Nieboszczyk wędrowny

Seria: Babie Lato
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
6,72 (207 ocen i 63 opinie) Zobacz oceny
10
11
9
13
8
29
7
57
6
69
5
18
4
4
3
3
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310129482
liczba stron
240
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Gdy młodzi farmaceuci, Marylka i Sławek, w dość osobliwych okolicznościach weszli w posiadanie apteki, marzyło im się spokojne, bezstresowe życie. Niestety ich szczęście szybko zakłócił wędrujący trup… A taki trup to nie lada kłopot dla policji, nie mówiąc już o właścicielach posesji odwiedzanych przez ciało. Co gorsza, w cały ten pasztet wmieszał się wielki czarny kocur obronny o imieniu...

Gdy młodzi farmaceuci, Marylka i Sławek, w dość osobliwych okolicznościach weszli w posiadanie apteki, marzyło im się spokojne, bezstresowe życie. Niestety ich szczęście szybko zakłócił wędrujący trup… A taki trup to nie lada kłopot dla policji, nie mówiąc już o właścicielach posesji odwiedzanych przez ciało. Co gorsza, w cały ten pasztet wmieszał się wielki czarny kocur obronny o imieniu Belzebub… Oj, chyba nie obejdzie się bez tabletek z krzyżykiem!
Pełna czarnego humoru powieść o dziwnym nieboszczyku i jeszcze dziwniejszym mordercy.

 

źródło opisu: http://nk.com.pl/

źródło okładki: http://nk.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (63)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 442
Damian | 2019-08-05
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Jak to u Kursy. Lekko, sympatycznie, z humorem i małomiasteczkowo, a tym razem w dodatku kocio. W sam raz na urlop ☺️

książek: 7495

Rozbawiła mnie i poprawiła humor.
Zabawna,przyjemna,fajna lekturka miły czas spędziłam przy tej książce.

książek: 445
Ala | 2019-05-30
Na półkach: Przeczytane, 2019
Przeczytana: 30 maja 2019

Małomiasteczkowa komedyjka kryminalna w babskim wydaniu.

książek: 312
majkaaaa | 2019-04-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 kwietnia 2019

To pierwsze moje spotkanie z twórczością autorki i przez wzgląd na to nie byłam w stanie zrozumieć odniesień do poprzednich książek. Nie przeszkodziło mi to jednak w odbiorze "Nieboszczyka wędrownego". Zaklasyfikowana jako kryminał, pewnie przez wzgląd na tytułowego nieboszczyka. Osobiście od kryminału, nawet kryminału z humorem, wymagam czegoś więcej. Tutaj zagadka wyjaśniła się w zasadzie sama. Sprawny spacer od domu do domu wyjaśnił sprawę, a ja nie odnotowałam najmniejszego dreszczyku emocji. Uśmiechnęłam się tylko raz i nie poczułam sympatii do żadnej postaci. Pewnie w naturalny sposób wszelkie tego rodzaju książki porównuje się do książek Joanny Chmielewskiej. W tym przypadku droga jest jeszcze daleka. Mam poczucie, że nie wydarzyło się praktycznie nic. Ot śledzenie drogi nieboszczyka raz w jedna, raz w druga stronę. Można przeczytać, ale znam lepsze sposoby na czytelnicze ataki śmiechu.

książek: 1274
Książka_koc_kot | 2019-04-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 kwietnia 2019

Dotychczasowa twórczość Pani Kursy nie zrobiła na mnie jakiegoś szczególnego wrażenia. Do czasu! Czytając "Nieboszczyka wędrownego" zaśmiewałam się do łez (chociaż nie do tego stopnia co przy Chmielewskiej). Cieszyłam się też, że sąsiadów nie mam bezpośrednio za płotem. Dzięki temu zmniejsza się ryzyko, by któregoś pięknego poranka znaleźć w tujkach lub w innych jałowcach nieboszczyka. Jednak postacią number one jest kot Belzebub! Mruczek rządzi! Powieść jest idealnym antidotum na ponury nastrój. Polecam

książek: 659
Agnieszka Garncarczyk | 2019-03-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 marca 2019

Marylka i Sławek dziedziczą po ciotce mieszkanie i aptekę oraz... kłopoty.
No bo jak inaczej można określić znalezionego w pokoju trupa?
Młodzi postanawiają pozbyć się problemu przenosząc ciało do ogrodu sąsiadów. I tak zaczyna się wędrówka martwego mężczyzny po okolicy.
A wszystkiemu przygląda się czarny kot o charakternym imieniu Belzebub. Nie jest to zwykły kocur, bo to on jest sprawcą całego zamieszania.
Zabawna, pełna momentami czarnego dowcipu książka, w której główną rolę przeją zwierzak, a ludzki świat stał się jakby tylko dodatkiem.
Autorka wkładając w pyszczek kota ludzkie reakcje sprawiła, że lektura jest bardzo żywa i przyjemna w odbiorze. I pomyśleć, że tak jesteśmy być może odbierani przez naszych futrzanych współlokatorów.
A jak zakończyła się wędrówka nieboszczyka to już sprawdźcie sami :)

książek: 191
RWR | 2019-03-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2018 rok

Naprawdę uśmiałam się, gdy ten nieboszczyk "wędrował" :-)

książek: 365
Daniel | 2019-02-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lutego 2019

Lekki język i historia kota ratują tę książkę. Jakby była napisana o poczynaniach kota, to może byłaby bardzo dobra, ale autorka popsuła wszystko wątkiem na poziomie realizmu "Ojca Mateusza", "Rancza" czy innych "Trudnych spraw". Trup tak lekki, że nawet staruszki spokojnie mogą go przerzucać, albo spokojnie można go utrzymać na drabinie, a policja i prokuratura są zadowolone, kto okazał się trupem i nawet im do głowy nie przychodzi, że istnieje coś takiego jak zbezczeszczenie zwłok. Aż zabrakło wstawek z wypowiedziami bohaterów typu "tak, był martwy, ale tak się łatwo dawał przemieszczać, że aż chciało się go jeszcze raz spuścić na te tuje".

książek: 783
Audrey60 | 2018-12-09
Na półkach: Przeczytane, Czytadełko
Przeczytana: 09 grudnia 2018

Książkę tę podsunęła mi bibliotekarka, wręcz wcisnęła, bo to kryminał, za którymi, mówiąc delikatni, nie przepadam. Skusiła jednak faktem, że bohaterem jest kot.

Czyta się doskonale. Przepiękna polszczyzna, tekst nieprzegadany, choć pełen koniecznych szczegółów. Doskonałe dialogi. Owszem, jest kot, choć jego rola jest raczej drugorzędna.

Przyciągają te zabawne dialogi i pomysłowość bohaterów. Trochę mnie jednak zasmuca fakt, bo ja, będąc w zbliżonym do bohaterów wieku, nie mam takiej fantazji i pomysłów i nie wiem, czy nie powinnam od nich się uczyć.

Książka dementuje obiegowy sąd, że jak ktoś już przekroczył czterdziestkę, a już nie daj Boże pięćdziesiątkę, to jest nudziarzem w rozdeptanych kapciach.

Warto przeczytać, by się odstresować. A nieboszczyk? on jest tylko pretekstem do tego, aby pokazać życie prowincjonalnego miasteczka i obalić kolejny mit.

książek: 1087
Tanczaca_z_Ksiazkami | 2018-09-24
Na półkach: Przeczytane, 2018
Przeczytana: 18 września 2018

Zapowiadało się na coś wreszcie świetnego. Bardzo dobry pomysł z kotem jako sprężyną wydarzeń. Ale jednak wyszło jakieś takie miałkie, bohaterowie straszliwie tępi i infantylni. Pomysły na jakie wpadali są tak naciągane, że trudno było mi w nie uwierzyć. Wszystko ratował kot, aż szkoda, że to nie on był narratorem tej historii.
Do tego odkryłam, że owszem, rozpoznaję znajome osoby z "trylogii kraśnickiej", ale już kompletnie nie pamiętam historii związanych z tamtymi osobami. Smutne, że tak szybko wyrzuciłam tamte książki z pamięci. Może za szybko czytam?
Podsumowując - lekkie, ale niespecjalnie śmieszne ani niespecjalnie smutne. Ot czytadełko dla zabicia czasu. Gdyby nie kot, nie byłoby czego czytać.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd