Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Powrót Ojca Chrzestnego

Wydawnictwo: Albatros
5,94 (177 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
8
8
19
7
33
6
47
5
25
4
11
3
18
2
4
1
4
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373592247
liczba stron
528
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Saga o mafijnej rodzinie Corleonów, której najważniejsze wątki rozgrywają się w latach 1955-1965. Kontynuacja Ojca Chrzestnego napisana kilka lat po śmierci Maria Puzo przez cenionego amerykańskiego pisarza. Centralnymi postaciami książki są Michael Corleone, syn Vita Corleone, oraz jego główny przeciwnik, Nick Geraci, były bokser, uliczny gangster, później capo nowojorskiej mafii. Pojedynek...

Saga o mafijnej rodzinie Corleonów, której najważniejsze wątki rozgrywają się w latach 1955-1965. Kontynuacja Ojca Chrzestnego napisana kilka lat po śmierci Maria Puzo przez cenionego amerykańskiego pisarza. Centralnymi postaciami książki są Michael Corleone, syn Vita Corleone, oraz jego główny przeciwnik, Nick Geraci, były bokser, uliczny gangster, później capo nowojorskiej mafii. Pojedynek między tymi postaciami stanowi główną oś fabuły. Nick jest początkowo wiernym współpracownikiem Michaela i organizuje dla niego handel narkotykami. Później, zdradzony, przygotowuje plan zemsty i staje się jego największym wrogiem. Po przejęciu władzy w rodzinie Michael próbuje zrealizować obietnicę złożoną ojcu i doprowadzić do legalizacji jej działalności. Udaje mu się doprowadzić do wyboru na najwyższe stanowiska w USA osób przychylnych mafii. Z czasem zyskuje osobliwą sławę i szacunek capo di tutti capi amerykańskiego podziemia.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (383)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 959
Shimik | 2014-12-02
Na półkach: Przeczytane

To jest zdecydowanie najgorsza książka jaką zdarzyło mi się czytać. Męczyłem się z tą książką ponad trzy lata. Autor nieudolnie starał się napisać kontynuacje Ojca Chrzestnego, co zdecydowanie mu się nie udało. Zrobił z Michaela Corleone idiotę. Zdecydowanie odradzam lekturę tej książki.

książek: 1616
Pablos | 2014-09-28
Przeczytana: 26 września 2014

Jest taka powieść, której tytuł brzmi: "Dzień Szakala". Wiadomo, kto jest autorem. Powieść jest kompletna, temat praktycznie wyczerpuje, nikt zatem nie spodziewa się kontynuacji. A jednak - ciąg dalszy się nie dość, że ukazuje, to jeszcze jest zdatny do czytania. Dlaczego? Dlatego, że pisarz pragnący pociągnąć wątek zabójców na zlecenie ciąg dalszy stworzył zupełnie po swojemu, bez oglądania się na oryginał, któremu byłoby dorównać bardzo trudno. W ten sposób "Powrót Szakala" Jacka Oakleya na pewno nie sposób nazwać lekturą wspaniałą, ale zadanie swoje spełnia: dostarcza rozrywki na przyzwoitym poziomie.

Czyli zupełnie odwrotnie, niż "Powrót Ojca Chrzestnego" Marka Winegardnera. Ten pisarz wyraźnie miał inny plan, inną koncepcję na ciąg dalszy. Poszedł zupełnie inną drogą, niż Jack Oakley; zrobił coś ryzykownego: nie oparł się tylko na genialnym tle, jakie każdy czytelnik dostrzega po ukończeniu lektury "Ojca Chrzestnego". Niestety Mark Winegardner uznał, że ma na tyle talentu,...

książek: 746
Nerass | 2015-10-24
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 24 października 2015

Dziwi mnie tak duża liczba mało przychylnych opinii i niska ocena tej książki, więc swą recenzję zacząć muszę od stwierdzenia: "Nie ma dwóch takich samych autorów". Dlatego stanę niejako w obronie Marka Winegardnera. Bez wątpienia niezwykle ciężko było zastąpić Maria Puzo i napisać kontynuację jego najbardziej znanej powieśći. Od razu czytelnik zwróci zapewne uwagę na zupełnie inny styl pisania Winegardnera. Nie stara się on odtworzyć na siłę charakteru poprzednich części, a nadaje jej swój, zachowując przy tym charakterystyczny, ciężki, mafijny klimat serii. Mi jako fanowi "Ojca chrzestnego" tą kontynuację czytało się bardzo przyjemnie, więc jeżeli po przeczytaniu poprzednich części wciąż jest ci mało to warto sięgnąć po tą pozycję.

książek: 5
Alexis | 2014-07-14
Na półkach: Przeczytane

"Ojciec Chrzestny" wybitną książką jest i o tym wszyscy doskonale wiemy. Jej fenomen przyciąga wielu twórców literackich, którzy chcą zmierzyć się z jakże trudnym wyzwaniem rzuconym przez Mario Puzo i napisać coś własnego, co dotyczy rodziny Corleone. Większość z nich nigdy nie powinna tego robić. Mark Winegardner również.
W książce zauważalne są próby naśladowania stylu Puzo, jednak są one dość nieudolne, a dla tych, którzy dobrze znają twórczość autora "Ojca Chrzestnego" momentami wręcz żałosne. Bohaterów takich jak Michael Corleone czy Tom Hagen z pierwowzorem łączą tylko nazwiska, zostali oni zupełnie wyprani ze swoich charakterów, stali się wręcz płytcy, ich zachowania nie pokrywają się z cechami, które nadał im Puzo. Bohaterowie, którzy stanowili trzon powieści Puzo, w (nazywanej nieco na przerost) kontynuacji zostali niemal pominięci lub ich rola została umniejszona, Winegardner potraktował ich po macoszemu - mówię tutaj głównie o Clemenzie czy Julesie Segalu, jednak nie...

książek: 425
Meszuge | 2014-02-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 października 2010

Trudno byłoby te dwie książki traktować jako samodzielne historie, odrębne całości. Mimo krzyczących napisów reklamowych, nie są one kontynuacją powieści „Ojciec chrzestny”, ale raczej uzupełnieniem bestsellera Mario Puzo oraz trzech filmów o mafijnej rodzinie Corleone. Obie zawierają specjalne opisy (w jednej jest to chyba nawet przedstawione graficznie), dzięki którym można zorientować się, w jakich latach dzieję się akcja i jak się to ma do książki Puzo, czy któregoś z filmów Francisa Forda Coppoli.
 
Czy jest sens czytać je bez znajomości filmów i oryginalnej opowieści Puzo? Moim zdaniem – nie. Albo, to co napisał Winegardner, będzie zupełnie niezrozumiałe, albo, w lepszym przypadku, jego dwie powieści zostaną odebrane jako dość kiepskie kryminały.
 
Czy miłośnicy opowieści Mario Puzo muszą książki Winegardnera poznać? Moim zdaniem – nie. Tak dalece odbiegają one poziomem od oryginału, że jedyne, co czytelnik-miłośnik może osiągnąć – poza wydatkiem – to rozczarowanie.
Ale...

książek: 515
Pablo | 2015-07-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

autor pisząc tą powieść chyba nie zdawał sobie sprawy na jak głębokie wody się wypuszcza..albo gorzej, wiedział i chciał w nich utonąć

książek: 54
Paniparanoja | 2013-08-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jak wszyscy stwierdzili - nie jest to Puzo i Puzo nigdy nie dorówna.
Osobiście nie miałam zbyt wielkich wymagań co do tej książki, ale i tak bardzo się zawiodłam. Nie tylko nie ma tu specyficznego klimatu, który mogliśmy poznać w ,,Ojcu Chrzestnym" lub ,,Sycylijczyku", ale także mam wrażenie, że postacie są spłycone, a sama akcja w ogóle nie trzyma w napięciu.
Nie sięgnęłabym po nią ponownie.

książek: 704
Ania | 2014-12-05
Na półkach: Przeczytane, E booki
Przeczytana: 05 grudnia 2014

To nie Mario Puzo i chyba dlatego podeszłam sceptycznie do tej książki.Na początku czytania zagubiłam się w wielu wątkach ale na szczęście szybko wróciłam na właściwe tory.Jeśli ktoś liczy ,że książka ta zawiera wątek filmowy to się rozczaruję .Dla mnie jednak to ,że książka zawiera dużo nowych wątków niż w filmie okazało się strzałem w dziesiątkę.Bardzo wciągnęła mnie historia Franczeski jednej z córek bliźniaczek Sonego.
Ogólnie kiedy wyzbędziemy się uprzedzeń że to nie Mario Puzo i nie historia kropka w kropkę z filmu książka może się podobać.
Mi nawet bardzo się podobała :)

książek: 460
Ania_OK | 2014-04-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 kwietnia 2014

Jeśli jesteście fanami "Ojca chrzestnego" to i tak to przeczytacie, bez względu na oceny, ot tak światopoglądowo. "Powrót Ojca Chrzestnego" nie jest ani tajemniczy, ani wciągający, ani też pochłaniający do cna, takie sobie czytadło. Dlatego jeśli nie musicie tego czytać, to nie róbcie tego, bo faktycznie zrazicie się do rodziny Corleone.

książek: 102
Geraci | 2013-06-17
Na półkach: Przeczytane

Ojciec Chrzestny to moja zdecydowanie ulubiona książka (jeśli w ogóle miałbym takową wybierać) i opowieść, do której lubię najczęściej wracać. Ustanowiła pewien kanon nie tylko gatunkowy, ale przede wszystkim postrzegania świata mafijnego w literaturze.
Z tych właśnie powodów sięgnąłem z dużym zaciekawieniem po książkę Pana Winegardnera.
Mistrz Puzo zawiesił tą historią bardzo wysoko poprzeczkę wręcz na nieosiągalnym poziomie (nawet dla siebie samego w innych książkach o mafii), ale z przykrością muszę stwierdzić, że Pan Mark nawet nie zbliżył się do tego poziomu, idąc dalej metaforą poprzeczki, Pan Winegardner wyskoczył, ale nawet do niej nie doleciał, wylądował przelatując pod nią, nawet jej nie muskając.
Gdyby nie fakt, że jest to jednak dalsza część Sagi o rodzinie Corleone, to POWRÓT OJCA CHRZESTNEGO byłby książką, którą owszem przeczytałem szybko i zainteresowaniem, jednak zapomniałbym zarówno jej treść i bohaterów zaraz po odłożeniu na półkę.
Nijaka, bezbarwna, średnio...

zobacz kolejne z 373 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd