Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ - Południe

Cykl: Opowieści z meekhańskiego pogranicza (tom 1)
Wydawnictwo: Powergraph
8,02 (442 ocen i 58 opinii) Zobacz oceny
10
48
9
120
8
134
7
97
6
26
5
14
4
0
3
1
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361187080
liczba stron
576
język
polski

Inne wydania

Topór i skała - oto skarby Północy. Wiedzą o tym nieustraszeni żołnierze Szóstej Kompanii, górskiego oddziału strzegącego północnych granic Imperium Meekhańskiego. A jeśli istnieją starcia nie do wygrania? Jedyne, na co może wtedy liczyć Górska Straż to honor górali. Miecz i żar - tylko tyle pozostało... Opowiadanie „Wszyscy jesteśmy Meekhańczykami” z tego zbioru zostało otrzymało Nagrodę...

Topór i skała - oto skarby Północy. Wiedzą o tym nieustraszeni żołnierze Szóstej Kompanii, górskiego oddziału strzegącego północnych granic Imperium Meekhańskiego. A jeśli istnieją starcia nie do wygrania? Jedyne, na co może wtedy liczyć Górska Straż to honor górali. Miecz i żar - tylko tyle pozostało...

Opowiadanie „Wszyscy jesteśmy Meekhańczykami” z tego zbioru zostało otrzymało Nagrodę Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla za najlepsze opowiadanie roku 2009.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Powergraph, 2010

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1502
Miranda | 2010-11-20
Na półkach: Przeczytane, Moje!, 2010
Przeczytana: 12 listopada 2010

Gdy dostałam w swoje ręce pierwszy tom opowiadań, wiedziałam już mniej więcej, czego się spodziewać. A przynajmniej tak mi się wtedy wydawało. Zwycięstwo w plebiscycie na najlepszą książkę fantastyczną, Zajdel 2009 za najlepsze opowiadanie, porównania do Sapkowskiego… Spodziewałam się tego, do czego przyzwyczaili mnie inni polscy pisarze szeroko pojętej fantastyki. Zdziwienie moje było spore i jakże pozytywne.

Książka podzielona została na dwie części, zgodnie z podtytułem: Północ i Południe. Północ to cztery opowiadania, których trzon stanowi dwójka bohaterów – porucznik Kenneth-lyw-Darawyt oraz jego dziesiętnik Varhenn Velergorf. Należą oni do Górskiej Straży, która, w dużym uproszczeniu, ma pilnować porządku na pograniczu. Z kolei głównym bohaterem opowiadań Południa jest Yatech, należący do plemienia wojowników, w którym wszyscy muszą nosić zasłonięte twarze.

Już w pierwszym opowiadaniu, "Honor górala", Autor przedstawia nam wyraźny obraz tego, co nas czeka podczas czytania jego książki. Kilka przeczytanych stron nie pozostawia wątpliwości – będzie mocno i krwawo. Bo wojna to nie przelewki – nawet, jeśli wojna już się skończyła, pokój trzeba utrzymać. Nie ma czasu na spokojne przyzwyczajanie się do innego świata. Wrogowie nadchodzą, a wraz z nimi ich piękne, choć skomplikowane imiona, prastare zwyczaje, wierzenia i… magia.

Dobrze jest złapać oddech po tym mocnym początku, bo kolejne opowiadanie wrzuca czytelnika na bardzo głębokie wody. "Wszyscy jesteśmy Meekhańczykami" to opowiadanie w opowiadaniu. Forma skomplikowana i przewrotna, ale Autor poradził sobie z nią świetnie. Momentami wręcz mieniło mi się w oczach od ilości walczących i ginących ludzi, śmigających w powietrzu bełtów, a w uszach huczał szczęk krzyżowanych mieczy. Historia, jaką opowiadał swoim towarzyszom Varhenn, pochłonęła także i mnie. Właśnie za to opowiadanie Autor otrzymał Zajdla.

"Szkarłat na płaszczu" to opowiadanie o sztuce dyplomacji. I nic to, że wciąż nie do końca nadążałam za nazwami. Obraz, jaki przedstawił Autor, był bardzo wyraźny. Tym razem nie było walki, ale były emocje. Przez całe opowiadanie Autor trzyma czytelnika w napięciu, dając wyraźnie do zrozumienia, że pokojowe rozmowy w mgnieniu oka mogą przerodzić się w krwawą jatkę.

Ostatnie z Północnych opowiadań, "Krew naszych ojców", zaczyna się jak fantastyczny kryminał. W pewnej wiosce znaleziono trupy, Górska Straż zostaje wysłana z misją wyjaśnienia sprawy. Oczywiście, nie będzie to prosta sprawa, ale na tym przewidywalność opowiadania się kończy. Autor powoli, umiejętnie tka skomplikowany wzór, który dopiero na ostatnich stronach opowiadania odkrywa przed czytelnikiem, co naprawdę zdarzyło się w owej wiosce.

Opowiadania Północne są ze sobą dość luźno powiązane, można je czytać w dowolnej kolejności. Inne wrażenie miałam, czytając opowiadania Południowe. Jak wspomniałam, ich bohaterem jest Yatech. Zgodnie z tradycją, twarz ma zawsze zasłoniętą. Gdy ktoś spoza jego plemienia zobaczy jego twarz, przed następnym świtem jeden z nich będzie musiał zginąć. Cztery Południowe opowiadania stanowią ciąg fabularny, każde kolejne jest wynikiem poprzedniego. Dlatego nie będę mówić o każdym z osobna, dla mnie to była po prostu krótsza powieść, podzielona na cztery rozdziały. Rewelacyjna powieść, w której Autor odsłania przed czytelnikiem kolejny kawałek swojego świata, zaskakujące rytuały, nietuzinkowych bohaterów i prawdziwe, głębokie emocje.

Opowiadań tych nie da się czytać "z doskoku", w przerwie między wykładami, w zatłoczonym autobusie. Przynajmniej ja nie byłam w stanie. Dopiero wieczorem, w ciszy i spokoju, mogłam zanurzyć się w ten fantastyczny świat, skupić całą swoją uwagę na nim, by go w pełni docenić. Nie było lekko – Autor wymagał od czytelnika myślenia, włożenia jakiegoś wysiłku w to, by nadążyć za akcją opowiadań, by nie zgubić się w gąszczu obco brzmiących nazw, kruchych układów, intryg, pierwotnej magii i ludzkich emocji.

"Opowieści z meekhańskiego pogranicza" są doskonałym przykładem na to, że książka może być dobra, nawet jeśli można się od niej oderwać, nawet jeśli nie da się jej pochłonąć na raz. Polecam lekturę opowiadań Roberta M. Wegnera tym, którzy szukają dobrych, mocnych opowieści, w których rozbudowane opisy walk przeplatają się z równie dobrze przedstawionymi relacjami między bohaterami. Jeżeli szukacie porządnie napisanych, wymagających zaangażowania czytelnika opowiadań, to śmiało maszerujcie do księgarni – meekhańskie pogranicze już na was czeka.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rękopis znaleziony w smoczej jaskini. Kompendium wiedzy o literaturze fantasy

Bardzo szczegółowe opracowanie - jeszcze kiedyś do tego kompendium wrócę i nadrobię wspomniane w niej książki.

zgłoś błąd zgłoś błąd