Zorro. Narodziny legendy

Tłumaczenie: Jordan Marta
Wydawnictwo: Muza
6,21 (195 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
10
8
16
7
58
6
57
5
31
4
7
3
14
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
El Zorro. Comienza la leyenda
data wydania
ISBN
8372001286
liczba stron
456
słowa kluczowe
zorro, legenda
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Pojawia się w najmniej spodziewanym momencie - zamaskowany, w czarnej pelerynie - i równie szybko znika, zostawiając jednynie swoistą wizytówkę: nakreślony trzema precyzyjnymi cięciami szpady znak [...]. Prawie nikt nie wie, że pod czarną maską kryje się młody hiszpański szlachcic Diego de la Vega, w którym otoczenie widzi jedynie zniewieściałego bawidamka, urokliwego, bo urokliwego, ale...

Pojawia się w najmniej spodziewanym momencie - zamaskowany, w czarnej pelerynie - i równie szybko znika, zostawiając jednynie swoistą wizytówkę: nakreślony trzema precyzyjnymi cięciami szpady znak [...]. Prawie nikt nie wie, że pod czarną maską kryje się młody hiszpański szlachcic Diego de la Vega, w którym otoczenie widzi jedynie zniewieściałego bawidamka, urokliwego, bo urokliwego, ale jednak łamagę. [...]

Isabel Allende postanowiła odkryć i opisać początek legendy. I ujawnić, jak dokonało się przeistoczenie hiszpańskiego szlachcica w kalifornijskiego Zorro.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (442)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1238
boziaczek | 2012-06-15
Na półkach: Przeczytane

Ciekawa książka przygodowa. Napisana przepięknym językiem i w świetnym stylu tak jak zawsze u Allende:) Jest to historia narodzin legendy o słynny Zorro ukazana bardzo plastycznie, z dbałością o szczegóły. Pojawiają się tu niezwykli bohaterowie, których ciężko nie polubić.
Polecam!

książek: 1312
koliber | 2014-12-13
Przeczytana: 20 września 2014

Powieść przeczytana jakiś czas temu, ocena zaznaczona, ale z braku czasu opinii wtedy nie dodałam. Tak więc nadrabiam to teraz :)

Od razu zaznaczę, że powieść nie należy do gatunku awanturniczo-przygodowego, z którego wszyscy znają tajemniczego bohatera w masce. W innych pozycjach, zarówno literackich jak i filmowych, ukazany jest on raczej z przymrużeniem oka, karykaturalnie. U Allende z kolei poznajemy Zorro jako człowieka z krwi i kości, choć nieraz w otoczce realizmu magicznego - niemal stałego elementu jej wszystkich powieści.
Jak sam tytuł mówi, obserwujemy życie Zorro od narodzin, a nawet ciut wcześniej, bo od momentu poznania się jego rodziców. W dalszej części mamy okazję dowiedzieć się co wpłynęło na młodego de la Vegę, że stał się legendą w walce z niesprawiedliwością. Pięknym literackim językiem pisarka opisuje tło społeczne (hiszpańscy kolonizatorzy kontra ludność tubylcza), kulturowe (zwyczaje i obrzędy niektórych plemion indiańskich) oraz historyczne. Uprzedzam, iż...

książek: 1137
evi | 2011-06-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2010 rok

Zawsze zastanawiałam się, skąd się wziął Zorro. Co skłoniło Diega de la Vegę do przywdziania maski i walki ze złem? Isabel Allende w swojej książce o narodzinach jednego z najsłynniejszych bohaterów filmowych/serialowych zaspokaja moją ciekawość. Powieść wciąga niesamowicie, przenosi w dawne czasy, a gdy się ostatnią stronę doczyta do końca, ciche westchnienie dobywa się z czytelnika ust. Przez chwilę mógł podróżować po innym świecie, poznawać mentalność innych narodów. Jako że Zorro to jeden z moich ukochanych bohaterów z dzieciństwa, miałam ogromne oczekiwania, sięgając po tę powieść i nie byłam pewna, czy chcę zaryzykować - a nuż nie będę zadowolona? Obawy jednak okazały się zupełnie nieuzasadnione, bo pani Allende robi wszystko, co w jej mocy, by czytelnika zaspokoić. Książkę serdecznie polecam!

książek: 132
Julia | 2018-11-29
Na półkach: Przeczytane

Allende w przepiękny sposób opowiedziała historię słynnego bohatera w masce - ZORRO. Odkryła jego różne oblicza - nie tylko te najlepsze i wzorowe.
Nie wyróżniała zamaskowanego bohatera spośród innych członków społeczeństwa. Oczywiście jest on postacią, który zdobywa szacunek wśród ludzi i jest im szczególnie bliska, ale dowiadujemy się o niej równolegle faktów niepochlebnych i niepoprawnych. Poznajemy go jako zwykłego śmiertelnika, któremu także zdarza się popełnić błąd (w jego przypadku nie tak znowu mało błędów).
Isabel spisała historię Zorro od samych narodzin. Dzięki takiemu zabiegowi, jesteśmy w stanie poznać całą, szczegółową drogę kształtowania się jego charakteru i zdobywania doświadczenia. Poznajemy także najbliższą rodzinę Zorro i atmosferę, w której przyszedł na świat i się wychował.
W tle możemy poznać wiele wydarzeń o charakterze politycznym, jak i historycznym.
Rozbudowane opisy pomagają nam wyobrazić sobie czasy, w których toczy się akcja. Czasami miałam wrażenie,...

książek: 239
Magdalena Dorobisz | 2015-01-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 stycznia 2015

Natknęłam się na tą książkę zupełnie przypadkiem i od razu postanowiłam ją kupić i przeczytać, a to dlatego, że zawsze uwielbiałam Zorro i byłam ciekawa jak to się wszystko zaczęło. Powieść spełniła wszystkie moje oczekiwania. Autorka opisała historię Diega i jego alter ego od momentu, w którym poznali się jego rodzice, aż do momentu, w którym wrócił z Hiszpanii i uratował swego ojca z niewoli. Z książki dowiadujemy się, gdzie Diego nauczył się wszystkich swoich umiejętności, bo przecież Zorro to nie tylko świetny szermierz, ale również akrobata. Swoich umiejętności uczył się od wszystkich napotkanych ludzi - czy to byli marynarze czy Cyganie, od każdego nauczył się czegoś, co było mu przydatne w walce o sprawiedliwość. Jedyne co mi się nie podobało, to stosunki Diega z jego ojcem - były bardzo oficjalne, wyglądało to tak, jakby służący rozmawiał ze swoim panem.

książek: 1012
Beatriz_Aguilar | 2013-06-18
Przeczytana: 14 czerwca 2013

Kiedyś ktoś opowiadał mi, że jako pięćdziesięcioparoletni mężczyzna postanowił jeszcze raz przeczytać ulubione książki ze swoich młodzieńczych lat. Sięgnął po Muszkieterów Dumasa i .... skapitulował, nie był w stanie przeczytać ponownie historii muszkieterów. Choć daleko mi do wieku, w jakim był bohater powyższej anegdoty, zgadzam się z tymi, którzy mówią, że powieści spod znaku płaszcza i szpady największą siłę rażenia mają, gdy czyta je się mając naście lat. Może to dlatego lektura "Zorro. Narodziny legendy" nie pochłonęła mnie tak bardzo jak bym chciała...

Do czytania przekonała mnie chęć poznania legendarnego Zorro i nazwisko Allende na okładce. Jednak to nie jest ta Isabel Allende, jaką znam z "Domu dusz" czy "Ewy Luny". Historię słynnego Lisa czyta się przyjemnie, dla mnie jest jednak mało zaskakująca a momentami wręcz bardzo przewidywalna. Zaskoczyło i mile połechtało mnie jedynie to, że Zorro zaczynał swoją "karierę" w Barcelonie :)
W mojej ocenie Zorro zasługuje na...

książek: 126
Moogwai89 | 2015-02-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 lutego 2015

Książka ukazuje pierwsze dwadzieścia lat życia Diego de la Vegi, młodego szlachcica, którego znamy pod postacią Zorro. Co ciekawe autorka podejmuje się opisania, bodaj jako pierwsza, początków kariery tego bohatera. Wszyscy znamy jego przygody chociażby z seriali telewizyjnych czy tez filmów z Banderasem, natomiast mało który twórca pokusił się o tak dokładne zaprezentowanie jego młodości.
Akcja toczy się zarówno w słonecznej Kaliforni, jak i w Hiszpanii. Na swojej drodze Diego spotyka wiele zapadających w pamięć osób, które wywierają na nim swoje piętno i które go kształtują jako późniejszego obrońcę uciśnionych i zniewolonych.
Książka napisana jest językiem przyjemnym w odbiorze, nie nudzi i jest dobrze spożytkowanym czasem. Polecam.

książek: 762
Ola | 2018-07-30
Na półkach: 2018 rok, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 lipca 2018

Isabel Allende już od dawna widniała na liście pisarzy, których książki chciałam przeczytać. Co prawda miałam raczej na oko inne jej powieści, ale kiedy w moje ręce wpadł "Zorro" postanowiłam, że od niego zacznę. Od razu zachwyciłam się stylem autorki. Powieść czytało się niezwykle przyjemnie. Nie sądziłam, że z historii, tak dobrze mi znanej z różnych filmów czy seriali, uda się stworzyć naprawdę intrygującą lekturę. Zorro przede wszystkim kojarzył mi się z tym serialowym z lat chyba 50. Od teraz młody Lis to będzie chyba już zawsze ten wykreowany przez Allende. Problem mam natomiast z Bernardem, ponieważ ten serialowy różni się kompletnie od tego książkowego. Uwielbiam jednak ich tak samo.

książek: 360
Paweł | 2010-05-17
Na półkach: 2005 - Teraz, Przeczytane
Przeczytana: 24 czerwca 2010

Smakowita, pachnie starymi fascynacjami lektura, czasami gdy ksiazka z powodzeniem zastepowala realny swiat, wciagala bezwarunkowo, imitowala zgielk walki czy swist szpady, noce zmieniala w dzien i pozwalala na sen dopiero nad ranem gdy oczy wyobrazni byly rownie usysfakcjonowane i wyczerpane jak piec innych zmyslow.
Wstep to echa Marqueza, rozwiniecie akcji to Verne w czystej postaci a kulminacujne momenty pirackich batalii to najlepsze odslony Salgariego. Ech...jedyne co irytuje to narrator ktory przedziwnie zaburza watki budzac czytelnika z wartkiej akcji.

książek: 160
kret Brendel | 2011-05-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Ciekawie przedstawiona historia o tym jak wyglądało życie i co skłoniło Diega do zostania Zorrem. Polecam wszystkim miłośnikom i tym, którzy chcą dowiedzieć się o nim czegoś więcej.

zobacz kolejne z 432 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd