Enklawa

Cykl: Vestmanna (tom 1) | Seria: Ślady zbrodni
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,83 (1825 ocen i 281 opinii) Zobacz oceny
10
61
9
117
8
364
7
588
6
437
5
171
4
46
3
29
2
6
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788327154590
liczba stron
400
język
polski
dodała
giovanna

Wyspy Owcze. Jedno z najbezpieczniejszych miejsc na świecie. Od 1988 roku zdarzyło się tutaj tylko jedno morderstwo, a mieszkańcom pojęcie przestępstwa jest właściwie nieznane. Farerzy żyją spokojnie, zajmując się swoimi sprawami i przejmując jedynie tym, by liczba turystów w sezonie nie spadła. Pewnej nocy wszystko się zmienia. W niewyjaśnionych okolicznościach znika w porcie nastolatka....

Wyspy Owcze. Jedno z najbezpieczniejszych miejsc na świecie. Od 1988 roku zdarzyło się tutaj tylko jedno morderstwo, a mieszkańcom pojęcie przestępstwa jest właściwie nieznane. Farerzy żyją spokojnie, zajmując się swoimi sprawami i przejmując jedynie tym, by liczba turystów w sezonie nie spadła.

Pewnej nocy wszystko się zmienia.

W niewyjaśnionych okolicznościach znika w porcie nastolatka. Społeczność Vestmanny szybko organizuje poszukiwania, ale okazują się one bezskuteczne. Po dziewczynie nie ma śladu, a sprawa zaczyna przyciągać zainteresowanie zarówno mediów, jak i duńskiej policji.

Życie w Vestmannie zmieni się na zawsze, gdy na jaw zaczną wychodzić mroczne sekrety zamkniętej społeczności.

 

źródło opisu: https://publicat.pl/wydawnictwo-dolnoslaskie

źródło okładki: https://publicat.pl/wydawnictwo-dolnoslaskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1377
Ciacho | 2017-06-06
Przeczytana: 05 czerwca 2017

"Zbrodnia na bezpiecznej wyspie"


Vestmanna, niewielkie miasteczko na Wyspach Owczych, zamieszkane przez niewiele ponad tysiąc mieszkańców, którym pojęcie przestępstwa jest całkiem obce. Pojawiło się tam tylko jedno morderstwo od 1988 roku, więc można uznać, że jest to jedno z najbezpieczniejszych miejsc na świecie. Ale ten spokojny charakter zostaje naruszony, kiedy znika Paula Løkin, a ostatnim, kto ją widział jest Hallbjørn Olsen, były żołnierz samotnie wychowujący buntującą się córkę. Rusza akcja poszukiwawcza mieszkańców, żeby znaleźć zaginioną dziewczynę. Paula zostaje odnaleziona martwa i pojawiają się podejrzenia o morderstwo. W sprawię angażuje się duńska policja, która przypływa do nadmorskiego miasteczka i przejmuje śledztwo. Pierwszym podejrzanym jest Olsen, który cierpi na zespół stresu pourazowego i częste zaniki pamięci po alkoholowych libacjach. W jednej z nich brał udział tej nocy, kiedy dziewczyna zniknęła, a Hallbjørn wrócił późno do domu i nie do końca pamięta, co wcześniej robił. Czy to on zabił Paulę Løkin? Czy zabójca w ogóle znajduje się jeszcze na wyspie?

Nie znam twórczości pana Remigiusza na tyle dobrze, żeby bez problemu rozpoznać jego pisarstwo bez jasnej informacji, że to twór spod jego ręki, więc świadomość, iż to on się kryje pod pseudonimem farerskiego autora, niewiele mi dała. Ale jedno wiem na pewno, ta książka od samego początku ma coś, co powoduje, że od pierwszej strony czyta się bardzo lekko, szybko i przyjemnie. Ma dobry klimat i intrygę, ale osoby sięgające po "Enklawę", mając w nadziei poznanie kolejnego kryminału skandynawskiego, mogą być zawiedzione, bo z nim niewiele ma tak naprawdę wspólnego. Fabuła w dużej mierze skupia się na życiu na wyspie i jego mieszkańcach, czyli uwypuklona jest ta społeczno-obyczajowa warstwa. Morderstwo schodzi raczej na drugi plan. Akcja nie dzieje się zbyt szybko, nie ma tylu zwrotów sytuacji, strzelanin, pościgów, przy prowadzeniu śledztwa poznajemy większe i mniejsze dramaty mieszkańców, problemy z utrzymaniem, poszukiwaniem zysków, myślenie o sezonie turystycznym i tradycyjnym święcie połowu grindwali. Na wierzch wydobywają się też niektóre z nielegalnych działalności Farerów, jak handel narkotykami czy alkoholem. Dowiadujemy się też nieco o przeszłości niektórych bohaterów. Są to zabiegi dosyć znane i stosowane przez pisarzy tego gatunku, chociażby w książkach słynnej pisarki o mieszkańcach z Lipowa. Nie każdy potrafi napisać taki kryminał dobrze, ale na szczęście Løgmansbø robi to nieźle, mimo że skandynawskiego charakteru w tym niewiele.

Remigiusz Mróz zdecydował się na opublikowanie swojej kolejnej książki (a w zasadzie książek, bo to trylogia) pod farerskim pseudonimem Ove Løgmansbø, przywodząc na myśl słynnego norweskiego pisarza, Jo Nesbø. Nie wiem, czy ten zabieg przyniósł panu Remigiuszowi więcej zwolenników, czy przeciwników, ale ja od początku, jak okazało się, że Løgmansbø to on, uważałem, że to bardzo fajna akcja i nie zauważyłem w tym żadnego negatywnego akcentu. Każdy ma prawo marzyć, sprawdzać się i realizować w dowolny sposób, czy jest to pisarz, aktor, inna postać medialna czy przeciętny Kowalski. Tym bardziej nie dziwię się takiego kroku w jego przypadku, kiedy jest autorem szalenie płodnym i w jakiś sposób te książki trzeba wydawać. Co z tego, że rok w rok pojawiają się 3-4, jeśli ma ich w zanadrzu jeszcze kilkanaście? Mają leżeć i czekać, a stos niewydanych rosnąć? Nie piszę tego po to, żeby koniecznie usilnie bronić autora, ale sam pisząc na co dzień zwykłe opinie czy posty na temat książek i tematów około literackich, kiedy wiem, że są w dużej ilości, planuję na przyszłość, i chcę żeby się szybko pojawiły, bo mnie roznosi. Co dopiero autor, który stworzył coś przeznaczonego dla tysięcy osób. Też chce to wypuścić jak najszybciej i dowiedzieć się, jakie są opinie na ten temat, więc to rozumiem. Zagłębiając się nieco bardziej w tym przedsięwzięciu wiem, że serc wśród mieszkańców Wysp Owczych autor raczej za wielu sobie nie zdobył (bardziej dociekliwi, w tym sami Farerzy, odnajdują tu kilka elementów niezgodnych z prawdą o jej mieszkańcach, co też im samym się nie spodobało), ale jakby nie było, dzięki tej sytuacji zrobiło się znacznie głośniej o tym odludziu i jego spokojnych mieszkańcach. Więcej ludzi może dowiedzieć się, że taki ląd w ogóle istnieje i w przybliżeniu poznać jakie jego społeczeństwo ma tradycje, zwyczaje, kulturę itp. A to chyba jednak plus, jakby nie patrzeć.

Moim zdaniem ciekawie została przekazana cała społeczność Farerów i próba przełamania tego poczucia totalnego bezpieczeństwa w miejscu, gdzie nie dzieje się nic niebezpiecznego i złego. Tutaj coś złego się jednak stało i wiadomo, że winowajcą jest jeden z nich, który przebywa na tej wyspie. A przecież wszyscy tak dobrze się znają i wiedzą o sobie wszystko. Przekonać się można, że pewność co do charakteru i poczynań danej osoby to czasem tylko złudzenie. A za tym kryje się coś odmiennego, czasem mrocznego. Widać to w trakcie książki, ale też w zakończeniu, które jest naprawdę zaskakujące.

Poszczególne postaci w tej historii są przedstawione całkiem nieźle. Zwłaszcza podobać się może przypadek głównego bohatera, Hallbjørna Olsena, który brał udział w jugosłowiańskiej wojnie pod przywództwem Duńczyków, za którymi się na wyspie nie przepada i niejednokrotnie widać tego oznaki. Jest przez to uznawany na pół wrogiem, na pół przyjacielem - niepodległościowcy uważają go za zdrajcę, a unioniści za przykład. Dodatkowo po powrocie z wojny w tajemniczych okolicznościach stracił żonę (za co się go niejako obwinia) i wychowuje samotnie córkę nie dając dobrego przykładu, bo często wraca do domu pijany. Wszystko to sprawia, że Olsen wśród społeczności wyspy jest raczej samotnikiem i odludkiem, który utrzymuje się z prac dorywczych, naprawiając drobne rzeczy starszym ludziom i kobietom.

Nie wiem, kiedy sięgnę po kolejny tom trylogii Løgmansbø, ale zrobię to na pewno. Podczas czytania nabrałem dużej ochoty, żeby nieco lepiej przyjrzeć się Wyspom Owczym i wiele razy zaglądałem do internetu patrząc na różne fotki i filmiki z Vestmanny, dzięki czemu udzielał mi się ten charakter wyspy i społeczeństwa Farerów, i tym przyjemniej mi się tą książkę czytało. Po przeczytaniu"Enklawy" mogę stwierdzić, że jest to dobrze skonstruowany kryminał, w którym liczy się nie tylko zdemaskowanie sprawcy i sensacyjna intryga, ale też odkrywanie większych i mniejszych tajemnic mieszkańców wyspy, poznanie ich przeżyć i bolączek oraz udowodnienie, że w każdym, nawet pozornie bezpiecznym miejscu może zrodzić się zło, które doprowadzi do wielu nieszczęść.

http://swiat-bibliofila.blogspot.com/2017/06/enklawa-ove-lgmansb-recenzja.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czekolada

Początek książki taki sobie. Jakiegoś wielkiego zaskoczenia czy efektu wow nie było. Francuzka Vianne przybywa z córką do małej mieściny, gdzie wszyst...

zgłoś błąd zgłoś błąd