Łąki kwitnące purpurą

Cykl: Spacer Aleją Róż (tom 2)
Wydawnictwo: Replika
7,82 (295 ocen i 73 opinie) Zobacz oceny
10
40
9
41
8
96
7
78
6
32
5
4
4
2
3
0
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376745992
liczba stron
384
język
polski
dodała
giovanna

Rodzina Szymczaków, którą pokochały tysiące czytelników, powraca w II tomie sagi Spacer Aleją Róż. To epicka opowieść mocno osadzona na płaszczyźnie społeczno-obyczajowej. Fikcja literacka przeplata się z autentycznymi zdarzeniami, a postaci wykreowane przez pisarkę ocierają się o osoby, które dzisiaj spoglądają na nas z kart książek historycznych. Autorka poczytnych powieści w brawurowy...

Rodzina Szymczaków, którą pokochały tysiące czytelników, powraca w II tomie sagi Spacer Aleją Róż. To epicka opowieść mocno osadzona na płaszczyźnie społeczno-obyczajowej. Fikcja literacka przeplata się z autentycznymi zdarzeniami, a postaci wykreowane przez pisarkę ocierają się o osoby, które dzisiaj spoglądają na nas z kart książek historycznych.
Autorka poczytnych powieści w brawurowy sposób serwuje osadzoną w realiach wczesnego PRL-u historię rodzinną ze zbrodnią i zemstą w tle.


Dynamicznie wzrastająca najmłodsza dzielnica Krakowa ciągle jeszcze przypomina miasto rodem z dzikiego zachodu. Pomiędzy nowymi domami, przeludnionymi barakami i terenami budowlanymi kwitnie hazard, a sprawiedliwość bywa wymierzana na własną rękę. Za dnia wznoszone są domy, kina, szpital oraz szkoły, natomiast nocami w mrocznych zaułkach czają się przestępcy oraz prostytutki. Nad głowami mieszkańców, niczym mityczny miecz Damoklesa, wisi groźba wybuchu kolejnej wojny. Oto Nowa Huta lat 50. – siedlisko socrealistycznego absurdu, w którym rozrastająca się rodzina Szymczaków poszukuje swojego miejsca w świecie.
Bronek nie może odnaleźć szczęścia w małżeństwie i wciąż tęskni za Bogumiłą. Do miasta przyjeżdża Andrzej, aby z dala od Pawlic uporać się z rozpaczą po tragicznie zmarłej Agacie. Julia z przestrachem odkrywa, że jest obserwowana przez tajemniczego mężczyznę o podejrzanym wyglądzie. W dodatku pewnego dnia na nowohuckich łąkach robotnicy natrafiają na makabryczne znalezisko…

Od autorki
Urodziłam się i wychowałam w najmłodszej dzielnicy Krakowa. Chociaż dla rodowitych Krakowian ta część metropolii wciąż stanowi coś w rodzaju dzikiej narośli na starannie pielęgnowanym drzewie, dla mnie na zawsze pozostanie miejscem szczególnym. Czasami myślę o tym, że gdybym znowu miała zamieszkać w mieście, to chciałabym wrócić właśnie tam.
Dlaczego?
Bo Nowa Huta jest na swój sposób piękna.
Nowohuckie podwórka tworzą klimatyczne enklawy przepełnione zielenią. Mieszkańcy sąsiadujących bloków nie zaglądają sobie w okna. Wiosną Nowa Huta rozkwita bzami, jaśminami, kalinami, a później dywanami różanych krzewów. Latem w tafli zalewu przeglądają się zielone korony klonów i wierzb płaczących. Jesienią drzewa okalające Aleję Róż przyoblekają królewską purpurę, ciepłe brązy oraz słoneczną żółć. Pod stopami spacerowiczów szeleszczą opadłe liście.
To miejsce zamieszkiwane przez tysiące ludzi z ich historiami, przeżyciami, wspomnieniami i dokonaniami. W niniejszej powieści chciałabym odczarować najmłodszą dzielnicę Krakowa, pokazać, że jej serce wciąż bije.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 450
wasilka | 2017-06-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 czerwca 2017

Minęły trzy miesiące od kiedy odbyłam literacką podróż do Nowej Huty - wzorcowego dzieła polskiego socrealizmu. Było to możliwe za sprawą pierwszego tomu sagi rodziny Szymczaków, pt. "Cień burzowych chmur" autorstwa pisarki Edyty Świętek. Autorce udało się rozbudzić moją ciekawość i entuzjazm wobec jej twórczości. Z przyjemnością sięgnęłam po kolejną część cyklu Spacer Aleją Róż, żeby sprawdzić, jak potoczyły się dalsze losy literackich bohaterów. Spotkałam ich wszystkich ponownie na kartach na kartach powieści "Łąki kwitnące purpurą", pojawiły się również nowe postaci, wszyscy zostali historycznie umocowani w czasach słusznie minionych - w okresie odwilży po śmierci Stalina, z którą wielu Polaków wiązało wielkie nadzieje.

Tym razem do najmłodszej dzielnicy Krakowa przybywają kolejni członkowie rodziny Szymczaków, opuszczając rodzinną wieś w Małopolsce pragną ułożyć sobie życie na nowo. W prężnie rozwijającej się Nowej Hucie mogą liczyć na siebie, pomagać sobie w codziennych trudach jakie zapewniła im socjalistyczna ojczyzna. Bronek Szymczak chwyta się z losem za bary, jednak ten nie daje mu forów. Życie osobiste murarza wystawiane jest na ciężkie próby. Nieco lepiej radzi sobie Julka - siostra Bronka, której nadal udaje się zachować w tajemnicy prawdę o swych personaliach. Ze wsi do miasta przyjeżdżają Jędrek i Krysia, a nawet Leszek, który decyduje się porzucić karierę w Ludowym Wojsku Polskim. Każde z nich usiłuje zapomnieć o przeszłości. Nie zapominają zaś o matce i siostrze, które pozostały na pawlickiej gospodarce. Wspólnie spotykają się z okazji rodzinnych uroczystości i świąt.

Akcja powieści toczy się zgrabnie, co jakiś czas pojawiają się dramatyczne zwroty, które wystawiają bohaterów na ciekawe próby charakteru. Jedni radzą sobie z nimi lepiej, inni gorzej, ale jedno jest pewne - o i ch sile stanowią więzy rodzinne, które są najlepszą podporą w trudnych latach wczesnego PRL -u.
Historyczne wydarzenia, na przykład śmierć Stalina, internowanie kardynała Stefana Wyszyńskiego, dojście do władzy Władysława Gomułki, umiejętnie przeplatane są z wydarzeniami z życia powieściowej rodziny. Jej perypetie wynikają w dużej mierze z zawiłości fundowanych wszystkim mieszkańcom Polski Ludowej. Tragizm niespokojnych czasów został wzmocniony poprzez dość krwawe epizody rozgrywające się wśród tytułowych łąk. Jeden z nich znacząco wpłynie na losy głównego bohatera, który będzie musiał przetrwać bliskie spotkanie z organami bezpieczeństwa.
Poza wielką historią, toczącą się w tle, odnalazłam również szczeciński akcent, choć mało chwalebny, mianowicie wzmiankę o Józefie Cyppku ze Szczecina - słynnym rzeźniku z Niebuszewa, uprawiającym swój zbrodniczy proceder w latach pięćdziesiątych XX wieku.

Powieść "Łąki kwitnące purpurą" to interesująca kontynuacja losów bohaterów powojennej sagi. Podobnie jak w pierwszym tomie, znajdujemy tutaj opowieść o bolączkach i radościach dnia codziennego polskiego homo socialisticusa. Tło historyczne oraz społeczno-obyczajowe współgra z losami fikcyjnej rodziny, w której, jak sądzę, można znaleźć własne odniesienia. Starsi czytelnicy z pewnością docenią i porównają z własnymi wspomnieniami przedstawione przez Edytę Świętek realia Polski Ludowej. Trzeba przyznać, że pisarka potrafi zajmująco pisać o sprawach codziennych rozgrywających się w przeszłości i towarzyszących im ludzkich emocjach. Widoczna jest dbałość o szczegóły i historyczną zgodność.
Opowiedziana przez autorkę historia zachowuje klimat opisywanej epoki. Jej zakończenie wzmaga zaś apetyt na ciąg dalszy. Należy więc wypatrywać kolejnych tomów sagi rodzinnej związanej z naszą rodzimą, niełatwą historią.
Polecam Waszej uwadze "Łąki kwitnące purpurą" oraz wcześniejszy tom, pt. "Cień burzowych chmur".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Matisse ma słońce w brzuchu

Cóż za szmira. Wprost paraliżująca banalnością, przewidywalnością, a nade wszystko wołającym o pomstę do nieba tournee po europejskich muzeach i tzw....

zgłoś błąd zgłoś błąd