Confess

Tłumaczenie: Matylda Biernacka
Wydawnictwo: Otwarte
8,03 (3634 ocen i 428 opinii) Zobacz oceny
10
735
9
759
8
900
7
697
6
342
5
126
4
37
3
27
2
7
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Confess
data wydania
ISBN
9788375154382
liczba stron
304
język
polski
dodała
Abiernat

Znajdź w sobie odwagę, by wyznać… SEKRET PRAWDĘ MIŁOŚĆ Niewypowiedziane pragnienia, bolesna przeszłość i głęboko skrywane grzechy są dla Owena największą inspiracją. Utalentowany malarz kolekcjonuje anonimowe wyznania i przenosi je na płótno. Auburn od kilku lat walczy o odzyskanie normalnego życia i desperacko potrzebuje pieniędzy. Zakochanie się w przystojnym malarzu nie jest częścią jej...

Znajdź w sobie odwagę, by wyznać… SEKRET
PRAWDĘ
MIŁOŚĆ

Niewypowiedziane pragnienia, bolesna przeszłość i głęboko skrywane grzechy są dla Owena największą inspiracją. Utalentowany malarz kolekcjonuje anonimowe wyznania i przenosi je na płótno. Auburn od kilku lat walczy o odzyskanie normalnego życia i desperacko potrzebuje pieniędzy. Zakochanie się w przystojnym malarzu nie jest częścią jej planu, ale przekorne przeznaczenie stawia na swoim. Dziewczyna odkrywa jednak, że przeszłość ukochanego może odebrać jej to, co dla niej najważniejsze...

Wszystkie wyznania, które przeczytacie w tej powieści, są prawdziwe.

 

źródło opisu: http://otwarte.eu/

źródło okładki: http://otwarte.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 276
readforrhys | 2017-07-13
Na półkach: Przeczytane, 2017

„Confess” zapragnęłam przeczytać od momentu, kiedy dowiedziałam się, że zostanie wydane w Polsce. Nawet bez czytania opisu fabuły, wystarczył mi fakt, że ta książka wyszła spod pióra Colleen Hoover. Zamówiłam ją już w dniu premiery, ale przeczytałam dopiero teraz. Powód? Brak czasu na własną książkę, przez stosik recenzenckich ;P I teraz pytanie. Czy „Confess” będzie razem z N9, MS, UL oraz Hopeless na pierwszym miejscu, (nie każcie mi wybierać spośród tej czwórki! Błagam. Wszystkie 4 kocham <3) czy może okazało się gorsze?

Można powiedzieć, że cecha charakterystyczną książek tej autorki, jest wplatanie w romans ważnych wątków „z życia wziętych”. W „Confess” nie jest inaczej. Nie powiem, jaki dokładnie, bo nie chcę Wam odbierać tej radości poznania go ;)
Owen Gentry jest młodym, ale bardzo utalentowanym malarzem. Inspiracje do obrazów, bierze z wyznań, które ludzie anonimowo zostawiają przed jego pracownią. Godzinę przed wystawą, kiedy to rozpaczliwie szuka asystentki, pod drzwiami zjawia się Auburn.
Auburn nie ma łatwego życia, chce zacząć normalnie żyć, potrzebuje pieniędzy. Gdy staje pod drzwiami pracowni „Wyznaję”, nie sądzi, że to zmieni wszystko, że osoba, która otworzy drzwi będzie tą, którą pokocha. Ale jako, że rzeczywistość często bywa okrutna i wymaga poświęceń, przed zakochanymi stanie niejedno wyzwanie.

Szczerze powiedziawszy na drugiej strony byłam już prawie, że poryczana. No ej.. dlaczego? :( Życie bywa okrutne :/ Dodatkowo, co się rzadko zdarza – książka spodobała mi się od samego początku. Colleen ma bardzo przystępny styl pisania, dzięki czemu jej książki czyta się z przyjemnością. Tą historię pochłonęłam w niecałe 24 godziny :D

Jedynie co, to przyczepię się do jednej rzeczy, a właściwie postaci. Auburn. Czy tylko mnie ta dziewczyna czasami wkurzała? Ja rozumiem, naprawdę rozumiem, że chciała dla pewnej osoby jak najlepiej, ale czy przez to, musiała podejmować decyzje, które mogłyby jej spieprzyć całe życie? Dać sobą manipulować? Według mnie to da się rozwiązać w bardziej „normalny” sposób, a nie... Irytowała mnie i przez nią mam ochotę zaniżyć ocenę całej książce. W końcu bohater, to bardzo istotna jej część.

Problem, który tym razem poruszyła Hoover jest bardzo trudny, mimo wszystko, często było mi Auburn żal. A Lydię miałam ochotę udusić. Jak można być tak wrednym?! Ona to dopiero mnie denerwowała....

Owen bardzo przypadł mi do gustu. Świetny chłopak, który kocha malować, wrażliwy, pewny siebie i zabawny. Może i nie stał się jednym z moich książkowych mężów, ale i tak go polubiłam :D Jeśli chodzi o same obrazy, to naprawdę genialne było to, że w środku możemy zobaczyć te, o których rozmawiają bohaterowie. Pierwszy raz się z czymś takim spotykam i wielki plus za to ode mnie ;) A jeśli już mowa o plusach... Ta książka została wydana od razu w dwóch wersjach okładkowych, z czym również nigdy wcześniej się nie spotkałam, a co jest ciekawym pomysłem.

Mimo, że „Confess” mnie wciągnęło i bardzo mi się podobało, to według mnie nie dorównuje poziomem tej czwórce z pierwszego akapitu. W moim mniemaniu, jest to jedna z tych słabszych książek Hoover. Ale to że słabsza, nie znaczy, że zła. Absolutnie! Historia jest świetna i naprawdę polecam, w szczególności fanom autorki. Jak reszta, jest przyjemna, szybko się ją czyta i miło można spędzić przy niej czas ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Labirynt śmierci

Książka zapadająca w pamięć. Nie polecam czytać jej komuś, kto jest zaraz po lub zabiera się do przeczytania "Kongresu futurologicznego" Lem...

zgłoś błąd zgłoś błąd