Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Najgorsze dopiero nadejdzie

Cykl: Marek Bener (tom 1)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
6,65 (262 ocen i 70 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
17
8
53
7
71
6
55
5
35
4
14
3
4
2
2
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379765188
liczba stron
408
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Śmierć to dopiero początek… Ponura toruńska jesień. Dziennikarz Marek Bener właśnie dowiedział się, że straci pracę. Jednym z jego ostatnich reporterskich zadań jest wyjazd do spalonego domu. Okazuje się, że zginął w nim dawny przyjaciel Benera, który przed laty uwiódł mu narzeczoną. Teraz zrozpaczona kobieta szuka wsparcia u dziennikarza, ale wkrótce znika bez śladu… Bener wie, że musi ją...

Śmierć to dopiero początek…

Ponura toruńska jesień. Dziennikarz Marek Bener właśnie dowiedział się, że straci pracę. Jednym z jego ostatnich reporterskich zadań jest wyjazd do spalonego domu. Okazuje się, że zginął w nim dawny przyjaciel Benera, który przed laty uwiódł mu narzeczoną. Teraz zrozpaczona kobieta szuka wsparcia u dziennikarza, ale wkrótce znika bez śladu…

Bener wie, że musi ją odnaleźć. Niestety, kryminalna gra, w którą zostaje uwikłany nie ma jasnych zasad. Dziennikarz nie przypuszcza nawet, że z pozoru zwykły dzień przerodzi się w walkę o życie. Reporter musi dotrzeć do prawdy, która całkowicie go odmieni.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
DziewczęZksiążką książek: 67

Graviora manent

Marek Bener, dziennikarz toruńskiej „Gazety Miejskiej” ma jeden cel – odnalezienie zaginionej żony Agaty i dziecka, z którym w chwili zniknięcia była w ciąży. Od kilku lat przeznacza na to każdą wolną chwilę i każdy grosz. Zmęczony i załamany stara się wytrwać w podupadającej już gazecie, wciąż prowadząc prywatne śledztwo. Błądzi bez końca za strzępkami informacji, podąża błędnymi tropami, wciąż oszukuje się nadzieją. Jedynie postać okrutnego mordercy „Szamana” wydaje się być odpowiedzią na dręczące Benera pytania, równie nieuchwytną jak wszystkie inne tropy…

Bener jako reporter często bywa na miejscach zbrodni i wypadków. Jednym z jego zleceń jest relacja z pożaru podtoruńskiego domku, w którym znaleziono zwęglone zwłoki. Szerokie kontakty Marka szybko pozwalają mu ustalić kim jest ofiara. Okazuje się, że to jego przyjaciel sprzed lat – Wojtek, który nie dość, że skrzywdził jego siostrę to jeszcze odbił mu dziewczynę Weronikę i ożenił się z nią. Żona zmarłego pojawia się w życiu Marka jak powiew złowrogiego wiatru, przynosząc ze sobą nie tylko bolesne wspomnienia ale też masę kłopotów. Ktoś bowiem zaczyna ścigać Marka i jego najbliższych a Weronika znika bez śladu. Czy ma to związek ze zniknięciem Agaty? Dlaczego ktoś uparcie próbuje zabić Marka?

Zaginięcia, trupy, polityka, niebezpieczeństwo, pieniądze – cechy dobrego dreszczowca mnożą się w książce Roberta Małeckiego jak grzyby po deszczu. To, co wydawało się jasne, przestaje być oczywiste a to, co było oczywiste, oddala...

Marek Bener, dziennikarz toruńskiej „Gazety Miejskiej” ma jeden cel – odnalezienie zaginionej żony Agaty i dziecka, z którym w chwili zniknięcia była w ciąży. Od kilku lat przeznacza na to każdą wolną chwilę i każdy grosz. Zmęczony i załamany stara się wytrwać w podupadającej już gazecie, wciąż prowadząc prywatne śledztwo. Błądzi bez końca za strzępkami informacji, podąża błędnymi tropami, wciąż oszukuje się nadzieją. Jedynie postać okrutnego mordercy „Szamana” wydaje się być odpowiedzią na dręczące Benera pytania, równie nieuchwytną jak wszystkie inne tropy…

Bener jako reporter często bywa na miejscach zbrodni i wypadków. Jednym z jego zleceń jest relacja z pożaru podtoruńskiego domku, w którym znaleziono zwęglone zwłoki. Szerokie kontakty Marka szybko pozwalają mu ustalić kim jest ofiara. Okazuje się, że to jego przyjaciel sprzed lat – Wojtek, który nie dość, że skrzywdził jego siostrę to jeszcze odbił mu dziewczynę Weronikę i ożenił się z nią. Żona zmarłego pojawia się w życiu Marka jak powiew złowrogiego wiatru, przynosząc ze sobą nie tylko bolesne wspomnienia ale też masę kłopotów. Ktoś bowiem zaczyna ścigać Marka i jego najbliższych a Weronika znika bez śladu. Czy ma to związek ze zniknięciem Agaty? Dlaczego ktoś uparcie próbuje zabić Marka?

Zaginięcia, trupy, polityka, niebezpieczeństwo, pieniądze – cechy dobrego dreszczowca mnożą się w książce Roberta Małeckiego jak grzyby po deszczu. To, co wydawało się jasne, przestaje być oczywiste a to, co było oczywiste, oddala się i zaciemnia. Bener jak każdy dobry detektyw, dąży do rozwiązania zagadki niepomny na zbierane po drodze cięgi. Jakby nieświadomy zbliżającej się śmierci, raz za razem wyślizguje się z macek niebezpieczeństwa.

Jeśli jednak ktokolwiek liczy na proste wyjaśnienie, nie uświadczy takiego w zakończeniu tej historii. Zagadka rozwiązana, ale… czy na pewno? Ja już czekam na dalsze przygody Marka Benera. I kolejną dużą dawkę specyficznego dowcipu, jakim raczy czytelnika Robert Małecki.

Joanna Jurzyk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (742)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1882
jamczyk | 2017-01-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 stycznia 2017

Bardzo przyzwoity kawałek sensacyjnej literatury, gdzie krew miesza się z łzami, a sadza z farbą drukarską.Jako debiut i chyba(?) początek przygód bezkompromisowego dziennikarza Marka Benera, zachęca do poczekania na następne książki pana Roberta Małeckiego.

książek: 1060
Dominiqe83 | 2016-12-06
Przeczytana: 05 grudnia 2016

Po przeczytaniu "Najgorsze dopiero nadejdzie" nie pozostaje mi nic innego jak pogratulować autorowi skonstruowania trzymającej w napięciu sensacyjnej historii, która obnaża ciemne zakamarki miasta i jego elit, jak również mroczne aspekty ludzkiej duszy, która ogarnięta żądzą zemsty jest skłonna wiele poświęcić.

Robert wykreował mocnego, dynamicznego bohatera - dziennikarza Marka Benera, który swoim sprytem oraz sarkastycznym poczuciem humoru, obecnym nawet w wydawałoby się beznadziejnych sytuacjach, potrafił wyplątać się z pułapki, zastawionej przez przeszłość.

Jedyne w czym dowcip mu nie pomaga to pogodzenie się z zaginięciem żony, której kilkuletnie już poszukiwania prowadzą donikąd. Chyba że pojawi się jakiś przełom, a kolejna powieść przyniesienie odpowiedzi na pytanie: gdzie jest Agata Bener? Na to liczę i z niecierpliwością czekam.

Wielki plus za muzyczne odwołania do muzycznych klasyków Ryśka Riedla i Dżemu oraz za wybór miejsca akcji - opisy Torunia i podtoruńskich...

książek: 1452
joaśka | 2017-01-07
Przeczytana: 04 stycznia 2017

Gdybym była fanką powieści sensacyjnych to pewnie ocena byłaby wyższa. Ale nie jestem. Jestem za to zwolenniczką klasycznych kryminałów/thrillerów bez nadmiernej dawki mordobicia, pościgów, strzelanek itp. PO interesującym dla mnie początku książka skręciła niestety w tym kierunku. Innym Czytelnikom taka fabuła mogła się oczywiście spodobać. Mnie niekoniecznie.

książek: 268
Łukaszo | 2017-08-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Miasto Toruń. To tu znajduję się siedziba redakcji "Gazety Miejskiej", w której pracuje dziennikarz Marek Bener. Jest jednym z najlepszych w swoim fachu. Jednak Marek nie jest w pełni szczęśliwy. Osobiste dramat i nadchodzące wydarzenia wkrótce dadzą o sobie znać, a gdy zacznie wreszcie zagłębiać się w tajemniczą sprawę i deptać po piętach nieodpowiednim ludziom, przekona się, że najgorsze dopiero nadejdzie...

Na ów książkę trafiłem przypadkiem i przypadkiem kupiłem. Nic o niej nie wiedziałem, tyle co z opisu. Powieść okazała się debiutem Roberta Małeckiego, ale przyznam, że takie debiuty to sama radość. Książka została świetnie napisana i od pierwszych stron porwała nietuzinkową fabułą i narastającą co stronę akcją. Kolejnym mocnym punktem jest postać głównego bohatera. Marek Bener jawi się jako postać ciekawa, charyzmatyczna i...

książek: 658
Rudaczyta | 2016-11-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Nie. Nie. I jeszcze raz nie. Pan Czubaj prawdę rzekł. Najgorsze dopiero nadejdzie NIE może być debiutem. Wartka akcja, dopracowane szczegóły, wiarygodne postaci, a to wszystko napisane swobodnym stylem i z poczuciem humoru. Książka jest wciągająca i bynajmniej nie nosi znamion powieści debiutanckiej.

W przeszłym wcieleniu, jeśli takowe istnieje, Marek Bener musiał porządnie narozrabiać. Bo trudno nazwać pechem te ciosy na pograniczu nokautu, którymi częstuje go życie. Kilka lat wstecz był szczęśliwie zakochany, miał cudowna żonę, dobrze prosperującą pracę w gazecie, zyskał sławę jako odważny, bezkompromisowy dziennikarz, miał wiele planów na przyszłość. Tymczasem poznajemy go w momencie kiedy traci pracę, a jego poszukiwania znów trafiają w próżnię. Trzy lata wcześniej w niewyjaśnionych okolicznościach znika jego żona Agata. Wyparowuje, nie pozostawiając śladu, listu, wiadomości. Marek nie godzi się z tym stanem rzeczy, każdą wolną chwilę, energię, wszystkie oszczędności...

książek: 1018
Ania | 2017-01-11
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 11 stycznia 2017

Miał być pełnokrwisty kryminał, a była sensacja.
Całkiem nieźle się czyta, jednak to nie moje klimaty.
Bohater, który z jednej strony ma być ludzki, życiowy i wiarygodny zachowuje się jak Steven Seagal w swoich najlepszych filmach. Fabuła szybko mknie, napędzana licznymi zwrotami akcji, zmierzając w stronę przesady i wybujałej wyobraźni. Wątków było aż tyle, że nie wiedziałam na czym mam się skupić. I nawet zakończenie nie zaciekawiło mnie na tyle, żeby czekać na kolejną część cyklu.

książek: 2177
emindflow | 2017-09-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 września 2017

Dawno debiut polskiego autora nie zrobił na mnie takiego wrażenia.
„Trudno mi się do czegokolwiek przyczepić, bo Robert Małecki dokładnie trafił w mój gust i ta książka ma wszystko to co lubię w powieści sensacyjnej.
Przede wszystkim znakomicie wykreował postać głównego bohatera, od pierwszej chwili wzbudzającego zainteresowanie i sympatię, bo Bener to taki zwyczajny, równy gość z sąsiedztwa, z którym chętnie obejrzałoby się mecz albo poszło na piwo. Fabuła zaś porwała mnie do tego stopnia, że na czas lektury praktycznie wyłączyłem się z realnego życia.
Na uwagę zasługuje również styl i sposób prowadzenia narracji. Małecki nie sili się na jakieś inkrustacje stylistyczne, nie napina na jakieś pseudo filozofowanie. Pisze prosto i na temat. Nie ma tu miejsca na żadną watę słowną, a bodaj najsilniejszą stroną są błyskotliwe i pełne dowcipu dialogi. No i jeszcze ten Dżem...
„Najgorsze dopiero nadejdzie” okazała się powieścią, która przeszła moje oczekiwania i zdecydowanie wyróżnia się...

książek: 84
Happy Reader | 2017-01-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 stycznia 2017

„Najgorsze dopiero nadejdzie” Roberta Małeckiego to intrygujący thriller, którego akcja rozgrywa się w Toruniu. Marek Brener jest doświadczonym dziennikarzem, który pracuje w lokalnej gazecie. Nadal jest załamany po tym jak kilka lat temu zniknęła bez śladu jego ciężarna żona. Niedawno wrócił z Berlina, gdzie prowadził śledztwo na własną rękę. Niestety nie natrafił na jej ślady…
Po powrocie do Torunia okazuje się, że pożarze domu zginął były przyjaciel Brenera, Wojciech Holtz. Marek próbuje pomóc jego żonie, Weronice, która wkrótce jednak również znika…
Na jaw wychodzą kolejne niepokojące fakty, a dziennikarz zostaje wciągnięty w niebezpieczną intrygę…
Akcja rozgrywa się w niesamowitym tempie, napięcie stale rośnie, a główny bohater przeżywa nieprawdopodobne przygody.
Autor znakomicie opisał kulisy pracy dziennikarskiej oraz lokalnych rozgrywek politycznych. Gdzieś w tle pojawia się muzyka Dżemu, który jest ulubionym zespołem Marka Brenera.
Książka posiada cechy rasowego...

książek: 365
Agro | 2016-12-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 grudnia 2016

Ne ma ochów nie ma achów, nie ma trzęsienia ziemi...Czyta się gładko, szybko, bez wielkiego nakładu siły, powieść momentami nawet porywa dynamiczną akcją i tyle. Ani w tym nic wymyślnego, ani oryginalnego. Przez połowę książki miałem wrażenie, że czytam Głuchowskiego bo kolejny raz jest Toruń, dziennikarz obarczony traumą przeszłości i nieciekawą przyszłością oraz akordy rocka w głowie głównego bohatera. Musimy zawsze grać na tych samych schematach? Litości! Sam suspens też nie porywa, interesujący ale jeśli ktoś przemieli rocznie jakieś 40 kryminałów to szybko połapie się co i jak ..dużo wcześniej nim następuje książkowy finał.
Brawo za haczyk na koniec..bo można w niepewności czekać na kolejną część.
Lecz ile by tych haczyków nie było, ogólnie wrażenie – jest średnio. Trudno ocenić.
Sam autor przyznaje, że był tylko pracownikiem fizyczną powieści, a umysłowymi byli : Czubaj , Bonda, Mizuro ,Lamberg..i chyba cała reszta autorów mniej lub bardziej poczytnych powieści..Mroza...

książek: 1503
Tomek | 2016-11-12
Na półkach: Przeczytane, E-book, Posiadam
Przeczytana: 10 listopada 2016

Cieszą mnie takie debiuty. Tak sobie myślę, że są nawet w stanie wynagrodzić mi frustracje jakie zafundowali mi w ostatnim czasie ulubieni autorzy.

Ze względu na dość mocną kampanię marketingową debiutanckiej powieści Roberta Małeckiego, spoglądałem na „Najgorsze dopiero nadejdzie” z lekkim powątpiewaniem. Przecież wydawcy zawsze wiele obiecują, a potem wychodzi jak zwykle, czyli wielkie nic … Jednak tym razem okazało się, że obietnice zostają spełnione a autor przygotował dla czytelników prawdziwy rollercoaster. Gdyby tak przymknąć oko na to, że Robert Małecki przerobił w pewnym momencie swojego bohatera - Marka Benera - z dziennikarza w Leona Zawodowca, to w powieści wszystko wydaje się być odpowiednio poukładane i dopięte. Autor co chwilę zaskakuje zwrotami akcji i zgrabnie prowadząc przez całość fabuły, na koniec zostawia czytelnika z zaplanowanym niedosytem, bo przecież trzeba będzie teraz czekać na kontynuację i wyjaśnienie niedomkniętych spraw i wątków. To sprawdzonych...

zobacz kolejne z 732 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Co prawda, ich premiery na księgarskich półkach będą mieć miejsce dopiero 28 września, ale my już teraz wielu z nich nie możemy się doczekać. Dlatego już dziś przedstawiamy Wam część książek objętych przez nas patronatem medialnym. 10 tytułów – wszystkie polecamy! 


więcej
Czytamy w weekend

Od przybytku głowa nie boli? Chyba wymyślił to powiedzenie ktoś, kto nigdy nie musiał wybierać książki na weekend! No bo co wybrać z ogromnego stosu piętrzącego się na wirtualnej półce „Chcę przeczytać”? Czym się kierować w podjęciu tej decyzji? 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd