Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ - Południe

Cykl: Opowieści z meekhańskiego pogranicza (tom 1)
Wydawnictwo: Powergraph
8,01 (444 ocen i 58 opinii) Zobacz oceny
10
47
9
121
8
134
7
99
6
26
5
14
4
0
3
1
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361187080
liczba stron
576
język
polski

Topór i skała - oto skarby Północy. Wiedzą o tym nieustraszeni żołnierze Szóstej Kompanii, górskiego oddziału strzegącego północnych granic Imperium Meekhańskiego. A jeśli istnieją starcia nie do wygrania? Jedyne, na co może wtedy liczyć Górska Straż to honor górali. Miecz i żar - tylko tyle pozostało... Opowiadanie „Wszyscy jesteśmy Meekhańczykami” z tego zbioru zostało otrzymało Nagrodę...

Topór i skała - oto skarby Północy. Wiedzą o tym nieustraszeni żołnierze Szóstej Kompanii, górskiego oddziału strzegącego północnych granic Imperium Meekhańskiego. A jeśli istnieją starcia nie do wygrania? Jedyne, na co może wtedy liczyć Górska Straż to honor górali. Miecz i żar - tylko tyle pozostało...

Opowiadanie „Wszyscy jesteśmy Meekhańczykami” z tego zbioru zostało otrzymało Nagrodę Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla za najlepsze opowiadanie roku 2009.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Powergraph, 2010

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Wiedźma książek: 1255

Gdzie ostrzem wytycza się granice

Przykład Roberta M. Wegnera pokazuje, że tak naprawdę niewiele trzeba, by narobić szumu na rodzimym rynku fantastycznym. Nie znaczy to bynajmniej, że wydawniczy debiut tego autora, pierwsza część „Opowieści z meekhańskiego pogranicza”, to książka przeciętna czy niewarta uwagi i rozgłosu, jaki wokół niej narósł. „Północ – Południe” jest wstępem do epickiej sagi fantasy w bardzo zachodnim stylu. Tylko tyle. I aż tyle, bo u nas mało kto pisze z takim rozmachem.

Konstrukcyjnie „Północ – Południe” jest zbiorem ośmiu opowiadań, po cztery na każdą z wymienionych w tytule stron świata. Choć można je traktować jako samodzielne historie, w obrębie każdej czwórki przewijają się wciąż ci sami protagoniści, a wydarzenia tworzą kontinuum czasowe. Zdarza się, że w kolejnych opowieściach wspominane jest to, co stało się w poprzednich, a wszystkie razem, wraz z przewijającymi się tu i ówdzie elementami odległej historii świata przedstawionego, składają się na geograficzną i kulturową panoramę realiów, w których się rozgrywają.

Na surowym i niegościnnym północnym pograniczu czytelnik śledzić będzie losy oddziału Górskiej Straży, obserwując wydarzenia głównie z perspektywy dowódcy, Kennetha-lyw-Darawyta. Wyraźnie nakreślono jedynie postać porucznika, pewną autonomią może się poszczycić jego zastępca, jednak Szósty Pułk to tak naprawdę bohater zbiorowy, niejako wymuszający silnie militarny wydźwięk północnych opowieści. A o starciach, potyczkach i zagrywkach taktycznych potrafi Wegner pisać...

Przykład Roberta M. Wegnera pokazuje, że tak naprawdę niewiele trzeba, by narobić szumu na rodzimym rynku fantastycznym. Nie znaczy to bynajmniej, że wydawniczy debiut tego autora, pierwsza część „Opowieści z meekhańskiego pogranicza”, to książka przeciętna czy niewarta uwagi i rozgłosu, jaki wokół niej narósł. „Północ – Południe” jest wstępem do epickiej sagi fantasy w bardzo zachodnim stylu. Tylko tyle. I aż tyle, bo u nas mało kto pisze z takim rozmachem.

Konstrukcyjnie „Północ – Południe” jest zbiorem ośmiu opowiadań, po cztery na każdą z wymienionych w tytule stron świata. Choć można je traktować jako samodzielne historie, w obrębie każdej czwórki przewijają się wciąż ci sami protagoniści, a wydarzenia tworzą kontinuum czasowe. Zdarza się, że w kolejnych opowieściach wspominane jest to, co stało się w poprzednich, a wszystkie razem, wraz z przewijającymi się tu i ówdzie elementami odległej historii świata przedstawionego, składają się na geograficzną i kulturową panoramę realiów, w których się rozgrywają.

Na surowym i niegościnnym północnym pograniczu czytelnik śledzić będzie losy oddziału Górskiej Straży, obserwując wydarzenia głównie z perspektywy dowódcy, Kennetha-lyw-Darawyta. Wyraźnie nakreślono jedynie postać porucznika, pewną autonomią może się poszczycić jego zastępca, jednak Szósty Pułk to tak naprawdę bohater zbiorowy, niejako wymuszający silnie militarny wydźwięk północnych opowieści. A o starciach, potyczkach i zagrywkach taktycznych potrafi Wegner pisać jak mało kto. Opisy które serwuje są przejrzyste i porywające, gęsto przetykane gloryfikacją wartości takich jak honor, lojalność, braterstwo. O dziwo efekt końcowy daleki jest od pretensjonalności, patos nie wylewa się wartkimi strumieniami z każdej stronicy, gdyż podniosłe momenty przeplatane są wstawkami humorystycznymi, pisarz nie stroni też od opisów dalece bardziej prozaicznych, nie boi się ukazywać zbrojnych konfliktów w pełnej, brutalnej krasie. A przy okazji Szóstki to zgraja oryginałów, więc i przygody miewają niezwykłe.

W podróż po południowych pustyniach, chyba bardziej nawet niegościnnych, niż północne górskie łańcuchy, zabierze czytelnika Yatech, wojownik bez twarzy. Jak każdy przedstawiciel ludu Issaram, przebywając poza gronem współplemieńców zakrywa on oblicze pod wielowarstwowym zawojem. Historia Yatecha to opowieść o zakazanych namiętnościach i stracie, dylematach, z których nie da się wybrnąć obronną ręką. Oraz, a może przede wszystkim, o niezrozumieniu pojawiającym się na styku skrajnie odmiennych kultur. Historia bardzo emocjonalna, a przy tym daleka od banału. Charakteryzuje się zmiennym rytmem, to rwąc do przodu i wciągający czytelnika w wir wydarzeń, to znów zwalniając do tempa niespiesznego dialogu, opowieści pełnej retrospekcji sięgających do korzeni przedziwnych tradycji Issaram, snutej głównie w celu rozszerzenia świata, nadania mu głębi i barw.

W obu częściach gdzieś w tle przewijają się wątki sugerujące większą całość, na którą w przyszłości zapewne złożą się stopniowo odsłaniane przed czytelnikiem fragmenty układanki. Poruszenia wśród imperialnych szpiegów, dziwne pogłoski, byty wyłaniające się z odległej przeszłości – w pierwszej części „Opowieści z meekhańskiego pogranicza” autor jedynie sygnalizuje drugie dno, składa obietnicę rozciągającą się na kolejne tomy. Więcej niż pewnym jest więc, że z bohaterami „Północ – Południe” przyjdzie nam jeszcze się spotkać, być może w zupełnie niespodziewanych okolicznościach.

Nie bez przyczyny akcję osadzono właśnie na pograniczach, a nie w innych częściach rozległego przecież Imperium Meekhańskiego. Rodowici Meekhańczycy żyją gdzieś w centralnych prowincjach, zajęci swymi intrygami, rodowodami i dworskimi gierkami, podczas gdy prawdziwe życie toczy się właśnie tutaj – w miejscach, gdzie ścierają się wcielone we wspólne granice, lecz nieoswojone jeszcze zwyczaje, wierzenia, rytuały, kulturowe odrębności i oczywiście ludy, które je ze sobą przyniosły. Imperium w swym obecnym kształcie jest tworem stosunkowo nowym, a asymilacja na jego krańcach przybiera bardzo zróżnicowane tempo i przebieg. Słowem – wre tu niczym w kotle.

I właśnie ta różnorodność jest głównym atutem snutych przez Wegnera opowieści. Na zróżnicowaniu geograficznym, językowym czy nawet różnorakich sposobach korzystania z magii się nie kończy. Tę cechę można bowiem przypisać także emocjonalnej palecie, której pisarz użył do odmalowania w umyśle czytelnika odcieni przywiązania, przejęcia czy smutku. Często są to barwy podstawowe, niegrzeszące wyrafinowaniem, w większości przypadków spełniają jednak swoją rolę w stopniu co najmniej zadowalającym.

Autor cierpi niestety na pewną irytującą przypadłość, polegającą na oznajmianiu pewnych kwestii dwukrotnie albo i z większą częstotliwością, każdorazowo w taki sposób, jakby robił to po raz pierwszy. To jednak mankament niewielkiego kalibru, podobnie jak pozostałe, na które można się w książce natknąć. Ot, drobnostki niebędące w stanie zepsuć dobrej zabawy. Bo tym właśnie są „Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ – Południe” – rozrywką na przyzwoitym poziomie, pozwalającą poprzebywać przez pewien czas w żyjącym i bogatym świecie, w towarzystwie bohaterów, na których losy trudno pozostać obojętnym. Czynnikami mającymi wpływ na bardzo dobry efekt końcowy jest niewątpliwie warsztat autora oraz jego pomysły, zawierające w sobie powiew świeżości, mimo pulsującej gdzieś z tyłu głowy świadomości, że to wszystko w takiej czy innej formie gdzieś już kiedyś było.

Agata Rugor (Jezebel)

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5723)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1342
Villiana | 2016-05-28
Przeczytana: 28 maja 2016

Bardzo interesująca lektura. Wciągnęłam się od samego początku w świat Meekhanu, później były lepsze i gorsze momenty, ale sumarycznie uważam, że naprawdę warto było zapoznać się z tą książką.

Początek był genialny, działo się dużo i na ostro, autor przedstawia świat Górskiej Straży, egzystującej na północy Meekhanu, to co robią, w jakim świecie żyją i z czym muszą się mierzyć, jest silna magia, dziwne wydarzenia, autor nie stroni też od brutalności i historii, które mogą naprawdę zadziwić, zwłaszcza dotyczących działań Shadoree. Ogromnie polubiłam Górską Straż i Porucznika – rudzielca Kennetha. Dalej opowiadania Varhenna trochę mnie uśpiły. Później znów było więcej akcji, ale mam uczucie, że brak w tej książce jakiegoś głównego wątku, że jest po prostu wybranymi opowieściami z Meekhanu i póki co, po przeczytaniu Północy, nie wiem, dokąd zmierza akcja.

Kiedy w drugiej części książki autor przeskakuje na południe - całkiem inni bohaterowie i całkiem inna historia - myślałam sobie...

książek: 693
Karol | 2015-10-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 października 2015

"Północ-Południe" wzięło mnie trochę z zaskoczenia. Pomimo swojej wysokiej oceny w serwisie LC, napotkałem również mniej pochlebne opinie na temat tej książki, więc podchodziłem do niej trochę jak pies do jeża. Jak się okazało zupełnie niepotrzebnie. Wszystkie wątpliwości już od pierwszych kartek znikają razem z pojawieniem się Górskiej Straży. Kompania ta na swojej drodze w służbie Imperium napotyka na przeróżne przeciwności losu od zbójeckich band, poprzez upiory aż do ich najpotężniejszego wroga czyli wewnętrznej polityki cesarstwa. Bo polityka odgrywa na północy znaczącą rolę, te wszystkie zakulisowe szepty czy knucia różnych postaci odciskają swoje piętno na kompanii Kennetha. Nie brakuje w tej części akcji, całość potrafi mocno przyciągnąć czytelnika. Toteż byłem trochę zawiedziony gdy w połowie książki okazało się że historia przenosi nas na południe. Rozczarowanie nie trwało jednak długo, ponieważ druga część "Opowieści..." jest jeszcze lepsza. Bo o ile Północy...

książek: 169
Juanhijuan | 2016-08-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: styczeń 2016

Tym razem zanurzamy się w świecie przedstawionym przez Roberta M. Wegnera w książce „Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza”. Przez wielu określanego mianem zbawiciela polskiej fantastyki, przez innych kolejnym pisarzyną, natomiast ja znajduje się gdzieś pośrodku. Z jednej strony doceniam kunszt opowiedzianych historii, z drugiej brakuje im czegoś co powoduje, że człowiek wciąż odczuwa niedosyt po zakończeniu książki. Akcja dzieję się jak sam tytuł wskazuje na dwóch pograniczach imperium meekhańskiego.

Północ. Mróz, śnieg, góry – trzy słowa wystarczające by opisać krajobraz. Twardzi, nieustępliwi, nieustraszeni – trzy słowa wystarczające do opisania oddziału Górskiej Straży patrolującej pogranicze.

Południe. Piach, upał i oni – wojownicy bez twarzy z plemienia Issaram. Śmierć jest ich jedynym sprzymierzeńcem.

Tak wyglądają dwa bieguny Meekhanu. Krajobraz całkowicie zróżnicowany, ludzie całkowicie inni, a gdzieś tam pośrodku ja. Podróż w jaką zaprosił mnie Robert M. Wegner...

książek: 1333
Heisenberg | 2017-06-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Na zapoznanie się z „Opowieściami z meekhańskiego pogranicza” Roberta Wegnera ostrzyłem sobie zęby od dłuższego czasu; biorąc pod uwagę masę znakomitych opinii na LC musiałem to przeczytać. Niedawna lektura pierwszej odsłony „Pana Lodowego Ogrodu” Jarosława Grzędowicza jeszcze podsyciła ten plan, udowadniając że polskie fantasy ma się świetnie. Teraz jestem świeżo po lekturze tomu „Północ - Południe”, i dołączam się do pochlebnych opinii, z takim jednym małym ‘ale’.
Owo ‘ale’ bierze się stąd, że jak dla mnie, to pomiędzy częściami ‘Północ’ i ‘Południe’ jest przepaść.
‘Północ’ jest wyśmienita, pełna akcji i pełna magii; tutaj cały czas coś się dzieje. Niestety, tego samego nie mogę powiedzieć o ‘Południu’, które jest zbytnio przegadane. Tak na dobrą sprawę jedynym jaśniejszym punktem tej części jest ostania opowieść, czyli ‘Zabij moje wspomnienia”, którą spokojnie można postawić w szeregu z ‘Północą’ jeśli chodzi o jakość.
Tak czy inaczej to moje małe ‘ale’ absolutnie nie zmienia...

książek: 456
Dorota | 2018-06-03
Przeczytana: 03 czerwca 2018

Książkę skończyłam czytać dzisiaj rano i w sumie nadal nie wiem co mam o niej napisać i jak ją ocenić.
Książka podzielona jest na dwie części. Pierwsza przybliża Nam Północ Meekhanu oraz broniącą granic Górską Straż. Opowieść o Górskiej Straży prowadzona jest z perspektywy Kennetha, porucznika i dowódcy Szóstej Kompanii Szóstego Pułku.
Południe to już zupełnie inna historia. Jej głównym bohaterem jest Yatech, wojownik ludu Issaram.
Dwóch bohaterów oraz dwie krainy zasadniczo się od siebie różnią. Kenneth jest honorowy, sprawiedliwy i odważny. Czytając opowieści z Północy dowiadujemy się wiele o intrygach panujących w Meekhanie oraz o polityce prowadzonej przez Cesarza.
Yatech jest wojowniczy, nieustraszony i dumny. Opowieści z Południa są przesycone magią i nastrojem tajemniczości. I to właśnie ta część podobała mi się chyba bardziej.
Dużym plusem tej książki są bohaterowie. W każdej z opowieści możemy spotkać bohatera, który w jakiś sposób się wyróżnia. Nie są to tylko...

książek: 1442
vandenesse | 2013-11-07
Na półkach: Przeczytane, 2013, E-booki
Przeczytana: 06 listopada 2013

Czytało się rewelacyjnie. Opowiadania tworzą dwie części. Z jednej strony mamy zimną Północ, straż górską, imponujące opisy bitew, politykę. Z drugiej gorące Południe - Lud Issaram, czyli ludzie pustyni, surowi, głęboko religijni, mamy też gorące uczucie oraz dużo dziwnych i tajemniczych zjawisk. To oczywiście uproszczony podział - świat stworzony przez Wagnera jest bardzo rozbudowany, z wieloma szczegółami, pełen zależności, bogatej tradycji.
Nie potrafię wskazać, które opowiadanie podobało mi się najbardziej - wszystkie były rewelacyjne, trzymające w napięciu.
Drugi tom obowiązkowo do zdobycia.

książek: 524
Maciek | 2018-09-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 września 2018

Panie Wegner raczej nie zostaniemy przyjaciółmi.

Chociaż doceniam kunszt opowiadań zawartych w "Opowieściach ..." nie zostałem fanem Roberta M. Wegnera.

Dlaczego?

Ponieważ dla mnie to zbyt patetyczne, zbyt na serio. Czytam fantasy głównie dla rozrywki, a nie mogę powiedzieć, że po tych opowiadaniach poczułem się rozerwany, że mam ochotę na więcej - przeciwnie, jestem znudzony i zmęczony.

Nie ma tu poczucia humoru i lekkości Sapkowskiego, nie ma tu intryg Martina, nie ma bohaterów, na których by mi zależało (większości życzyłem rychłej i bolesnej śmierci bo byli płascy i irytujący), jest nuda i sztampa, do tego akcja jest przegadana, rwana i niespójna, dość często łapałem się na tym, że odpływałem myślami gdzieś hen, daleko, a gdy już udało mi się ocknąc i zadwałem sobie pytanie po co się tak męczę czytając "Opowieści ..." nie potrafiłem sobie odpowiedzieć, do tego opowiadania zaczęły mi się zlewać w jedno (w ogóle książak wiele by zsykała gdyby była powieścią, jakby...

książek: 2060
Wojciech Gołębiewski | 2015-04-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 kwietnia 2015

Robert M. WEGNER - "Wszyscy jesteśmy Meekhańczykami"
opowiadanie ze świata Meekhanu

Ze względu na częste pojawianie się tego tytułu na przeglądarce LC, kupiłem na Publio to-to, liczące 166 stron, a więc prawdopodobnie stanowiące jakiś fragment serii pod powyższym tytułem, który pozwala jednakże na wyrobienie sobie opinii o całości. Powiem krótko: o wszystkim decyduje prawo popytu i podaży, nie można więc naśmiewać się z przedsięwzięć przynoszących zysk.

Można natomiast wskazać produkcje ogłupiające, nie przynoszące żadnych obiektywnych wartości. Są one ukierunkowane na młodego, niewybrednego odbiorcę o niskim IQ bądż na niewykształcone kobiety. Gama jest szeroka: od najwyższych tonów tj co najmniej 70 % produktów Hollywoodu, poprzez Harlequiny z "wyginającą się w łuk" czy magazyny kobiece, których czytelniczki zostały szyderczo ...

książek: 604
enedtil | 2011-01-18
Przeczytana: 05 stycznia 2011

Po "Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ - Południe", autorstw polskiego autora Roberta M. Wegnera, sięgnęłam zachęcona kilkoma recenzjami, w których książka ta, była nad wyraz chwalona. Chociaż Wegner publikował już swoje opowiadania na łamach magazynu "Science Fiction", z jego twórczością zapoznałam się dopiero teraz, właśnie podczas lektury jego debiut książkowego. Chciałam przekonać się osobiście, czy wszystkie te pochwały i entuzjastyczne wypowiedzi na temat tej pozycji są uzasadnione.

"Opowieści …" zostały podzielone na dwie części – "Północ" i "Południe". Pierwsza część zawiera 4 opowiadania, w których poznajemy porucznika Szóstej Kompanii Górskiej Straży - Kennetha-lyw-Darawyta oraz jego żołnierzy. Wraz z nimi przemierzamy bezkresne i monumentalne góry Ansar Kirreh, pełne niezdobytych szczytów, zdradliwych lodowców i niebezpiecznych szlaków. Stajemy twarzą w twarz z wrogami Imperium i przelewamy za nie krew swoją i nieprzyjaciół. Słuchamy opowieści o heroicznej...

książek: 383
pietruszka | 2016-02-22
Przeczytana: 2013 rok

Bałem się, naprawdę myślałem iż jest to podróbka Sagi Ognia i Lodu Martina. I po części jest, ale jaka !!! Cudze chwalcie swego nie znacie.
Dla fanów Fantasy to lektura obowiązkowa. Klimatem coś między światem Sapkowskiego a Martina. Recenzję pisze w 2016 po przeczytaniu już trzech z czterech tomów, z których każdy był lepszy, i czwarty spotkał zaszczyt największy. Przez ostatnich kilka lat początek urlopu zaczynałem od piw..:)i sagi Martina, cóż w tym roku będzie to piw..:) i POLAK WEGNER!

zobacz kolejne z 5713 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
"Opowieści z meekhańskiego pogranicza" Książką Roku w Rosji!

Nasz plebiscyt na Książki Roku 2016 trwa w najlepsze, a tymczasem dochodzą do nas słuchy o tym, że w Rosji Książką Roku w kategorii Fantasy została powieść Roberta M. Wegnera "Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ-Południe". Gratulacje!


więcej
Przyznano Nagrody im. Zajdla

Podczas zakończonej wczoraj trzydziestej pierwszej edycji Polconu - najstarszego polskiego konwent fanów szeroko pojętej fantastyki - przyznano nagrody Polskiego Fandomu im. Janusza A. Zajdla. Podobnie jak w 2013 obie nagrody - za powieść i opowiadania odebrał Robert M. Wegner.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd