Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
8,24 (33 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
9
8
11
7
3
6
3
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Brev Fran Tove Jansson
data wydania
ISBN
9788365282507
liczba stron
464
język
polski
dodała
Ag2S

Tove Jansson pisała do tych, którzy byli jej najbliżsi i dotrzymywali jej kroku w życiu, pracy i miłości. Także w jej twórczości literackiej roi się od listów w najróżniejszej formie: od pływających w butelkach, przez wiadomości, aż po opowiadania-listy. Listy pisze się, wysyła i czyta w rozmaitych miejscach. A na komodzie w salonie domu Muminków leży wiosenny list Włóczykija. Niepublikowane...

Tove Jansson pisała do tych, którzy byli jej najbliżsi i dotrzymywali jej kroku w życiu, pracy i miłości. Także w jej twórczości literackiej roi się od listów w najróżniejszej formie: od pływających w butelkach, przez wiadomości, aż po opowiadania-listy. Listy pisze się, wysyła i czyta w rozmaitych miejscach. A na komodzie w salonie domu Muminków leży wiosenny list Włóczykija.

Niepublikowane wcześniej, obejmują sześć dekad – od wczesnych lat trzydziestych do późnych osiemdziesiątych. Pierwsze z nich pokazują Tove jako młodą adeptkę sztuki w Helsinkach i Sztokholmie, ostatnie jako światowej sławy pisarkę i malarkę. Pisała do rodziny, przyjaciół i do ukochanych, między innymi do życiowej partnerki Tuulikki Pietilä. Część z nich powstała podczas podróży: do Francji i do Włoch u progu drugiej wojny światowej, a także do Londynu, gdzie w latach pięćdziesiątych trwał Muminkowy szał. Inne dotyczą szczęśliwych lat na Harun, na odległym szkierze w Zatoce Fińskiej.

To bogaty, poruszający dokument, niezwykle ważna część historii o Tove Jansson. Listy Tove opowiadają o niej samej. Miesza się w nich opis życia i pracy, ludzi i miejsc, dotyczą nadziei i rozpaczy, tęsknoty i szczęścia. Traktują o miłości i przyjaźni, samotności i swoim miejscu na świecie.

Albo o polityce, sztuce, literaturze i społeczeństwie. Listy te dokumentują także chwilę, zatrzymują czas i opowiadają o tym, co inaczej zostałoby zakopane w pamięci. Listy Tove można czytać jako mieszkankę autobiografii i historii kultury. Są literackie i liryczne, obserwacyjne i analityczne, potrafią być żwawe, smutne, wesołe, melancholijne, a czasem zupełnie zwyczajne. Ale nigdy wyprane z emocji.

Tove jest zawsze za mało. Muminki, powieści, opowiadania, komiksy i w końcu listy, a nam ciągle nie starcza. Tak to już mamy, my – nielegalni imigranci od lat koczujący w dolinie Muminków i okolicach. Dla nas sięgnięcie po tom jej listów jest pierwszą potrzebą, dla wszystkich innych to świetna okazja, by przez kuchenne drzwi odkryć pisarkę, z którą z powodzeniem można spędzić resztę życia. - Szymon (dla wielu Wiercipiętek) Kloska

Tym listom nieprzypadkowo towarzyszą ilustracje, których oryginałom przyglądałam się długo na jubileuszowej wystawie poświęconej Tove Jansson w Helsinkach – z podziwem dla ich rozmiarów, niewiele większych od pocztowego znaczka. Rysunki i słowa dopełniają się. Jest w nich cała Tove – artystka i buntowniczka, osoba o bystrym oku i ciętym języku. Autoironiczna, bezczelna i szczera, szkicuje najbardziej osobiste ze swoich miniatur z typową dla siebie precyzją. - Beata Chomątowska.

Listy pozwalały Tove Jansson mieszkać wewnątrz siebie, w pamięci i tęsknocie. Ten wybór tworzy portret kobiety wolnej, niezależnej, dostrzegającej częściej jasną stronę życia, konstruującej świat z drobiazgów. To portret poszukującej artystki, dla której sztuka jest po stronie życia, a nie jest jedynie dodatkiem. To zapis jej dojrzewania; poznawania samej siebie rozpięty między młodzieńczym entuzjazmem a melancholią („dziwne, że wszystko będzie szło dalej, że człowiek będzie malował, podróżował, kochał, cierpiał, oszczędzał pieniądze, kupował rzeczy, będzie się starzał… czy tego chce, czy nie”). Najpierw jest dziewczyną, która zakochuje się w mężczyznach, kiedy wybucha wojna podejmuje decyzję, aby „nie produkować dzieci do odstrzału”, chyba, że mężczyźni przestaną zabijać. Pisze manifest feministyczny. Nagle zakochuje się w kobiecie, „do szaleństwa”. Jest dumna i radosna.

Wybiera życie po stronie „duchów”. Tove Jansson ma odwagę żyć tak jak chce. Przez pół wieku będzie w szczęśliwym związku z kobietą. Razem wyruszą w podróż dookoła świata. Ich listy zastępują objęcia.

Obliczono, że Tove Jansson napisała około sto tysięcy listów. Odpowiadała na każdy, odręcznie. Sam, jako wielbiciel Muminków, napisałem do niej kilka razy. W jednym z ostatnich, jakie dostałem z Helsinek, ciężko już chora wyznała, że „chciałaby jeszcze coś napisać”. Listy zamieszczone w tym wydaniu są jak jej opowiadania, kreślą rzeczywistość kilkoma pociągnięciami pióra, niedopowiedzeniem, ale są sugestywne, pełne barwy i wrażliwości. Nie mówią wszystkiego wprost, dlatego tak trafiają. Jest w nich dużo czułości. Justyna Czechowska zrozumiała Tove Jansson tak, jak kiedyś Teresa Chłapowska, tłumaczka opowiadań o Muminkach. Tove Jansson lubiłaby rozmowy z Justyną, bo przekłady jej listów, jak one same, są wprost z „kwitnącego świata marzeń”. To piękna i ważna książka. - Remigiusz Grzela

 

źródło opisu: http://marginesy.com.pl/

źródło okładki: http://marginesy.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1178
madziusia | 2016-06-16
Przeczytana: 07 czerwca 2016

Tove Jansson pisała listy przez całe życie. Jeśli wierzyć informacji zawartej we wstępie książki do skandynawskiej artystki docierało około 2000 listów rocznie. Na większość z nich Tove odpowiadała z prawdziwą przyjemnością, gdyż zwyczajnie kochała pisać listy. Pisała nie tylko do rodziny oraz bliższych i dalszych znajomych, ale również do czytelników jej książek z różnych stron świata.

Do niniejszego zbioru wybranych zostało zaledwie 160 listów (często ilustrowanych), które w sposób szczególny przybliżają autorkę serii o Muminkach. Znajdują się tutaj listy pisane do jej długoletniej przyjaciółki Evy Konikoff, do kolejnych partnerek Tove - Viviki Bandler i Tuulikki Pietilä, do współpracowników oraz do rodziny. Większość korespondencji została utrzymana w charakterze wzajemnej bliskości i zażyłości. Publikację dopełniają fotografie Tove oraz jej bliskich z różnych momentów ich życia oraz obszerna bibliografia gromadząca w jednym miejscu bogatą twórczość artystki.

W kolejnych listach Tove daje się poznać jako osoba wrażliwa na piękno i otaczającą przyrodę, poszukująca twórczych inspiracji malarka, rysowniczka i pisarka, troskliwa córka i przyjaciółka. Z wielką przyjemnością śledziłam wiadomości dochodzące do rodziny z pierwszych podróży Tove po Europie. Stanowią one zapisy wrażeń z odwiedzanych kolejno miejsc, zarówno popularnych kierunków turystycznych i wielkich aglomeracji, jak również samotni, w których początkująca malarka poszukiwała inspiracji. W listach do wspomnianej wyżej Evy Konikoff Tove opisuje nastroje panujące w Finlandii w trakcie wojny. W tym czasie rodzina Janssonów została podzielona nie tylko przez przymusową służbę wojskową, ale również przez różnicę poglądów. Długoletni spór między córką i ojcem miał swój początek właśnie w tym okresie. W listach do mieszkającej za oceanem przyjaciółki Tove po raz pierwszy wspomina o swoich dylematach dotyczących orientacji seksualnej i coraz śmielszych próbach przejścia na stronę "duchów", czyli lesbijek.

Tove pisze pięknie. Jej listy są subtelne i delikatne, pełne troski i czułości. Widoczne jest to przede wszystkim w korespondencji kierowanej do Tuulikki Pietilä, z którą Tove spędziła ponad czterdzieści lat swojego życia oraz do ukochanej matki, Ham. Z jednej strony Tove Jansson to artystka z krwi i kości, kobieta wyzwolona, nieodłączna składowa skandynawskiej artystycznej bohemy XX wieku, podróżniczka i stała bywalczyni nocnych lokali. Z drugiej zaś zwyczajna kobieta, znająca troski tego świata, martwiąca się losem starzejącej się i samotnej matki, poszukująca spokoju i wytchnienia na maleńkich, oddalonych od cywilizacji wysepkach, osoba niezwykle pracowita. Jej talent został doceniony jeszcze za życia. Tove Jansson uznawana jest za jedną z najbardziej utalentowanych artystek XX wieku.

Listy zawarte w zbiorze zostały ułożone w kolejności chronologicznej, dzięki czemu czytelnik ma okazję podążać za Tove w najważniejszych momentach jej życia, a także śledzić kierunki rozwoju jej talentu. W początkowych listach widzimy więc młodą malarkę, która z wielką pasją oddaje się ukochanemu malarstwu - pobiera nauki u znanych artystów, podróżuje po świecie w poszukiwaniu tematów do kolejnych dzieł i maluje bez wytchnienia. Z kolei w końcowych listach ujrzeć można spełnioną artystkę, koncentrującą się na pisaniu kolejnych książek.

Lektura "Listów Tove Jansson" to niesamowite przeżycie. Książkę docenią nie tylko miłośnicy zabawnych trolli, ale również osoby interesujące się samą Tove Jansson - malarką, rysowniczką i pisarką. Jej życie pełne było ciekawych zdarzeń, które w nieco zmienionej formie zostały przeniesione na karty kolejnych jej powieści i opowiadań. W przypadku wydawania podobnych publikacji zawsze rodzą się wątpliwości natury moralnej, czy aby na pewno warto upubliczniać prywatne zapiski artystów.W tym wypadku uważam, że wydanie "Listów Tove Jansson" w formie książki było strzałem w dziesiątkę. Słowa uznania należą się Boel Westin i Helen Svensson, które wykonały ogrom pracy przeglądając całą korespondencję artystki, ograniczając się jedynie do wyboru wspomnianych wcześniej 160 listów. Mam nadzieję, że wydawnictwo Marginesy będzie konsekwentnie wydawać kolejne dzieła Tove.

http://pozeracz-slow.blogspot.com/2016/06/listy-tove-jansson-boel-westin-helen.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Brzydka królowa. Elżbieta Rakuszanka żona Kazimierza Jagiellończyka

Męczyłam się całe 97 stron. Nie potrafiłam wciągnąć się w tą historię, cały czas uciekałam gdzieś myślami. Żeby nadążyć za wątkami: kto? z kim? kiedy?...

zgłoś błąd zgłoś błąd