Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Saga Ognia i Wody: Pomyślne Wiatry

Tłumaczenie: Patryk Dobrowolski
Cykl: Saga Ognia i Wody (tom 4)
Wydawnictwo: Zielona Sowa
7,72 (46 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
6
8
11
7
8
6
7
5
1
4
1
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Waterfire Saga: Sea Spell
data wydania
ISBN
9788379838936
liczba stron
352
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Czwarta księga Sagi, którą rozpoczął ,,Wielki Błękit". W tym tomie Astrid musi opuścić przyjaciółki, by w końcu skonfrontować się ze swoim przodkiem – mitycznym Orfeo. To on jest najpotężniejszym magiem w dziejach podwodnego świata. Tymczasem Serafina, na czele Czarnych Płetw i oddziałów goblinów, wyrusza do walki przeciwko Valeriowi i jeźdźcom śmierci. Czy Serafina powróci żywa? Czy...

Czwarta księga Sagi, którą rozpoczął ,,Wielki Błękit".

W tym tomie Astrid musi opuścić przyjaciółki, by w końcu skonfrontować się ze swoim przodkiem – mitycznym Orfeo. To on jest najpotężniejszym magiem w dziejach podwodnego świata. Tymczasem Serafina, na czele Czarnych Płetw i oddziałów goblinów, wyrusza do walki przeciwko Valeriowi i jeźdźcom śmierci.

Czy Serafina powróci żywa? Czy jeszcze kiedyś zobaczy swoje królestwo i ukochanego Mahdiego? Jak daleko posunie się Orfeo?

 

źródło opisu: opis wydawcy

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Natalia-Lena książek: 2480

Najpotężniejszą magią na świecie jest miłość

Podobno znamy tylko niewielką część podwodnego świata. Głębiny mórz i oceanów ciągle pozostają dla nas nieprzeniknioną tajemnicą, która rozbudza wyobraźnię. Gdy stajemy nad brzegiem, między nami a horyzontem rozciąga się droga do świata, który tętni życiem, nawet jeśli tafla zdaje się nieporuszona.

A gdybyśmy tak popuścili wodzę fantazji i bez skrępowania zaczęli snuć opowieści o ciemnej głębi – co się w niej kryje, o czym nigdy się nie dowiemy? Pisarka Jennifer Donnelly dzięki swojej wyobraźni udała się w głąb wodnego świata i odkryła świat, o którym nam się nawet nie śniło. Zanurzyła się wśród historii i morskiej mitologii, wśród wraków i nieodkrytych gatunków, wśród zatopionych skarbów i niezbadanych jaskiń. Znalazła tam historie uplecione z morskich alg, sznurów pereł i wodnego nurtu. Tak powstała „Saga Ognia i Wody”, opowieść o syrenim królestwie, morskich legendach, politycznych intrygach i miłości w samym sercu wojny.

„Pomyślne Wiatry” to czwarty, ostatni tom „Sagi Ognia i Wody”. Jak na finał przystało, bohaterowie przygotowują się do ostatecznego starcia z wrogiem. Mają przed sobą niełatwe zadanie, bo przyjdzie im się zmierzyć z dwoma potężnymi przeciwnikami. Uzurpator, który po licznych trupach dąży po koronę wodnego cesarstwa oraz mityczny mag, gotowy do zrujnowania każdego świata, by zdobyć to, czego pragnie, jawią się syrenom niczym postacie z najgorszych koszmarów. Czy można wygrać z kimś, kto nie cofnie się przed niczym i nawet dobro w innych potrafi zetrzeć...

Podobno znamy tylko niewielką część podwodnego świata. Głębiny mórz i oceanów ciągle pozostają dla nas nieprzeniknioną tajemnicą, która rozbudza wyobraźnię. Gdy stajemy nad brzegiem, między nami a horyzontem rozciąga się droga do świata, który tętni życiem, nawet jeśli tafla zdaje się nieporuszona.

A gdybyśmy tak popuścili wodzę fantazji i bez skrępowania zaczęli snuć opowieści o ciemnej głębi – co się w niej kryje, o czym nigdy się nie dowiemy? Pisarka Jennifer Donnelly dzięki swojej wyobraźni udała się w głąb wodnego świata i odkryła świat, o którym nam się nawet nie śniło. Zanurzyła się wśród historii i morskiej mitologii, wśród wraków i nieodkrytych gatunków, wśród zatopionych skarbów i niezbadanych jaskiń. Znalazła tam historie uplecione z morskich alg, sznurów pereł i wodnego nurtu. Tak powstała „Saga Ognia i Wody”, opowieść o syrenim królestwie, morskich legendach, politycznych intrygach i miłości w samym sercu wojny.

„Pomyślne Wiatry” to czwarty, ostatni tom „Sagi Ognia i Wody”. Jak na finał przystało, bohaterowie przygotowują się do ostatecznego starcia z wrogiem. Mają przed sobą niełatwe zadanie, bo przyjdzie im się zmierzyć z dwoma potężnymi przeciwnikami. Uzurpator, który po licznych trupach dąży po koronę wodnego cesarstwa oraz mityczny mag, gotowy do zrujnowania każdego świata, by zdobyć to, czego pragnie, jawią się syrenom niczym postacie z najgorszych koszmarów. Czy można wygrać z kimś, kto nie cofnie się przed niczym i nawet dobro w innych potrafi zetrzeć na proch? Serafina, Neela, Ling, Ava, Becca i Astrid mają świadomość, że oto wypełnia się ich przeznaczenie. Obarczone niełatwą misją, rozproszone pośród różnych wód, muszą znaleźć w sobie siłę. Stawką jest nie tylko los królestwa, ale i los naszego, ludzkiego świata.

Tomy stanowiące zwieńczenie serii często stanowią dla autorów spore wyzwanie. Czytelnicy liczą na satysfakcjonujące zakończenie, zamknięcie wątków oraz pożegnanie z bohaterami i wykreowanym światem. Na tej płaszczyźnie Jennifer Donnelly zasługuje na pochwałę. „Pomyślne Wiatry” będą satysfakcjonującą lekturą dla młodych czytelników, którzy zaangażowali się w losy sześciu syren. Podejmując historię po zakończeniu „Mrocznego Przypływu”, są one godnym następcą oraz dobrym zakończeniem sagi. Nie brakuje tego, do czego przyzwyczaiła nas autorka, czyli potyczek dobra ze złem, rozmaitych intryg, dylematów miłosnych i zwrotów akcji, a wszystko dodatkowo podszyto magią. Również doświadczone przez los bohaterki zmieniają się i dorastają, stając się, jak na powieść młodzieżową przystało, prawdziwymi symbolami ruchu oporu. „Pomyślne Wiatry” to ostatni etap ich przemiany. Przewodząc żołnierzom i mając pod opieką niewinne ofiary wojny, nie są tymi beztroskimi syrenami, którymi niegdyś były. Szczególnie Serafina, okradziona z korony królowa, stanowi świetne zobrazowanie dobrej władczyni – a raczej władczyni, która uczy się, jaką cenę trzeba zapłacić za dobro królestwa. Choć bohaterek takich jak ona nie brakuje w literaturze młodzieżowej, to jednak nieczęsto poświęca się uwagę rozterkom, gdy na szali muszą położyć nie tylko własne życie.

Na kartach całej sagi baśniowość miesza się z powieścią młodzieżową, tworząc fascynujący i różnorodny świat. Jennifer Donnelly wykazała się dużą pomysłowością – oprócz syren poznajemy mnóstwo innych gatunków magicznych i niemagicznych stworzeń, odwiedzamy różne zakątki królestw, trafiając do mórz, oceanów, a nawet rzek i wysłuchujemy niezwykłych podań. Choć to już czwarty tom, to nadal jest to świat, który ciekawi i odsłania nowe, do tej pory nieznane tajemnice. Chcemy go poznawać i choć dla niektórych to stwierdzenie może być przesadzone, to odniosłam wrażenie, że autorka miała mnóstwo frajdy z tworzenia tej historii. Widać dużą lekkość w prowadzonej opowieści oraz pomysły na zagospodarowanie kolejnych białych plam na mapie – a każde z tych miejsc ma swoich mieszkańców i związane z nimi podania.

Pisarka konsekwentnie skupia się na wartościach, które dla bohaterów są o wiele ważniejsze niż wszystkie morskie skarby. Przyjaźń, miłość, lojalność, wolność, poświęcenie, dobro i sprawiedliwość stają się szczególnie ważne na progu wojny. Bohaterki wytrwale chronią i pielęgnują wartości w swoich sercach, jednocześnie kładąc nacisk na współpracę i pomaganie słabszym, dając dobry przykład młodszym nastolatkom, do których kierowana jest seria. Choć powieść traktuje o walce dobra ze złem i wielkiej bitwie z siłami ciemności, to, tak samo jak w przypadku poprzedniego tomu, nie ma tutaj mowy o epatowaniu przemocą i rozlewem krwi. Autorka pokazuje zło i nie stroni od okropieństw, które ono ze sobą niesie, ukazuje również trudne próby, którym poddawane jest dobro, jednak służy to wyłącznie ukazaniu uniwersalnych prawd, ważnych nie tylko w magicznym świecie syren. Tematyka jest wyważona i dostosowana do odbiorcy, a do tego umieszczono ją w atrakcyjnych, fantastycznych dekoracjach.

„Pomyślne Wiatry” na pewno nie zawiodą fanów sagi. Uniwersalna walka dobra ze złem zyskuje ciekawy wymiar w świecie morskich stworzeń, oferując młodemu czytelnikowi niezapomnianą przygodę. Barwny świat i równie barwna opowieść stanowią razem iście magiczną mieszankę, która z pewnością potrafi zauroczyć. Biorąc pod uwagę zainteresowanie, z jakim Jennifer Donnelly eksploruje wodne królestwa, wypadałoby tylko życzyć autorce, żeby złapała wiatr w żagle i dalej odkrywała morskie cuda, nawet jeśli już pożegnała się z Serafiną, Neelą, Ling, Avą, Beccą i Astrid.  

Natalia Lena Karolak

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (231)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 540

Finałowy tom sagi o syrenkach był kulminacją wszystkich intryg i ostatecznych starć. Astrid postanowiła chwilowo opuścić swoje przyjaciółki, by stanąć twarzą w twarz ze słynnym i niebezpiecznym Orfeo. Przed principessą Serafiną stoi najtrudniejsze zadanie, a mianowicie na czele Czarnych Płetw wyrusza na konfrontację ze swoim krewnym Valerio i jego olbrzymią armią. Czy następczyni Miromary uda się odzyskać należną koronę? Czy jeszcze kiedyś ujrzy swojego ukochanego Mahdiego? I najważniejsze, czy wszyscy ujdą z życiem?
Moja przygoda z tą historią trwa już kilka miesięcy, każdy kolejny tom był bardziej dopracowany, a ja coraz bardziej przywiązywałam się do bohaterów. Nie skupiam się zbytnio na fabule, gdyż chcę uniknąć spojlerowania. Najlepiej samemu jest się zagłębić w ten świat, gdyż wbrew pozorom nie należy on do mało skomplikowanych. Bardzo podobały mi się przemiany, jakie przeszły Serafina, Astrid, Neela, Ava, Becca i Ling. Każda z nich została wykreowana w niepowtarzalny...

książek: 355
HanutaP | 2017-06-12
Przeczytana: 12 czerwca 2017

Nie, nie i jeszcze raz nie. "Pomyślne wiatry" nie są ani zaskakujące, ani intrygujące, ani zabawne. Nie są nawet przyzwoicie napisane. Nie są nawet jakieś.
W książkach zawsze ceniłam to, że są snującymi się rozsądnie opowieściami. Donnelly najwyraźniej nie potrafi snuć historii. Jej praca wygląda tak, jakby napisała sobie plan wydarzeń i pouzupełniała go drętwymi dialogami, zapaminając o potędze niedomówień, ciszy, opisów. Wielki finał jest kameralny, co zważywszy na rozbuchany początek serii boli niezmiernie. Bohaterki... Nie komentujmy ich kreacji. Wątki miłosne oczywiście są mnogie, ale żaden z nich, włącznie z głównym, nie mogą zadowolić czytelnika ze względu na swoją lakoniczność. A co najgorsze- nie wierzy się w nie. Autorka nie potrafi też zdobyć się na śmierć z prawdziwego zdarzenia, co skutkuje tym, że właściwie nie musimy wcale martwić się o bohaterów. Przerzuca się tylko oczami między kartkami, ot tak. Dodatkowo czuję się praktycznie obrażona przez autorkę jej podejściem...

książek: 2480
Natalia-Lena | 2017-01-28
Przeczytana: 25 stycznia 2017

Oficjalna recenzja dostępna pod linkiem: http://lubimyczytac.pl/profil/4836/natalia-lena/oficjalne-recenzje/1/8254/najpotezniejsza-magia-na-swiecie-jest-milosc

książek: 681
dobrerecenzje | 2016-10-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 października 2016

Ręka Sprawiedliwości dosięgnie wszystko i wszystkich nie bacząc na to jaką ktoś jest ważną osobą, a jaką kanalią.
Prawda zawsze wychodzi na jaw, wystarczy tylko cierpliwe poczekać.

Sera i zastępy Czarnych Płetw szykują się do bardzo poważnej i ciężkiej misji. Odzyskanie tronu i ocalenie ukochanego, to ważny priorytet w życiu księżniczki, lecz najpierw trzeba pokonać stworzenia nie z tego świata, a także Króla Ciemności, pożeracza dusz i zguby całego syreniego świata.
Dzięki pomocy perfidnego Orfea, Abbadon ma uwolnić się z wiecznego więzienia i pochłonąć wszystko co znajdzie na swojej drodze.
Jednak Sera i reszta magicznych syren związanych więzami krwi sióstr mają plan. Astrid, jedna z nich odważy się na samobójczy czyn. Biorąc pod uwagę jej dziedzictwo mocy i talizmanu, z własnej woli udaje się na spotkanie z samym Orfeem.
Wtedy nawet czary nie pomogą w komunikacji między syrenami, a już szczególnie na wiadomość, czy Astrid żyje.
Tymczasem w szeregach Czarnych Płetw wybucha...

książek: 1145
SusanKelley | 2016-09-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 września 2016

Wyczekiwana wisienka na torcie
"Pomyślne wiatry" było cudownym zakończeniem "Sagi Ognia i Wody". Równomiernie rozłożona akcja, dawkowanie napięcia, trudne wybory i sytuacje bez wyjścia. Od pierwszych stron pierwszej części wciągnęłam się w historię syren, których odwaga zapiera dech w piersiach. "Pomyślne wiatry" było częścią koronującą Jennifer Donnelly na jedną z moich ulubionych pisarek. Chociaż uważam, że trzecia część była minimalnie lepsza, to ta książka na pewno zasługuje na wysokie miejsce. Długo na nią czekałam, ale było warto.

Silne, piękne, odważne
Serafina, Neela, Becca, Ava, Ling i Astrid są bohaterkami, które głęboko zapadają w pamięć. Każda jest inna, niepowtarzalna i wyjątkowa. Każda ma inną historię i inne poglądy. Ja najbardziej polubiłam Astrid oraz Becckę. Utożsamiałam się z nimi troszkę oraz wspierałam ich zawiłe związki miłosne. Serafina jest świetną przywódczynią, mającą na celu nie tylko sprawiedliwość i zemstę, ale także dobro swoich poddanych oraz...

książek: 452
anta_a | 2017-05-04
Na półkach: Przeczytane

Tom 4 (ostatni). Ściśle powiązany (nie da się czytać osobno). Dobra lektura nie tylko dla wieku nastoletniego.

książek: 79
LiviLivi | 2017-10-13
Na półkach: Przeczytane

Świetne zakończenie świetnej sagi. Tyle.

książek: 22
Pantera | 2017-11-14
Na półkach: Przeczytane
książek: 285
Lunia | 2017-11-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 listopada 2017
książek: 586
del12monia | 2017-10-26
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 221 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Widać, że zaczął się wrzesień. Więcej osób czeka na przystankach, w miastach uniwersyteckich pojawiają się pierwsi studenci, na ulicach w ciągu dnia jest ciszej, chłodniejsze i niższe jest poranne światło. Pierwsze symptomy jesieni widać też w księgarniach: jak co roku o tej porze wydawcy zasypali nas nowościami. Polecamy te pod naszym patronatem.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd