Carpe diem

Wydawnictwo: Videograf SA
8,03 (156 ocen i 62 opinie) Zobacz oceny
10
36
9
35
8
33
7
24
6
15
5
8
4
2
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378355694
liczba stron
464
słowa kluczowe
choroba, carpe diem
język
polski
dodał
ew_cia

Rosalie Heart ma 22 lata, studiuje prawo, dba o linię i spotyka się ze swoimi przyjaciółmi. Jednym słowem – szczęśliwa młoda kobieta czekająca już tylko na miłość. Jednak za nim zaczniecie jej zazdrościć, przemyślcie to. Rosalie zostało już tylko 600 dni życia. Pogodziła się z tym, że umrze. Teraz tylko stara się oswoić z tym swoich przyjaciół i rodzinę. Żyje chwilą i próbuje zrobić jak...

Rosalie Heart ma 22 lata, studiuje prawo, dba o linię i spotyka się ze swoimi przyjaciółmi. Jednym słowem – szczęśliwa młoda kobieta czekająca już tylko na miłość. Jednak za nim zaczniecie jej zazdrościć, przemyślcie to. Rosalie zostało już tylko 600 dni życia. Pogodziła się z tym, że umrze. Teraz tylko stara się oswoić z tym swoich przyjaciół i rodzinę. Żyje chwilą i próbuje zrobić jak najwięcej. Nie myśli o miłości i związkach, uważa, że jest to dla niej zakazanym owocem. Po prostu trwa i czeka na ten ostatni dzień, kiedy już się nie obudzi. Jednak pewnego dnia Rosalie poznaje kogoś, z kim chciałaby spędzić jak najwięcej wspólnych chwil…

 

źródło opisu: dianerose.pl

źródło okładki: dianerose.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 137
Emilia Bobak | 2017-07-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

"Carpe diem" to debiutancka powieść Diane Rose - studentki prawa i blogerki.
Odkąd tylko zobaczyłam zapowiedź tej książki, zapragnęłam ją mieć. Jej piękna okładka aż krzyczała do mnie, aby zapoznać się z treścią, a fakt, iż autorka pochodzi z tych samych okolic co ja (Szczecin) - dodatkowo spotęgował moją chęć przeczytania tej powieści.

"Carpe diem" to piękna historia o miłości, chorobie, śmierci i nadziei.
Rose Heart - młoda, pełna życia, studentka prawa, cierpi na niezwykle rzadką chorobę serca. Jej matka zmarła przy porodzie a ojciec opuścił, gdy tylko dowiedział się o jej schorzeniu i policzonych dniach życia - dokładnie siedmiuset.
Rose mieszka więc ze starszym bratem Jamesem, jego żoną Agnieszką, i dwójką ich dzieci.
James zawsze był dla siostry ostoją i wsparciem. Na nikogo nie mogła liczyć tak, jak na niego.
On jedyny nie wystraszył się jej choroby i majaczącej na horyzoncie wizji śmierci. Głęboko wierzył, że jego siostra kiedyś dostanie szansę na normalne życie - a tą szansą był przeszczep serca.

"Nazywam się Rosalie Heart. Ironia losu. prawda? Na nazwisko mam Heart, a jedyne, czego mi brakuje, to właśnie serca. I nie to nie tak, że nie mam go w przenośni, nie mam go dosłownie. Prawda jest taka, że mam dwadzieścia dwa lata, a moje serce umiera. Został mi może rok, może dwa lata życia. No, chyba że znajdzie się dawca. Wyobraźcie sobie, że serca nie można kupić, nie można go też komuś użyczyć. Wiecie, co trzeba zrobić, by zdobyć serce? Czekać, aż ktoś umrze, aby spróbować operacji, która może mi dać nowe życie lub zakończyć moje obecne. Interesujące, prawda?"


Rose stara się żyć normalnie. Skupia się na swoich studiach, które są zarazem jej pasją, spotyka się z przyjaciółmi i oczywiście na miarę swoich możliwości - uprawia sport.
Pewnego dnia, podczas joggingu poznaje w parku przystojnego mężczyznę - Daniela.
Między nimi szybko zaczyna rodzić się uczucie, choć jeszcze oboje nie do końca zdają sobie z tego sprawę. Rose odkąd dowiedziała się, że jej dni są policzone - żyje według zasady carpe diem. Z każdego dnia próbuje wyciągnąć jak najwięcej, chce jak najdłużej nacieszyć się emocjami, które towarzyszą jej, od czasu poznania chłopaka, dlatego postanawia nie wyjawiać mu jeszcze swojej tajemnicy o kilkuset dniach życia, które jej pozostały.
Z czasem okazuje się, że Daniel jest lekarzem przygotowującym się do wyboru specjalizacji w szpitalu, który Rose odwiedza regularnie w celu monitorowania swojego stanu zdrowia. Niepokój dziewczyny wzrasta, gdy na jaw wychodzi, że prawdopodobnie jej ukochany wybierze pracę jako kardiochirurg, pod okiem dr. Grabowskiego, który to doktor jest jej lekarzem prowadzącym.
Rose bardzo długo waha się, czy wyjawić chłopakowi prawdę. Aż pewnego dnia na kolacji, podczas której ma poznać dwie najbliższe Danielowi osoby - jego ojca i dziadka - okazuje się, że sprawa sama się wyda, gdyż ów dziadek jest dyrektorem szpitala i drugą osobą po lekarzu prowadzącym, która ma wgląd w jej historię choroby. Największy koszmar Rose zaczyna się spełniać - jej ukochany dowiaduje się, że został okłamany, i że jego dziewczyna może wkrótce umrzeć.


"Daniel pojawił się w moim życiu nagle. Na początku tego nie rozumiałam. Wiedziałam jednak, że coś mnie do niego ciągnie. Teraz byłam pewna, że zakochałam się w nim bardzo mocno, i to prawdopodobnie od pierwszego wejrzenia, chociaż nigdy wcześniej w coś takiego nie wierzyłam. Nasze rozstanie sprawiło mi ból. Przez chwilę zaznałam szczęścia, które zaburzyło moje odliczanie, bo kiedy byłam z nim, zupełnie o tym nie myślałam. Jednak rozstaliśmy się, a dokładniej to ja z nim zerwałam, uprzedzając go."


Czy Daniel wybaczy Rose i zdecyduje się zostać przy niej do końca? Czy starczy mu siły, aby trzymać ją za rękę na łożu śmierci jeśli dawca się nie znajdzie? Jak Rose zniesie rozstanie?
Autorka zwodzi czytelnika do samego końca. Za każdym razem, gdy myślałam, że wiem jakie będzie zakończenie - byłam zaskakiwana.
Przedstawiłam tą historię w wielkim skrócie, gdyż nie chciałam odbierać Wam przyjemności z czytania - jednak kryje ona masę wątków, które serwują dużą dawkę emocji. Czytając ją czułam zniecierpliwienie, strach, smutek, jak również ulgę i wielką radość - także cały wachlarz przeżyć gwarantowany.
Książka nie jest ckliwa ani smutna, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Jest pełna nadziei, dystansu, i pokazuje, że naprawdę warto cieszyć się z małych rzeczy. Mimo tego, iż tematem przewodnim jest choroba i widmo nieuchronnie zbliżającej się śmierci, sprytnie wplecione dawki dobrego humoru sprawiają, że czytelnik nie czuje się przytłoczony.
Dzięki temu książkę czyta się bardzo przyjemnie.
Jedyny minusik, który zwrócił moją uwagę to kilka literówek, ale są one niczym w porównaniu ze świetną całością książki.
Śmiało mogę przyznać, że był to jeden z lepszych debiutów jakie czytałam i z pewnością będę wyczekiwać kolejnych powieści autorki.
Do "Carpe diem" na pewno jeszcze wrócę, choć to jedna z tych książek, których się nie zapomina.
Bardzo się cieszę, że mam taką "perełkę" w swojej biblioteczce i gorąco polecam ją również Wam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Banda Michałka na wakacjach

„Banda Michałka” zrobiła prawdziwą furorę. Lekkie opowiadania poruszające ważne sprawy, pokazujące świat z dziecięcej perspektywy i zapraszające do pr...

zgłoś błąd zgłoś błąd