pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!
Igrzyska śmierci
Na ruinach dawnej Ameryki Północnej rozciąga się państwo Panem, z imponującym Kapitolem otoczonym przez dwanaście dystryktów. Okrutne władze stolicy zmuszają podległe sobie rejony do składania upiorne...
Na ruinach dawnej Ameryki Północnej rozciąga się państwo Panem, z imponującym Kapitolem otoczonym przez dwanaście dystryktów. Okrutne władze stolicy zmuszają podległe sobie rejony do składania upiornej daniny. Raz w roku każdy dystrykt musi dostarczyć chłopca i dziewczynę między dwunastym a osiemnastym rokiem życia, by wzięli udział w Igrzyskach śmierci, turnieju na śmierć i życie, transmitowanym na żywo przez telewizję. Bohaterką, a jednocześnie narratorką książki jest szesnastoletnia Katniss Everdeen, która mieszka z matką i młodszą siostrą w jednym z najbiedniejszych dystryktów nowego państwa. Katniss po śmierci ojca jest głową rodziny a musi troszczyć się o młodszą siostrę i chorą matkę, a jest prawdziwa walka o przetrwanie...
Uznana pisarka Suzanne Collins jest mistrzynią w konstruowaniu zaskakujących zwrotów akcji, doskonale łączy refleksję z przygodą i romansem w swojej nowej, świetnej powieści o przyszłości, która niepokojąco przypomina teraźniejszość. Jest to pierwszy tom trzyczęściowego cyklu
pokaż więcej.
źródło opisu: http://www.mediarodzina.com.pl
źródło okładki: http://www.mediarodzina.com.pl
Moja Biblioteczka

Opinie znajomych
-
2017
-
481ostatnia dodana przez tusia101, 1 dzień 9 godzin 19 minut 27 sekundy temu, w grupie wymienię/sprzedam
-
695
Opinie czytelników
Pod głośnym hasłem: „To lepsze niż Zmierzch!” ‘Igrzyska śmierci’ wkroczyły na arenę. Pierwszy tom trylogii, ekranizacja którego ma przyćmić Bellę i Edwarda, ich brokat i blady puder. Młodzieżówka. Odrzuca na kilometr, prawda? Bo wszystko brzmi jak kolejny tandetny paranormal romance, którego ma się już dość. Ale gdzieś tam, daleko i głęboko w recenzjach poniewiera się jedno maluteńkie słówko: „antyutopia”. I ono daje nadzieję.
Niedaleka przyszłość. Miasto Panem okrążone dwunastoma dystryktami. Kiedyś się zbuntowały i teraz jako nauczka co roku odbywają się Głodowe Igrzyska. Z każdego Dystryktu losuje się po dwie osoby – chłopaka i dziewczynę – i całą dwudziestoczteroosobową grupę wrzuca się na arenę, by… się pozabijali. Bo wygra ten, kto jako ostatni przeżyje.
I teraz tak: zdejmujemy okularki cynizmu i wyjmujemy z usteczek sztuczną szczękę czepialstwa i nie zwracamy uwagę na to, że główna bohaterka jest super extra i bez wad (narracja jest pierwszoosobowa, więc to logiczne – Katniss...
Genialna książka!
Przerażająca, ale jednocześnie taka prawdziwa... A autorka opisała to wszystko w świetny sposób. Są tutaj momenty, kiedy można się śmiać, o wiele więcej, kiedy można się wzruszyć i jeszcze więcej takich, podczas których czytelnik czuje przerażenie... Bo sama idea tych Igrzysk i to, co stało się ze światem jest straszne. I jest to opisane tak realistycznie, że czytelnik aż zaczyna się obawiać, że kiedyś naprawdę może tak być... A przynajmniej ja tak miałam.
Dużym plusem książki jest też główna bohaterka. Katniss nie jest mamlasem, potrafi sobie poradzić, i to nawet lepiej niż niejeden chłopak. Jest silna zarówno fizycznie, jak i psychicznie, ale przedstawione są też jej słabsze strony. A jej postępowanie... pewnie wiele osób by coś takiego potępiło, ale właściwie jestem w stanie to zrozumieć. Zrobiła to, co musiała...
A zakończenie... pokazuje, że w prawdziwym życiu nie żyje się długo i szczęśliwie...
Naprawdę polecam :)
Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.
Ostatnio z lekkim dystansem podchodzę do książek, które (zazwyczaj na okładce) są straszliwie wychwalane i komplementowane, jakie to one są niezwykłe. "Igrzyska śmierci" również należą do tego zbioru, ponieważ pare znanych nazwisk i film znalazło się na odwrocie, np. sam Stephen King czy Stephenie Meyer. Za powieści Suzanne Collins miałam się wziąć już dawno, ponieważ zachęcała mnie do tego moja kumpela, ale ja zawsze zapominałam o niej. Niedawno, podczas spotkania w gronie znajomych, podpatrzyłam to "dzieło" i pożyczyłam. A teraz mam wyrzuty, że nie zrobiłam tego wcześniej:)
Na ruinach dawnej Ameryki Północnej rozciąga się państwo Panem, z imponującym Kapitolem otoczonym przez dwanaście dystryktów. Okrutne władze stolicy zmuszają podległe sobie rejony do składania upiornej daniny. Raz w roku każdy dystrykt musi dostarczyć chłopca i dziewczynę między dwunastym a osiemnastym rokiem życia, by wzięli udział w Igrzyskach śmierci, turnieju na śmierć i życie, transmitowanym na żywo przez t...
Jeśli wpiszecie w wyszukiwarce Google słowo "igrzyska", pierwsze nawiązanie jakie się pojawi to oczywiście "olimpijskie" - ale nas ciekawi następny wynik czyli "Igrzyska Śmierci" (147 000 wyników).
Następna rzecz jaka rzuca się w oczy to wypowiedzi o książce innych znanych autorów. A kto rekomenduję tę opowieść?
Stephen King i Stephanie Meyer.
Szczerzę polecam tą książkę każdemu. Dla mnie jest to jedna z najlepszych powieści jakie dane mi było przeczytać.
Nie czytałam o niej żadnych recenzji, weszłam do empiku (jeszcze na początku tych wakacji 2009 roku) jak zawsze. Moją uwagę przyciągnęła okładka - i już to było wyjątkowe - bo nigdy tak książek nie wybieram.
Przeczytałam tylko informacje z okładki i zaryzykowałam.
Przez całe następne 2 dni razem z głównymi bohaterami uczestniczyłam w tych Głodowych Igrzyskach ...
Narracja jest w pierwszej osobie a akcja pisana tak jakby działo się to właśnie teraz, na twoich oczach.
Opis zdarzeń jest tak momentami wstrząsający, akacja tak nieprzewid...
Świetnie napisana powieść z genialnie skonstruowaną akcją. Jednocześnie przeraża nas i głęboko wzrusza. Wszystko mi się w tej książce podobało. Wielkie brawa dla Pani Collins!
Igrzyska polecają mi trzy osoby.
Czytam opinie, śledzę fora fanów tej książki. Mam coraz mniejszą ochotę ją przeczytać. "Kogo wolisz, Pete a może Gejla?", "Fajniejsze nawet od Zmierzchu!" i inne tym podobne opinie sprawiają, że gdybym przypadkiem nie natknęła się na Igrzyska w Empiku, nigdy bym ich zapewne nie przeczytała. Zamawianie opowieści dla nastolatek przez internet czy choćby fatygowanie się do biblioteki żeby wypożyczyć... Nie, to nie ja. Pierwsza strona, pierwsze wrażenie? Pisane w znienawidzonym czasie teraźniejszym. No cóż, chyba oszalałam, skoro idę z tym do kasy. Miałam przecież iść na pizzę. Tak, z pewnością oszalałam.
Docieram do domu ('pyszna pizza na cienkim cieście'), siadam na tarasie, jest mi gorąco i niewygodnie. Czytam.
Pierwszy rozdział, drugi... Zapowiada się na romans. Ciekawe, czy w sklepie przyjmą reklamację, jeśli im powiem, że nic nudniejszego nie widziałam na oczy?
Mimo wszystko, czytam dalej. To nawet zabawne.
50 stron, 100, 200.
Mama woła mnie, mam s...
Książka jest niesamowita. Ostatnim razem tak wciągnęły mnie przygody Harrego Pottera, gdy miałam 7 lat. Jedna z moich ulubionych pozycji. Już nie mogę się doczekać, aż sięgnę po następną część.
Dołączam do grona wielbicieli "Igrzysk"!
Świetna powieść! Niezwykle mnie wessała!
Nic ani nikt nie był w stanie odciągnąć mnie od lektury. Końcówkę czytałam dosłownie na bezdechu!
Polecam wszystkim! I młodym i starym też! ;)
Wciągająca perfekcyjna, idealna aż do bólu książka. Nie da się nie pokochać bohaterów, non stop towarzyszy nam strach podczas czytania. Książka uzależnia, bez dwóch zdań. KOCHAM, UWIELBIAM. Nie czytałam chyba w życiu lepszej powieści.
"Igrzyska śmierci" bardzo mnie wciągnęły. A już dawno zapomniałam jak to jest, głównie przez zmęczenie i naukę. Ale tu nie ważne było moje zmęczenie i nie ważne było, że musiałam się uczyć na sprawdzian. Nie mogłam się oderwać i już. Akcja na pewno nie zwalnia, a rozkręca się na maksa, kiedy rozpoczynają się 74 Igrzyska Głodowe.
Fabuła zresztą wzbogacona jest w wiele różnych sytuacji. Począwszy od krwawych, przerażających skończywszy na zabawnych. Dodatkowo niektóre fragmentu mogą wzruszyć czytelnika.
Bardzo polubiłam główną bohaterkę, a zarazem narratorkę. Podziwiam jej upór, to jak sobie świetnie radzi w życiu, za odwagę z jaką sprzeciwia się światu, w jakim żyje. I choć czasami zachowuje się emocjonalnie, to potrafi też zachować się racjonalnie, co udowadnia pod koniec powieści. Zresztą Katniss zdobywa serca czytelników, kiedy ratuje życie swojej siostry.
Początkowo przeszkadzało mi prowadzenie narracji w czasie teraźniejszym. Ale chyba jedynie z przyzwyczajenia, gdyż większoś...
Spotkałam się z tą książką w czasie gdy wszędzie na około pisało o niej "bestseller", czytałam o niej opinie - z tego co pamiętam to chyba wszystkie były pozytywne. Postanowiłam przeczytać. Nie powiem sam opis treści tej książki również mnie zainteresował. Kupiłam i zagłębiłam się w lekturze. I powiem jedno: nie mylili się w tych opiniach.
Czytałam tę książkę latem zeszłego roku. Bardzo ciekawy pomysł. Postać głównej bohaterki jest wyrazista, ma swoje spojrzenie na świat. Nie ulega schematom. Np. po śmierci ojca, którą strasznie przeżyła, właśnie ona córka, a nie matka tak jak to powinno być wzięła się za utrzymanie rodziny. Gdyby nie ona jej rodzina nie przetrwałaby. Sama zmagała się z problemami. Po za tym każda z postaci ma prawdziwy charakter. Jeżeli chodzi o sprawę samych Igrzysk Głodowych to czytając tak przeżywałam całą historię, że aż złościłam na ten cały Kapitol jak oni mogą robić coś takiego tylko potwierdzenia swojego stanowiska. A im bliżej było końca tym bardziej się nie...
Jeśli ktoś chce się przekonać, że perypetie miłosno-bojowo-nastoletnie mogą być ciekawe, a sparzył się na "Zmierzchu", to polecam! W przeciwieństwie do wampiriady tutaj się nie nudziłem, całość napisana zgrabnie, bez dłużyzn w stylu "patrzyłam, jak siedzi na stołówce, chociaż nic nie jadł". Pomysł książki wzorowany na "1984" (tak podejrzewam), lecz zręcznie ujęty. Spore wrażenie zrobiło na mnie opisanie morderczego, dosłownie i w przenośni, turnieju, jako telewizyjne show. Niby nic zaskakującego, przecież co i raz mamy jakieś reality show w telewizji, jednak wciąż nie wiem, jakim cudem to ludzi fascynuje. Po streszczenie akcji odsyłam do opisu, dodam tylko, że może być nieco mylący przez nieodzowną w tym wypadku skrótowość. Nie jest to może wybitna literatura, ale za to wciągająca i trzymająca w napięciu, mimo iż do jakiegoś stopnia przewidywalna. Warsztatowo kawał dobrej roboty. Myślę, że za jakiś czas wezmę się za drugą część, a to już całkiem dobra rekomendacja.
Witaj w nowym i okrutnym świecie. W miejscu, gdzie słowo człowiek ma najmniejszą wartość; najwyższą zaś – pieniądz, zaspokojenie głodu oraz nieludzka rozrywka panów tego świata. Jeśli nie potrafisz należycie zadbać o byt swój i swojej rodziny, po prostu giniesz i nikogo ten fakt nie interesuje. Każdy dzień życia musisz okupić własną, ciężką pracą od świtu po zmrok. Tu nic nie przychodzi łatwo, jeśli nie jesteś bogaczem. To miejsce, w którym każdego dnia musisz udowadniać, że zasługujesz na... życie.
Ten świat to państwo Panem powstałe na terenie dawnej Ameryki Północnej. Dowodzi nim Kapitol leżący w miejscu dawnych Gór Skalistych, a otacza go Trzynaście Dystryktów. W Dystrykcie Dwunastym mieszka Katniss Everdeen – młoda dziewczyna, od momentu tragicznej śmierci ojca w kopalni, pełniąca rolę głowy rodziny. Oprócz siebie ma na utrzymaniu schorowaną matkę oraz młodszą siostrę Prim. I może, gdyby życie opierało się wyłącznie na zasadach wyznaczonych przez Kapitol, nie byłoby tak źle, jedn...
Głodowe Igrzyska uważam za otwarte!*
Każdy z nas zna choć trochę historii – jeśli nie ze szkoły, to z telewizji. Weźmy takie walki gladiatorów – niesamowite widowisko, walka na śmierć i życie, rozszalały tłum skandujący imię zwycięzcy. Tak, to wygląda wspaniale na ekranie kina. Ale czy równie dobrze wyglądałoby w rzeczywistości? Na przykład – gdyby zamiast rosłych mężczyzn uznawanych za niewolników walczyły… dzieci? Wasze dzieci? Dopiero wtedy wszelkie dopingi zamierają…
Katniss Everdeen żyje w post apokaliptycznej rzeczywistości – w kraju zwanyn Panem, zbudowanym na ruinach USA. Dwanaście dystryktów tworzy organizm, na czele którego stoi Kapitol a w nim – najwyższa władza. Okrutna władza. Ludzie głodują, walczą o przetrwanie, po cichu nienawidzą systemu. Katniss jest jedną z tych osób – musi wyżywić rodzinę składającą się z matki i młodszej siostrzyczki, a to nie łatwe zadanie. Jednak ma przy sobie przyjaciela Gale’a, który, podobnie jak ona, także walczy o lepszy byt dla swoich bl...
Pierwszy tom pochłonęłam w jeden dzień. Chodziłam z nosem w książce i nawet nie raczyłam sprawdzić co dzieje się w internetowym światku, a to znaczy, że musiało mnie mocno wciągnąć, bo od komputera jestem uzależniona. Igrzyska to książka intrygująca, niebanalna, dość brutalna, a co najlepsze, obfitująca w nagłe i nieoczekiwane zwroty akcji. Myślę, że osoby, które uwielbiają kilkutomowe opowiadania i właśnie pałętają się z kąta w kąt, chcąc znaleźć sobie jakieś wygodne miejsce i wziąć do ręki coś, co mocno je wciągnie, powinny zakupić/wypożyczyć właśnie Igrzyska Śmierci. Książka napisana jest naprawdę prostym, przystępnym, a do tego przyzwoitym językiem, a na brak emocjonujących wydarzeń narzekać nie można. Dystrykty, Kapitol, Głodowe Igrzyska transmitowane w TV, powszechne przyzwolenie na mordowanie [byle tylko oglądalność nie spadła, a widzowie nie poczuli się znużeni] - Collins stworzyła nowy świat, przerażający, dzielący się na lepszych [mieszkańców Kapitolu] i gorszych [mieszkańców...
Tydzień temu, zaraz po wyjściu z kina, naszła mnie strraszna ochota na tą książkę, po prostu musiałam ją mieć, a jeszcze jakiś czas temu dałabym sobie rękę uciąć, że tak szybko się z panią Suzanne Collins nie spotkamy, tak więc czym prędzej wyciągnęłam moją towarzyszkę do Empiku mówiąc, że "muszę kupić książkę" i kupiłam!
Następnego dnia po moim spontanicznym zakupie przeniosłam się do futurystycznego państwa Panem, rozciągającego się na terytorium dawnej Ameryki Północnej. Centrum tego kraju jest obfitujący w bogactwa Kapitol, otoczony już tylko dwunastoma dystryktami. By podkreślić miarę swojej bezsprzecznej władzy, co roku wybierają dwóch mieszkańców każdego dystryktu. Wybrańcy, którymi mogą zostać już dwunastoletnie dzieci, z uśmiechem zmuszeni są wziąć udział w brutalnej grze - w Igrzyskach śmierci.
Katniss Everdeen, szesnastoletnia dziewczyna z najbiedniejszego dystryktu dostała porządną szkołę życia po śmierci ojca, obciążona widokiem głodujących i zubożałych ludzi stara się s...
Po raz ostatni postanowiłam dać szansę bestsellerowi. Do tej pory bowiem książki, które podobają się wszystkim, okazywały się kompletnie nie trafiać do mnie.
Z "Igrzyskami śmierci" sprawa wygląda jednak inaczej. Na szczęście :)
Czytałam, że ta książka jest wyjątkowo brutalna. Czyżby...? Dla mnie to takie połączenie wieczornych Wiadomości z "Big Brotherem" i kroniką kryminalną. A to przecież mamy wtłaczane do głowy cały czas!
Dla mnie ta powieść pięknie ukazuje szanse przeżycia w dzisiejszym świecie, w którym miejsca dla słabych i zagubionych są jedynie w ostatnich rzędach. Jasne, nie mamy Głodowych Igrzysk. Mamy w zamian wyścig szczurów w szkole i podkładanie świń w pracy.
"Igrzyska Śmierci" są dla mnie powieścią niesamowicie współczesną, dającą jednak nadzieję na lepsze jutro.
WIELKI MARSZ KU IGRZYSKOM ŚMIERCI
Suzanne Collins stworzyła historię, której podobna wersja została kiedyś opowiedziana przez samo życie. Stworzyła jednocześnie obraz tego, jak może wyglądać przyszłość. Wzajemne mordowanie się przez nastolatków na oczach miliona widzów. Ile nam brakuje do stworzenia takiego show? Obawiam się, że granica jest niewielka – kiedy widzom znudzi się już „X factor”, gdzie ludzie walczą ze sobą na głosy, kiedy znudzi się „Taniec z gwiazdami”, gdzie znane osobistości walczą o kryształową kulę tańcząc z zawodowcami. Kiedy ludzie zapragną czegoś więcej? Kiedy pragnienie oglądania krwi w filmie sensacyjnym przeniesie się na chęć oglądania jej na żywo? Kiedy „Gladiator” zostanie połączony z „Big Brotherem”? Granica jest cienka, a jednak mam wrażenie, że „ludzi dobrej woli jest więcej” i granica ta nigdy nie zostanie złamana.
Mimo to, Collins napisała książkę, w której fikcja bardzo boleśnie i przekonująco udaje rzeczywistość. Kto nam zapewni, że nigdy nie będziemy...
Na półkach
Cytaty z książki
- „Chwytam jego rękę i ściskam ją mocno, przygotowując się na spotkanie z kamerami. Boję się chwili, w...” - 214 osób to lubi
- „Masz w sobie tyle uroku co zdechła dżdżownica” - 212 osób to lubi
- „Niszczenie jest znacznie łatwiejsze od tworzenia” - 196 osób to lubi

Cena: 25,01 zł
Cena: 26,00 zł































