Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zorro. Narodziny legendy

Tłumaczenie: Jordan Marta
Wydawnictwo: Muza
6,16 (164 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
8
8
12
7
51
6
47
5
27
4
5
3
13
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
El Zorro. Comienza la leyenda
data wydania
ISBN
8372001286
liczba stron
456
słowa kluczowe
zorro, legenda
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Pojawia się w najmniej spodziewanym momencie - zamaskowany, w czarnej pelerynie - i równie szybko znika, zostawiając jednynie swoistą wizytówkę: nakreślony trzema precyzyjnymi cięciami szpady znak [...]. Prawie nikt nie wie, że pod czarną maską kryje się młody hiszpański szlachcic Diego de la Vega, w którym otoczenie widzi jedynie zniewieściałego bawidamka, urokliwego, bo urokliwego, ale...

Pojawia się w najmniej spodziewanym momencie - zamaskowany, w czarnej pelerynie - i równie szybko znika, zostawiając jednynie swoistą wizytówkę: nakreślony trzema precyzyjnymi cięciami szpady znak [...]. Prawie nikt nie wie, że pod czarną maską kryje się młody hiszpański szlachcic Diego de la Vega, w którym otoczenie widzi jedynie zniewieściałego bawidamka, urokliwego, bo urokliwego, ale jednak łamagę. [...]

Isabel Allende postanowiła odkryć i opisać początek legendy. I ujawnić, jak dokonało się przeistoczenie hiszpańskiego szlachcica w kalifornijskiego Zorro.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (372)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1007
boziaczek | 2012-06-15
Na półkach: Przeczytane

Ciekawa książka przygodowa. Napisana przepięknym językiem i w świetnym stylu tak jak zawsze u Allende:) Jest to historia narodzin legendy o słynny Zorro ukazana bardzo plastycznie, z dbałością o szczegóły. Pojawiają się tu niezwykli bohaterowie, których ciężko nie polubić.
Polecam!

książek: 1282
koliber | 2014-12-13
Przeczytana: 20 września 2014

Powieść przeczytana jakiś czas temu, ocena zaznaczona, ale z braku czasu opinii wtedy nie dodałam. Tak więc nadrabiam to teraz :)

Od razu zaznaczę, że powieść nie należy do gatunku awanturniczo-przygodowego, z którego wszyscy znają tajemniczego bohatera w masce. W innych pozycjach, zarówno literackich jak i filmowych, ukazany jest on raczej z przymrużeniem oka, karykaturalnie. U Allende z kolei poznajemy Zorro jako człowieka z krwi i kości, choć nieraz w otoczce realizmu magicznego - niemal stałego elementu jej wszystkich powieści.
Jak sam tytuł mówi, obserwujemy życie Zorro od narodzin, a nawet ciut wcześniej, bo od momentu poznania się jego rodziców. W dalszej części mamy okazję dowiedzieć się co wpłynęło na młodego de la Vegę, że stał się legendą w walce z niesprawiedliwością. Pięknym literackim językiem pisarka opisuje tło społeczne (hiszpańscy kolonizatorzy kontra ludność tubylcza), kulturowe (zwyczaje i obrzędy niektórych plemion indiańskich) oraz historyczne. Uprzedzam, iż...

książek: 911
evi | 2011-06-29
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 2010 rok

Zawsze zastanawiałam się, skąd się wziął Zorro. Co skłoniło Diega de la Vegę do przywdziania maski i walki ze złem? Isabel Allende w swojej książce o narodzinach jednego z najsłynniejszych bohaterów filmowych/serialowych zaspokaja moją ciekawość. Powieść wciąga niesamowicie, przenosi w dawne czasy, a gdy się ostatnią stronę doczyta do końca, ciche westchnienie dobywa się z czytelnika ust. Przez chwilę mógł podróżować po innym świecie, poznawać mentalność innych narodów. Jako że Zorro to jeden z moich ukochanych bohaterów z dzieciństwa, miałam ogromne oczekiwania, sięgając po tę powieść i nie byłam pewna, czy chcę zaryzykować - a nuż nie będę zadowolona? Obawy jednak okazały się zupełnie nieuzasadnione, bo pani Allende robi wszystko, co w jej mocy, by czytelnika zaspokoić. Książkę serdecznie polecam!

książek: 185
Magdalena Dorobisz | 2015-01-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 stycznia 2015

Natknęłam się na tą książkę zupełnie przypadkiem i od razu postanowiłam ją kupić i przeczytać, a to dlatego, że zawsze uwielbiałam Zorro i byłam ciekawa jak to się wszystko zaczęło. Powieść spełniła wszystkie moje oczekiwania. Autorka opisała historię Diega i jego alter ego od momentu, w którym poznali się jego rodzice, aż do momentu, w którym wrócił z Hiszpanii i uratował swego ojca z niewoli. Z książki dowiadujemy się, gdzie Diego nauczył się wszystkich swoich umiejętności, bo przecież Zorro to nie tylko świetny szermierz, ale również akrobata. Swoich umiejętności uczył się od wszystkich napotkanych ludzi - czy to byli marynarze czy Cyganie, od każdego nauczył się czegoś, co było mu przydatne w walce o sprawiedliwość. Jedyne co mi się nie podobało, to stosunki Diega z jego ojcem - były bardzo oficjalne, wyglądało to tak, jakby służący rozmawiał ze swoim panem.

książek: 881
Beatriz_Aguilar | 2013-06-18
Przeczytana: 14 czerwca 2013

Kiedyś ktoś opowiadał mi, że jako pięćdziesięcioparoletni mężczyzna postanowił jeszcze raz przeczytać ulubione książki ze swoich młodzieńczych lat. Sięgnął po Muszkieterów Dumasa i .... skapitulował, nie był w stanie przeczytać ponownie historii muszkieterów. Choć daleko mi do wieku, w jakim był bohater powyższej anegdoty, zgadzam się z tymi, którzy mówią, że powieści spod znaku płaszcza i szpady największą siłę rażenia mają, gdy czyta je się mając naście lat. Może to dlatego lektura "Zorro. Narodziny legendy" nie pochłonęła mnie tak bardzo jak bym chciała...

Do czytania przekonała mnie chęć poznania legendarnego Zorro i nazwisko Allende na okładce. Jednak to nie jest ta Isabel Allende, jaką znam z "Domu dusz" czy "Ewy Luny". Historię słynnego Lisa czyta się przyjemnie, dla mnie jest jednak mało zaskakująca a momentami wręcz bardzo przewidywalna. Zaskoczyło i mile połechtało mnie jedynie to, że Zorro zaczynał swoją "karierę" w Barcelonie :)
W mojej ocenie Zorro zasługuje na...

książek: 360
Paweł | 2010-05-17
Na półkach: 2005 - Teraz, Przeczytane
Przeczytana: 24 czerwca 2010

Smakowita, pachnie starymi fascynacjami lektura, czasami gdy ksiazka z powodzeniem zastepowala realny swiat, wciagala bezwarunkowo, imitowala zgielk walki czy swist szpady, noce zmieniala w dzien i pozwalala na sen dopiero nad ranem gdy oczy wyobrazni byly rownie usysfakcjonowane i wyczerpane jak piec innych zmyslow.
Wstep to echa Marqueza, rozwiniecie akcji to Verne w czystej postaci a kulminacujne momenty pirackich batalii to najlepsze odslony Salgariego. Ech...jedyne co irytuje to narrator ktory przedziwnie zaburza watki budzac czytelnika z wartkiej akcji.

książek: 87
Moogwai89 | 2015-02-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 lutego 2015

Książka ukazuje pierwsze dwadzieścia lat życia Diego de la Vegi, młodego szlachcica, którego znamy pod postacią Zorro. Co ciekawe autorka podejmuje się opisania, bodaj jako pierwsza, początków kariery tego bohatera. Wszyscy znamy jego przygody chociażby z seriali telewizyjnych czy tez filmów z Banderasem, natomiast mało który twórca pokusił się o tak dokładne zaprezentowanie jego młodości.
Akcja toczy się zarówno w słonecznej Kaliforni, jak i w Hiszpanii. Na swojej drodze Diego spotyka wiele zapadających w pamięć osób, które wywierają na nim swoje piętno i które go kształtują jako późniejszego obrońcę uciśnionych i zniewolonych.
Książka napisana jest językiem przyjemnym w odbiorze, nie nudzi i jest dobrze spożytkowanym czasem. Polecam.

książek: 1196
ira | 2012-07-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2007 rok

Historia Zorro z zupełnie nowej perspektywy. Allende zgrabnie wyjaśnia niektóre zagadki zamaskowanego bohatera, tworząc z tych motywów spójną, świeżą całość.
Dla mnie - pełne zaskoczenie. Nie kunsztem Allende, bo to akurat pewnik, ale tym, jak można pisać o Zorro.

książek: 160
kret Brendel | 2011-05-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Ciekawie przedstawiona historia o tym jak wyglądało życie i co skłoniło Diega do zostania Zorrem. Polecam wszystkim miłośnikom i tym, którzy chcą dowiedzieć się o nim czegoś więcej.

książek: 389
Asia | 2016-10-29
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 29 października 2016

Odbiór książki zależy od podejścia przed czytaniem. Uwielbiałam serial produkcji Disneya z lat 50. (zawsze oglądałam przygody "lisa" z wypiekami na twarzy). Trochę o coś takiego mi chodziło, gdy zaczynałam lekturę, jednak musiałam nieco się przestawić. Opisany jest przede wszystkim zbieg różnych okoliczności, który sprawił, że Zorro był jaki był - dobrze władał szpadą, znał sztuczki, był szarmancki, itp. Jeśli patrzy się na to właśnie w ten sposób, to lektura będzie przyjemnością. Jeśli jednak zakłada się, że będzie to coś podobnego jak w serialu, czyli jak on już był tym Zorro w Kalifornii, to cóż... jest to właściwie na ostatnich 60-70 stronach. Polecam, bo książka jest napisana bardzo dobrze i ciekawie, ale z tym zastrzeżeniem, że trzeba wiedzieć, czego należy, a raczej czego nie należy się spodziewać.

zobacz kolejne z 362 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd