Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wszystko, co mam

Tłumaczenie: Anna Maria Nowak
Seria: Kobiety to czytają!
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,01 (152 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
10
8
27
7
58
6
34
5
9
4
2
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
My Everything
data wydania
ISBN
9788380694798
liczba stron
488
słowa kluczowe
Anna Maria Nowak
język
polski
dodała
Ag2S

Pięć i pół roku po ślubie Hanna zamierza wreszcie oświadczyć mężowi, że odchodzi. Tymczasem zastaje go leżącego na podłodze w sypialni, sparaliżowanego. Przeszedł udar. To dla niej szok. Tom ma przecież zaledwie 32 lata. Teraz Hanna musi odłożyć wszystkie plany, by zająć się mężem. Tom nie może chodzić, samodzielnie przygotować sobie posiłku ani pracować. Długa rehabilitacja oznacza jednak, że...

Pięć i pół roku po ślubie Hanna zamierza wreszcie oświadczyć mężowi, że odchodzi. Tymczasem zastaje go leżącego na podłodze w sypialni, sparaliżowanego. Przeszedł udar.
To dla niej szok. Tom ma przecież zaledwie 32 lata. Teraz Hanna musi odłożyć wszystkie plany, by zająć się mężem. Tom nie może chodzić, samodzielnie przygotować sobie posiłku ani pracować. Długa rehabilitacja oznacza jednak, że ma mnóstwo czasu, by na nowo przyjrzeć się swojemu życiu. To zaś prowadzi go do jednego wniosku: będzie próbował ocalić swoje małżeństwo. Hanna jest miłością jego życia.
Czy Tom jednak zdoła stać się tym samym mężczyzną, który niegdyś zauroczył Hannę? Czy Hanna zdoła zrezygnować ze swoich planów i nowego życia, by na nowo zakochać się w Tomie?

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/Wszystko__co_mam-p-34413-1-30-.html

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Angelika książek: 1140

Drugie szanse i trudne wybory

W codziennej rutynie zdarza nam się zapominać o tym, co naprawdę ważne - rodzina, relacje z najbliższymi, małe rzeczy, którymi powinniśmy się cieszyć. Często skupiamy się tylko na pracy, nauce, obowiązkach. Cały świat goni za pieniądzem, za władzą i prestiżem, podczas kiedy tak naprawdę nie daje to szczęścia, a życie ucieka nam przez palce. Warto czasami zastanowić się nad tym, co jest dla nas faktycznie ważne i nie stracić przez własną głupotę największego skarbu. Niektórym takie refleksje przychodzą spontanicznie, innym pod wpływem zwrócenia uwagi na problem przez drugą osobę, a jeszcze innym przez jakieś dramatyczne wydarzenie, które automatycznie przewartościowuje ich życie. Tego ostatniego doświadcza Tom, jeden z głównych bohaterów książki „Wszystko, co mam” autorstwa Katie Marsh.

Po ponad pięciu latach małżeństwa Hanna postanawia odejść od męża. Męczy ją ciągłe picie Toma, jego egoizm, pracoholizm, ignorowanie jej marzeń i aspiracji. Chce wreszcie skupić się na sobie i zacząć realizować jako kobieta i nauczycielka. Kiedy wreszcie jest gotowa oświadczyć mu, że chce rozwodu, zastaje go leżącego na podłodze w sypialni, sparaliżowanego po udarze. Jest to dla niej ogromny szok, bo mężczyzna ma przecież dopiero trzydzieści dwa lata. Tom trafia do szpitala, a Hanna staje przed niezwykle trudnym zadaniem - musi zaopiekować się mężem, którego właśnie chciała zostawić. Sumienie nie pozwala jej odejść, musi z nim zostać, pomóc mu w rehabilitacji i najprostszych codziennych...

W codziennej rutynie zdarza nam się zapominać o tym, co naprawdę ważne - rodzina, relacje z najbliższymi, małe rzeczy, którymi powinniśmy się cieszyć. Często skupiamy się tylko na pracy, nauce, obowiązkach. Cały świat goni za pieniądzem, za władzą i prestiżem, podczas kiedy tak naprawdę nie daje to szczęścia, a życie ucieka nam przez palce. Warto czasami zastanowić się nad tym, co jest dla nas faktycznie ważne i nie stracić przez własną głupotę największego skarbu. Niektórym takie refleksje przychodzą spontanicznie, innym pod wpływem zwrócenia uwagi na problem przez drugą osobę, a jeszcze innym przez jakieś dramatyczne wydarzenie, które automatycznie przewartościowuje ich życie. Tego ostatniego doświadcza Tom, jeden z głównych bohaterów książki „Wszystko, co mam” autorstwa Katie Marsh.

Po ponad pięciu latach małżeństwa Hanna postanawia odejść od męża. Męczy ją ciągłe picie Toma, jego egoizm, pracoholizm, ignorowanie jej marzeń i aspiracji. Chce wreszcie skupić się na sobie i zacząć realizować jako kobieta i nauczycielka. Kiedy wreszcie jest gotowa oświadczyć mu, że chce rozwodu, zastaje go leżącego na podłodze w sypialni, sparaliżowanego po udarze. Jest to dla niej ogromny szok, bo mężczyzna ma przecież dopiero trzydzieści dwa lata. Tom trafia do szpitala, a Hanna staje przed niezwykle trudnym zadaniem - musi zaopiekować się mężem, którego właśnie chciała zostawić. Sumienie nie pozwala jej odejść, musi z nim zostać, pomóc mu w rehabilitacji i najprostszych codziennych czynnościach, które teraz stanowią dla niego nie lada wyzwanie. Hanna czuje się jak uwięziona w klatce, wszystkie swoje plany musi odłożyć na później. Za to Tom widzi w swojej chorobie szansę na poprawę stosunków z żoną. Ma mnóstwo czasu na przemyślenie tego, co stało się z nich małżeństwem i chce je ratować, bo wreszcie zrozumiał, że Hanna to miłość jego życia i nie zniósłby jej odejścia. Czy Tom pod wpływem udaru zmieni się z powrotem w tego mężczyznę, którego pokochała jego żona? Czy zdoła ją zatrzymać u swojego boku, kiedy ona już dawno podjęła decyzję o rozwodzie?

Powieść obyczajowa to wbrew pozorom trudny orzech do zgryzienia dla pisarza. Tego typu proza musi mieć w sobie coś wyjątkowego, żeby zachęcić czytelnika, znudzonego już powtarzającymi się schematami. Musi być dobrze napisana, z polotem, dynamizmem, a także bardzo istotne jest to, aby silnie oddziaływała na emocje odbiorcy. Nie jest łatwo zawrzeć wszystkie te elementy w swojej powieści, jednak Katie Marsh znakomicie się to udało. Temat jest trudny - udar, który powoduje paraliż lewej strony mężczyzny, który jest młody, ambitny, pełen chęci do życia. Choroba nie jest tu jednak ukazana w sposób wyłącznie negatywny. Jest to wydarzenie w życiu kiełkującego jeszcze małżeństwa, które na pozór tragiczne i druzgocące, jest tak naprawdę dla nich ogromną szansą i kołem ratunkowym rzuconym przez los. Jest to wręcz dar, który otrzymują, aby na nowo odkryć to, co w życiu jest najważniejsze. Aby na nowo poznać siebie, na nowo się zakochać, naprawić wszystkie błędy z przeszłości i zrozumieć, że sensem istnienia człowieka nie jest ciągłe zarabianie i wspinanie się na wyżyny kariery, ale miłość, relacje z najbliższymi, te małe rzeczy i krótkie chwile wspólnej radości, które później wspomina się przy okazji rocznic i świąt.

Historia Hanny i Toma jest jednocześnie bardzo smutna i bardzo piękna. To przykre, że człowiek czasami potrzebuje aż tak tragicznego wydarzenia, żeby zrozumieć, co naprawdę się dla niego liczy, ale cenne jest to, że potrafi znaleźć w sobie tyle siły, żeby poradzić sobie z tą tragedią i dodatkowo odbudować swoje relacje rodzinne. Katie Marsh pisze naprawdę fantastycznie. Jej pióro jest lekkie, przystępne, a wszystkie wydarzenia opisane są w sposób absorbujący i zyskujący uwagę czytelnika. Nie można jej także odmówić dobrego poczucia humoru i niezwykłego realizmu, znajomości ludzkich zachowań, brak przerysowania pewnych sytuacji. Wszystkie zdarzenia są jak najbardziej prawdopodobne, a reakcje bohaterów relatywne do rzeczywistości.

Akcja toczy się dwutorowo - przeplatają się tutaj rozdziały z teraźniejszości i przeszłości, które dają czytelnikowi wgląd na rozwój uczucia głównych bohaterów od samego początku znajomości do momentu choroby i po nim. Mamy okazję zobaczyć, jak zakochali się w sobie po raz pierwszy i w jaki sposób to ich uczucie z czasem osłabło, doprowadzając Hannę do ostateczności, a także to, jak obydwoje radzą sobie z ciężarem rehabilitacji i odbudowywania wzajemnych relacji. Ich sylwetki są wykreowane bardzo dobrze - barwnie i ciekawie. To dwójka ludzi, pomiędzy którymi zrodziło się uczucie pomimo wielu sprzeczności w charakterach. Ona - nauczycielka z pasją, kocha podróże, odkrywanie nowych miejsc i obyczajów, spontaniczność. On - ambitny prawnik, marzący o świetnie płatnej pracy, niezwykle zaangażowany w swoje obowiązki. Autorka na ich przykładzie pokazuje, jak ważna jest rozmowa, próba zrozumienia drugiej osoby i docieranie się w różnych aspektach życia, oraz że kompromisy są niezwykle ważne w budowaniu relacji.

„Wszystko, co mam” to bardzo wartościowa książka dla każdego człowieka. Nie tylko dla czytelniczek, które lubią takie dramatyczne historie z pewną dozą romansu, ale także dla czytelników, którzy mogą wynieść bardzo wiele istotnych refleksji z historii Toma i Hanny. Myślę, że ta opowieść zainspiruje każdego do sporządzenia własnego rachunku sumienia i zastanowienia się nad swoim postępowaniem. Polecam serdecznie, bo naprawdę warto!

Angelika Paterak

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (669)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1038
AuroraBorealis | 2017-04-25
Przeczytana: 25 kwietnia 2017

Hanna mieszka w Londynie i jest nauczycielką. Po ponad 5 latach małżeństwa doszła do przykrych wniosków – postanowiła opuścić męża i zakończyć ten toksyczny związek. Niestety kiedy ma już mu powiedzieć o swojej decyzji okazuje się, że Tom leży w pokoju z objawami udaru mózgu.

Co zrobi nasza bohaterka? Czy nadal będzie chciała w zaistniałej sytuacji odejść od męża czy jednak zostanie i będzie się nim opiekować? Co skłoniło Hannę do podjęcia takich kroków o jakich przeczytamy w książce?

Temat nietypowy, trudny, dramatyczny wręcz, życiowy, według mnie dobrze przedstawiony. Tytuł ukazuje nam dramat i myśli kobiety (oraz jej męża) "uwięzionej" przez los w niezręcznej dla siebie sytuacji, pozostać przy chorym mężu czy jednak odejść tak jak chciała? Jak postąpić? Jak zadecydować? Jak dalej żyć? Udawać, że jest wszystko w porządku czy przeciwnie wszystko wygarnąć mimo jego stanu?

Czas rzeczywisty wraz z jego wydarzeniami przeplata się nam w osobnych rozdziałach z przeszłością. Książka...

książek: 871
Izabela Pycio | 2016-10-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 października 2016

"Nie dopuszcza myśli o przyszłości. Teraz liczy się tylko, by dodać mu otuchy. Bierze go za rękę, a on zaciska palce wokół jej dłoni. Razem trwają tak, czekając, co dalej."

Czasami los potrafi tak mocno zaskoczyć, że w zasadzie wywraca na lewą stronę dotychczasowe życie, albo też przejmuje ster i wbrew woli prowadzi ścieżką, którą właśnie wykluczyliśmy z planów i zamierzeń. Zupełnie jakby nie był ślepy, a dobrze wiedział, co jest nam potrzebne, przypominał rzeczy, które staraliśmy się usilnie zapomnieć, bo według niego wciąż mają znaczenie, prowokował do przedefiniowania poglądów, głębszego spojrzenia w uczucia i pragnienia. W takich przełomowych chwilach dotykamy najbardziej prawdziwego oblicza samego siebie, ponownie poznajemy własną osobowość, zaczynamy wyraźniej dostrzegać to, co nam dotychczas umykało, czemu nie poświęciliśmy należytej uwagi lub zbyt pochopnie odrzucaliśmy jako niepasujące do nas.

Takie wielkie zawirowanie życiowe przeżywa właśnie Hanna, której mąż Tom,...

książek: 451
Kaś-ka | 2017-06-09
Na półkach: Przeczytane

Książka nie jest jakoś urzekająca jednak daje trochę do myślenia bo jak często w codziennym życiu dążymy do osiągnięcia swych celów zaniedbując jednocześnie swych najbliższych?

Zarówno Hanna jak i Tom gubią się w codziennym życiu - dążą do osiągnięcia zawodowych celów gubiąc po drodze siebie, uczucie i relacje które ich połączyły. Przepaść między nimi jest nie do zniesienia i w momencie gdy Hanna postanawia odejść, Tom ma udar i jest uzależniony w podstawowych czynnościach od innych. Ten czas choroby i rehabilitacji uświadamia im jak niewiele potrzeba by zaprzepaścić wspólne marzenia i plany, jak łatwo jest zniszczyć uczucie które powinno się wspólnie pielęgnować na każdym kroku.

książek: 604
Ania | 2017-04-28
Przeczytana: 28 kwietnia 2017

Każda książka z serii "Kobiety to czytają" to dla mnie gwarancja satysfakcjonującej lektury.Klubowe autorki w mądry i przemyślany sposób łączą trudne tematy,wielkie emocje,życiowe zawirowania i decyzje zmieniające życie bohaterów.Marsh zaintrygowała mnie przede wszystkim chorobą,która wysunęła się na pierwszy plan i na zawsze zmieniła losy książkowych postaci.
Ta książka to niezwykłe stadium ludzkich zachowań.To kilka scen prosto z życia i kilka fragmentów terazniejszości,w której moglibyśmy funkcjonować.Napisana szczerze i prostolinijnie,bez niepotrzebnego patosu i porywów wyobrazni.To migawki z życia.Zwyczajne,codzienne,najpiękniejsze.Polecam!

książek: 6640
miki24gr | 2016-11-29
Przeczytana: 29 listopada 2016

Nieźle i szybko się czytało i pozostawiło garść refleksji ku pamięci: że trzeba cieszyć się zdrowiem i życiem, póki dopisuje, bo jest to stan kruchy i ulotny..., że w związku dwojga ludzi czasem trzeba zrezygnować z własnych potrzeb i marzeń, by sprostać zobowiązaniom wynikającym z poczucia obowiązku...Takie niby truizmy, ale warte przypomnienia. Dobra powieść, chociaż raczej nie pozostanie w pamięci na trwałe.

książek: 1353
Madi | 2017-09-30
Na półkach: Przeczytane, Obyczajówka, 2017
Przeczytana: 30 września 2017

Książka DOBRA,ale nie rewelacyjna- mnie nie powaliła na kolana.
Toczy się swoim wolnym tempem,bez żadnych zwrotów akcji,bez tajemnic (które tak uwielbiam),praktycznie bez żadnych emocji-poza małymi wzruszeniami,jednak sam temat walki z chorobą po udarze i poświęceniu się dla dobra miłości bardzo ciekawy.

książek: 330
Karolina Hajdysz | 2016-11-24
Na półkach: Przeczytane, Bibliotekowo

Hanna chce odejść od Męża. Już od dawna między nimi nie jest tak, jakby tego chciała. Praca pod ogromną presją nie ułatwia tego. Gdy próbuje oznajmić mu, że odchodzi okazuje się, że Tom doznał udaru mózgu i staje się zupełnie zależnym od niej mężczyzną. To sprawia, że rezygnuje, zostaje by wspierać go w walce o własne życie. To wszystko sprawia, że oboje mają mnóstwo czasu nad przemyśleniami dot ich związku. Czy ich małżeństwo przetrwa? Jak poradzi sobie Tom? Czy marzenia Hanny sie spełnia? Świetna książka, pomaga dostrzec jak niewiele trzeba by zniszczyć wszystko co mamy, a także by docenić jej prawdziwą wartość.

książek: 117
marlenap1 | 2017-12-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka porusza jakże trudny temat choroby małżonka. Co robić w takiej sytuacji? Jak zajmować się chorym mężem? Co dalej z naszym małżeństwem?
Na te i inne pytania bohaterka powieści próbuje odpowiedzieć po tym, jak jej mąż doznaje udaru. Trudy codzienności, chwile załamania i niepewności przeplatają się ze wspomnieniami szczęścia i miłości.
Generalnie podobała mi się, ale akcja toczy się dość powoli, bez jakichś zaskakujących zwrotów akcji. Ale tematyka jak najbardziej ciekawa, takich dość trudnych książek też nam potrzeba, aby uzmysłowić sobie pewne rzeczy.

książek: 709
rudarecenzuje | 2016-10-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 października 2016

Od dawna nie była tak nieszczęśliwa. U jego boku. Patrząc mu w oczy i próbując znaleźć w nich cień dawnego uczucia. Próbowała, czekała, starała się być cierpliwa. Wszystko w imię wspaniałych momentów z przeszłości. Zrozumiała, że już nie wrócą. Postanowiła odejść. Tamten wieczór zmienił jednak wszystko. Musiała zostać.

Każda książka sygnowana logo „Kobiety to czytają” to dla mnie gwarancja satysfakcjonującej lektury. Klubowe autorki w mądry i przemyślany sposób łączą trudne tematy, wielkie emocje, życiowe zawirowania i decyzje zmieniające życie bohaterów. Marsh zaintrygowała mnie przede wszystkim chorobą, która wysunęła się na pierwszy plan i na zawsze zmieniła losy książkowych postaci.

Niewiele wiedziałam wcześniej o udarze. Nikt z moich bliskich na szczęście go nie przeżył. Chyba tak naprawdę nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo zmienia życie człowieka- jak odbiera nabyte umiejętności, tłamsi wiarę w siebie, wywabia z nas szczęście i nadzieję. Niewątpliwie nie ma wtedy nic...

książek: 2425
Kasiek m | 2016-12-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 52/2016
Przeczytana: 05 grudnia 2016

Regularnie wzbraniam się przed czytaniem ebooków. To nie jest tak, że nie uważam ich za książki, bynajmniej, po prostu nie odpowiada mi ten sposób czytania, sięgam po ebooka, gdy już naprawdę na książce mi zależy. Tym razem było podobnie, ale przypadkiem odkryłam, że ebooki nie są dla mnie takie złe, sprawdzają się w sytuacji, gdy tradycyjna książka odpada, a przynajmniej nie jest wygodna. Otóż, gdy czekam na autobus, nie lubię czytać papieru, zwłaszcza w zimie, gdy na przystanku jest ciemno. No i do przewracania stron ebooka wystarczy jedna ręka, druga może tkwić w rękawiczce i w kieszeni. Katalizatorem tego odkrycia była kolejna książka z fantastycznego cyklu Kobiety to czytają, właśnie powieści z tej serii sprawiają, że jakiegoś ebooka zawsze mam. W tej książce zahipnotyzowała mnie najpierw okładka, nim się zorientowałam, byłam już zaczytana po uszy, nie mogłam się doczekać kolejnej podróży, doczytywałam w domu.

Hanna i Tom są ponad pięć lat po ślubie. Związek, który zaczął...

zobacz kolejne z 659 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Przed nami kolejny jesienny tydzień, przed nami kolejne premiery wydawnicze. W najbliższych dniach w księgarniach pojawi się pięć tytułów pod naszym patronatem. Co ciekawego warto przeczytać? Sprawdźcie!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd