Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Małe, duże

Tłumaczenie: Beata Horosiewicz
Wydawnictwo: Solaris
6,83 (113 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
17
8
20
7
25
6
14
5
8
4
5
3
8
2
1
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Little, Big
data wydania
ISBN
9788375900248
liczba stron
600
język
polski

Jedna z najwspanialszych i najsłynniejszych powieści fantasy wszech czasów. Absolutny kanon gatunku. Andrzej Sapkowski tak powiedział o tej książce: W fantasy "Małe, duże" to widoczny z dala kamień milowy na szlaku rozwoju gatunku. A termin "literary fantasy", którym w gatunku definiuje się dzieła wybitne, sprawia czasem wrażenie stworzonego specjalnie dla Johna Crowleya. Od czasu...

Jedna z najwspanialszych i najsłynniejszych powieści fantasy wszech czasów. Absolutny kanon gatunku.

Andrzej Sapkowski tak powiedział o tej książce:
W fantasy "Małe, duże" to widoczny z dala kamień milowy na szlaku rozwoju gatunku. A termin "literary fantasy", którym w gatunku definiuje się dzieła wybitne, sprawia czasem wrażenie stworzonego specjalnie dla Johna Crowleya.

Od czasu opublikowania tej książki w 1981 roku stała się sztandarowym dziełem nowej amerykańskiej fantasy oraz wielką inspiracją dla całego pokolenia pisarzy. Utwór zyskał nie tylko wielkie uznanie krytyki (wielu uznało ją za amerykańską odpowiedź na Sto lat samotności Marqueza) i uwielbienie czytelników, lecz również podziw takich pisarzy, jak Ursula K. Le Guin, która napisała: „Jest to książka, która zmusza do ponownego zdefiniowania tego, czym jest fantasy. Tę książkę trudno opisać: wspaniałe szaleństwo albo zachwycający umiar, a może obie te rzeczy jednocześnie. Książka jedyna w swoim rodzaju. Osoby, które wkroczą do jej świata, mogą być pewne, że opuszczą go odmienione”

Z kolei inna pisarka amerykańska, Elizabeth Hand porównała ukazanie się powieści Crowleya do pierwszej edycji legendarnego albumu nowojorskiej formacji The Velvet Underground, który, choć z początku nie przyciągnął rzesz słuchaczy i nie trafił na listy przebojów, z czasem okazał się dla amerykańskiej muzyki krokiem milowym i pozycją kultową.

Wielopokoleniowa saga rodziny Drinkwaterów i ich kuzynów, mieszkających w Edgewood i okolicach. Wszyscy wierzą, że obok naszego, realnego świata, istnieje drugi, w którym magia jest możliwa, ryby mówią ludzkim głosem, a las zamieszkują wróżki, gnomy i inne stworzenia. Drinkwaterowie są z tym światem nierozerwalnie związani i chronieni, jednak z czasem - wskutek upływu czasu i zapomnienia - ta więź słabnie i na rodzinę spadają kolejne nieszczęścia. Rónież świat ogarnia powoli szaleństwo.

Aby przywrócić równowagę światu bohaterowie powieści podejmują próbę ponownego zawiązania tej więzi.

 

źródło opisu: http://solarisnet.pl/

źródło okładki: http://solarisnet.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (446)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 282
Gapcio | 2013-08-16

Książka numer jeden: opowiada o niezwykłej, wielopokoleniowej rodzinie, której niezliczeni członkowie dzięki wyjątkowej wrażliwości rozwinęli w sobie niespotykane umiejętności, pozwalające im na postrzeganie świata równoległego do naszego i na komunikację z zamieszkującymi go baśniowymi istotami. Mówi także o tym, jak nieubłagany jest upływ czasu, jak niewielką władzę człowiek ma nad swoim losem, który jest zaledwie cząsteczką wielkiej Opowieści.
Książka numer dwa: to historia pewnej funkcjonującej w Stanach Zjednoczonych sekty, zamkniętej na świat zewnętrzny i niechętnej do korzystania ze zdobyczy cywilizacji. Członkowie sekty ochoczo ze sobą współżyją, nie bacząc na łączące ich nierzadko więzy rodzinne, co z kolei skutkuje tendencją do chorób psychicznych z objawami obejmującymi halucynacje.
A teraz niespodzianka. Książka numer jeden i książka numer dwa to ta sama powieść - "Małe, duże" Johna Crowleya. To, jak się ją odczyta, zależy w głównej mierze od dwóch czynników: otwartości...

książek: 871
Marcin Knyszyński | 2016-06-01
Przeczytana: 29 maja 2016

Recenzja zamieszczona pierwotnie na http://szortal.com/subiektywnie

Podróż do sedna fantastyki

Historia rodzaju ludzkiego od zawsze związana jest z wiarą w zjawiska nadprzyrodzone. Ten irracjonalny element naszego bytu tkwi w nas od zarania dziejów i pozostanie w nas po wszystkie czasy. To on zrodził wszelkie religie, mity, legendy, opowieści o duchach i wróżkach. Ale i również z niego wywodzi się cała fantastyka, czyli sposób na nieuświadamianą bezpośrednio tęsknotę za miejscem innym niż to w którym przyszło nam żyć, gdzie nie musimy już zastanawiać się co jest możliwe a co nie. Taki zbawienny, dla naszej racjonalnej z konieczności a nie z wyboru egzystencji, eskapizm, przez wieki realizowały nasze babcie opowiadając nam do snu baśnie. Dziecku łatwo uwierzyć w istnienie jakiegoś dodatkowego wymiaru rzeczywistości. W miarę jak dorastamy, wrota do krainy cudów, do tej baśniowej Nibylandii się zamykają, królicza nora zarasta. Dzieje się tak nie dlatego, że taki jest nasz wybór...

książek: 852
Temptation | 2015-06-05
Na półkach: Przeczytane

Mam pewną trudność z ocenianiem tego typu książek. Nie ma tu wartkiej akcji, nie czyta się z zapartym tchem. Autor stworzył niesamowitą, magiczną atmosferę, ale często nuży i mało wyjaśnia. Nie polecam tej książki każdemu - to jak ze sztuką współczesną, dla jednych to arcydzieła, dla innych bazgroły. Jak ktoś lubi dziwne i nietypowe klimaty to polecam, innym niekoniecznie. Do mnie akurat ta pozycja nie przemawia.

książek: 332
Keight | 2012-08-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 01 sierpnia 2012

Opowieść, nie poznajemy jej początku, nie poznajemy jej końca.
Jesteśmy tylko świadkami skromnej części nieskończoności.
Tak samo jak Smoky zostajemy wprowadzeni w świat niekończących się tajemnic i zagadek. I tylko nieliczne z nich zostaną rozwiązane na tyle, aby doprowadzić do następnych.
Każdy ma jakąś role do odegrania i najlepiej kiedy nie zastanawia się dlaczego. Nawet z pozoru najmniej znaczące działanie, może być w skutkach niewyobrażalnie ogromne. Rozległość i złożoność sieci powiązań w których uczestniczymy niejednego wprawiła w obłęd, dlatego wszyscy grają najlepiej jak tylko potrafią. Z mniejszymi lub większymi wątpliwościami kontynuują Opowieść.
Książka opowiada o sensie. Sensie wszystkiego.
Pierwsze strony jak w wielu książkach są zamglone, jednak kiedy popatrzymy oczyma Smoky'ego, Auberona czy Sophie mgła zaczyna opadać, lecz tylko na tyle, żeby dostrzec drogowskaz z napisem Edgewood.

książek: 0

Czas - czy można pozbierać jego kawałeczki, te stracone bez potrzeby i ułożyć z nich nowy etap życia? A gdyby cały ten etap, był zaledwie fragmentem wyrwanym z Wielkiej Księgi, piękniejszej, głębszej, lecz zapomnianej? I co jeśli nie jesteśmy w niej jedynymi bohaterami, jeśli na planie astralnym, a więc poza polem naszego widzenia rozgrywa się odwieczna bitwa między tym, co dobre i piękne a tym, co pragnie jego unicestwienia? Wyłączcie na chwilę wszelkie religijne, naukowe, historyczne i biologiczne postrzeganie świata; wyzbądźcie się przekonania, że wiara w magię jest dziecinnym wymysłem, że należy traktować wzmianki o niej z ironicznym uśmieszkiem a wówczas - być może, bo to zależy od was, kochani - przekroczycie próg tej wspaniałej opowieści, którą stworzył dla nas - a może także i przeżył w pewnym sensie - John Crowley.

Zapewniam was, że książka "Małe, Duże" oderwie wasze strudzone światem materialnym jestestwa i zabierze poza granice wyobraźni, tam gdzie rodzi się wiara. To...

książek: 134
Małgorzata-Szafran | 2016-10-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2016

Wpadłam w tę opowieść jak w bezdenną studnię. Czułam się obdarta ze sfery materialnej, przyziemnej, niczym wolny duch unoszący się nad pra-wodami stworzenia. Świat domysłów i tajemnicy, świat tak samo niewyobrażalny i niepewny, jak rzeczywistość, w której żyjemy. Sam tytuł sugeruje wieloznaczność, wielowymiarowość czasu i przestrzeni, którą kreślą kolejne pokolenia rodziny Drinkwater. Kolejne części książki ukazują nam inną perspektywę, poniekąd inny czas w obrębie jednej historii. Wszystko ma głębsze znaczenie, można powiedzieć symboliczne i tajemne. Polecam wszystkim z całego serca tę powieść, już dawno nie czytałam tak dobrej. Świat się starzeje, starzejemy się i my, ale w większym rozrachunku, nasze istnienie nic nie znaczy. Czasami myślę, że jedynym ratunkiem dla świata, jest powrót do korzeni. Odrzucenie zegarów, mierników czasu, który przecież nie sposób zamknąć w dłoni. Kiedy już to zrozumiemy i jeśli odważymy się na podróż w nieznane, jeśli uwierzymy, że nasz świat jest...

książek: 505
Maynard | 2012-08-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 lipca 2009

Niestety powieść amerykańskiego następcy Marqueza nie przypadła mi do gustu. Monumentalne dzieło (w sumie prawie 800 stron) jest pozbawione akcji a główne wątki rozwijają się z szybkością pędzącego ślimaka. Od prawie pierwszych stron czytelnik dowiaduje się o koegzystencji amerykańskich farmerów oraz licznych "Onych" (wróżek, elfów i innych mieszkańców faerie), niestety dalej ich obecność na kartach książki jest znikoma a czytelnik przytłoczony jest mnogością faktów z życia nudnej rodziny Drinkwaterów. Autor serwuje nam nużące opisy w stylu: sny każdego z bohaterów, wróżby z kart, koneksje rodzinne i fragmenty książek dla dzieci. Nie polecam tej powieści fanom fantasy i fantastyki w ogóle. Jedno wielkie rozczarwanie! Nie wiem tylko czemu "Małe, duże" polecają takie sławy jak Sapkowski, Bloom i Le Guin.

książek: 623
Piotr | 2012-07-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 lipca 2012

Magiczna książka! Pełna tajemnic i pytań bez odpowiedzi - w czym cały jej urok.
Nie jest to lektura dla miłośników akcji i szybko nastepujących po sobie wydarzeń. Historia tutaj rozwija się powoli i oplata nas coraz bardziej tajemniczymi wątkami. Może na początku wydawać się trochę rozwlekła i nużąca ale z każdą następną stroną, stajemy się częścią Opowieści.
Polecam wszystkim, którzy lubią to co niezwykłe i... niełatwe :-).

książek: 198
Bolo | 2012-11-11
Przeczytana: 04 listopada 2012

Ta książka ma zdecydowanie jedną wadę - jest za często porównywana ze "Sto lat samotności" Marqueza. Sama w sobie, abstrahując na chwilę od przywołanego właśnie klasyka, jest książką świetną. Ciężką, bo ciężką, konieczną do przeczytania dwa razy, pomijającą chwilami główne wątki fabularne na rzecz szczegółów (stąd konieczność podwójnego przeczytania - żeby to wszystko ogarnąć), ale naprawdę zacną. Losy rodziny Drinkwaterów są naprawdę zawiłe, wszystko się ze sobą schodzi w jedną sensowną całość, wszystko prawie jest porządnie wyjaśnione (a jak nie jest porządnie to przeważnie można domyślić się o co chodzi). Chwilami rozczarowuje brak jakiejkolwiek akcji, bo (w przeciwieństwie do Marqueza) nie są to chwile od których nie można się oderwać przez wzgląd na styl. Bo po prostu styl tak nie porywa. Ale. Książka się broni. Jeśli ktoś nie czytał jeszcze ani "Małego, dużego", ani "Stu lat samotności", to polecam wziąć się za to dzieło pierwsze. Żeby potem nie było rozczarowania. Bo, jako...

książek: 82
Natalia Rusznicka | 2014-03-03
Na półkach: Przeczytane

Zdecydowanie to nie jest książka, z której od początku czerpie się radość czytania. Zaczynając ją miałam wrażenie, że wspinam się na niezwykle wysoką górę, i że mogę na nią nie dotrzeć żywa. W klimat Crowleya trzeba umieć się wczuć i zrozumieć, że kluczem do odczytania tej powieści jest właśnie nierozumienie. To była jedna z moich najciekawszych przygód z literaturą i prawdopodobnie jeszcze do niej w przyszłości powrócę :)

zobacz kolejne z 436 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Epickość po amerykańsku

Czym jest wielka amerykańska powieść? Dość regularnie określa się tak wielkie (niekoniecznie grube) klasyki zza oceanu. Od czasu do czasu zostaje nią okrzyknięta nowo wydana w Stanach powieść. Tylko co to oznacza? Co mieści się w tej nazwie?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd