Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Płytkie groby

Tłumaczenie: Agnieszka Walulik
Wydawnictwo: YA!
7,66 (53 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
6
8
16
7
17
6
6
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
These Shallow Graves
data wydania
ISBN
9788328026056
liczba stron
524
język
polski
dodała
Sherry

Przeszłości nie da się wymazać. Znakomity kryminał retro autorki „Sagi ognia i wody”. Nowy Jork, XIX wiek. Przed piękną i bogatą Jo Monfort rysuje się świetlana przyszłość. Jednak jej plany unicestwia rodzinna tragedia: ojciec Jo ginie od przypadkowego postrzału. Czy jednak naprawdę był to wypadek? Dziewczyna ma wątpliwości. Z pomocą Eddiego – młodego, niezwykle przystojnego reportera – Jo...

Przeszłości nie da się wymazać. Znakomity kryminał retro autorki „Sagi ognia i wody”.

Nowy Jork, XIX wiek. Przed piękną i bogatą Jo Monfort rysuje się świetlana przyszłość. Jednak jej plany unicestwia rodzinna tragedia: ojciec Jo ginie od przypadkowego postrzału. Czy jednak naprawdę był to wypadek? Dziewczyna ma wątpliwości.
Z pomocą Eddiego – młodego, niezwykle przystojnego reportera – Jo próbuje dociec prawdy. Im bliżej jest rozwiązania, tym więcej może stracić. Ale jest już za późno, by się wycofać. A życie bywa mroczniejsze, niż Jo Monfort, dziewczyna z dobrego domu, mogła sobie wyobrazić.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 278
Magdalena | 2017-06-20
Na półkach: 2017, Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2017

"- Tylko w coś wpadłam – zaprotestowała Jo.
- Co do tego nie mam wątpliwości – stwierdził ponuro Eddie. Wpadła pani w coś o wiele gorszego niż końskie łajno.”

Akcja powieści została osadzona pod koniec XIX wieku, kiedy to kobiety powoli wybijały się z cienia mężczyzn. Część z nich żyła jeszcze według starych zasad poddając się aranżowanym małżeństwom i wczesnemu rodzicielstwu. Część z nich wybierała jednak swobodny tryb życia i pracę, za nie wielki stawki, ale były jednak na swoim. Realia te doskonale pasują jako tło do przedstawionej historii dziwnych zabójstw członków spółki handlowej.

Główna bohaterka żyje we wpływowej rodzinie i jak sama stwierdza w pewnym momencie, że jej sytuacja przypomina ptaka w klatce. Młoda dziewczyna postanawia się jednak wyłamać i prowadzi śledztwo wraz z dziennikarzem. Prawda, która powoli jest odkrywana, sprawia, że Jo traci klapki z oczy i stawia wszystko na jedną kartę.

Autorka skonstruowała niezwykłą opowieść, która zbiera nas ponad sto lat wstecz. Bohaterowie są realistyczni, wyraziści i odpowiadają swoim rolom. Narracja jest sprawna, płynna i sukcesywnie prowadzi czytelnika od zdarzenia do zdarzenia. Każdy etap, watek i szczegół ma znaczenie dla końcowej sceny, gdzie wszystkie karty zostają odkryte. Na uznanie zasługuje nieprzewidywalność wydarzeń, choć niektóre z nich mogą się wydać mocno naciągane w stosunku do czasu akcji. Dużym minusem jest na pewno prostota, z którą gówna bohaterka wprowadza w życie swoje pomysły. Wymykanie się nocami, samotne chodzenie po ulicach nocą bez przygód – bardzo mało prawdopodobne.

Nie mniej jednak powieść wciąga, jest ciekawa i zachwyca zwrotami akcji. Ciężko przewidzieć następny krok bohaterów, którzy nie są bezbarwni, ale pełni życia. Całość uzupełniają, jak w dobrym kryminale, medyczne szczegóły zbrodni, zastraszenie czy Szewc – jeden z panów półświatka przestępczego. Do pełni obrazu brakuje tylko, obok balów i nudnych kobiecych spotkań, bardziej szczegółowych opisów krajobrazu, budynków czy elementów historycznych Nowego Yorku, tak ważnych dla powieści z czasów przeszłych.

Podsumowując: „Płytkie groby” to niecodzienny kryminał osadzony pod koniec XIX wieku urzekający bohaterami i wydarzeniami. Powieść wciąga i zaskakuje czytelnika, zabierając go w przeszłość. Warto na chwilę porzucić czasy obecne i wcielić się w dorastającą Jo, która próbuje zrozumieć, czemu umarł jej ojciec.

więcej na: http://opiszmyto.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krzyk czapli

Tym razem niczego mi nie brakuje... zakończenie wgniotło mnie w fotel. Jak na razie jest to najlepsza część Opowieści rodu Otori. Mimo początku, który...

zgłoś błąd zgłoś błąd