Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Diabeł ubiera się u Prady

Tłumaczenie: Hanna Szajkowska
Wydawnictwo: Albatros
6,03 (6030 ocen i 418 opinii) Zobacz oceny
10
170
9
366
8
478
7
1 432
6
1 409
5
1 279
4
287
3
427
2
66
1
116
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Devil wears Prada
data wydania
ISBN
9788373594883
liczba stron
448
słowa kluczowe
chick lit, moda, ekranizacja
język
polski

Inne wydania

Andrea Sachs, dziewczyna z małego miasteczka, poszukuje w Nowym Jorku pracy w branży dziennikarskiej. Nieoczekiwanie zdobywa posadę asystentki u Mirandy Priestly, wpływowej redaktor naczelnej miesięcznika Runway. Szybko przekonuje się, że Miranda to klasyczny szef z piekła rodem...

 

źródło opisu: www.wydawnictwoalbatros.com

źródło okładki: www.wydawnictwoalbatros.com

książek: 307
Madge | 2013-10-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 października 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

O tym, że film "Diabeł ubiera się u Prady" powstał na podstawie powieści dowiedziałam się całkiem niedawno. A ponieważ pomyślałam, że warto by porównać film z książką, od razy zaczęłam lekturę.

Muszę jednak przyznać, że nieźle się zawiodłam. Chyba po raz pierwszy w życiu bardziej podobał mi film od książki. Ale nie chcę też cały czas porównywać obu utworów, a ponieważ nie jest to recenzja filmu, postaram się nim więcej nie zajmować.

Zacznijmy więc od tego, że jak dla mnie pierwsze dwa rozdziały były niezrozumiałe,nielogiczne i napisane tak sztucznie inteligentnym stylem, że moje pierwsze wrażenie to: "Hej, o co chodzi? Czy pani Lauren chce mi na siłę udowodnić, że to powieść z wyższej półki? Że to dla mnie za wysoki poziom ?". Później jednak domyśliłam się, że te wszystkie pięćdziesięciokrotnie złożone zdania, trudne wyrazy i nazwy własne miały zrekompensować brak wartości treści. Bo wszystko, czego się po tej książce nauczyłam, to... no cóż, nic.

Kiedy już w końcu przebrnęłam przez pierwsze dwa rozdziały, dotarło do mnie, że w bardzo podobny sposób będzie wyglądała reszta książki, z tą tylko różnicą, iż wydarzenia będą przedstawione bardziej chronologicznie.

A teraz chciałabym powiedzieć coś na temat samej treści powieści, która (ogólnie rzecz biorąc) nie jest zbyt trudna czy wymagająca nadmiernego myślenia. W przeciwieństwie do ciężkiej budowy utworu,który zamiast zrekompensować brak jakiegokolwiek sprytu bądź inteligencji książki, jeszcze bardziej z nim kontrastował. I tak dochodzimy do sytuacji, gdy rzeczy zwykłe, przewidywalne czy nudne zostają przedstawione w żenująco hiperboliczny sposób.

No dobrze, a teraz wróćmy do treści tego utworu, opowiadającego o 23-letniej Adrea, która bardzo lubi pisać i chciałaby się tym zająć zawodowo, ale nie posiada odpowiednich preferencji. Dlatego gdy dostaje pracę w piśmie jako asystentka szefowej(gdzie postanawia pracować przez rok), uznaje to za dar losu. Szybko zaczyna przeklinać ów los, gdy okazuje się,że jest to najwyższej klasy pismo o modzie (o której Andy nie ma bladego pojęcia), kierowanym przez tytułoweeo diabła w postaci Mirandy Priestly. Nasza dzielna bohaterka postanawia się jednak poświęcić, w wyniku czego powoli, nieświadomie sama staje się niewolnicą mody. W końcu traci dobre kontakty z rodziną, chłopakiem oraz przyjaciółką, która stała się alkoholiczką. A to wszystko po to, by w spektakularny sposób zwolnić się z pracy na tyle późno,że można ją uznać za wytrzymałą, i na tyle wcześniej, że nie zdążono jej całkowicie wyprać mózgu.

I tak w końcu Lily (przyjaciółka Andrei) zapisuje się do AA, a asystentka pani Prestly odzyskuje dawne więzi z rodziną oraz odbywa szczerą rozmowę z (byłym już) chłopakiem. Bajka, czyż nie? Ale to jeszcze nie koniec: Andy dostaje nową pracę, staje się wypłacalna, gdyż sprzedała prawie wszystkie modne ubrania. Jakaż ona mądra... A później dowiadujemy się, że pomimo zakończenia pewnego etapu w swoim życiu, Andy mimo wszystko wyciągnęła odpowiednie wnioski i uczy się też czegoś o samej sobie... Czyli po tej całej katorżniczej pracy okazało się, że było warto i dokonała dobrego wyboru, a wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Samo życie, prawda? ;)

Podsumowując, osobom, które najpierw obejrzały film, niespecjalnie polecam tę książkę, można się bowiem naprawdę zawieść. Do pozostałych minusów mogę też spokojnie zaliczyć fatalne zakończenie. Z drugiej jednak strony powieść tę czytało się wyjątkowo szybko, jak na ilość stron i styl, w jakim byłą pisana. Oprócz tego można było się sporo dowiedzieć o ciuchach, co też było miłe, ale wiem, że ja sama drugi raz na pewno bym już nie przeczytała "Diabła..." .

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Reemisja

„Reemisja” Izabeli Milik to powieść trochę nierówna, naiwne fragmenty przeplatają się z bardzo dobrze napisanymi kawałkami. Postaci niestety papierowe...

zgłoś błąd zgłoś błąd