Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nie prosiliśmy o skrzydła

Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Wydawnictwo: Świat Książki
7,02 (59 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
17
7
23
6
8
5
1
4
2
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
We Never Asked for Wings
data wydania
ISBN
9788380313279
liczba stron
352
język
polski
dodała
Ag2S

Oto nowa i długo oczekiwana powieść autorki bestsellera "Sekretny język kwiatów" o miłości, trudnych wyborach i nadziei wbrew wszelkim przeciwnościom losu. Letty Espinosa od czternastu lat pracuje w trzech restauracjach w San Francisco, żeby jakoś związać koniec z końcem. Jej dzieci – piętnastoletniego Aleksa i sześcioletnią Lunę – wychowuje babcia w małym mieszkanku na zapomnianych bagnach...

Oto nowa i długo oczekiwana powieść autorki bestsellera "Sekretny język kwiatów" o miłości, trudnych wyborach i nadziei wbrew wszelkim przeciwnościom losu.

Letty Espinosa od czternastu lat pracuje w trzech restauracjach w San Francisco, żeby jakoś związać koniec z końcem. Jej dzieci – piętnastoletniego Aleksa i sześcioletnią Lunę – wychowuje babcia w małym mieszkanku na zapomnianych bagnach nad zatoką. Ale teraz rodzice Letty postanowili wrócić do Meksyku, a ona musi po raz pierwszy w życiu stać się matką.

To nowe zadanie jest dla niej wyzwaniem, zwłaszcza że Luna rozpaczliwie tęskni za dziadkami, a Alex, który zakochał się w koleżance z klasy, nie chce dać szansy swojej matce. Letty wpada na pomysł, jak uciec z niebezpiecznej okolicy, gdzie mieszkają, i naprawić niesprawiedliwość, która złamała im życie. Jeden nieostrożny ruch może doprowadzić do utraty wszystkiego, na co pracowała, i zniweczyć nadzieje na przyszłość.

Vanessa Diffenbaugh łączy wspaniałą prozę z trudnymi tematami macierzyństwa, nielegalnej imigracji i amerykańskiego snu, tworząc sugestywną i proroczą opowieść o rodzinie.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (386)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6241
allison | 2016-11-14
Przeczytana: 12 listopada 2016

„Nie prosiliśmy o skrzydła” Vanessy Diffenbaugh to powieść, która wciąga od pierwszych stron i trzyma w napięciu do samego końca.

Główną bohaterkę, Letty, poznajemy w krytycznym dla niej momencie, gdy musi sama poradzić sobie nie tylko z pracą, ale i z opieką nad synem i córką. Wcześniej dziećmi zajmowali się jej rodzice, jednak kiedy zdecydowali się na stałe wrócić z San Francisco do Meksyku, młoda kobieta postawiona została przed faktem dokonanym.
Letty nagle musi sprostać zadaniom, które wcześniej dla niej nie istniały. Z dnia na dzień codzienne obowiązki domowe i rodzinne urastają w oczach kobiety do rangi niewyobrażalnych wyzwań. Jak bowiem pogodzić wyczerpującą pracę w lotniskowej restauracji z opieką nad wrażliwym nastolatkiem i jego małą, potrzebującą ciepła siostrzyczką, którzy tęsknią za czułymi dziadkami? Jak związać koniec z końcem, jeśli w dodatku marzy się o lepszej szkole dla syna? Jak wyrwać się z biednej dzielnicy, by dać życiową szansę sobie i swoim pociechom?...

książek: 767
Koralina | 2016-12-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 listopada 2016

„Nie prosiliśmy o skrzydła” to opowieść, w której istotną, jeśli nie kluczową rolę odgrywają pierwsze młodzieńcze zauroczenia i podejmowane pod ich wpływem decyzje…

Dzieje głównej bohaterki - Letty Espinozy oraz jej matki Marii Eleny, jak i dużo młodszej Carmen Lopez-Vazquez to malowane wprawną ręką ilustracje ukazujące różne oblicza macierzyństwa (zwłaszcza tego wczesnego i samotnego) oraz związane z nim dylematy i wyzwania. Obrazom tym nierzadko towarzyszą tajemnice czy z pozoru niewinne kłamstwa, które po latach wychodzą z ukrycia, boleśnie przypominając o zaprzepaszczonych szansach oraz utraconych, ale wciąż żywych marzeniach.
A zacząć wszystko od nowa wcale nie jest łatwo…

Oddając się lekturze, śledzimy losy jej bohaterów oraz poznajemy, umiejętnie wplecione w fabułę, wątki dotyczące przebywających w USA meksykańskich imigrantów i ich problemów, z którymi borykają się każdego dnia. Ich codzienność wypełniają bowiem zarówno nadzieje na lepsze życie, jak i obawy podszyte...

książek: 693
Fantasy-Bestiarium | 2017-04-06
Na półkach: Przeczytane

„Nie prosiliśmy o skrzydła” autorstwa Vanessy Diffenbaugh przenosi nas w głąb burzliwej historii, która opowiada losy pełne nadziei wbrew wszelkim przeciwnościom losu. Książka odnosi się do wielu trudnych tematów: nielegalnej imigracji, niedoścignionych marzeń czy trudów macierzyństwa. Diffenbaugh stworzyła wyrazistą opowieść o rodzinie, pełną bólu, zranionych uczuć i potrzeby akceptacji.

Letty Espinosa jest matką dwójki dzieci, piętnastoletniego Aleksa i sześcioletniej Luny. Sytuacja życiowa kobiety zmusza ją do pracy na kilka etatów i oddania swoich dzieci pod opiekę dziadków. Rodzice Letty postanawiają wrócić do Meksyku, a ona sama musi nauczyć się, co to oznacza być matką. Letty Espinosa z całych sił chce opuścić niebezpieczną okolicę, w której mieszka i zapewnić swoim dzieciom lepszą przyszłość. Jednak próba wyrwania się do lepszego świata może okazać się trudniejsza, niż przypuszczała.

Vanessa Diffenbaugh posługuje się językiem barwnym i bogatym, co sprawia, że książkę...

książek: 6271
MoniS | 2017-05-28
Przeczytana: 28 maja 2017

Zdecydowanie warta przeczytania! Już sama okładka zachwyca, zachęca do odkrycia wnętrza. Wciąga od pierwszej strony. Ciężko oderwać się od czytania, cały czas coś się dzieje. Świetnie napisana, potencjał wykorzystany w 100%. Podobała mi się nawet bardziej od pierwszej książki autorki czyli "Sekretnego języka kwiatów". Dopracowana, przemyślana, dla mnie mega.

książek: 597
WielkiBuk | 2016-11-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2016

Powieść Vanessy Diffenbaugh to urocza, ciepła współczesna historia obyczajowa, która niby jest przewidywalna, ale również na swój sposób nieoczywista w rozwiązaniach fabularnych. Co więcej, to powieść niezwykle aktualna, dotykająca bolesnych, trudnych tematów, z którymi Stany Zjednoczone borykają się niezmiennie od lat. „Nie prosiliśmy o skrzydła” to taki mały, rozbity rodzinny portret, wielobarwna mozaika, którą powoli, mozolnie trzeba poskładać, dobudować tak, by odnaleźć szczęście. Nie musi być idealnie i nigdy idealnie nie będzie, ale warto próbować, bo ucieczka nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem.

Jest w tej historii coś świeżego, naturalnego i prawdziwego, co przyciągnie nawet czytelnika, który nie szafuje nadmiernie emocjami.

książek: 918
bibliofilka | 2016-11-27
Przeczytana: 24 listopada 2016

Jeśli ktoś lubi opowieść o miłości, o rodzinie, o zmaganiu się z codziennością, o trudnych wyborach i o nieodpowiedzialnych matkach, to z pewnością ta książka jest warta polecenia. Jeśli ktoś oczywiście lubi taki rodzaj literatury. Sięgając po tego typu powieści na pewno nie można się spodziewać wielkich uniesień i zachwytów. Po prostu taka lekka lektura na jesienne wieczory.
Letty Espinosa ma dwoje dzieci: piętnastoletniego Aleksa i sześcioletnią Lunę. Nie zajmuje się jednak nimi, pracuje w trzech restauracjach w San Francisco, ledwo wiążąc koniec z końcem. Dzieci wychowuje jej matka i ojciec. Ale teraz rodzice Letty postanowili wrócić do Meksyku, a ona musi po raz pierwszy w życiu stać się matką. Letty od początku nie wzbudziła mojej sympatii, lekkomyślna i egoistyczna, choć autorka stara się ją jakoś usprawiedliwić. Ogólnie cała fabuła skupia się na zmaganiu się Letty z trudnościami, a to z wychowaniem dzieci, a to pogodzeniem macierzyństwa i pracy, no i oczywiście w końcu z...

książek: 86
Dominika | 2016-11-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

"Nie prosiliśmy o skrzydła" Vanessa Diffenbaugh
Vanessa Diffenbaugh zachwyciła mnie swoją debiutancką powieścią "Sekretny język kwiatów", dlatego z ogromną przyjemnością sięgnęłam po drugą w dorobku literackim książkę amerykańskiej pisarki. Niech nikogo nie zmyli sielankowa okładka powieści, bo "Nie prosiliśmy o skrzydła" nie jest lekką, łatwą i przyjemną w odbiorze książką, zwłaszcza że autorka porusza w niej temat macierzyństwa daleko odbiegającego od ideału, opowiada również o problemach, z którymi borykają się nielegalni imigranci.
Letty jest matką nastoletniego Alexa i sześcioletniej Luny. Kobieta nie potrafi odnaleźć się w roli matki i obowiązki związane z wychowaniem dzieci spycha na swoją matkę. Letty jest młodą, inteligentną osobą, która mocno pogubiła się w życiu i zaprzepaściła wiele szans, by to życie wyglądało zupełnie inaczej, popełniła szereg błędów i podjęła mnóstwo złych decyzji. Kocha swoje dzieci, ale nie potrafi okazać im miłości, boi się odpowiedzialności i...

książek: 735
Asia | 2017-02-17
Na półkach: 2017, Przeczytane
Przeczytana: 16 lutego 2017

Hmm... Mam ogromny problem z tą książką. Od momentu, kiedy ją "wyszukałam" i "dodałam" do przeczytania nie mogłam się doczekać jak znajdzie się w moich rękach. A kiedy już się znalazła i zaczęłam czytać... to poczułam rozczarowanie. Zupełnie czegoś innego się spodziewałam. Historia mnie ani nie wzruszyła, ani nie zachwyciła. Wiem, że może wiele osób urażę taką opinią, ale niestety takie są moje odczucia.

książek: 195
Magdalena K | 2016-12-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 grudnia 2016

"Nie prosiliśmy o skrzydła" jest to rodzinna historia lecz nie należy do ciepłych wielopokoleniowych opowieści snutych przez babcie przy kominku. Powieść dotyka problemu nielegalnych meksykańskich imigrantów osiedlających się w USA, gdzie zaczyna się dla nich nowe życie. Jednak to życie nie jest takie jakie sobie wymarzyli, a Ameryka wcale nie jest miejscem, gdzie wszystkie pragnienia mogą się spełnić. Pomimo trudnego problemu, o którym traktuje książka jest ona napisana bardzo przystępnie i daje nadzieję na lepsze jutro dla bohaterów i każdego człowieka. Imigracja mimo, że jest ważnym tematem poruszanym w "Nie prosiliśmy o skrzydła" to jednak stanowi jedynie tło wydarzeń. Głowna bohaterka Letty to lekkomyśna trzydziestoparoletnia matka nastolenitego chłopca Alexa i sześciolatki Luny. Kobieta pracuje na trzy etaty i nie ma czasu dla swoich pociech, które wychowują się u dziadków. Rodzice Letty postanawiają w końcu przeciąć pępowinę i nauczyć swoją córkę samodzielności wyjeżdżając...

książek: 83
Karminowa | 2016-12-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 grudnia 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

To naprawdę bardzo dobra powieść obyczajowa, w której poruszono istotne kwestie społeczne. Niestety, książka rozpoczyna się dość niemrawo, dlatego też wiele osób może się do niej zniechęcić już na samym starcie. Sama momentami chciałam odłożyć ją na półkę, ponieważ opis, jak dzieci przemierzają drogę ze szkoły do domu, idąc po błocie, nie bardzo mnie fascynował. Po setnej stronie akcja nabiera wyrazu.

"Nie prosiliśmy o skrzydła" to historia Letty, która w wieku 18 lat zaszła w ciążę ze swoim kolegą ze szkoły. Gdy dowiedziała się, że zostanie matką, nie podzieliła się tą nowiną ze swoim partnerem. Po narodzinach syna opiekę nad dzieckiem przejęła babcia, a Letty musiała pójść do pracy, aby utrzymać całą swoją rodzinę. Kilka lat później kobieta znowu zachodzi w ciążę i rodzi córkę. Ponownie opiekę nad dzieckiem przejmuje babcia, a matka codziennie chodzi do pracy i zarabia na dom. Po latach jednak życie Letty zmienia się o 180 stopni. Maria Elena wyjeżdża za mężem do Meksyku. Letty...

zobacz kolejne z 376 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Kolejna porcja wydawniczych nowości. Przedstawiamy książki, które ukażą się w najbliższych dniach pod naszym patronatem. Kryminały, fantastyka, historia kabaretu, powieść obyczajowa i coś dla miłośników literatury pięknej – wszystkie tytuły polecamy!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd