Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rosyjski romans

Tłumaczenie: Raja Bar Peled
Wydawnictwo: Marginesy
6,9 (42 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
8
8
9
7
14
6
4
5
2
4
1
3
2
2
2
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Romani Roesi
data wydania
ISBN
9788365586025
liczba stron
480
język
polski
dodała
Ag2S

Trzydziestoletni Baruch, który przez całe dzieciństwo i młodość żył w cieniu wspaniałego dziadka, jest dziś zamożnym człowiekiem, właścicielem ziemi, na której znajduje się cmentarz. Opowiada o losach dziadka Mirkina, który wraz z dwoma przyjaciółmi przybył z Rosji do Palestyny, by budować nową społeczność. To historia o mężczyznach harujących w pocie czoła, uczących się ziemi od nowa, z...

Trzydziestoletni Baruch, który przez całe dzieciństwo i młodość żył w cieniu wspaniałego dziadka, jest dziś zamożnym człowiekiem, właścicielem ziemi, na której znajduje się cmentarz. Opowiada o losach dziadka Mirkina, który wraz z dwoma przyjaciółmi przybył z Rosji do Palestyny, by budować nową społeczność.

To historia o mężczyznach harujących w pocie czoła, uczących się ziemi od nowa, z nadludzkim wysiłkiem osuszających i przekształcających bagno w ziemię uprawną i miejsce do życia. To epos o rolnikach i postaciach niezwykłych – każdy z nich to ekscentryk, owiany legendą jeszcze za życia. To opowieści, które na długo zapadają w pamięć: o uroczystości obrzezania Abrahama, pierwszego dziecka urodzonego na ziemi obiecanej, o krwiożerczej hienie i zdziczałym perskim kocie imieniem Bułhakow, o założeniu cmentarza, który „wzbudza zawiść we wszystkich oprócz tych, którzy byli na nim pogrzebani”.

To także opowieść o tym, że dziadka Mirkina – choć poślubił piękną i odważną pionierkę Fejge Lewin – do końca życia prześladowało wspomnienie kobiety, którą zostawił w Rosji.

Trudno uwierzyć, że ta historia zaczęła się tak niedawno, w latach dwudziestych XX wieku. Nie ma już takich miejsc i nie ma już takich ludzi.

Rosyjski romans to jedna wielka opowieść. Albo nie: setka opowieści. Jedna w drugiej. W dodatku snuje je zdolny gawędziarz, który doskonale zna się na rzeczy. Wie, jak zaciekawić, jak stworzyć klimat.

 

źródło opisu: http://marginesy.com.pl/sklep/produkt/133064/rosyjski-romans?idcat=0

źródło okładki: http://marginesy.com.pl/sklep/produkt/133064/rosyjski-romans?idcat=0

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (195)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6216
allison | 2016-10-14
Na półkach: Przeczytane, Rok 2016
Przeczytana: 13 października 2016

Tytuł powieści Meira Shaleva może sugerować miłosną historię, jednak książka romansem nie jest - to ważna informacja dla tych, którzy nie gustują w tego typu literaturze.
W rzeczywistości "Rosyjski romans" jest głęboką i mądrą powieścią obyczajową z wątkiem miłosnym w tle. Na plan pierwszy natomiast wysuwają się perypetie narratora - trzydziestoletniego Barucha, który opowiada o sobie, swoich sąsiadach i znajomych, ale przede wszystkim skupia się na owianej legendami postaci dziadka, który go wychowywał i odegrał w jego życiu wielką rolę.
Narrator łączy teraźniejszość z przeszłością i robi to w naturalny, płynny sposób. Wydarzenia sprzed lat wciąż bowiem mają wpływ na życie małej żydowskiej społeczności, która do historii i tradycji przywiązuje ogromną wagę.

Historia dziadka i jego dwóch przyjaciół, którzy kochali się w tej samej kobiecie, opowiedziana jest w barwny sposób. Powaga miesza się tu z poczuciem humoru, realizm przeplata się z lirycznością opisów przyrody i przeżyć...

książek: 1780
keys | 2014-03-20
Przeczytana: 20 marca 2014

Chyba to nie ta chwila w moim życiu i nie ten czas aby skończyć tę książkę. Przeczytałam 150 stron i zdecydowałam się na jej odłożenie bo nie mogłam się skupić na treści. Czytałam i po kilku stronach wracałam z powrotem, myślami błądziłam gdzie indziej.
Na pewno jest warta przeczytania. Historie pierwszych żydowskich osadników w Palestynie są dość ciekawe ale niesamowicie rozciągnięte w czasie i rozwlekłe.
Nie twierdzę, że do niej nie wrócę ale w chwili obecnej potrzebuję czegoś żywszego i bardziej pobudzającego w czytaniu.

książek: 1400
awita | 2014-07-29
Przeczytana: 19 lipca 2014

Książka przeczytana, zamknięta, ale jeszcze nie odłożona na półkę. To jedna z tych, z którymi chce się pobyć dłużej, a może nawet zacząć jeszcze raz, tym razem z większą uwagą, gdyż początek lektury, zanim wciągnęłam się w rytm narracji, był trudny.

Wspaniała powieść z zupełnie nieadekwatnym tytułem i okładką. Owszem, jednym z wątków książki Shaleva, jest bezgraniczna miłość legendarnego założyciela wsi – Jakuba Mirkina do Szulamit, jego kochanki, która została w Rosji. Owszem ta obsesyjna miłość wpłynęła w jakiś sposób na losy bohaterów, jednak zdecydowanie nie ona jest w centrum zainteresowania pisarza.

To męska proza – książka o pionierach, przybyłych do Palestyny na początku wieku. O mężczyznach w pocie czoła harujących w zupełnie innych warunkach klimatu i przyrody niż w kraju pochodzenia, uczących się tej ziemi od początku, z nadludzkim wysiłkiem osuszających i przekształcających bagno w ziemię uprawną i miejsce do życia. To epos o rolnikach, którzy są postaciami...

książek: 428
wiesia | 2017-01-09
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 04 stycznia 2017

Sięgnęłam po tę książkę, bo polecała ją Hanna Krall. I naprawdę warto przeczytać. Tytuł jest mylący, co stwierdzają też inni czytelnicy na LC.

Powieść dotyczy osadnictwa w Palestynie Żydów Drugiej Aliji (1904 - 1913) przybyłych głównie z Rosji. Zaczęli "czynić sobie ziemię poddaną", Jakub Mirkin, Cyrkin - Mandolina, Eliezer Liberson i Fejga Lewin założyli Stowarzyszenie Pracy im. Fejgi i to był początek historii wsi w Dolinie.

Opowiada ją Baruch, wnuk Fejgi i Jakuba, a jego opowieści przenikają się, nie zachowują chronologii, są piękne i poetyckie, wskazują na ogromną rolę przyrody w życiu Ojców Założycieli i innych mieszkańców.
Świat realny splata się z mitycznym, na wielu stronach pojawiają się cytaty z Biblii.

Powieść pozwoliła mi "zanurzyć się" w ten świat, w którym Efraim nosi na plecach swojego byka o imieniu Jean Valjean, Ryłow gromadzi broń w schowku z gnojówką, Rywa Margolis obsesyjnie sprząta, perski kot Bułhakow dziczeje i jest postrachem okolicy, a muł Zajcer jest...

książek: 3046
Joanna Gołaszewska | 2011-03-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 marca 2011

Powieść-rzeka. Snuje się nieśpiesznie, autor po prostu opowiada dzieje jednej wsi. Jest to wieś nie byle jaka, bo założona przez pierwszych osadników w Izraelu. Ci ludzie początkowo mieszkali w namiotach, potem w barakach, na koniec mogli sobie pozwolić na wybudowanie domów. Musieli osuszyć bagno w dolinie, oswoić przyrodę i skłonić ją do współpracy.

Książka mnie urzekła, bo autor nie apoteozował swoich bohaterow - po prostu o nich opowiadał. Są to ludzie z róznymi zaletami i wadami. Każda postać jest niezwykła, ma jakieś cechy indywidualne, a jednoczesnie harmonijnie wtapia sie w grupę mieszkańców wioski.

Dość niezwykłe są różne zaburzenia mieszkańców wsi, ale "Normalność człowieka jest tylko zwykłą, demokratyczna decyzją, powziętą stosownie do liczby osób, które widzą w nim człowieka normalnego". Bo jak traktować mężczyznę, który przez całe zycie zbierał broń wszelkiego rodzaju, gromadził ją w specjalnie wykopanej lepiance, dziurze w ziemi, a potem sam przestał tę dziurę...

książek: 755

Świetnie opowiedziana historia, trochę długa, ale miła dla ucha. To literatura, która nie daje zapomnieć o przeszłości, pielęgnująca pamięć o tym jak było i co było.

książek: 2903
Olala | 2011-10-09
Przeczytana: 08 października 2011

To jedna z tych książek, które należy czytać powoli, z namaszczeniem, delektując się słowami,snutymi opowieściami, przypowieściami. Historia płynie jak rzeka, wokół której skupiło się życie nowo powstałej osady. Ludzie żyją w niesamowitej symbiozie ze zwierzętami, z roślinami.Mają tu znaczenie ludzkie zachowania, gesty, zwroty. Przyroda wskazuje drogę którą należy podążać, aby osiągnąć harmonię ciała i ducha. Poza tym podobały mi się wyraziście sportretowane osoby nauczyciela wioskowego,dziadka głównego bohatera który stanowił podwalinę nowej osady oraz wielu innych pomniejszych bohaterów. Cieszę się, że miałam okazję zapoznać się z jedną z najważniejszych książek w literaturze hebrajskiej, bo i literacko jest wspaniała,ale jest również świetnym sposobem na zatrzymanie na chwilę rozpędzonego świata.

książek: 364
Elwira | 2016-12-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 grudnia 2016

Rosyjski romans jest niezwykle mądrą powieścią z wątkiem miłosnym w tle, żeby nie było, że nie ma o miłości, skoro „romans” w tytule.
Pisarz bardzo sprawnie łączy teraźniejszość z przeszłością. I serwuje nam niezwykle bogatą galerię bohaterów, których osobowości i losy są niesamowicie fascynujące i zostają z nami na dużo dłużej niż do zamknięcia okładek.

I tak na prawdę to bardzo „męska proza” (jak ktoś napisał) ale ja taką lubię, mocną twardą, rzeczową, choć z lekka odrealnioną owym realizmem magicznym. Warto bardziej niż na pewno.

książek: 226
alesia | 2016-01-19
Na półkach: Przeczytane, Izrael, 2016

Swietna ksiazka! Dlugo sie przed nia bronilam, bo temat pionierow, ich legenda i czasy malaryczne srednio mnie interesuja. Tymczasem jest to opowiesc nie tylko ouczestnikach drugiej aliji, ale jest to takze kronika ich przemijania - a wraz z nimi ich mowy, przyzwyczajen, wartosci. Wyrazem odchodzenia tego obcego pokolenia z Izraela jest wyrywanie korzen perzu przez wnuka Mirkina. Po jego smierci Baruch macuje sie z nim i w koncu wygrywa, symbolicznie wskazujac na nowe izraelskie spoleczenstwo urodzone w Izraelu i wychowane w kulturze hebrajskiej, jako te, ktore nie chce dluzej diasporowej przeszlosci i tradycji. I to oczekiwanie na ostatnia smierc Pinesa, nestora spolecznosci Doliny. Poza tym sad dziadka, pieczalowicie hodowany przez niego, po jego odejsciu usycha, by w koncu poddac sie ciosom siekiery Barucha i Uriego.
Uri... Na jego ironiczne i dowcipne kwestie czekalam z niecierpliwoscia, moja ulubiona postac. Traktorzysta, obslugujacy koparke popisuje sie swoja...

książek: 925
Anepor | 2011-02-28
Na półkach: 2011, Przeczytane
Przeczytana: 27 lutego 2011

Historia kilku pokoleń pierwszych osadników żydowskich w małej wioseczce w Palestynie. Każdy z mieszkańców osady jest w jakiś sposób wyjątkowy; Jest Efraim, który chodzi po wiosce nosząc na ramionach ogromnego byka, jest Uri któremu żadna kobieta nie przepuści jest i Baruch, który zrobił majątek chowając Żydów na swoim cmentarzu. Piękne opowieści o ludziach przyprawione szczyptą nieprawdopodobnych, magicznych wydarzeń....Nie wiem tylko skąd ten mylący tytuł, do końca tego nie rozgryzłam.

zobacz kolejne z 185 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd