Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cień eunucha

Tłumaczenie: Anna Sawicka
Wydawnictwo: Marginesy
7,42 (388 ocen i 65 opinii) Zobacz oceny
10
39
9
54
8
99
7
102
6
54
5
25
4
6
3
7
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
L'ombra de l'eunuc
data wydania
ISBN
9788365282606
liczba stron
496
język
polski
dodała
Justyna Lesień

Miquel staje przed trybunałem pamięci, by wystawić rachunek dwustuletniej rodzinnej historii i rozliczyć powojenną Hiszpanię. Służbowa kolacja z koleżanką z redakcji „Czasopisma”, Júlią, miała być dla błyskotliwego dziennikarza z redakcji muzycznej szansą na oderwanie się od czarnych myśli po pogrzebie przyjaciela, a tymczasem wszystko – potrawy, obsługa, towarzystwo, a przede wszystkim...

Miquel staje przed trybunałem pamięci, by wystawić rachunek dwustuletniej rodzinnej historii i rozliczyć powojenną Hiszpanię.

Służbowa kolacja z koleżanką z redakcji „Czasopisma”, Júlią, miała być dla błyskotliwego dziennikarza z redakcji muzycznej szansą na oderwanie się od czarnych myśli po pogrzebie przyjaciela, a tymczasem wszystko – potrawy, obsługa, towarzystwo, a przede wszystkim niefortunnie wybrany lokal, sprzysięgły się, by ten nostalgiczny wieczór stał się dla bohatera prawdziwym koszmarem. Miquel Gensana to wielki nieudacznik. Z żadną kobietą mu nie wyszło (ostatnia była skrzypaczką), dzieci nie spłodził – na nim kończy się ród – chciał być artystą, ale nie starczyło talentu. Nie zapobiegł bankructwu firmy i stracił dom rodzinny, w którym teraz jest modna restauracja. Do tej właśnie restauracji zaprosiła go koleżanka na wieczór wspomnieniowy. Jak święty Piotr trzykrotnie się zaparł, że to był kiedyś jego dom, ale wspomnienia nasuwały się same.

Większa niż w innych powieściach Cabré obecność muzyki pozwala wyciszyć traumę z czasów partyzantki miejskiej i przeboleć utratę wielkiego domu, którego pomieszczeń nie potrafią zliczyć nawet sami mieszkańcy.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 937
Beatriz_Aguilar | 2017-02-19
Przeczytana: 07 lutego 2017

Czyż mogło być inaczej? Jaume Cabré po raz kolejny okazuje się pisarzem niezawodnym, zdolnym do tworzenia tylko powieści niezwykłych, wybijających się wysoko ponad przeciętność i zmuszających czytelnika do wnikliwych przemyśleń i stawiania sobie wielu fundamentalnych pytań.

W "Cieniu eunucha" Katalończyk snuje pogmatwaną, pełną tajemnic i dramatów historię rodziny Gensana. Podobnie jak w innych powieściach Cabré, tak i tutaj czytelnik poznaje ją fragmentarycznie, oczami kilku narratorów będących, w tym przypadku, członkami familii. Oczywiście nie ma co liczyć na zachowanie chronologii, to przecież zupełnie nie pasuje do stylu tego autora. Lektura wymaga, więc nie lada skupienia i spokoju by dostrzec jak stopniowo poszczególne epizody składają się w logiczną całość, nadając jej głębszy, prawdopodobnie trochę inny dla każdego czytelnika, sens.

Carlos Ruiz Zafon w "Cieniu wiatru" pisał, że ...przypadkowe zdarzenia są bliznami losu. Nic jednak nie dzieje się przypadkowo (...). Jesteśmy marionetkami naszej nieświadomości. Cabré w "Cieniu eunucha" idzie o krok dalej, pokazując jak szereg nieprzypadkowych, pospolitych a czasami wręcz błahych wydarzeń wpływa na nasze postępowanie, decyzje czy światopogląd. Czekamy na Wielkie Wydarzenia, które diametralnie odmienią nasze życie a tymczasem, to zwykłe zdarzenia, działania bliskich, nasze oczekiwania, niewypowiedziane na czas słowa czy niezrealizowane z powodu braku odwagi plany, mają na nas większy wpływ.

Oczywiście to tylko jedna z moich własnych refleksji dotyczących tej książki. Dodajmy, że jedna z licznych, bo Jaume Cabré porusza wiele trudnych tematów dręczących umysł biednego czytelnika, wciska go perfidnie w rolę interpretatora, który zostaje sam z burzliwymi przemyśleniami na długo po odłożeniu "Cienia eunucha" na półkę.

Opiniując powieści Katalończyka odnoszę silne wrażenie, że za każdym razem się powtarzam. Ale jak tu nie wspomnieć po raz kolejny o pięknym i bogatym języku, jakim posługuje się autor? Jak tu nie zwrócić uwagi na zabawy słowne, które dodają każdej z jego książek dodatkowych walorów? Jak nie docenić choć kilkoma słowami rewelacyjnego tłumaczenia w wykonaniu Anny Sawickiej, które zdobyło uznanie samego Cabré?

"Cień eunucha" nie jest tak mistrzowskim dziełem jak "Wyznaję" jednak warto nadmienić, że jest to powieść, która powstała 15 lat wcześniej od najbardziej rozpoznawalnego tytułu tego autora. Przyznam, że miałam problemy ze złapaniem właściwego rytmu historii rodziny Gensana i choć winę za to przypisuję sobie i swojej nienajlepszej dyspozycji czytelniczej a nie Cabré, to miało to nieznaczny wpływ na moją ostateczną ocenę. Nie zmienia to jednak faktu, że tą powieść jak i pozostałe z dorobku pisarza wymienianego często jako kandydata do Nagrody Nobla, będę polecać wszystkim czytelnikom spragnionym pięknej i ambitnej literatury. Osobiście z pewnością powrócę do tych książek.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sezon w piekle. Iluminacje

Poezja prozą, którą zachwycają się podobno wszyscy, była źródłem inspiracji dla wielu poetów, również polskich. Życie poety było bardzo dramatyczne, t...

zgłoś błąd zgłoś błąd