Bez szans

Tłumaczenie: Matylda Biernacka
Wydawnictwo: Otwarte
7,69 (1563 ocen i 176 opinii) Zobacz oceny
10
251
9
236
8
402
7
339
6
209
5
76
4
21
3
17
2
8
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Kyland
data wydania
ISBN
9788375152975
liczba stron
344
język
polski
dodał
ew_cia

W upadającym górskim miasteczku Kyland i Ten zakochują się w sobie wbrew rozsądkowi i na przekór surowej rzeczywistości. Kyland marzy tylko o tym, by przetrwać. Zaciska zęby i robi wszystko, by nie pokonała go bieda i samotność. Nie szuka miłości. Nie zamierza też oglądać się za siebie, gdy uda mu się wyrwać z piekła, w którym przyszło mu dorastać. Dla Ten codzienność to nieustanna walka o...

W upadającym górskim miasteczku Kyland i Ten zakochują się w sobie wbrew rozsądkowi i na przekór surowej rzeczywistości.

Kyland marzy tylko o tym, by przetrwać. Zaciska zęby i robi wszystko, by nie pokonała go bieda i samotność. Nie szuka miłości. Nie zamierza też oglądać się za siebie, gdy uda mu się wyrwać z piekła, w którym przyszło mu dorastać. Dla Ten codzienność to nieustanna walka o własną godność. Zmagania z chorobą matki i ludzką nieprzychylnością wymagają od niej wyjątkowej siły. Oboje rywalizują o bilet do lepszego życia, który może otrzymać tylko jedno z nich. Ktoś odejdzie, ktoś zostanie. Czy po latach zdołają spojrzeć sobie w oczy, jeśli poświęcą miłość dla przetrwania?

 

źródło opisu: www.otwarte.eu

źródło okładki: www.otwarte.eu

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1921
Sherry | 2017-02-02
Przeczytana: 01 lutego 2017

JAK PEŁNE JEST TWOJE ŻYCIE?

Synonimem słowa "bieda", powinna być nazwa małego miasteczka w Appalachach - Denville, gdzie żyją, między innymi, Tenleigh i Kyland. Nędza i ubóstwo dotyka większość rodzin, które właściwie mogą jedynie pomarzyć o ciepłym, sycącym posiłku, czy nieprzeciekającym dachu nad głową. Co ambitniejsi - jak Ten i Ky, marzą o wydostaniu się z tego ponurego miejsca i wyrwaniu się trudom dnia codziennego. Jak cięższe jednak będzie opuszczenie Denville, mając tam kogoś kogo zaczyna się coraz bardziej lubić...? Tenleigh nie ufa mężczyznom, nie planuje się angażować w żaden związek, nauczona doświadczeniami dnia codziennego, że nie przynosi to niczego dobrego. Ky, z kolei, jest zmobilizowany by wydostać się z miasteczka i nigdy więcej nie wracać. O dzieleniu z kimś więzi czy nawiązaniu jakiejkolwiek relacji, nie może być mowy. Człowiek jednak nie ma wpływu na wszystko, a zwłaszcza nie na uczucia...

Mia Sheridan ma tendencję do poruszania w swoich książkach, różnorakich tematów i dotykania poważnych problemów. W przypadku "Bez szans", postanowiła skupić się na ubóstwie. Nakreśliła nam przed oczami obraz amerykańskiego miasteczka, z jakim do tej pory, w powieściach tego typu nie mieliśmy do czynienia. Muszę pochwalić plastyczne opisy autorki i jej starania, by jak najlepiej oddać bezlitosny charakter nędzy oraz obraz powoli umierającej nadziei. Cała historia była bardzo klimatyczna i aż do ostatniej strony, mogliśmy czuć ciężar życia, jaki ciągnie się za bohaterami, oraz zaciskające się na nich szpony głodu. W ciemnościach i zimnie ubóstwa, jedynym pocieszeniem i światłem, wydaje się być uczucie łączące dwójkę młodych ludzi. Autorka poświęciła kreacji Kylanda i Tenleigh czas, co zaowocowało dość wyraźnym psychologicznym portretem obydwojga. Opisy ich przeżyć i myśli, przeplatały się łagodnie, acz płynnie, z tym co ich otacza oraz dotyka.

Książki Sheridan, są do bólu przesiąknięte uczuciami. Łagodną, poetycką melancholią. Słodką miłością. Gorzkim rozczarowaniem. Bolesnym dramatem. Tempo akcji rozwija się powoli, nie zaskakując zwrotami akcji, zamiast tego spokojnie prowadząc nas do końca. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że twórczość, język i pióro pisarki opierają się głównie na cieple, czułości i romantyczności, co prawdopodobnie urzeknie jednych, a innych zniechęci. Osobiście, pomimo że w pewien sposób dostrzegam talent autorki, mam z jej książkami problem. Jakkolwiek nie chciałabym się dać ponieść emocjom: zauroczeniu i pożądaniu postaci, nie jestem w stanie przeskoczyć tej przepaści, która czuję, że nas dzieli. Poza tym, Sheridan ma tendencję do pisania dość kwiecistym, chwilami przerysowanym, patetycznym, naiwnym i przesłodzonym językiem, który w żaden sposób nie wydaje mi się naturalny, co skutecznie odcina mnie od tego co dzieje się w danym momencie, sprawiając, że niekoniecznie kibicuję bohaterom w ich wspólnych przeprawach. To co tworzy autorka, nie jest złe czy dobre, w moim odczuciu. Nazwałabym je czymś specyficznym. Jeśli lubicie bajkowe romanse, proza Mii Sheridan jest jak najbardziej dla was.

"Bez szans" zabierze was prosto w objęcia gór, gdzie wśród spadających płatków śniegu i śpiewu ptaków, być może dane wam będzie przeżyć wraz z Kylandem oraz Ten, romantyczną przygodę, poruszającą czułe struny. Delikatna miłość rodząca się przy akompaniamencie zapachu lawendy i powiewów rześkiego powietrza, okaże się początkiem nadziei oraz definicją poświęcenia. Jakie wyrzeczenia będzie kosztowało bohaterów, rzucenie się w otchłań uczucia? Przekonajcie się.

6/10

http://sherry-stories.blogspot.com/2017/02/bez-szans-mia-sheridan.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przeminęło z wiatrem

Uwielbiam. Czytałam niejednokrotnie, czytałam zawsze ciągiem i nikt mnie nawet wołami nie mógł odciągnąć. O dziwo kocham też film, chociaż brak w nim...

zgłoś błąd zgłoś błąd