Pustki

Wydawnictwo: W.A.B.
5,91 (342 ocen i 76 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
8
8
42
7
70
6
96
5
60
4
27
3
17
2
11
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Loney
data wydania
ISBN
9788328027510
liczba stron
400
kategoria
horror
język
polski
dodała
Ag2S

Fanatyzm religijny czy głęboka wiara? Magia czy boskie znaki? Pustki to najprawdziwszy majstersztyk. Debiutancka powieść grozy, która podbiła krytyków i czytelników, zdobywając tytuł Książki Roku brytyjskiego rynku wydawniczego! „Końcówka jesieni była dzika i gwałtowna. Chociaż tu, w Londynie, pogoda obeszła się z ludźmi łaskawie. Na północy zalało trakcje kolejowe, całe wioski topiły się w...

Fanatyzm religijny czy głęboka wiara? Magia czy boskie znaki? Pustki to najprawdziwszy majstersztyk.
Debiutancka powieść grozy, która podbiła krytyków i czytelników, zdobywając tytuł Książki Roku brytyjskiego rynku wydawniczego!

„Końcówka jesieni była dzika i gwałtowna. Chociaż tu, w Londynie, pogoda obeszła się z ludźmi łaskawie. Na północy zalało trakcje kolejowe, całe wioski topiły się w brunatnej, mętnej wodzie z okolicznych rzek. Ostatnio w mediach pojawiła się informacja o nagłym obsunięciu się ziemi w Coldbarrow. I o szczątkach dziecka, które przy tej okazji znaleziono w starym domu u stóp klifu. Coldbarrow. Nie słyszał tej nazwy długo, chyba od trzydziestu lat. Podświadomie zawsze jednak wiedział, że to, co się tam stało, prędzej czy później musi wyjść na jaw…”

Informacja o wstrząsającym znalezisku w starym domu u stóp klifu ożywia wspomnienia dawnej pielgrzymki w odludne rejony angielskiego wybrzeża, zwane Pustkami. Niespodziewane wypadki i napotkani ludzie sprawili, że rodzinna wyprawa w celu uzdrowienia synka niemowy zmieniła się w koszmar, z którego jeszcze wiele lat później jej uczestnicy nie są w stanie się otrząsnąć.

Skłócona rodzina, metafizyczna aura, fascynujący krajobraz i intrygująca fabuła – Pustki to przewrotna powieść grozy, nawiązująca do najlepszych tradycji gatunku, trzymająca w napięciu od pierwszej do ostatniej strony i pełna niedopowiedzeń, tajemniczości oraz symboliki religijnej, która jeszcze bardziej potęguje grozę.

 

źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/pustki.html

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1344

"Fanatyzm wyzwala w człowieku więcej energii niż łagodność i dobroć. Dlatego fanatyk może łatwiej narzucić swoją wolę, łatwiej ustanowić swoje rządy"
Ryszard Kapuściński - "Lapidaria"

Gdyby miał taką matkę jak tych dwóch młodocianych, głównych bohaterów, to z pewnością nie byłbym wzorem dziecka, godnego naśladowania... Jest ona idealnym przykładem kogoś uwięzionego w więzach swojej wiary, które normalne, naturalne kształty zostawiła daleko, przeobrażając się w coś fanatycznego...
...dzikość, nadzwyczajne pokłady zawziętości i zacietrzewienie okraszone potężną dawką obsesjonizmu wymieszanego z apodyktycznością, czyni z tej kobiety prawdziwego tyrana. Stwarzająca pozory słodkiej, niewinnej, niepozornej, poczciwej, cichej i spokojnej pani domu, wewnątrz jest zupełnie kimś innym...

Gdzie są granice głębokiej, prawdziwej, naturalnej, ukształtowanej, właściwie wyrzeźbionej wiary..., wiary trafionej w punkt...? Jakie zachowania znajdują się w jej obszarze? Cienką czerwoną linię wiary opartej na jakiejś religii, ideologii bardzo łatwo przekroczyć. Od religii do fanatyzmu bardzo krótka droga, a między nimi ta cieniutka linia o krwistej barwie czerwieni...
Religia, wiara, myśli skupione wokół jakichś idei powinny człowieka wypełniać nadzieją, spokojem, wewnętrzną harmonią. Właściwie ukształtowana postawa wiary odznacza się miłością, zrozumieniem, empatią, tolerancją wobec czegoś innego. Człowiek prawdziwie wierzący pielęgnuje swoje idee i co najważniejsze nikogo za wszelką cenę nie namawia do swojej wiary. Czymże jest wiara, jeśli jest wymuszona, gdy jakaś osoba na nas naciska, stawia nas pod ścianą, wywierając presję? No czym jest taka wiara...? Niczym....W takim przypadku wiara, przestaje być wiarą, a przymusem...
Wiara kojarzy mi się z własnym wyborem, z wolnością, by wierzyć w coś, co jest zgodne z moim sumieniem...Wtedy daje największe owoce...

Być może porównanie, o które teraz się pokusze nie wszystkim się spodoba, ale tak spontanicznie zaplątało mi się w myślach, że nie mogę zabierać im tej wolności, swobody, lekkości...
Otóż...
Co dzieje się z ciałem, które jest gwałcone, molestowane, katowane, torturowane? No, co się dzieję? Proste, że obumiera, niszczeje, zamienia się w ruinę, by na sam koniec uledz rozkładowi, w proch się zamienić...
Wiara wymuszona czyimś naciskiem, presją, ekstremalną tyranią i despotyzmem staje się gwałcicielem, katem i dręczycielem naszej duszy...
...dusza dusi się w naszym wnętrzu, staje się ciężarem dla naszego ciała.
DUSZA I CIAŁO powinny współgrać, ulegać syntezie, uzupełniać się...DUSZA I CIAŁO powinno pławić się w wolności, by jedno i drugie podejmowały słuszne i właściwe dla siebie decyzje...

Posłużę się tutaj fragmentem, z nie tak dawno przeczytanej książki o Benedykcie XVI...

"W wizji chrześcijańskiej eros i agape <<nie dadzą się nigdy oddzielić do końca od siebie>>. Im bardziej się jednoczą i znajdują syntezę, tym bardziej realizuje się <<prawdziwa natura miłości>>. Nawet kiedy eros jest przede wszystkim pragnieniem drugiego i pragnieniem szczęścia dla siebie samego, właśnie <<w zbliżeniu się potem do drugiej osoby będzie stawiał coraz mniej pytań o siebie samego, będzie coraz bardziej szukał szczęścia drugiej osoby, będzie się o nią coraz bardziej troszczył, będzie się poświęcał i pragnął <<być dla niej>>. W ten sposób agape włącza się w eros, nie pozwalając jej stać się absolutem." ( str. 110 )

Fanatyzm religijny jest przecież tak naprawdę dążeniem do absolutu, próbą zrównania się z Bogiem, a nawet przeskoczenie jego potęgi...

*****

Ta książka jest niejednoznaczna...Słowa wydziergane na jej kartkach okryte są mgłą, a samo przesłanie i jego rozgałęzienie rozrastają się gdzie chcą, bez określonego kierunku. Ta książka stanie się przekleństwem dla czytelników, którzy lubią gdy fabuła domknięta jest pod początku do końcy, gdy ramy poszczególnym wątków mają wyznaczoną granicę... Tu każdy wątek jest owiany tajemnicą, niedopowiedzenie, niejasnością. Błądzimy w tej treści, jak we mgle. Jednocześnie ten brak harmonii, porządku, przejrzystości fabularnej w żaden sposób nie zaburza naszej uwagi. Wręcz przeciwnie, ta książka hipnotyzuje i ma wielki dar zabierania czytelnikowi jego prawdziwej rzeczywistości. Wielokrotnie powtarzałem, że dobra książka ma w swoim wnętrzu taki magnetyzm, taką zdolność...
Szczerze mówiąc, nie przeszkadzają mi książki, których interpretacja wymaga ode mnie wyrzeźbienia własnej alternatywy. Nie wszystkie książki muszą być dla mnie jasne jak słońce, kiedy losy poszczególnych bohaterów podano mi na tacy i nie muszę wysiliać swojego umysłu na stworzeniu własnej wizji ciągu dalszego...
Miałem naprawdę wielkie problemy z jasnym, klarownym i konkretnym określeniem tej książki w swojej opinii/recenzji. Przez bardzo długi okres czasu robiłem przymiarki by coś napisać, by wpaść na jakiś pomysł. Chciałem by ten mętlik w głowie jak najszybciej minął, bym coś konstruktywnego był w stanie napisać.
Niech nikt się nie nastawia, że wędrówka waszych myśli przez tę książkę będzie usłana różami...
Jednak to, że nie jest usłana różami, wcale nie odbiera jej siły przeciągania...Ma niezwykły klimat..., niepokojący, tajemniczy...
Bohaterowie wyjeżdżają w pewne odizolowane od świata miejsce, do domu, który chowa w sobie mroczną historii, o której nie wiedzą. Jednak do tego sami dojdziecie. Próbują się oni w ciszy, spokoju przygotować do ważnego dla nich wydarzenia religijnego. To też nie jest takie ważne. Istotniejsze jest to, że z dala od świata, od domu, od ludzi nie tak łatwo jest znaleźć dla siebie ratunek, jeśli zajdzie taka potrzeba. O wiele trudniej się uchronić przed ewentualnym niebezpieczeństwem. Takie pustkowia wbrew pozorom niosą wielkie zagrożenia... Dowiecie się o tym sami, mierząc się z treścią tej książki.
O wierze, moralności, ich przerysowaniach, o tym, co dzieje się z nimi, gdy mają w sobie wolność albo fanatyzm. O tym też się dowiecie...
Tak jak oni izolowali się od świata, tak i was książka ta odizoluje od prawdziwej rzeczywistości!!!

Nareszcie się udało...Mam nadzieję, że to w miarę jakoś wygląda, a jeśli cała ta moja opinia/recenzja jest tak samo niejednoznaczna, nieokreślona i rozproszona jak książka, to widocznie tak musiało to być...
JAKA KSIĄŻKA, TAKA I OPINIA BĄDŹ RECENZJA

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mit chorób nieuleczalnych i wielki biznes

Dziki tej książce przejrzałem na oczy. Trudno mi było uwierzyć w to, co czytam, więc sprawdzałem linki do badań naukowych na wyrywki i wszystko się zg...

zgłoś błąd zgłoś błąd