Nawałnica mieczy: Stal i śnieg

Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Cykl: Pieśń Lodu i Ognia (tom 3.1)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
8,34 (5108 ocen i 188 opinii) Zobacz oceny
10
1 046
9
1 414
8
1 348
7
950
6
260
5
69
4
13
3
6
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Storm of Swords vol. I: Steel and Snow
data wydania
ISBN
9788377859339
słowa kluczowe
cykl fantasy, powieść
język
polski
dodał
Rimokan

Siedem Królestw rozdarła krwawa wojna, a zima zbliża się niczym rozwścieczona bestia. Ludzie z Nocnej Straży przygotowują się na spotkanie z wielkim chłodem i żywymi trupami, które mu towarzyszą. Do inwazji na północ, której świeżo wykutą koronę nosi Robb Stark, szykuje się jednak horda głodnych, dzikich ludzi władających magią nawiedzanego pustkowia. A za morzem ostatnia z Targaryenów...

Siedem Królestw rozdarła krwawa wojna, a zima zbliża się niczym rozwścieczona bestia. Ludzie z Nocnej Straży przygotowują się na spotkanie z wielkim chłodem i żywymi trupami, które mu towarzyszą. Do inwazji na północ, której świeżo wykutą koronę nosi Robb Stark, szykuje się jednak horda głodnych, dzikich ludzi władających magią nawiedzanego pustkowia. A za morzem ostatnia z Targaryenów wychowuje smoki, które wykluły się na pogrzebowym stosie jej męża, gotowa pomścić śmierć ojca, ostatniego ze smoczych królów zasiadających na Żelaznym Tronie.

 

źródło opisu: zysk.com.pl

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3197
FannyBrawne | 2017-08-22

,,Nawałnica Mieczy: Stal i śnieg” to już trzeci tom serii ,,Pieśń Lodu i Ognia”. Zima jest coraz bliżej, a wojna na dobre rozpętała się w Westeros. Na Żelaznym Tronie wciąż zasiada Joffrey, który sprawuje okrutne i despotyczne rządy pod okiem swojej matki Cersei. Na jego dworze przebywa Sansa Stark, która jednak nie jest już jego narzeczoną. Lannisterowie nie mogą dopuścić, by Starkowie połączyli się z ich przeciwnikami i dlatego postanawiają znaleźć odpowiedniego męża dla Sansy. W tym samym czasie Arya Stark podróżuje z grupą banitów, jej brat Bran próbuje przezwyciężyć ograniczenia wynikające z jego kalectwa, a najstarszy z rodzeństwa, Robb, kontynuuje walkę o królestwo północy. Jon Snow schodzi z Muru i dołącza do grupy wolnych ludzi. Nikt z nich nie wie, że do gry o Żelazny Tron dołączyła jeszcze jedna osoba – Daenerys Targaryen razem z grupą Dothraków ma zamiar przeprawić się przez morze, by odzyskać koronę swojego ojca.

,,Nawałnica mieczy” jest podzielona na dwie części, więc punkt widzenia niektórych bohaterów poznamy pewnie dopiero w ,,Krwi i Złocie”. W ,,Stali i Śniegu” zabrakło rozdziałów z perspektywy Theona(co akurat mnie ucieszyło), za to dostaliśmy punkt widzenia Jaime’a, brata bliźniego i jednocześnie kochanka Cersei, który powraca do rodziny pod eskortą ludzi Starków, z wojowniczką Brienne na czele. Chociaż nie lubię tej postaci, a opisy jego kazirodczego związku doprowadzają mnie do szewskiej pasji, to podoba mi się to, że Martin przedstawia punkty widzenia tak wielu osób, które mają zupełnie różne cele i opinie, i z którymi nie zawsze się zgadzamy. Powieść jest wciągająca i trzyma w napięciu, chociaż póki co ten tom podobał mi się najmniej. Nie miałam tu swojej ulubionej części historii, co mi przeszkadzało, za to miałam najmniej ulubioną – punkt widzenia Davosa, nie wnosił według mnie nic specjalnego, a sam Davos jest moim zdaniem dość nijaki. Natomiast podobały mi się dalsze losy Jona i jego trudny związek z Ygritte. Niesamowite jest to, że w tak mrocznym i brutalnym świecie Jon nadal na pierwszym miejscu stawia honor. A Samwell jest cudownym przyjacielem i dopełnieniem dla Jona, lubię go za to, że tak bardzo się wyróżnia na tle innych bohaterów. Natomiast dalsze losy Tyriona nie były dla mnie zaskoczeniem, ale mam nadzieję, że się uwolni z tego okropnego związku. W jakiś dziwny sposób bardzo podoba mi się jego romans z Shae.

W tej części widać jaką przemianę przeszły niektóre postaci. Robb dojrzał i z ładnego chłopaka zmienił się w prawdziwego króla, który nie waha się przed srogością i przemocą, jeśli ma to pomóc jego sprawie. Arya nie jest już dzieckiem, ale uciekinierką, walczącą o przetrwania z dala od rodziny. Sansa nieco dojrzała i zrozumiała, że żyje w okrutnym świecie i jest zabawką w rękach Lannisterów. Ale nadal jej nie lubię! Mimo swoich przeżyć, jest strasznie płytka i wydaje się, że ocenia ludzi na zasadzie bajek dla dzieci – piękni muszą być dobrzy i szlachetni, a brzydcy to wrogowie. Coraz mniej lubię też Daenerys, początkowo była jedną z fajniejszych postaci, ale w tej części zaczęła mnie irytować swoim niezdecydowaniem, żądzą władzy i dziwną i całkowicie niepotrzebną akcją z Irri. Natomiast coraz bardziej Brana i Aryę, i czasami nie mogę się nadziwić, że dzieci są tak mądre i dojrzałe. Mam nadzieję, że rodzeństwo Starków w końcu się spotka.

O tej części chyba mam najmniej do powiedzenia, bo ciężko opisywać bohaterów bez spoilerów, a to, że jest tajemniczo, że są zwroty akcji i jest bogate uniwersum, opisywałam już w poprzednich recenzjach. Pozostaje mi zachęcić do przeczytania tej sagi, chociaż mam nadzieję, że kolejne tomy wrócą poziomem do ,,Gry o Tron”, bo póki co ja obserwuję tendencję zniżkową(może zrobiło się za dużo bohaterów, o każdym trzeba coś napisać i przez to mam uczucie niedosytu co do niektórych wątków?). Chyba ostatnio czytałam za dużo fantastyki, teraz muszę sobie zrobić przerwę przed sięgnięciem po drugim tom ,,Nawałnicy mieczy”.

,, (…) miłość nie zawsze jest mądra. Często wiedzie nas do wielkich szaleństw, lecz mimo to słuchamy serca… bez względu na to, co nam nakazuje.”

Ps. I mam kolejną zagadkę – kim jest książę, którego przeznaczono(swoją drogą, bardzo piękna nazwa)??? Ja obstawiam Jona albo Brana, ewentualnie Tyriona.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szynkadela - produkt polski

"Bo od dawien dawna wiadomo, że w Polsce robi się najlepszą w Europie kiełbasę". Dobra jak szynka, tania jak mortadela, czyli szyn...

zgłoś błąd zgłoś błąd