Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cierpienia młodego Wertera

Tłumaczenie: Franciszek Mirandola
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Lektury Dla Każdego". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Siedmioróg
5,22 (13485 ocen i 611 opinii) Zobacz oceny
10
323
9
715
8
832
7
2 252
6
2 257
5
2 541
4
1 111
3
1 825
2
507
1
1 122
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Leiden des jungen Werthers
data wydania
ISBN
8371625677
liczba stron
144
kategoria
klasyka
język
polski

Inne wydania

Czołowe dzieło niemieckiego "Pokolenia Burzy i Naporu". Goethe tworzy model bohatera, zwanego bohaterem werterowskim. Wydanie tej książeczki zaowocowało "gorączką werterowską", czyli falą samobójstw, zainspirowanych tą książeczką. Książka wzbogacona jest o wstęp, który zawiera wnikliwą analizę utworu, inspiracji i okoliczności, jakie wpłynęły na jego powstanie oraz oddziaływania powieści na...

Czołowe dzieło niemieckiego "Pokolenia Burzy i Naporu". Goethe tworzy model bohatera, zwanego bohaterem werterowskim. Wydanie tej książeczki zaowocowało "gorączką werterowską", czyli falą samobójstw, zainspirowanych tą książeczką. Książka wzbogacona jest o wstęp, który zawiera wnikliwą analizę utworu, inspiracji i okoliczności, jakie wpłynęły na jego powstanie oraz oddziaływania powieści na twórczość innych pisarzy epoki romantyzmu.

 

pokaż więcej

książek: 458
breathless | 2010-09-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2009

Zanim przeczytałam "Cierpienia..." narzekałam ile wlezie. Marudziłam, jęczałam, zaczynałam dzień od prawidłowej dawki ponarzekania, kończyłam go również narzekając, a to że latarnia za bardzo świeci albo kołdra za zimna.
Od czasu przeczytania tej lektury moje malkontenctwo maleje z każdym dniem, bo uświadomiłam sobie, jak irytująco działa taki wieczny maruder w otoczeniu. Do tej pory nie zdawałam sobie sprawy, jak męczące jest wysłuchiwanie (czy też czytanie) czyiś wiecznych żali do świata.
Szczerze to z wieeelkim trudem przebrnęłam przez tą książkę i nigdy, przenigdy z własnej woli nie otworzę jej ponownie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ludzie bezdomni

Tomasz Judym,niczym kapryśna kobieta,zmiennym jest. Chciałabym uwierzyć w szlachetność jego intencji,ale...

zgłoś błąd zgłoś błąd