Zima w Lizbonie

Tłumaczenie: Wojciech Charchalis
Seria: Seria Brazylijska
Wydawnictwo: Rebis
6,99 (90 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
8
8
21
7
27
6
13
5
9
4
6
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
El Invierno en Lisboa
data wydania
ISBN
9788380620773
liczba stron
224
język
polski
dodała
Ag2S

Miłość i samotność. Alkohol, jazz i Lizbona nocą – najczęściej nagradzana powieść Munoza Moliny. Nasza przyjaźń była doraźna, nocna, oparta raczej na zbliżonych upodobaniach alkoholowych – piwo, białe wino, angielski dżin, burbon – niż na bezwstydzie jakichkolwiek wynurzeń, w jakie nigdy, no, może prawie nigdy nie zdarzało nam się popaść. Jako pijacy ze znacznym stażem obaj nie wierzyliśmy...

Miłość i samotność. Alkohol, jazz i Lizbona nocą – najczęściej nagradzana powieść Munoza Moliny.

Nasza przyjaźń była doraźna, nocna, oparta raczej na zbliżonych upodobaniach alkoholowych – piwo, białe wino, angielski dżin, burbon – niż na bezwstydzie jakichkolwiek wynurzeń, w jakie nigdy, no, może prawie nigdy nie zdarzało nam się popaść. Jako pijacy ze znacznym stażem obaj nie wierzyliśmy zbytnio w przesadną euforię i przyjaźń niesione przez alkohol i noc. Tylko raz, nad ranem, pod wpływem czterech nieroztropnych wytrawnych martini Biralbo opowiedział mi o swojej miłości do dziewczyny prawie mi nieznanej – Lukrecji – i o ich wspólnej podróży, z której właśnie powrócił. Obaj wypiliśmy zbyt dużo tamtej nocy. Następnego dnia, kiedy wstałem, okazało się, że wprawdzie nie mam kaca, ale ciągle jestem pijany, i że zapomniałem wszystko, co mi opowiedział. Pamiętałem jedynie nazwę miasta, w którym ta – tak gwałtownie rozpoczęta i zakończona - podróż miała dobiec kresu: Lizbona
- fragment powieści

 

źródło opisu: https://www.rebis.com.pl/pl/book-zima-w-lizbonie-a...(?)

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 69
Enkin | 2017-02-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 lutego 2017

"Zima w Lizbonie". Powieść, którą zakupiłem w ciemno, przeglądając półki w księgarni, w poszukiwaniu intrygujących tytułów. Przyznam, że głównym czynnikiem decydującym o wybraniu przeze mnie tej pozycji, było hasło widniejące na okładce: „Miłość i samotność; alkohol, jazz i Lizbona nocą”. Słowa te rozbudziły mój apetyt na gęsty, przenikający z każdym zdaniem coraz dogłębniej, klimat, który mógłby być czymś więcej, niż jedynie tłem historii. Jak się okazało, opowieść leniwie prowadzona przez autora stanowi niejako pretekst dla wytworzenia w wyobraźni czytelnika szczegółowego, zapadającego w pamięć obrazu. Obrazu Lizbony.

I wspaniale, bo jest on głównym atutem tej książki! Nie chcę tym samym powiedzieć, że fabuła jest płytka, czy pozbawiona wyrafinowanego smaku, bynajmniej! Powiem więcej: można się w niej dopatrzyć wartościowych myśli tematycznie oscylujących wokół miłości, (nie)spełnienia czy szeroko pojętego sensu. Wydaje mi się jednak, że gdyby spróbować ją streścić, to niekoniecznie by się przebiła na tle innych, podobnych historii. Warto natomiast zwrócić szczególną uwagę na formę, w którą została ubrana. Rozbudowane, wymagające skupienia zdania i niezliczone, często poetyckie i trafne porównania (sporadycznie sprawiające wrażenie nieco błahych) stanowią o sile "Zimy w Lizbonie". I chociaż mogą one czasem męczyć, czy powodować konieczność powtórzenia danego fragmentu ponownie, to zdecydowanie robią wrażenie i zasługują na słowa uznania.

Owszem, można by się przyczepić o zbyt rozwlekłe zdania, chaotyczną narrację czy, w zależności od oczekiwań, nie do końca satysfakcjonującą fabułę. Niemniej jednak, dla czytelnika ceniącego sobie wyszukaną formę i konsekwentnie budowany klimat z peryferyjną, acz wciąż angażującą historią, książka ta będzie doskonałym wyborem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Projekt Królowa

Cóż, szczerze przyznam, że nie była to lektura miesiąca. Nawet tygodnia. Przekartkowałam, chyba tylko ze względu na dość ciekawą intrygę. Jakież było...

zgłoś błąd zgłoś błąd