Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Początek

Tłumaczenie: Paweł Cichawa
Cykl: Robert Langdon (tom 5)
Wydawnictwo: Sonia Draga
6,54 (717 ocen i 150 opinii) Zobacz oceny
10
40
9
52
8
110
7
187
6
154
5
91
4
33
3
28
2
16
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Origin
data wydania
ISBN
9788381101431
liczba stron
576
słowa kluczowe
Paweł Cichawa, Robert Langdon
język
polski
dodała
AMisz

Robert Langdon, profesor Uniwersytetu Harvarda, specjalista w dziedzinie ikonologii religijnej i symboli, przybywa do Muzeum Guggenheima w Bilbao, gdzie ma dojść do ujawnienia odkrycia, które „na zawsze zmieni oblicze nauki”. Gospodarzem wieczoru jest Edmond Kirsch, czterdziestoletni miliarder i futurysta, którego oszałamiające wynalazki i śmiałe przepowiednie zapewniły mu rozgłos na całym...

Robert Langdon, profesor Uniwersytetu Harvarda, specjalista w dziedzinie ikonologii religijnej i symboli, przybywa do Muzeum Guggenheima w Bilbao, gdzie ma dojść do ujawnienia odkrycia, które „na zawsze zmieni oblicze nauki”. Gospodarzem wieczoru jest Edmond Kirsch, czterdziestoletni miliarder i futurysta, którego oszałamiające wynalazki i śmiałe przepowiednie zapewniły mu rozgłos na całym świecie. Kirsch, który dwadzieścia lat wcześniej był jednym z pierwszych studentów Langdona na Harvardzie, planuje ujawnić informację, która będzie stanowić odpowiedź na fundamentalne pytania dotyczące ludzkiej egzystencji.
Gdy Langdon i kilkuset innych gości w osłupieniu ogląda oryginalną prezentację, wieczór zmienia się w chaos, a cenne odkrycie Kirscha może przepaść na zawsze. Chcąc stawić czoła nieuchronnemu zagrożeniu, Langdon musi uciekać z Bilbao. Towarzyszy mu Ambra Vidal, elegancka dyrektorka muzeum, która pomagała Kirschowi zorganizować wydarzenie. Razem udają się do Barcelony i podejmują niebezpieczną misję odnalezienia kryptograficznego hasła, które stanowi klucz do sekretu Kirscha…

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 358
Ola Kobylarz | 2017-10-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 października 2017

Oh, Dan, dlaczego?

Na "Początek" czekałam jak na mało którą książkę. Czemu? Bo umówmy się, teorie na temat powstania wszechświata to jest coś, co podświadomie interesuje każdego z nas. No i doczekałam się. I kupiłam, zasiadłam zaczęłam. I zawiodłam się mocno.
Nie tym jak książka problem genezy wszechświata rozwiązuje, bo to jednak fikcja literacka i jestem w stanie w tej kwestii przyjąć dużo. To co mnie zawiodło, to rzemiosło.
Budowanie napięcia w tej książce leży i dogorywa. Brown narobił tyle wątków i tak okropnie źle je porozmieszczał, że czytanie tej książki było prawdziwą męczarnią. Wyobraźcie sobie, że macie rozpoczęte kilka rzeczy na raz i każdą robicie fragmentarycznie, nie kończycie i nie zaczynacie w żadnym konkretnym momencie. Już samo napisanie tego zdania budzi we mnie poczucie chaosu. Tu chaos dzieje się na prawie sześciuset stronach. Mam wrażenie, że część wątków nawet nie doczekała się zakończenia (ba, niektóre nawet rozwinięcia).
Brown rzuca czytelnikiem jednocześnie po kilku(nastu) lokacjach, w kilku różnych strefach czasowych. I tak w jednej części możemy być w czasach współczesnych w Budapeszcie, by za chwilę znaleźć się na Harvardzie kilkanaście lat przed głównymi wydarzeniami, a następnie na hiszpańskiej pustyni 2-3 lata przed wydarzeniami, a następnie... no, rozumiecie o co chodzi. Nie? Ja też.
Co do samego zamysłu książki nie będę się zagłębiać, jedyne co mam do powiedzenia, to to, że trochę razi mnie jednak zmiana stylistyki. W poprzednich książkach mieliśmy szyfry, zagadki, walkę z czasem. Niekiedy bohaterowie musieli mocno główkować, użyć siły mięśni, wyciągnąć z zakamarków umysłu jakąś informację. Tu, uwaga, muszą znaleźć wers. W książce. Sześćset stron, przypominam.
Autor rzuca się też, chodź nie wiem czy umyślnie, na tematy społeczne. I tak mamy tu poruszone takie tematy jak: terroryzm, wielość religii, nietolerancję, a nawet słynne już fake newsy. Wszystko to okraszone jakimś niewypowiedzianym poglądem na technologię. Bo Autor w sumie to chciałby powiedzieć co o niej myśli, ale sam nie wie, więc raz dominacja technologii we współczesnym świecie jest ok, a zaraz znowuż jest be.
Nie wiem nawet jak mam ocenić te książkę Nie porwała mnie. Przeczytałam, ale trochę żałuje, że wydałam pieniądze. Dlatego oceniam na "może być", bo faktycznie ona może być. A może i nie być.
I trochę żałuje, że nie ma oceny "zawiedziona/y". Bo takie mam teraz odczucie. Jestem zawiedziona, że tak ciekawy temat został zmaltretowany. Chociaż to złe określenie na to, że czegoś się po prostu nie ruszyło.

Przeczytajcie, jeśli chcecie, ale raczej bym wypożyczyła, niż kupowała. Nie ma się co śpieszyć, o tej książce nie będzie się mówić.


Jezu, sześćset stron...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Leonard Cohen. Życie sekretne

W tym miesiącu minęła pierwsza rocznica śmierci Leonarda Cohena [zm. 07.11.2016]. Książka „Leonard Cohen. Życie sekretne” którą napisał Anthony Reynol...

zgłoś błąd zgłoś błąd