Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Moja historia futbolu. T. 2. Polska

Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,79 (14 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
6
7
3
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379245086
liczba stron
368
słowa kluczowe
sport, piłka nożna, futbol
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
RealAnia

Kto i gdzie strzelił pierwszą bramkę w historii polskiej piłki? Gdzie reprezentacja rozegrała najwięcej meczów? Na jakim polskim stadionie Stevie Wonder jeździł meleksem? Który selekcjoner grał w jednej drużynie z George’em Bestem? Gdzie przebywał Łukasz Piszczek, kiedy otrzymał od Leo Beenhakkera powołanie na Euro 2008? W czym Robert Lewandowski jest lepszy od Zbigniewa Bońka? Odpowiedzi na...

Kto i gdzie strzelił pierwszą bramkę w historii polskiej piłki? Gdzie reprezentacja rozegrała najwięcej meczów? Na jakim polskim stadionie Stevie Wonder jeździł meleksem? Który selekcjoner grał w jednej drużynie z George’em Bestem? Gdzie przebywał Łukasz Piszczek, kiedy otrzymał od Leo Beenhakkera powołanie na Euro 2008? W czym Robert Lewandowski jest lepszy od Zbigniewa Bońka?

Odpowiedzi na te i setki innych pytań znajdują się wewnątrz tej niezwykłej książki. Jej autor, Stefan Szczepłek, jest związany z polską piłką od ponad pół wieku. Najpierw jako piłkarz małego klubu z peryferii Warszawy, a od ponad 40 lat jako dziennikarz. Oglądał w tym czasie większość historycznych meczów reprezentacji, pucharowe spotkania Legii, Górnika, Widzewa. Rozmawiał z ich bohaterami, był kolegą piłkarzy wielkiej drużyny Kazimierza Górskiego.

Z tych obejrzanych i rozegranych meczów, tysięcy rozmów i setek podróży Stefan Szczepłek wybrał to, co jego zdaniem jest w polskim futbolu najważniejsze i najciekawsze. Wraz z grafikiem Bogdanem Kucem stworzył przewodnik historyczny i zarazem album pełen unikatowych zdjęć i skanów, których nie można zobaczyć nigdzie indziej. W tej książce nie ma dwóch jednakowych stron. Jest w niej to, czego nie w ma internecie: emocje, szum trybun, zapach szatni.

Drugi tom Mojej historii futbolu to idealna propozycja dla każdego kibica przed zbliżającym się Euro 2016 we Francji. Turniejem, podczas którego reprezentacja Polski Adama Nawałki dopisze do historii naszej piłki kolejny rozdział. Oby równie piękny jak opisane w książce sukcesy sprzed lat.

 

źródło opisu: http://www.wsqn.pl/ksiazki/moja-historia-futbolu-polska/

źródło okładki: http://www.wsqn.pl/ksiazki/moja-historia-futbolu-polska/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 88
RealAnia | 2016-03-15
Na półkach: Przeczytane

Ta książka to kolejna „lekcja historii z profesorem Stefanem Szczepłkiem”. Po części pierwszej, w której czytelnicy mieli okazję poznać jedne z najważniejszych wydarzeń światowego futbolu, tym razem dziennikarz przybliża dzieje polskiej piłki. I tak jak pierwszy tom i tym razem jest to bardzo interesująca pozycja.

„Nasza futbolowa przeszłość zapisana jest bardziej w pamięci niż w gablotach związków, klubów czy muzeów.”

Koncepcja tej książki jest spójna z tomem 1 „Mojej historii futbolu”. To nie tylko opowieść o futbolu, ale jednocześnie album unikatowych zdjęć i skanów piłkarskich pamiątek. Pomiędzy fotografiami i główną historią znajdują się także wstawki z piłkarskimi ciekawostkami.

Zachwyceni będą szczególnie ci, którzy lubią historię. Jednak choć dla mnie nie był to najbardziej interesujący ze szkolnych przedmiotów to książkę Stefana Szczepłka przeczytałam z wielką przyjemnością. Dziennikarz wciela się w rolę przewodnika. Przybliża początki futbolu w Polsce, losy klubów, reprezentacji, zawodników, a nawet stadionów. Przedstawia historię polskiego futbolu, tę bardzo odległą, jak i tę najnowszą, której sami byliśmy uczestnikami i świadkami. To niezwykle pouczająca podróż przez dzieje piłki nożnej w Polsce.

„Stało się jednak coś, co zdarzyć się może tylko w futbolu. Niemcy mieli przewagę, a Polacy strzelali gole.”

Warto jeszcze wspomnieć, że ostatni rozdział jest inny niż wszystkie. Mianowicie to krótka autobiografia autora, z której możemy się dowiedzieć skąd pochodzi Stefan Szczepłek i jak narodziła się jego miłość do futbolu. We wstępie dziennikarz stwierdził, że ten rozdział nie pasuje do reszty. Czyżby? Ja myślę, że bardzo pasuje! W końcu jest to „jego historia futbolu”. I bardzo się cieszę, że mogłam poznać jak tak wielka pasja się zaczęła.

„Widok był fantastyczny. 100 tysięcy ludzi, tysiące flag, mgły i dymy unoszące się w świetle reflektorów, a także porażający dla przeciwników hymn narodowy.”

Z tej pełnej cennych informacji książki dowiecie się, o czym przypominają biało-czerwono-czarne barwy Polonii Warszawa, skąd wzięła się nazwa stołecznej Legii i dlaczego Everton przeszedł do historii polskiego futbolu.

Przeczytacie, kto przeszedł do historii reprezentacji, jaki jedyny zawodnik grający w bramce i w polu, skąd pochodził pierwszy trener reprezentacji Polski oraz który klub został pierwszym mistrzem Polski składającym się wyłącznie z piłkarzy sprowadzonych z innych klubów.

„[…] sport był jedyną okazją do pokazania Związkowi Radzieckiemu, co się naprawdę o nim myśli.”

Odkryjecie jak w latach 50. i 60. można było dostać się na stadion Legii nie posiadając biletu, do kogo należy rekord polskiej ligi pod względem zdobytych goli w jednym meczu, a także, o kim kapitan mistrzów świata ’54 powiedział „jest to napastnik, który strzela więcej bramek, niż ma po temu okazji”.

Dowiecie się również, co piłkarz Polonii Warszawa miał wspólnego z pieśnią pt. „Czerwone maki na Monte Casino”, dlaczego na trybunach Stadionu Dziesięciolecia podpalił się pewien prawnik z Przemyśla oraz która z czterech szatni dostępnych na Stadionie Narodowym uchodziła za pechową.

„Ale kiedy wychodzili długim, wąskim tunelem z szatni na boisko, a na końcu znaleźli się w niecce wypełnionej ludźmi – zwątpili. […] Potem usłyszeli, jak Polacy śpiewają hymn narodowy, i zwątpili po raz drugi.”

Kto dla polskiego futbolu był tym, kim Alfredo Di Stéfano dla światowego? Od jakiego momentu Stadion Śląski zaczęto nazywać „kotłem czarownic”? Dlaczego Włodzimierz Smolarek w przeciwieństwie do innych piłkarzy nie bał się Zbigniewa Bońka?

To książka, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Wystarczył, bowiem jeden rzut oka by moja mama poznała młodego Lubańskiego, a na jej twarzy zagościł uśmiech. Sięgnijcie po lekturę Stefana Szczepłka i również uśmiechnijcie się wspominając piękne karty naszej futbolowej przeszłości.

Na koniec jeszcze kilka cytatów:

„Picie należało do dobrego tonu i niejednemu piłkarzowi złamało nie tylko karierę, ale i życie.”

„W świecie miejsce Polski przyjęte zostało z uznaniem, nikt już nie mówił o przypadku ani sensacji.”

„Nie ma w Polsce drugiego takiego miejsca. Tylko na stadionie przy Łazienkowskiej czuje się odległą historię, tylko tutaj wielcy piłkarze grali jeszcze przed wojną.”

http://floatemnabramke.blog.onet.pl/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czerwone słońce

Magda powróciła do świata żywych jako Żniwiarz. Przejęła ciało niejakiej Oliwii wraz z kilkoma, niekoniecznie dobrymi, cechami jej charakteru... Możec...

zgłoś błąd zgłoś błąd