pięknie położonego miasta na Lubelszczyźnie, które niegdyś wchodziło w skład Wielkiego Księstwa Litewskiego, stąd od razu przyszło mi do głowy skojarzenie z „Dziadami”, ze światem guseł i legend, które opisał Miłosz w „Dolinie Issy”. Ale te okolice to przecież dziś pogranicze polsko-ukraińsko-białoruskie, to leżący niedaleko obóz koncentracyjny w Sobiborze, gdzie zgładzono około 200 000 Żydów. Tereny te to także sąsiedztwo z okrytym czarną legendą Wołyniem, gdzie dokonało się ludobójstwo Polaków, które przedstawił w swoim filmie Wojciech Smarzowski. Te pełne historycznej grozy tereny stanowią tło dla powieści Dardy.

A jest to horror z Polski C. Z drobnymi pijaczkami, ludźmi, o których zapomniał świat. W tych odludnych miejscach przychodzą do bohaterów stare klątwy i wierzenia. Ciekawe spojrzenie socjologiczne Dardy na peryferyjną rzeczywistość Polski C, daje „Nowemu domowi na Wyrębach” rys autentyczności i przypomina o istnieniu tej części naszego kraju, gdzie żyją demony naszej historii.

Nie będę porównywał obu książek, zrobili to inni przede mną. Historia Huberta Kosmali, nowego lokatora domu na Wyrębach, jest konsekwentną drogą, którą podąża Stefan Darda, jak powiedziałem we wstępie „king” polskiego horroru.

Sławomir Domański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (688)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1741
Piotr | 2017-07-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 lipca 2017

Kiedy sięgam po kontynuacje książek które odniosły sukces na rynku wydawniczym, wtedy zawsze mam wątpliwości czy to dobry wybór. Takie pisanie kojarzy mi się z zupełnie innym odczuciem, wszakże wtedy autor pisze próbując zaspokoić gusta wydawcy i czytelników.



Utworami Dardy się zachwyciłem od pierwszej książki, która wpadła mi w ręce. Autor wbił mnie w fotel podczas czytania "Domu na Wyrębach". Miał doskonały pomysł na fabułę i go wykorzystał. Obawiałem się kontynuacji, a raczej jak się okazuje pierwszej części "Nowego domu na Wyrębach".



Ja bym tej książki nie okrzyknął mianem horroru, ale dobrego dreszczowca. Oczywiście czytelnik powinien zaznajomić się z poprzednimi książkami traktującymi o Wyrębach, gdyż ta jest jakby kontynuacją.

W tym tomie mamy powrót Huberta Kosmali do miejsca, które w jego pamięci zostawiło wielką traumę. Postanawia rozliczyć się ze swoimi koszmarami i wspomnieniami. Robi to samotnie, ale z czasem wchodzi w interakcje z ludźmi...

książek: 554
LelandLester | 2017-06-13
Na półkach: Przeczytane

[Przedpremierowa recenzja]

„Odetchnął głęboko upalnym powietrzem wczesnego sierpniowego popołudnia i postanowił, że raz na zawsze musi przeciąć nić szaleństwa, która ostatnimi czasy nie pozwalała mu swobodnie oddychać.”

Stefan Darda powraca z nową powieścią grozy, która fabularnie mocno nawiązuje do debiutu pisarza („Domu na wyrębach”) z 2008r. W ciągu minionych 9 lat autor wydał wiele pozycji na czele z bardzo dobrym cyklem „Czarny Wygon”, w jego dorobku pojawił się także zbiór opowiadań, a nawet thriller pt. „Zabij mnie tato”, jako próba sprawdzenia się w innym gatunku. Jednak a propos najnowszego tytułu nie sposób nie odnieść się do pierwszej książki pisarza, a także naturalne wydają się być wszelkie porównania „Domu na wyrębach” z „Nowym domem na wyrębach”.

W przypadku tej książki wskazana jest znajomość dzieła z 2008 r. Nie chodzi tu tylko o zbieżność tytułów, ale przede wszystkim o umiejscowienie akcji, występujących w obu pozycjach bohaterów oraz przeplatające się wątki...

książek: 2939
wiejskifilozof | 2017-08-01
Na półkach: Przeczytane

Nowy Dom Na Wyrębach,to książka.Na którą ostrzyłem sobie,chęć kiedy tylko miała być wydana.Po ogromnym sukcesie części pierwszej.Byłem przekonany,że dostanę straszny horror.Od czytania,którego włos się będzie jeżył.
Cóż,życie czytelnika.Nie raz ,nie dwa weryfikuje.Że nie wszystkie książki,spełniają oczekiwania.
Owszem są dobre,ale daleko im do wybitności.
Na pewno Dom Na Wyrębach miał ładniejszą,bardziej mroczną okładkę.Tu ta okładka już taka mroczna nie jest.
Tu Stefan Darda,owszem ładnie opisuje,tereny.
Lasy,wioski.Ale,gdzie tu groza ?Nie chcę,być takim na wszystko,na nie.
I nie powiem,że grozy nie było.Bo i ten wilk robił wrażenie i pewna kobieta.Przy kuchennym stole.Ale to raptem,jak dla mnie za mało.
Jak,ktoś czytał to wie.Że,to część pierwsza.Ja już dziś gwarantuje,że kupię tom drugi.
Na dziś wystawiam,tylko dobrą ocenę.

książek: 2025
Anka | 2018-02-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 lutego 2018

Dalsze losy bohaterów w Domu na wyrębach podziałały na mnie jak magnez.

Momentami pojawiała się na moich rekach "gęsia skórka"
Wygląda mi na to, że Autor uderzył w którąś z moich czułych strun.

Niestety ocena niższa o jedną gwiazdkę, a dlaczego? heh....

Ano dlatego, że opowieść kończy się w połowie, a ciągu dlaczego nie widać....
Czekać trzeba, a u mnie to bardzo trudne zajęcie ;P

książek: 532
Hana | 2018-01-19
Na półkach: Darda Stefan, Przeczytane
Przeczytana: 19 stycznia 2018

Prolog do kolejnej części czy nie, książka podobała mi się ta taka jaka jest. Marek Leśniewski nie żyje a jego przyjaciel i spadkobierca Hubert Kosmala przeżywa żałobę, idzie śladem zapisków przyjaciela i próbuje oswoić swój smutek i dom na Wyrębach. Coś go straszy, czegoś się Marek lęka. Dom trzeszczy, wiatr tłucze okiennicami, świece moczone w świeconej wodzie płoną a strzyga drzemie. Ludzie widzieli wielkiego wilka w okolicy. Książkę czyta się bardzo dobrze. Jestem zaintrygowana postacią Michała. Nie wiadomo skąd się wziął ten tajemniczy przystojniak w długim płaszczu z charakterystycznym medalikiem na szyi. Coś mi mówi, że będzie się jeszcze działo na Wyrębach…. Pozostaję w oczekiwaniu na kolejny tom. Byle nie na dziesięć lat!

książek: 81
adawid | 2018-01-29
Na półkach: Przeczytane

Długo wyczekiwana kontynuacja Domu na Wyrębach. Propozycja bardzo dobra z jednym minusem. Ale najpierw ogólnie. Poprzedni główny bohater Marek Leśniewski nie żyje, zabity przez strzygę Barbarę. Jednak zjawa została pokonana, dzięki rozpoczętym działaniom Marka, a zakończonym przez jego przyjaciela Huberta Kosmalę (głównego bohatera drugiej części). Spalił zwłoki strzygi, co stanowi całkowity koniec jej istnienia.
Jednak czy mały szczegół niezauważony przez Huberta może mieć wpływ na ponowne złe siły czające się w lesie koło Wyrębów? Nieco nielogiczny, ale prawdziwy? Okazuje się, że tak. Ponownie dochodzi do niewyjaśnionych wydarzeń, choć dzieją się one bardziej w tle niż z udziałem Huberta Kosmali. Wszystko kręci się wokół odziedziczonego domku w Wyrębach, lecz bardziej fabuła skupia się na rozterkach Huberta w sprawie tego, co rzeczywiście wydarzyło się podczas śmierci przyjaciela. Pamiętnik Marka wnosi wiele do życia całej rodziny Kosmali, a Huberta często dręczą przerażające...

książek: 688
kama100 | 2017-09-11
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 11 września 2017

Kontynuacja "Domu na Wyrębach". Początkowo było spore zagmatwanie i dopiero w dalszej części "wszystko" się wyjaśniło. Pisząc wszystko nie mam na myśli całkowitego rozwiązania zagadki tylko początkowe zagmatwanie. Czuję wielki niedosyt i z niecierpliwością będę czekać na kolejną część.

książek: 3141
Meowth | 2017-08-07
Przeczytana: 07 sierpnia 2017

Na początek się przyczepię: zabrakło mi w tej powieści klarowności i przejrzystości, jaką charakteryzowała się pierwsza część, czyli "Dom na Wyrębach". Książka straciła przez to styl tradycyjnej powieści grozy, zresztą w fabule - przynajmniej obecnie (opowieść ma być kontynuowana) - jakoś niewiele jest wątków i zdarzeń nadprzyrodzonych, całość bardziej kojarzy się z thrillerem niż z horrorem. Autor na razie mocno zagmatwał, zamotał, zaplątał, zakręcił - i pozostawił nas z rozbudzoną ciekawością, każąc czekać na kolejny tom.

Ale nie narzekajmy. Rozumiem, że to chwilowo tylko ekspozycja, mająca nas przygotować do dalszej opowieści, mam nadzieję, że równie frapującej jak początek, czyli "Dom na Wyrębach". Zapowiedź kolejnej kontynuacji to największa radocha w tej książce - bo będzie więcej "Wyrębów", więcej strachu i niesamowitości - i zarazem największa zgryzota - bo trzeba znów czekać! Ja czekam strrrrasznie niecierpliwie, z nadzieją na kolejne dreszczyki przechodzące po plecach...

książek: 4858
Wkp | 2017-07-11

POWRÓT DO WYRĘBÓW

Stefan Darda to zdecydowanie jeden z najlepszych polskich autorów powieści grozy. W kraju, który dla tego gatunku nie jest zbyt przychylnie nastawionym, w kraju, w którym znakomici autorzy zajmujący się fantastyką są wyjątkiem, nie brzmi to może jak szczególne osiągnięcie. Ale w przypadku Dardy reguła ta nie obowiązuje. Mamy tu bowiem do czynienia z autorem znakomitym, świetnie piszącym i potrafiącym wykorzystać schematy doskonale znane miłośnikom starszaków. Teraz, po niemal dekadzie od debiutu, autor powraca z jego kontynuacją, znów zabierając nas do Wyrębów i robiąc to w równie dobrym stylu, co w części pierwszej.

Sierpień roku 1996. Hubert Kosmala, przyjaciel Marka Leśniewskiego, choć minęło kilka miesięcy od wydarzeń jakie rozegrały się w Wyrębach, nadal nie może w pełni dojść do siebie. Wszystko to odbija się na jego życiu prywatnym i zawodowym, a nękające go wyrzuty sumienia nie chcą odpuścić. Czy rzeczywiście ucieczka od tego, co miało miejsce w...

książek: 614
Mey-Mey | 2017-10-14
Przeczytana: 14 października 2017

"Nowy dom na Wyrębach" jest tylko prologiem do właściwych wydarzeń, które nastąpią w drugiej części. Nie mogę się doczekać!

zobacz kolejne z 678 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Wykwintna proza o Patricku Melrose i jego relacji z despotycznym ojcem, historia psychopatycznego Ogrodnika i jego kolekcji motyli oraz – to tylko niektóre z książek, które w najbliższych dniach ukażą się pod naszym patronatem. Sprawdźcie, jakie tytuły znajdziecie w księgarniach!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd