Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kluczowy świadek

Tłumaczenie: Milena Skoczko
Cykl: William Wisting (tom 1) | Seria: Mroczny zaułek
Wydawnictwo: Smak Słowa
7,01 (68 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
17
7
25
6
18
5
2
4
0
3
0
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Nøkkelvitnet
data wydania
ISBN
9788364846991
liczba stron
348
język
polski

Książkowy debiut uznanego pisarza kryminałów Jørna Liera Horsta, Kluczowy świadek jest realistyczną opowieścią zbudowaną na autentycznej historii. Preben Pramm leży martwy od tygodnia. Jest nagi, związany, a na jego ciele widać ślady wyszukanych tortur. Dom jest wywrócony do góry nogami, ale nie wygląda na to, żeby zabójcy znaleźli to, czego szukali. Pramm nie miał krewnych, przyjaciół i...

Książkowy debiut uznanego pisarza kryminałów Jørna Liera Horsta, Kluczowy świadek jest realistyczną opowieścią zbudowaną na autentycznej historii.

Preben Pramm leży martwy od tygodnia. Jest nagi, związany, a na jego ciele widać ślady wyszukanych tortur. Dom jest wywrócony do góry nogami, ale nie wygląda na to, żeby zabójcy znaleźli to, czego szukali.

Pramm nie miał krewnych, przyjaciół i najwidoczniej żadnego kontaktu z ludźmi z zewnątrz. Jaka była tajemnica Pramma? Czemu musiał umrzeć w tak brutalny sposób?

 

źródło opisu: Smak Słowa

źródło okładki: http://www.smakslowa.pl/z,31,pl,kluczowy_swiadek.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 460
brakpomysłu | 2017-05-04

Preben Pram od tygodnia jest martwy. Policjanci znajdują go nagiego i związanego. Wszystko wskazuje na to, że przed śmiercią był torturowany.Choć dom został zdemolowany, zabójcy raczej nie znaleźli tego po co przyszli. Mężczyzna był samotnikiem, nie miał rodziny czy przyjaciół. Dlaczego więc zginął?

Choć uwielbiam kryminały to o tym autorze nie słyszałam. Zobaczyłam go dopiero na bookstagramie i okładka zwróciła moją uwagę niemal natychmiastowo. Prosta, a przy tym bardzo ciesząca oko. W sam raz oddaje kryminalny klimat. Jak przedstawia się sama historia?

Najważniejsze o czym należy pamiętać przy tej pozycji, to fakt, iż powstała ona na faktach. Morderstwo z jakim musi zmierzyć się bohater "Kluczowego świadka" nie jest fikcją. Opowieść ta została oparta o jedną z głośniejszych spraw jakie pojawiły się w norweskich mediach. I to właśnie w niej uczestniczył autor książki. Świadomość tej sytuacji, pokazuje czytelnikowi, że książkowe scenariusze mogą wydarzyć się naprawdę. Ta sama świadomość momentami przyprawia o ciarki.

Ogromnie podobała mi się lekkość języka. Swoboda z jaką autor wszystko opisywał. Dzięki temu lektura była przyjemna i niezwykle szybka. Strony topniały w bardzo szybkim tempie. Może nie wszystko było idealne, jednak jak na debiut, było zaskakująco dobrze. Akcja powoli się rozwijała, by co jakiś czas zaskoczyć czytelnika. Czego chcieć więcej?

Wisting jest bardzo ludzkim bohaterem. Może i rozwiązuje zagadkowe morderstwa, jednak równocześnie prowadzi całkiem przeciętne życie. Ma rodzinę, obowiązki. Wszystko to tworzy autentyczny obraz bohatera, który z jednej strony wydaje się być Sherlockiem Holmsem, a z drugiej zwykłym, szarym Kowalskim. Jednak z drugiej strony, nie znalazłam w nim niczego co sprawiłoby, że zapadłby głęboko w moją pamięć. Pośród innych bohaterów kryminałów wydaje się być nieco nijaki.

Choć pomysł na zbrodnie, a właściwie jej opracowanie bardzo mi się podobały, coś zgrzytało mi w czasie lektury. Przyzwyczajona do raczej błyskotliwych śledczych, miałam wrażenie, że Ci stworzeni przez Horsta są nieporadni. Zupełnie jakby nie do końca znali się na swoim fachu i błądzili po omacku. Mimo to, muszę przyznać, że książka ma coś co przyciąga. Tym samym sprawiając, że masz ochotę brnąć dalej.

Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością tego autora. Może nie było idealne, jednak nie przekreślam jego kolejnych pozycji. Jeśli tylko pojawi się możliwość sięgnięcia po nie, skorzystam. Jednak nie jestem pewna czy będę o nie zabiegać. Chociaż, jeśli autor rzeczywiście rozwija się wraz z kolejnymi tomami, mogłoby być to całkiem ciekawe doświadczenie.

Tekst z http://smieszna-nazwa.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tajemnica zamku

Pierwsze spotkanie z twórczością Krystyny Mirek śmiało mogę uznać za udane. Nawet bardzo udane. Uwielbiam bowiem powieści, które przenoszą czytelnika...

zgłoś błąd zgłoś błąd