Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dwie niedźwiedzice

Tłumaczenie: Anna Halbersztat
Wydawnictwo: Marginesy
7,9 (39 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
9
8
16
7
5
6
4
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Two She-Bears
data wydania
ISBN
9788365586889
liczba stron
384
słowa kluczowe
Anna Halbersztat
język
polski
dodała
Ag2S

Dwa morderstwa. Jedno z zemsty, drugie, żeby ukarać żyjących. Trzy pokolenia. Jedna rodzina. Miłość, zdrada i odwet. „W 1930 roku trzech rolników popełniło tu samobójstwo, ale w przeciwieństwie do informacji zapisanych w kronikach naszej rady i wniosków wysnutych przez brytyjskiego policjanta, ludzie w moszawie wiedzieli, że tylko dwóch samobójców targnęło się na swoje życie – trzeci został...

Dwa morderstwa. Jedno z zemsty, drugie, żeby ukarać żyjących. Trzy pokolenia. Jedna rodzina. Miłość, zdrada i odwet.

„W 1930 roku trzech rolników popełniło tu samobójstwo, ale w przeciwieństwie do informacji zapisanych w kronikach naszej rady i wniosków wysnutych przez brytyjskiego policjanta, ludzie w moszawie wiedzieli, że tylko dwóch samobójców targnęło się na swoje życie – trzeci został zamordowany”.

Tak twierdzi Ruta Tawori, nauczycielka Biblii Hebrajskiej w liceum i niezależna myślicielka z niewielkiego rolniczego moszawu, która siedemdziesiąt lat po tych wydarzeniach snuje opowieść o morderstwie, dwóch charyzmatycznych mężczyznach, których kocha i którym próbuje wybaczyć, oraz o swoim synu, którego opłakuje i za którym tęskni. Opowiada o przyjaźni, miłości i zdradzie, o pokucie i zrozumieniu.

Nigdy na nikim się nie zemściłem. Nigdy nie czułem takiego impulsu, ale emocje związane z zemstą fascynowały mnie i ciekawiły od lat. Część książki opiera się na prawdziwej historii, która długo była trzymana w tajemnicy. Ta historia przerosła, ku mojemu żalowi i radości, to, co mógłbym stworzyć sam.

 

źródło opisu: http://marginesy.com.pl/

źródło okładki: http://marginesy.com.pl/sklep/produkt/133086/dwie-...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 974
anetapzn | 2017-05-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 maja 2017

Bardzo lubię i cenię izraelską literaturę. Ma w sobie coś specyficznego, podobnie jak i sam Izrael.
Dwie niedźwiedzice to kolejna książka Meira Shaleva, którą miałam okazję przeczytać i kolejny raz jestem zachwycona.
Odrobinę zagadkowy i niejasny tytuł powieści nawiązuje w kilku miejscach do Biblii.
Chodzi m.in. o zamieszczoną w Starym Testamencie historię proroka, który rzucił klątwę na wyśmiewające go dzieci. W jej efekcie dzieci zostały rozszarpane przez tytułową niedźwiedzicę. Dwie niedźwiedzice to także gwiazdozbiór, pustyni, Abrahama i jego syna. Jak to się ma do treści książki? To już tajemnica, którą odkryjecie w trakcie lektury tej niezwykłej książki.
Główną bohaterką jest Ruta Tawori, nauczycielka Biblii. Książka ma specyficzną konstrukcję i jest jakby wywiadem rzeka z bohaterką, a jednocześnie wszystko układa się w pasjonującą opowieść, którą snuje właśnie Ruta. Opowiada ona trzypokoleniową historię swojej rodziny, której nigdy na przestrzeni lat nie szczędzono bólu i cierpienia. Ruta np. opłakuje zmarłego synka. Czy jakakolwiek matka potrafi sobie wyobrazić większy ból, większą stratę?!
Jest to jakby saga, ale nie do końca. To opowieść na równi o jednej bohaterce, jej najbliższych, jak i wielu pokoleniach im podobnych. Spora ilość wydarzeń, rozterek, zachowań, spojrzeń na wiele spraw jest ponadczasowa i znajdzie zastosowanie w większości epok. Całość opowiedziana różnorodnym językiem, z jednej strony prostym i ckliwym, z drugiej brutalnym, przepełnionym emocjami.
Dodatkiem, który sprawia, iż jest to jeszcze bardziej pasjonująca lektura, są wspaniałe opisy przyrody. Od razu rzuca się w oczy, iż autor szanuje naturę i poprzez tę książkę niejako oddaje jej hołd. Wiem, brzmi to może trochę patetycznie, ale tak właśnie czuję.
Z pewnością to bardzo mądra, ponadczasowa i zmuszająca do myślenia historia, której wydźwięk może znaleźć przełożenie na różne życiowe sytuacje.
Z książki przemawia (jak to w izraelskich pozycjach) swoiste rozżalenie, ale i pewność, że coś zostało bohaterom i ich narodowi odebrane, że wszystko jest nie tak, a jednocześnie zgodnie z planem pochodzącym z góry, od Stwórcy. Trudne do pogodzenia i zrozumienia wiem. Trzeba po prostu przeczytać. Ten żal za czymś co nie zawsze jesteśmy w stanie zrozumieć, dotyczy na równi całego narodu żydowskiego, jak i pojedynczych bohaterów.
Najlepsze jest jednak zakończenie. Daje intelektualnie popalić i na bardzo długo pozostaje w pamięci.
Książka ma same plusy, ale tym co najbardziej mnie urzekło (jeżeli w ogóle w kontekście prozy Shaleva coś urzeka bardziej) jest sylwetka Ruty. Kobieta jest niesamowita. Tyle wycierpiała, a przy tym nie poddaje się, nie idzie tylko z prądem, nie zdaje się na to co zgotował jej los. Ruta walczy całą sobą, choć wiele razy miała ochotę zaszyć się w przytulnym miejscu i wyć z rozpaczy. Przy tym jest to kobieta inteligentna w pełni oddająca się swojej roli w moszawie. Dodatkowo ciąży na niej brzemię przechowywania tajemnicy, która zaważa na wszystkim. A jakby tego było mało, za Rutą ciągnie się śmierć.
Nic więcej nie zdradzę. Napiszę tylko jeszcze, że na równi podziwiałam tę bohaterkę, współczułam jej, jak i miałam ochotę nią porządnie potrząsnąć. Wielką sztuką jest stworzyć tak niejednoznaczną postać.
Dwie niedźwiedzice to niezwykła, niebanalna, skomplikowana choć piękna i warta zadania sobie wysiłku powieść. Czytelnik który zdecyduje się na lekturę musi zdać sobie sprawę, iż będzie to spotkanie z prozą całkowicie odmienna od dotychczas znanej. W treści buzują najrozmaitsze uczucia, od miłości poprzez smutek i radość do namiętności i nienawiści, a nawet okrutnej chęci zemsty. Opowieść przepełniona jest żalem, ale i realnym spojrzeniem na świat i to co wynika z naszego życia, to co jesteśmy w stanie zmienić.
Książka angażuje czytelniku już od pierwszej strony. Gorąco polecam.

http://pasje-fascynacje-mola-ksiazkowego.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ostatnie dziecko

Kryminał. Sugestywny, trochę niesamowity. Świetnie się czyta. Chłopiec umiera na raka i ... szuka adwokata. Co może zrobić z nami hipnoza? Czym jest n...

zgłoś błąd zgłoś błąd