Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cień

Cykl: Krugły i Michalczyk (tom 3)
Wydawnictwo: Videograf
6,9 (50 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
13
7
19
6
14
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378354864
liczba stron
320
język
polski
dodał
Tomek

Robert Krugły, emerytowany oficer KWP w Szczecinie prowadzi obecnie jednoosobową działalność gospodarczą. Po odejściu z policji zdobywa licencję prywatnego detektywa i robi to, co potrafi najlepiej. Szuka. Psów cennych ras, dowodów na przekręty, dowodów małżeńskiej zdrady, a czasem dowodów... niewinności. Staje również przed największym wyzwaniem w swoim życiu; wyzwaniem, na które absolutnie...

Robert Krugły, emerytowany oficer KWP w Szczecinie prowadzi obecnie jednoosobową działalność gospodarczą. Po odejściu z policji zdobywa licencję prywatnego detektywa i robi to, co potrafi najlepiej. Szuka. Psów cennych ras, dowodów na przekręty, dowodów małżeńskiej zdrady, a czasem dowodów... niewinności. Staje również przed największym wyzwaniem w swoim życiu; wyzwaniem, na które absolutnie nie jest gotowy...
Lato 2015. Do goleniowskiego aresztu śledczego trafia siostrzeniec znanego szczecińskiego biznesmena podejrzanej konduity. Mimo zarzutów popełnienia dwóch morderstw odmawia współpracy z prokuraturą. Wuj, z pewnych względów przekonany o jego niewinności, wynajmuje Krugłego, stawiając sprawę jasno: ma nie tyle znaleźć prawdziwego mordercę, co udowodnić brak związku siostrzeńca z zabójstwami. Tymczasem prowadzący śledztwo w tej sprawie prokurator Michalczyk ze zgrozą stwierdza, że tropy mogą prowadzić do... księdza posługującego w miejscowej parafii rzymsko-katolickiej.
Krugłego i Michalczyka znów łączy przypadek i współpraca: tym razem mocno nieoficjalna. Tragedia z przeszłości księdza wydaje się mieć coś wspólnego z morderstwami, ale ani Krugły, ani Michalczyk nie mają pojęcia, jaki związek ma z nimi tajemnicza brunetka, która na krótko pojawiła się w życiu obu ofiar.

 

źródło opisu: https://www.facebook.com/marek.stelar/?fref=ts

źródło okładki: https://www.facebook.com/marek.stelar/?fref=ts

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1534
Tomek | 2016-06-16
Na półkach: Przeczytane, E-book, Posiadam
Przeczytana: 12 czerwca 2016

Marek Stelar, w trakcie moich dwóch wcześniejszych spotkań z jego literaturą spowodował, że od samego początku postrzegałem go nie jako debiutanta, lecz jako zawodowca. Takiego autora, który w literackim światku porusza się niczym ryba w wodzie - dokładnie wie, co chce osiągnąć i w jaki sposób zaprezentować czytelnikom posiadane umiejętności. Przeczytane przez mnie dwie powieści z cyklu „Krugły i Michalczyk” sprawiły, że popadłem w zachwyt i chcąc w nim dalej trwać, niecierpliwie czekałem na kontynuację zawartą w książce zatytułowanej „Cień”.

Przystępując do opisania moich odczuć, które towarzyszyły lekturze ostatniej części historii przestawiającej losy duetu Krugły i Michalczyk, chciałbym podziękować autorowi, za umożliwienie mi rychłego z nią zapoznania oraz za dedykację, która stała się ozdobą mojego egzemplarza „Cienia”. Wiedząc, że nie powinno zaczynać się wyrażania opinii od części wieńczącej koniec powieści, jednak tak ją rozpocznę i ujmę w niej słowa, które zawarł tam sam Marek Stelar:

Tak, to koniec.
W polskiej literaturze kryminalnej trylogie mają już swoją świecką tradycję, więc postanowiłem do niej nawiązać. Po części również dlatego, by nie popaść w pastisz i ostatecznie nie zrobić z Krugłego i Michalczyka karykatur samych siebie. A więc koniec. Przynajmniej na razie. Krugły i Michalczyk odpoczną sobie trochę, bo, umówmy się, ilu seryjnych (a w zasadzie wielokrotnych) morderców może zdarzyć się na przestrzeni kilku lat w jednym mieście czy nawet województwie?

Wielokrotnie zastanawiałem się, czytając entą część kryminalnego cyklu, jakie musi być nagromadzenie zbiegów okoliczności, aby dokładnie w tym samym miejscu zrodziło się tak wiele chorych umysłów, które przysporzą roboty detektywom, policjantom, będącym bohaterami czytanych opowieści? Cały czas mam też w pamięci moje wyobrażenie o starcu - Edwardzie Popielskim, który podpierając się balkonikiem, stara się ścigać przestępców, zwyrodnialców, których przygotował mu do unicestwienia w kolejnym tomie jego twórca.
Marek Stelar uznał (i chwała mu za to), że pozbawi czytelników tych problemów i nie będzie zmuszał ich do zastanawiania się na sensem produkowania kolejnych części przygód swoich bohaterów. Po co stwarzać ludziom utrapienia i dawać im pożywkę do knucia teorii spiskowych na temat wyższości środków płatniczych nad talentem i chęcią zadowolenia czytelników? W moim przekonaniu zabieg taki wychodzi raczej cyklowi na plus, jednak zastanawia mnie, czy w tym przypadku autor miał odpowiedni pomysł na jego zakończenie?

Kiedy rozpocząłem lekturę „Cienia”, od samego początku nie mogłem pozbyć się wrażenia, że Marek Stelar, w momencie nakreślenia w tekście pierwszej litery, śpieszył się, nie mogąc doczekać się chwili, kiedy postawi w nim ostatnią kropkę. W moim przekonaniu wyglądało to tak, jakby wiedząc, że w jego głowie drzemią kolejne pomysły, na inne powieści, chciał szybko zakończyć tę część swojego literackiego dorobku, która związana jest z Krugłym i Michalczykiem. W ten sposób zbudował powieść prostą, pozbawioną wielowątkowości, która nie spowoduje u wymagającego czytelnika takiego efektu, jaki wywołał wspaniały „Rykoszet”. Choć „Cień” jest powieścią dobrą, posiadającą atuty do zaabsorbowania uwagi, to brakuje jej tego efektu, który udało się autorowi osiągnąć wcześniej. Niestety, w przypadku tej powieści, nie stanąłem z leżącą na podłodze szczęką, usiłując wydukać krótkie, ale wyrażające zachwyt WOW!

Zdaję sobie też sprawę, że znajdzie się grono czytelników, dla których mniej skomplikowana historia to atut. Dla tych, którzy rozbudowane historie, z dużą ilością bohaterów, omijają szerokim łukiem, „Cień” stanie się doskonałą lekturą. Napotkają w niej bowiem odpowiednio wyważony styl, skrupulatnie skonstruowane postacie bohaterów oraz umiejętnie i konsekwentnie poprowadzoną intrygę kryminalną. W gruncie rzeczy to cechy doskonałego kryminału czy thrillera, jednak „Cień” tej doskonałości nie dosięgnął. Bowiem prosty i gładki, nie zawsze znaczy doskonały.

I jak tu zadowolić całe szanowne grono czytelników? Na takie pytanie, musisz Panie Stelar znaleźć receptę sam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarownica

http://szatanwodkaksiazki.blogspot.com/2017/12/czarownica.html Gdy społeczeństwem wstrząsa straszna zbrodnia, ludzie chcą znaleźć winnego, który poni...

zgłoś błąd zgłoś błąd