Teatr lalek

Wydawnictwo: Videograf SA
7 (28 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
4
7
3
6
8
5
5
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378355748
liczba stron
272
kategoria
horror
język
polski
dodała
giovanna

Życie Konrada Małeckiego, psychologa prowadzącego prywatny gabinet, przewraca się do góry nogami, gdy odwiedza go prokurator z niepokojącą informacją o śmierci trzech pacjentek terapeuty. Kolejne osoby z jego otoczenia giną w makabrycznych okolicznościach, w każdym przypadku zaaranżowanych na samobójstwo, dokładnie dziesiątego dnia następujących po sobie miesięcy. W spokojne życie psychologa...

Życie Konrada Małeckiego, psychologa prowadzącego prywatny gabinet, przewraca się do góry nogami, gdy odwiedza go prokurator z niepokojącą informacją o śmierci trzech pacjentek terapeuty. Kolejne osoby z jego otoczenia giną w makabrycznych okolicznościach, w każdym przypadku zaaranżowanych na samobójstwo, dokładnie dziesiątego dnia następujących po sobie miesięcy. W spokojne życie psychologa wdzierają się żądni sensacji reporterzy, podczas gdy Konrad doświadcza coraz dziwniejszych sytuacji, sugerujących, że on sam lub jego żona mogą okazać się kolejną ofiarą. Także pozbawiony skrupułów dziennikarz, próbując za wszelką cenę udowodnić winę psychologa, nieświadomie zostaje uwikłany w walkę z demonicznymi siłami przechodzącymi ludzkie pojęcie. Czas działa na ich niekorzyść...

 

źródło opisu: http://www.videograf.pl/zapowiedzi.php

źródło okładki: http://www.videograf.pl/zapowiedzi.php

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (91)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 420
Przy_kawie_z_ksiazka | 2017-12-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 grudnia 2017

Teatr lalek Piotra Borlika klasyfikuje się do grupy tych książek, po których pojawiają się ciarki na plecach. To gore charakteryzujące się sporą ilością brutalności, scen z krwią i wnętrznościami oraz ponurym klimatem. Czytając tę książkę można sprawdzić, czy jest się wytrzymałym na tego typu opisy. Autor zaskakuje czytelnika nie tylko tak szeroką gamą wrażeń, ale w koncepcji gatunkowej książki przechodzi od kryminału do horroru w pełnej jego klasie.

Projekt graficzny okładki jest świetny. Widzimy na niej ni to twarz człowieka, ni sowy. Na pierwszy plan wysuwa nam się tajemniczy amulet. Kolory brązu w kompozycji z opisaną grafiką wywołują dreszczyk grozy. Gdy pierwszy raz zobaczyłem tę książkę pomyślałem, że to będzie coś tak dobrego, czego już dawno nie czytałem. Nie pomyliłem się, książka oscyluje w uwielbianych przeze mnie klimatach - uwielbiam jak w dobry horror autor wplata elementy mitologiczne i motywy okultystyczne! Tutaj mamy znakomicie to wszystko połączone.

Od...

książek: 1209
McRap1972 | 2017-12-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, E-booki, 2017
Przeczytana: 31 grudnia 2017

Duże zaskoczenie. Po nie znanym autorze, nie spodziewałem się tak dobrej, zwartej i konsekwentnej powieści. Wszystko tutaj zagrało. Świetny pomysł na fabułę, niezły styl autora i dobrze nakreśleni bohaterowie. Czytałem z bardzo dużym zainteresowaniem aż do samego końca. Zakończenie również nie rozczarowuje. To naprawdę bardzo dobra powieść grozy.

Polecam zdecydowanie i myślę, że warto obserwować pana Piotra Borlika.

książek: 2270
Matylda Saresta | 2017-10-15
Na półkach: Przeczytane

Staram się zawsze w miarę obiektywnie podejść do każdej powieści, ale nie zawsze mi się udaje...
Jest tu mnóstwo minusów... MNÓSTWO.
Sztuczne dialogi. Sztuczne sytuacje. Paradoksalnie śmieszne zdarzenia. Ale najgorszy jest sposób opowiadania.
Czytam zdanie, które rozbija moją uwagę na milion potłuczonych kawałków (czyli w jednym zdaniu dostaję mnóstwo informacji, które z tematyką aktualnego zdarzenia i jego klimatem nie mają nic wspólnego...). I to jest tragiczne i śmieszne... Ale...

Pozytywem jest fakt, że gdzieś mniej więcej od połowy tej męki zaczyna być lepiej.

Podsumowując: historia ciekawa, ale sposób jest opowiadania i przekazu masakryczny /dla mnie/. Nie wiem, czy potem ja się przyzwyczaiłam do tego stylu i narracji, czy faktycznie to wszystko się polepszyło... Faktem jest, iż...

...przeczytałam do końca, a nawet się wkręciłam nieco - a to duży plus.

Okładka świetna.

książek: 325
Nikodem Jeżysławski | 2018-01-18

Imperatorze, jedyny władco!
Wiem, że ostatnio zajmuję Ci dużo czasu, pisząc listy jak szalony. Uznałem jednak, że potrzebuję wytchnienia. W ten sposób słucham jakiś dziwnych fizycznych rzeczy, czytając powieść grozy. Od Śląskich Targów Książki, o których już do Ciebie pisaliśmy, czekałem, aż będę mógł przeczytać „Teatr lalek”, tytuł brzmi ciekawie, nieprawdaż? W końcu się udało, zrobiłem te nieszczęsne urodziny i, nie zgadniesz, ale dostałem stos książek (i płytę!!!).
W ten oto sposób bardzo pozytywnie nastawiony, co zawsze ma duży wpływ na odbiór, Imperatorze, zacząłem czytać.
Lektura mająca trochę ponad trzysta stron zajęła mi zaledwie jeden dzień i to poniedziałek. Już samo to czyni ją książką godną polecenia. Nie mogłem się oderwać, a kiedy już musiałem coś zanotować, to moje myśli wciąż zaprzątały pytania dotyczące akcji i bohaterów.
Imperatorze, ja teraz faktycznie boję się dźwięku dzwonków wietrznych… Nie wiem, jak mogłem być tak głupi i jako dziecko mieć takie w pokoju…
Na...

książek: 1064
noodla_books | 2018-03-28
Na półkach: 2018, Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 28 marca 2018

27 marzec? Kto wie cóż to za święto?
Międzynarodowy Dzień Teatru.

Teatr kojarzy mi się raczej z humorem, groteską.
Rzadko kiedy z horrorem. Może dlatego, że nie bywam:)

Jeśli myślicie, że po dwóch wcześniejszych i grzecznych recenzjach nie sięgam po mocniejsze lektury,
to jesteście w błędzie.

Autor Piotr Borlik swą lekturą zaprosił mnie na krwawy spektakl, od samego początku.
Nie polecam przed spaniem.
Nie czytałam recenzji i opinii przed sięgnięciem do lektury.
Wystarczyło, że zobaczyłam krotką informację na zaprzyjaźnionym blogu SieCzyta. Więc dorwałam.

"Nie taki diabeł straszny ja go malują".
Ciekaweeee.

Nie chciałabym grać w nim głównej roli!

KTO NAPISAŁ TEN SCENARIUSZ???
Nie sztuką jest opowiedzenie historii, sztuką jest jej sprzedanie.
Mam nadzieję, że to kupicie.

Bydgoszcz.
Konrad Małecki, psycholog, udziela sesji terapeutycznych.
Żonaty, bezdzietny, cierpliwy, po prostu przeciętny.
Terapie, jak wiadomo u każdego wymagają innego podejścia.
Cóż takiego sprzedaje...

książek: 810
dobrerecenzje | 2018-04-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 kwietnia 2018

Nieszczęścia od wieków chodzą parami, niewiedza jaką posiadają niektórzy ludzie w pewnym momencie staje się dla nich zgubieniem.

Życie Konrada Małeckiego dotąd przebiegało bardzo spokojnie, aczkolwiek zadowalająco. Psycholog o dobrej renomie w końcu doczekał się upragnionego imperium, które pieczołowicie starał się budować od momentu ukończenia studiów. Drogie podróże w głąb wymarłej cywilizacji może były bardzo przyjemne i spełniły najśmielsze marzenia, jednak przysporzyły wile kłopotów.
Pierwszy kłopot nastąpił w chwili, kiedy pacjentka Konrada wróciła do domu. Na początku krótkotrwałe chwile zapomnienia zdzierania paznokci przeobraziły się w jeszcze większe pragnienie. Po wbijaniu wypielęgnowanych paznokci w obicia fotelów, nastąpiło spazmatyczne drapanie ściany. Kobieta jakby nic nie czuła, błogość malująca się na jej twarzy sprawiała wrażenie, że jest bardzo zadowolona z zaistniałej sytuacji. Jednak to, jeszcze było dla niej za mało. Ze strzępami skóry na palcach i...

książek: 281
Wilcza Dama | 2017-12-19
Na półkach: Przeczytane

Zaczęło się od okładki. Zaintrygowała mnie kolorystyka i ta dość ciekawie kojarząca się sowa. Po błyskawicznym przeczytaniu opisu doszłam do wniosku, że chcę poznać tę książkę, bo historia w niej zawarta może skraść moje uwielbiające grozę serce... Ale nie skradła, a przynajmniej nie tak do końca.

Pierwsza rzecz: bohaterowie.
Główny bohater - Konrad Małecki - okazał się mocno przerysowany i nijaki, niestety. Trochę złościło mnie jego zachowanie, trochę irytowało, a nawet momentami było absurdalne. Nie, nie i jeszcze raz NIE.
O wiele ciekawszy okazał się dziennikarz Paweł, któremu od samego początku egzystencji w książce przyświecał jeden cel - udowodnić winę Małeckiego i wybić się na pogrążeniu go. Pewny siebie, nie wahający się zbyt długo, nie przebierający w środkach - po trupach dążył do tego, aby ułożony scenariusz poszedł po jego myśli. W porównaniu do Konrada była to bardzo wyrazista postać, która podciągnęła poziom książki.

Druga rzecz: fabuła.
Ciekawie poprowadzona, od...

książek: 91
MatSafi | 2018-09-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 września 2018

Samobójstwa, terapia psychologiczna oraz amulet używany w jej ramach do hipnozy. Brzmi ciekawie?
Motyw dosyć interesujący, jednak po przeczytaniu książki pozostał mi pewien niedosyt 😕

Z pewnością nie można powiedzieć, że książka ta epatuje przemocą i opisami, które powodują odruch 🤮 Piotr Borlik ze swoimi "brutalnymi" opisami przy Edwardzie Lee wypada niczym przedszkolak z wadą wymowy próbujący przeklinać. Owszem, opisy obrażeń jakie zadają sobie bohaterowie mogą co poniektórych odrzucić, jednak stanowią one może z 5% całości.

Akcja toczy się szybko, nie ma dłużyzn, na które jestem wyczulony, dialogi są poprawne, chociaż kilkukrotnie złapałem się na tym, że "myśli bohatera" pojawiające się przed jego wypowiedzią irytowały mnie. W myśl zasady, co za dużo (za często) to niezdrowo.

Biorąc pod uwagę siły drzemiące w amulecie🏅, zakończenie książki moim zdaniem jest nieco groteskowe. Czy tak niewiele wystarczyło, aby okiełznać zło? 🤔

książek: 536
Qulturasłowa | 2017-12-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 grudnia 2017

Jak dzwonki na wietrze
„Jakaś ciepła mnie otacza cisza wokół / Padam z nóg i czuję ręce na ramionach / Do nóg czyichś schylam głowę, jak pod topór / Moje stopy poranione świecą w mroku / Lecz panika – nie wiem skąd wiem – jest już dla mnie skończona” – te słowa Jacka Kaczmarskiego przychodzą na myśl, kiedy czytamy o obłędzie, o zagubionych duszach targanych wewnętrznymi sprzecznościami, o irracjonalnych zachowaniach, które zbijają z tropu i przerażają swoimi konsekwencjami.
Sięgając po literacki debiut Piotra Borlika nie miałam świadomości, że już pierwsze strony nasuną mi skojarzenia z twórczością Kaczmarskiego, choć w porywającej powieści grozy, opublikowanej nakładem Wydawnictwa Videograf, trudno znaleźć ukojenie czy lekarstwo na panikę. No, chyba że skorzystamy z rozwiązania, po które sięgnęli bohaterowie książki, pacjenci Konrada Małeckiego. Choć – zważywszy na ich tragiczny koniec – trudno polecać pójście tą drogą. Tym samym książkę polecać można wyłącznie osobom o stalowych...

książek: 296
Michał Laskowski | 2018-08-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Teatr lalek czyli jak skutecznie odstraszyć petentów poradni psychologicznych ;)
Przyznaję, że po książkę sięgnąłem ze względu na okładkę. Jakże głęboki wybór.
Na szczęście udało się i tym razem.
Pan Konrad Małecki - psycholog, prowadzi swój gabinet w Bydgoszczy. Mając klilku stałych klientów, idzie mu całkiem nieźle. I wszystko byłoby super, gdyby nie fakt, że od pewnego czasu, każdego dziesiątego dnia miesiąca, ktoś lub coś zabija Małeckiemu pacjentów. Giną w niewyjaśnionych okolicznościach i jedno co łączy te morderstwa, to okrucieństwo jakiemu musiały być poddane ofiary. Tyle w kwestii fabuły.
Autor prowadzi akcję bardzo spokojnie, by za chwilę wylać na głowę wiadro krwi. I tak, co jakiś czas robi się mięsiście. Jest jeszcze parę innych, niewinnych wstawek, gdzie włos się jeży ale ... no właśnie.

zobacz kolejne z 81 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd