Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Perła. Afrykański przypadek księdza Grosera

Cykl: Przypadki księdza Grosera (tom 4)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,75 (55 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
10
8
16
7
14
6
4
5
2
4
1
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

PERŁA. Afrykański przypadek księdza Grosera to piąty tom z cyklu. W 2003 roku książka Jana Grzegorczyka Adieu. Przypadki księdza Grosera przełamała tabu w mówieniu o prywatnym życiu księdza i kondycji polskiego społeczeństwa katolickiego. Książka trafiła na wszystkie listy bestsellerów. Potem wyszły Trufle, Cudze pole, Jezus z Judenfeldu, który stanowił prequell. Zapowiadana na jesień pozycja...

PERŁA. Afrykański przypadek księdza Grosera to piąty tom z cyklu. W 2003 roku książka Jana Grzegorczyka Adieu. Przypadki księdza Grosera przełamała tabu w mówieniu o prywatnym życiu księdza i kondycji polskiego społeczeństwa katolickiego. Książka trafiła na wszystkie listy bestsellerów. Potem wyszły Trufle, Cudze pole, Jezus z Judenfeldu, który stanowił prequell. Zapowiadana na jesień pozycja będzie kontynuacją Cudzego pola. Ksiądz Groser, który w finale tej powieści został przybity w sposób symboliczny do rusztowań budowanego kościoła. Z dramatycznego zdarzenia wychodzi pokiereszowany fizycznie, ale jego autorytet wzrasta proporcjonalnie do piekła, które przeszedł. Do jego parafii, gdzie jest przyrównywany do ojca Pio i „Jerzego Popiełuszki, który przeżył” ciągną pielgrzymi. Aż do dnia, który odmieni bieg wydarzeń. Namówiony przez swego znajomego, słynnego podróżnika, ksiądz Wacław udaje się do Afryki. Powstała okazja na zrealizowanie jego odwiecznego marzenia… Czy odnajdzie tam spokój, a przede wszystkim sens niewytłumaczalnych doświadczeń?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ewelina książek: 61

Ten, który lepi i rozbija garnki

„Perła. Afrykański przypadek księdza Grosera” to piąty już tom przygód charyzmatycznego duchownego. W 2003 roku Grzegorczyk, pisarz i publicysta, zakwestionował tabu polskiego społeczeństwa, pisząc powieść o prywatnym życiu księdza oraz o kondycji ludzi deklarujących się jako wierzący. W kolejnych tomach ukazywały się kontynuacje losów nietuzinkowego kapłana. Zarówno „Adieu”, „Trufle”, jak i „Cudze pole”, stały się bestsellerami. Nie mogło być zatem mowy o dłuższej przerwie w pisarstwie, tym bardziej że autor otrzymywał ponaglające listy od zniecierpliwionych czytelników.

Piąty tom cyklu dowodzi nienagannej formy pisarskiej Grzegorczyka. Wszystko zaczyna się mocnym akcentem: główny bohater staje się ofiarą brutalnej i odrażającej napaści. Sposób działania sprawców daleki jest od przypadkowości, a metoda zadania Groserowi bólu wydaje się dowodzić nienawiści wobec duchownego. Autorytet księdza – w obliczu odniesionych obrażeń – zdecydowanie wzrasta w lokalnej społeczności. Już podczas pobytu w szpitalu znajdują się osoby usiłujące doświadczyć spotkania z żywą legendą. Główny bohater wraca do zdrowia i nieoczekiwanie konfrontowany jest z propozycją wyjazdu do Afryki. Wyprawa ta oznacza dla Grosera zmierzenie się z własnym słabościami, ale także z potencjałem, który od zawsze w sobie nosił.

„Perła” Jana Grzegorczyka trzyma poziom. Kolejny tom popularnego cyklu wciąga od pierwszych stron, ujmuje pewną świeżością spostrzeżeń oraz przynosi nową dawkę informacji na temat głównego...

„Perła. Afrykański przypadek księdza Grosera” to piąty już tom przygód charyzmatycznego duchownego. W 2003 roku Grzegorczyk, pisarz i publicysta, zakwestionował tabu polskiego społeczeństwa, pisząc powieść o prywatnym życiu księdza oraz o kondycji ludzi deklarujących się jako wierzący. W kolejnych tomach ukazywały się kontynuacje losów nietuzinkowego kapłana. Zarówno „Adieu”, „Trufle”, jak i „Cudze pole”, stały się bestsellerami. Nie mogło być zatem mowy o dłuższej przerwie w pisarstwie, tym bardziej że autor otrzymywał ponaglające listy od zniecierpliwionych czytelników.

Piąty tom cyklu dowodzi nienagannej formy pisarskiej Grzegorczyka. Wszystko zaczyna się mocnym akcentem: główny bohater staje się ofiarą brutalnej i odrażającej napaści. Sposób działania sprawców daleki jest od przypadkowości, a metoda zadania Groserowi bólu wydaje się dowodzić nienawiści wobec duchownego. Autorytet księdza – w obliczu odniesionych obrażeń – zdecydowanie wzrasta w lokalnej społeczności. Już podczas pobytu w szpitalu znajdują się osoby usiłujące doświadczyć spotkania z żywą legendą. Główny bohater wraca do zdrowia i nieoczekiwanie konfrontowany jest z propozycją wyjazdu do Afryki. Wyprawa ta oznacza dla Grosera zmierzenie się z własnym słabościami, ale także z potencjałem, który od zawsze w sobie nosił.

„Perła” Jana Grzegorczyka trzyma poziom. Kolejny tom popularnego cyklu wciąga od pierwszych stron, ujmuje pewną świeżością spostrzeżeń oraz przynosi nową dawkę informacji na temat głównego bohatera serii. „Perłę” można oczywiście czytać bez znajomości poprzednich tomów, choć nie ulega wątpliwości, że po ich nadrobieniu lektura zyskuje zupełnie inny wymiar. Fabuła stworzona przez Grzegorczyka ma dobrą wewnętrzną dynamikę, tworzy przemyślaną zwartą całość, a do tego obfituje w trafne i czasami zaskakujące komentarze do współczesnej rzeczywistości.

Wbrew stereotypowym opiniom nie jest to książka (ani seria) o charakterze konfesyjnym. Autor niewątpliwie znajduje upodobanie w poruszaniu wątków ocierających się o sprawy transcendencji, ale potencjał tej historii jest znacznie większy. Pisarz i publicysta w umiejętny sposób, pod warstwą dowcipnej i realistycznej opowieści, mierzy się z pytaniami dotyczącymi sensu, wartości ludzkiego życia, poczucia spełnienia, poszukiwania swojej drogi. Konfrontując czytelnika z rozmaitymi dylematami, Grzegorczyk nie uprawia nachalnego moralizatorstwa, nie epatuje pobożnościowymi formułami, nie powtarza frazesów bez pokrycia. Wydaje się, iż zakłada, słusznie zresztą, że pewne doświadczenia i intuicje są po prostu uniwersalne.

Ewelina Tondys

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (117)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 934
Monika | 2016-12-24
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Co tu dużo mówić. Mam słabość do Grosera, mam słabość do Grzegorczyka. Zatem obiektywna nie będę. Seria o dobrym, mądrym księdzu Wacku Groserze zajmuje honorowe miejsce w mojej biblioteczce. W niej odnajduję to, czego tak bardzo mi brakuje w dzisiejszym świecie- życzliwych ludzi, bezinteresowne dobro i wiarę, że pomimo różnych zawirowań i upadków zawsze jest czas, żeby wrócić na prostą, jasną drogę.

książek: 286
BIETKA | 2017-02-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 lutego 2017

Czytanie książek, to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła. - Wisława Szymborska

Istotnie. Ostatnia powieść Jana Grzegorczyka, kontynuacja cyklu o ks.Groserze jest jak swoiste uczestnictwo w zabawie- grze na polskiej, współczesnej scenie życia o jego godne miano.
To kryminał społeczno-obyczajowy z poczuciem humoru, frazami wulgaryzmów i górskim wątkiem przygodowym. Dużo emocji - wstrząsających scen.
Pisarz bez subtelności, z odwagą demaskuje środowiska: Kościoła, mediów, służby zdrowia, światka przestępczego.
Pięknie i ciekawie mówi o wierze. O tym, czym ona tak naprawdę jest:
" wiara jest wspinaczką. Jeśli tak, to wspinaczka też jest wiarą. Nie da się jej objąć rozumem, rozsądkiem. Trzeba zawierzyć".
Wymowny i poruszający jest wątek związany z Dzienniczkiem św. S.Faustyny w kontekście patologii społecznej.
Galeria oryginalnych bohaterów literackich, a protagonista powieści, Wacław Olbrycht- ks.Groser, proboszcz parafii Pierwszych Chrześcijan to człowiek bardzo...

książek: 354
LifeOnMars | 2017-07-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 lipca 2017

Kurcze no... Bardzo dużo się spodziewałam po tej książce. A jestem zawiedziona. Groser irytował mnie przez całą powieść. Wiecznie idealny, nieskazitelny, kryształowy. Pcha się wszędzie, zawsze musi mieć coś do powiedzenia, wszystko mu wychodzi. No po prostu perła.

Człowiek, który ma kondycję na poziomie zerowym (tak jak Groser) nie jest w stanie wejść na pięciotysięcznik. Tak się po prostu nie da. Groser dokonuje w "Perle" takich rzeczy, że aż nie chce się tego czytać.

I na dodatek Krystian - lowelas, dla którego liczy się tylko nieskazitelne uzębienie. Na boku kobieta, o której wie biskup diecezji. I choć Florek chce się pozbyć Krystiana z diecezji, ostatecznie mianuje go biskupem. Naprawdę tak to działa? Ja nie chcę wierzyć, że Kościół jest takim cyrkiem, mimo wszystko.

Podsumowując: dokończyłam czytać, bo zawsze staram się to robić, jednak wiele razy miałam ochotę rzucić tę książkę w kąt.

książek: 586
Grazia_czytaninka_ | 2017-07-05
Przeczytana: 05 lipca 2017

Słuchanie tego audiobooka było czystą przyjemnością. Pisarz nie owija w bawełnę, tylko otwarcie przedstawia nam świat Kościoła takim jaki jest. Nie ma tutaj miejsca na jakieś kłamstwa czy też oszczerstwa. Słuchając w moim sercu na nowo rodziła się wiara w ludzi i ich intencje. Bo nie oszukujmy się, ale w dzisiejszym świecie w każdym otoczeniu znajdują się tacy ludzie, dla których fałsz jest porządkiem dziennym.

Autor uświadamia nas, iż nie ma ludzi idealnych, nawet wśród kapłanów. Każdy z nas popełnia błędy i jest to normalne. Mamy prawo do własnych słabości, niepowodzeń, czy też zachwiania wiary. Jednak ważne jest, aby w każdej sytuacji umieć odnaleźć Boga. Relacja z Bogiem bowiem, jest istotnym elementem naszego życia. To ona pozwala nam niejednokrotnie przetrwać najgorsze chwile w naszym życiu, daje nam nadzieję, iż wszystko może się jeszcze ułożyć.

Jan Grzegorczyk ujmuje swoją powieścią, powieścią, która jest nad wyraz ludzka. Bohaterowie są jak najbardziej realni, każdy z...

książek: 263
Katarzyna | 2016-12-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 grudnia 2016

„ … Człowiek jest największy, kiedy klęczy”

To pierwsza książka Jana Grzegorczyka, która trafiła w moje ręce. Już teraz wiem, że nie ostatnia. Bo czasami trzeba zacząć od końca, by wrócić do samego początku. Nadrobienie zaległości zajmie trochę czasu, ale już teraz wiem, że kolejne publikacje będą świetne.

Grzegorczyk, to pisarz i publicysta, w latach 1982 – 2011 redaktor miesięcznika „W drodze”. Wszystkie części trylogii o przypadkach księdza Grosera – „Adieu”, „Trufle”, czy „Cudze pole”, stały się bestsellerami. W 2006 roku, ukazały się opowiadania, które opisują rzeczywistość w hospicjum. Natomiast w 2014 roku, autor wydał „Świętego i błazna”, czyli rozmowę – testament z legendarnym ojcem Janem Górą, który co roku, przyciągał na pola Lednicy tysiące młodych ludzi i stał się wzorem do naśladowania.

Motto, które otwiera samą powieść, zwraca uwagę na ogromną rolę losu i naszego szczęścia. „Kim jest Bóg, jak nie Tym, który i lepi garnki, i je rozbija”. Kim jest człowiek, wobec...

książek: 681
Soledad | 2017-04-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 kwietnia 2017

Humor Grzegorczyka po prostu mnie rozbraja:). Postaci kapłanów są pełne naturalności oraz sympatii, bo jak tu nie lubić Grosera czy Ognika, gdy mimo słabości wciąż dzielnie kroczą niełatwymi drogami powołania. Cenię u Grzegorczyka moc wiary bez zadęcia i to, że jego bohaterowie-księża mimo licznych wad ujmują szczerością modlitwy i poszukiwaniem Boga we wszystkich sytuacjach.

książek: 62
Ewelina Tondys | 2016-12-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 grudnia 2016

Wbrew stereotypowym opiniom nie jest to książka (ani seria) o charakterze konfesyjnym. Autor niewątpliwie znajduje upodobanie w poruszaniu wątków ocierających się o sprawy transcendencji, ale potencjał tej historii jest znacznie większy.

książek: 710
Robert Frączek | 2017-01-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 grudnia 2016

Grzegorczyk pisze powieści po prostu ludzkie. O słabych ludziach, którzy upadają, błądzą, mają wątpliwości. Ale jednocześnie jest w tych książkach bardzo wiele nadziei. W różnych, czasem bardzo porozwalanych związkach i doświadczeniach, nagle okazuje się, że relacja z Panem Bogiem, z siłą wyższą, jest bardzo ważna, bo tylko ona pozwala się nie załamać, sprawia, że potrafimy się zmienić, wyjść ze swoich lęków, niemocy, obwiniania.
Mimo więc, że to powieści takie bardziej obyczajowe i trudno na pierwszy rzut oka znaleźć w nich wskazówki do naśladowania, właśnie przez to, że bohaterami są zwykli ludzie, tacy jak my, możemy zobaczyć, że wiara nie jest wcale sprawą tak bardzo abstrakcyjną, przeznaczoną dla jakichś świętych z obrazka.
Autor ten już kilkukrotnie już u mnie gościł - możecie zerknąć na recenzje. Szczególnie zachwycił mnie cykl z księdzem Groserem, a "Perła" stanowi właśnie piąty tom tego cyklu. Książki są połączone ze sobą, ale prawdę mówiąc chyba da się też to czytać bez...

książek: 403
Skylla | 2016-12-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 grudnia 2016

Książka trzyma mniej więcej poziom poprzednich części. Napisana jak zwykle sprawnie. Zastrzeżenia? Trochę za dużo różnych wątków, z których część nie została należycie zakończona oraz nieco zbyt nachalna "reklama" kultu miłosierdzia :-). Jezus z Judenfeldu podobał mi się niezmiernie - wniósł dużo świeżości, tutaj autor wrócił do historii z pierwszych części. Tytułowa wyprawa afrykańska trochę rozczarowuje powierzchownością, lepiej prezentują się niektóre przynajmniej historie polskie. Przeczytałem jednak z przyjemnością.

książek: 346
manton | 2017-02-07
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 30 stycznia 2017

To już nie trylogia, jak było podobno w zamiarze autora, a tetralogia, a jeśli zaliczymy do tego cyklu także prequelowego „Jezusa z Judenfeldu”, to mamy do czynienia już z pentalogią. Czytałam wszystkie części i muszę powiedzieć, że ta ostatnia nieco mnie zasmuciła. Darzę ogromnym szacunkiem pana Grzegorczyka i cenię sobie jego twórczość, on w przystępny sposób przybliżył mi św. Faustynę i kult Miłosierdzia Bożego (Każda dusza to inny świat), on przedstawił blisko ojca Jana Górę (Święty i błazen). Ten autor przywraca mi wiarę w ludzi, w dobro, w prawych księży. Po lekturze jego książek czuję się lekka, ośmielona, uśmiecham się do ludzi na ulicy i skrzywionej pani siedzącej na kasie w supermarkecie. Tak się czułam po pierwszych częściach serii o księdzu Groserze, a tu niespodzianka, a „tu zaszła zmiana” (że zacytuję klasyka). Treść - a i owszem - jest przesłanie, jest ksiądz dobry, ksiądz zły, jest jakieś nawrócenie (nieco naciągane, ale zawsze). Ba! Jest i wątek...

zobacz kolejne z 107 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd