Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Książka roku 2016
w kategorii:
Autobiografia, biografia, wspomnienia
1 982 głosy
Powiększ

Grunt pod nogami

Wydawnictwo: WAM
8 (714 ocen i 117 opinii) Zobacz oceny
10
127
9
124
8
194
7
175
6
82
5
8
4
3
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788327710376
liczba stron
232
język
polski
dodała
Ag2S

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2016 lubimyczytać.pl w kategorii Autobiografia, biografia, wspomnienia. Ksiądz Jan Kaczkowski to nie tylko Życie na pełnej petardzie, ale też setki kazań wygłoszonych w całej Polsce i poza jej granicami. Książka ta to wybór tych, które jego zdaniem najlepiej pokazują najbliższe mu tematy: wierność sumieniu, odwaga, wewnętrzna uczciwość, pokonywanie...

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2016 lubimyczytać.pl w kategorii Autobiografia, biografia, wspomnienia. Ksiądz Jan Kaczkowski to nie tylko Życie na pełnej petardzie, ale też setki kazań wygłoszonych w całej Polsce i poza jej granicami. Książka ta to wybór tych, które jego zdaniem najlepiej pokazują najbliższe mu tematy: wierność sumieniu, odwaga, wewnętrzna uczciwość, pokonywanie własnych słabości, budowanie bliskości i autentycznych relacji. Niezależnie od tego, czy były wygłoszone dla tłumów, które przychodziły na jego msze, czy dla pacjentów hospicjum w Pucku i ich rodzin, widzimy w nich księdza Jana, który dzieli się tym, co dla niego najważniejsze.
Książka zawiera też rekolekcje z księdzem Janem "Herod, Piłat, setnik i inni" oraz przewodnik po dobrej spowiedzi.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwowam.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwowam.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ines książek: 1297

Słowo na dziś

„Grunt pod nogami. Ksiądz Jan Kaczkowski nieco poważniej niż zwykle” to zbiór kazań wygłoszonych przez księdza Jana Kaczkowskiego między styczniem 2013 a lipcem 2015 roku, będący jednocześnie ostatnią jego książką. Jej tematyka oscyluje wokół choroby, opieki nad osobami śmiertelnie chorymi i umiłowanego dzieła duchownego – puckiego hospicjum, któremu poświęcił dziesięć lat swojego życia. Jeśli myślicie (sądząc choćby po tytule), że jest to pozycja depresyjna, nostalgiczna czy wręcz dołująca – mylicie się. Cierpiący na glejaka mózgu ksiądz Jan nie nudził, nie prosił o współczucie, ale zaskakiwał optymizmem i niespożytą energią: Dziękuję ci, mój raku, że wyzwoliłeś mnie z wielu strachów. Wy też się nie bójcie. Życie jest tak nieprzewidywalne! Za chwilę może się zdarzyć coś, co natychmiast rozwiąże wasze problemy…

Każdy, kto choć raz słuchał Jana Kaczkowskiego lub czytał jego książki, wie, że był wyjątkowy. Nie miał nic wspólnego z ‘pluszowym’ księdzem ani z katotalibem. Nie ma zgody na nieczułość. Nie ma zgody na pogardzanie kimkolwiek, bez względu na to, kim ten ktoś jest. (…) Obowiązkiem księdza jest być czytelnym znakiem, coś pokazywać a nie pouczać, twierdził. Kazania zawsze mówił z głowy, głosił je według zanotowanych przez siebie wcześniej punktów. Podkreślał, że chce budować mosty a nie dzielić, łączyć wierzących z niewierzącymi. Marzył, by rozkochać ludzkość w Eucharystii i nie mieszać religii z polityką. Był łagodny i zdawał sobie sprawę z tego, że nie wszystkie...

„Grunt pod nogami. Ksiądz Jan Kaczkowski nieco poważniej niż zwykle” to zbiór kazań wygłoszonych przez księdza Jana Kaczkowskiego między styczniem 2013 a lipcem 2015 roku, będący jednocześnie ostatnią jego książką. Jej tematyka oscyluje wokół choroby, opieki nad osobami śmiertelnie chorymi i umiłowanego dzieła duchownego – puckiego hospicjum, któremu poświęcił dziesięć lat swojego życia. Jeśli myślicie (sądząc choćby po tytule), że jest to pozycja depresyjna, nostalgiczna czy wręcz dołująca – mylicie się. Cierpiący na glejaka mózgu ksiądz Jan nie nudził, nie prosił o współczucie, ale zaskakiwał optymizmem i niespożytą energią: Dziękuję ci, mój raku, że wyzwoliłeś mnie z wielu strachów. Wy też się nie bójcie. Życie jest tak nieprzewidywalne! Za chwilę może się zdarzyć coś, co natychmiast rozwiąże wasze problemy…

Każdy, kto choć raz słuchał Jana Kaczkowskiego lub czytał jego książki, wie, że był wyjątkowy. Nie miał nic wspólnego z ‘pluszowym’ księdzem ani z katotalibem. Nie ma zgody na nieczułość. Nie ma zgody na pogardzanie kimkolwiek, bez względu na to, kim ten ktoś jest. (…) Obowiązkiem księdza jest być czytelnym znakiem, coś pokazywać a nie pouczać, twierdził. Kazania zawsze mówił z głowy, głosił je według zanotowanych przez siebie wcześniej punktów. Podkreślał, że chce budować mosty a nie dzielić, łączyć wierzących z niewierzącymi. Marzył, by rozkochać ludzkość w Eucharystii i nie mieszać religii z polityką. Był łagodny i zdawał sobie sprawę z tego, że nie wszystkie wybory człowieka są czarno-białe. Pragnął być księdzem z krwi i kości, który prowadzi swych wiernych do nieba, nieustannie im przypominając, że jedynym celem naszego życia jest zbawienie. Wszystkie środki mają służyć temu celowi, nawet zarabianie forsy. W swych kazaniach nie wstydził się mówić wprost o swojej chorobie, o strachu przed nią i obawach przed wznową. Pragnął cudu, korzystał z terapii zagranicą, ale był przygotowany na wszystko. Zdeterminowany w walce z chorobą, był realistą: Jak państwo słyszeli, jestem śmiertelnie chory. I oczywiście modlę się o cud, bo to, co się zagnieździło w mojej głowie, nie jest czymś, co mnie cieszy. Jestem otwarty na cud, ale na niego nie liczę. Modlę się. Nikt mi nie zabroni modlić się o cud, ale nie mogę zbudować swojej nadziei na nim, bo będę załamany, jeśli on nie nadejdzie. To za sprawą swojej ciężkiej choroby, mógł bez ogródek powiedzieć, czego potrzebuje człowiek terminalnie chory i bez wątpienia trafiał swymi opiniami w sedno: „My, chorzy, od najbliższych wcale nie potrzebujemy głupiego pocieszactwa. Potrzebujemy, żebyście się nie bali z nami o tym rozmawiać. (…) Potrzebujemy od was takiego przekazu: ‘Boję się o ciebie, jak nie wiem co. To jest trudna sytuacja, zrobimy wszystko, żebyś wyzdrowiał, będziemy walczyć, ale nie bój się. Wszystko jedno jak będzie, czy dobrze, czy źle, ja z tobą będę, nie zostawię cię, bo cię kocham.’

Ksiądz Kaczkowski w zebranych tu kazaniach podkreślał, iż stanowisko Kościoła w sprawie terapii uporczywej jest jednoznaczne – jest ona zakazana moralnie. Nigdy jednak nie można odstąpić od terapii paliatywnej, czyli od zwykłej opieki. Tzn. że pacjentowi nie można pozwolić umrzeć z bólu, głodu, pragnienia, nie może się świadomie udusić. W nauce Kościoła nie ma tym samym zgody na eutanazję: Medycyna ma człowieka leczyć, a nie zabijać. Jeżeli zgodzimy się na usuwanie tych, którzy bardzo cierpią fizycznie lub psychicznie – także za ich zgodą – to medycyna zaprzeczy sama sobie. Tą samą ręką będzie unicestwiać, korzystając z tej samej wiedzy medycznej. Żadnej misji, tylko odpowiedź na zamówienie. Ponadto będzie się samo degradować. Przestanie szukać sposobów radzenia sobie z bólem, bo skoro usuwamy tych, których bardzo boli, to nie ma przestrzeni dla nowych leków, nowych badań, nowych rozwiązań. Katolicką odpowiedzią na dążący do eutanazji świat są hospicja. Na puckie Hospicjum pod wezwaniem św. Ojca Pio, ksiądz Kaczkowski, jego założyciel, nieustannie zbierał fundusze (sam nazywał się ekskluzywnym żebrakiem) i prosił przy każdej okazji, by po jego śmierci nie rozmienić go na drobne.

Najważniejsze już się dokonało – dostrzegłem, że wraz z chorobą nic się nie skończyło, a wiele rzeczy się zaczęło. To, co najpiękniejsze, to, co cudowne, dzieje się bardzo intymnie, przyznawał ksiądz Jan. Pełny nadziei, wiary i miłości chory kapłan pociąga swym błyskotliwym poczuciem humoru, wiernością sobie i wyrozumiałością dla bliźniego. To wyjątkowo mocne świadectwo człowieka, który nawet w obliczu śmiertelnej choroby ufa Bogu i wie, że najważniejsze jest zbawienie i bliska relacja ze Stwórcą. To także lekcja dla nas, by nigdy się nie poddawać i nie przestawać walczyć o lepszą wersję siebie każdego dnia. Trzeba żyć, zamiast narzekać, bo jest o wiele później niż nam się zdaje…

Cytaty pochodzą z recenzowanej książki.

Agnieszka Biczyńska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1801)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 365
Dia | 2016-04-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 kwietnia 2016

To co poruszyło mnie w tej książce to wiarygodność, która wzbudza autor. Książkę kupiłam bo spodobała mi się bardzo inicjatywa- 1 pln z każdej książki jest przeznaczone na hospicjum, które ksiądz Kaczkowski prowadził.
Kiedy jednak po kupieniu książki przeczytałam bardzo luźny i ludzki wstęp ,że tematyką tej książki będą kazania, przeraziłam się. Liczyłam bardziej na rozmowę księdza na temat swojej choroby. Na myśl o monotonnym omawianiu rozdziałów ewangelii zaczęłam trochę żałować, że sięgnęłam po tę pozycję.
Tym większe było moje zdziwienie jak zorientowałam się, że mimo iż są to kazania, mimo iż wygłasza je ksiądz to nie mają zupełnie nic wspólnego z tym co pamiętam z kościoła. To czar i dar tego człowieka, który jest nieuleczalnie chory i pracuje z nieuleczalnie chorymi , sprawił, że kompletnie zmieniłam zdanie. Spowodował, że zaczytywałam się w tej książce, że odpowiedziała na kilka moich pytań, na które nie znałam odpowiedzi i których nigdy nie zadałam. A to wszystko...

książek: 679
Jolanta | 2016-03-29
Na półkach: 2016, Posiadam, Przeczytane

Tej książki nie oceniam, i nie trudno domyślić się dlaczego.
W dniu wczorajszym ks. Jan Kaczkowski zmarł po długiej chorobie. Mimo tej choroby, każdego dnia pomagał ludziom, a jego otwartość i życzliwość sprawiły, że był jednym z najbardziej rozpoznawalnych księży w Polsce. Ta książka zawiera wybrane kazania głoszone przez księdza Jana pomiędzy styczniem 2013 a lipcem 2015, wraz z najważniejszymi dla niego fragmentami Ewangelii: o wierności, odwadze, uczciwości, sumieniu, dobroci, miłości do drugiego człowieka. Ale jak sam w pierwszej części stwierdził, "kazania w większości są tzw. kazaniami żebraczymi wygłoszonymi w różnych kościołach w Polsce oraz za granicą. Stąd powtarzany apel o wsparcie hospicjum" - Puckie Hospicjum pw. św. Ojca Pio, któremu szefował ksiądz 10 ostatnich lat. W tych kazaniach widzimy człowieka oddanego Bogu, ale żyjącego realnie we współczesnym świecie. Mocnego w wierze, ale przyznającego się do słabości i twardo stąpającego po ziemi. A jego prośba...

książek: 983
Anna | 2016-03-28
Przeczytana: 28 marca 2016

W połowie Wielkiego Postu sięgnęłam po „Grunt pod nogami” ks. Jana Kaczkowskiego. Przeczytałam dwa, trzy rozdziały i odłożyłam. Słowa padające z ust autora budziły we mnie lęk.
Książka pobudza sumienie.
Ponownie wzięłam ją do ręki w Wielki Piątek. Czytałam dalej po klika rozdziałów wieczorem w Wielką Sobotę, w Niedzielę Wielkanocną i dzisiaj, w Wielkanocny Poniedziałek.
Zostało mi dwa rozdziały do przeczytania gdy dowiedziałam się o śmierci ks. Jana Kaczkowskiego. To „Droga Krzyżowa” i „Spowiedź na krawędzi”.
„Grunt po nogami” to wspaniałe, mądre nauczanie. Ksiądz Jan Kaczkowski jawi się poprzez nie jako wyrozumiały człowiek, nie pozbawiony słabości. Za to silny w wierze, w swoim kapłańskim powołaniu. Wrażliwy na cierpienie. Pomimo ciężkiej, nieuleczalnej choroby całkowicie oddany swoim podopiecznym z hospicjum. Jego słowa niejednokrotnie mnie zaskakiwały. Jego nauczanie zmieniło moje myślenie.
Warto wczytać się w „Grunt pod nogami” i ciężko przestać…
Mądry kapłan. Takich...

książek: 1220
Katherina87 | 2016-04-11
Na półkach: Przeczytane, Religia

Credo księdza Jana Kaczkowskiego.

Miliony Polaków pokochały go za wyrozumiałość dla słabości drugiego człowieka, wierność sobie, błyskotliwe poczucie humoru i determinację w walce ze śmiertelną chorobą.

Jak wygląda relacja ks. Jana z Bogiem? Jakie wartości są mu najbliższe? Które fragmenty Ewangelii są dla niego najważniejsze? O czym chce zdążyć opowiedzieć tłumom, które przychodzą na jego msze, a jakie słowa zachowuje dla pacjentów swojego hospicjum?

Grunt to twardo stąpać po ziemi, nie przestając patrzeć w niebo. Zamiast ciągle na coś czekać- zacznij żyć, właśnie dziś. Jest o wiele później, niż Ci się wydaje.

Książka to zbiór kazań jakie zostały przez księdza wygłoszone w różnych kościołach w Polsce (Starogard Gdański, Warszawa, Kraków, Sopot, Płock, Gdynia, Legnica) oraz zagranicą (Niemcy, Wielka Brytania, Szwajcaria). Są to jak sam nazywa kazania żebracze. Stąd też często powtarza się w nich apel o wsparcie dla hospicjum. Książka zawiera także kilka puckich wystąpień ,...

książek: 25569

To moje trzecie spotkanie z ks. Janem Kaczkowskim. Jestem książką zachwycona. Jest pewne,że ją sobie zakupię, aby móc do niej wracać. Księdza Jana Kaczkowskiego znają właściwie wszyscy Polacy. Pokochali go za miłość do drugiego człowieka, poczucie humoru oraz dystans w walce ze śmiertelną chorobą jaką jest rak.
"Grunt pod nogami" jest zbiorem przemyśleń zapisanych w formie 23 kazań, rekolekcji, drogi krzyżowej oraz rachunku sumienia. W swoich kazaniach mówi o wybranych fragmentach z Ewangelii, oraz o kryzysach w chorobie z którą od kilku lat się boryka. Mówi m.in. że zanim zachorował bał się wielu rzeczy, przestał jednak się bać za przyczyną raka, a także ks. Jerzego Popiełuszki, który mówił, że największą tragedią człowieka jest strach, który go paraliżuje zwłaszcza moralnie. Ulubiony fragment Pisma Św. Ks. Jana brzmi: „Wszystko co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, mnieście uczynili”.
Tematy poruszane w książce to: jak dbać o relacje z Bogiem oraz co zrobić...

książek: 1761
andzia12 | 2016-10-18
Przeczytana: 18 października 2016

„Grunt pod nogami” ks. Jana Kaczkowskiego jest zbiorem jego kazań, które wygłosił przy różnych okazjach.

Nie ma odpowiednich słów, aby opisać wrażenia po jej przeczytaniu. I myślę, że są one zbędne w tym przypadku. Jak zawsze ksiądz, który jeszcze nie tak dawno był z nami, skłania nas do refleksji nad własnym sumieniem, godnością człowieka. Sam był przykładem, jak chciał i zachował ją, aż do swojej śmierci. A choroby nie traktował jak coś niesprawiedliwego.

„Jak poradzić sobie z kryzysem, który na nas spada, kiedy się go najmniej spodziewamy? Jak nie dać się wdeptać w ziemię, w chorobie, depresji, kryzysie małżeńskim? Przede wszystkim trzeba założyć, że Bóg jest zawsze przy mnie, bez względu na to, co się dzieje. Że Pan Bóg mnie nigdy nie opuszcza. Nawet wtedy, gdybym chciał Go odrzucić…”

książek: 279
tajemniczeksiazki | 2016-02-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lutego 2016

Gdy tylko dowiedziałam się o nowej książce ks.Kaczkowskiego postanowiłam ją mieć jak najszybciej. Dwie wcześniejsze czytałam już jakiś czas temu i bardzo mi się podobały, więc naprawdę nie mogłam doczekać się lektury najnowszej pozycji. Ogromnie ucieszył mnie fakt, iż Wydawnictwo WAM uruchomiło przedsprzedaż (premiera 19 lutego) i dzięki niej książka od kilku dni jest już u mnie.

Ks.Jan Kaczkowski to jedna z najbardziej charakterystycznych postaci polskiego duchowieństwa. Dzięki swej niezwykle sympatycznej i niecodziennej, jak na duchownego osobowości stał się sławny niemalże w całej Polsce. Sam,od podstaw stworzył Puckie Hospicjum pw.św.Ojca Pio, którego jest dyrektorem. Kilka lat temu zdiagnozowano u niego glejaka mózgu - najcięższą odmianę nowotworu mózgu. On jednak nie poddaje się i dalej głosi słowo Boże.

Tak, jak w przypadku dwóch wcześniejszych książek mam problem z napisaniem czegokolwiek sensownego o tejże pozycji. Bo i jak zrecenzować kogoś słowa? Słowa tak bardzo...

książek: 128
Radek | 2016-10-29
Na półkach: Przeczytane

Ksiądz Jan Kaczkowski to była naprawdę wyjątkowa postać , a ta książka jest tylko dowodem na to. Bardzo mądra , pouczająca i dająca do myślenia książka.

książek: 461
Magdalena T | 2016-06-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 maja 2016

„Grunt pod nogami” to zbiór kazań ks. Jana Kaczkowskiego, w których próbuje nam przybliżyć nie tylko Boga, ale również bliźniego z całym jego bagażem – cierpieniem, problemami i emocjami. Zachęca, abyśmy zawalczyli o swoje relacje z najbliższymi i całą resztą, byśmy się zatrzymali i oczyścili własne sumienia. Czas ucieka zbyt szybko i nie warto go trwonić na to, czego potem będziemy żałować. Poprzez swoje kazania chce nam przybliżyć również siebie, swoją sytuację, walkę z chorobą i tym samym dać autentyczne świadectwo siły i jedności z Bogiem. Im dalej zagłębiałam się w credo ks. Jana tym większego przekonania nabierałam, że te kazania warto sobie dozować w niedzielnych proporcjach i skupiać się na każdym z osobna. Celebrować chwilę z mądrością, mądrego (mądrzejszego ode mnie) człowieka. Teraz to już za późno, gdyż całość przeczytałam i nie raz się nad taką i ową treścią zadumałam, jednak wiem, że kiedyś zrobię sobie takie niedzielne seanse, gdyż książka, którą trzymam w ręku jest...

książek: 264
BIETKA | 2016-03-31
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 marca 2016

Publikację tę otrzymałam przed Wielkanocą. Skończyłam czytać w przededniu wielkanocnej niedzieli, a w wielkanocny poniedziałek 2016 roku jej Autor odszedł - w tak szczególnym czasie - od nas na zawsze. Spłynęła łza smutku i żalu!

Był wyjątkowym Człowiekiem i niezwyczajnym, zapracowanym Księdzem, ba! świętym bohaterem dnia codziennego, o czym napisał:
- " Mistyki należy szukać w prozie dnia codziennego. Pan Bóg jest bardzo delikatny, trzeba go czytać uważnie. Lubię powtarzać, że Bóg jest kimś dramatycznie bliskim".
To ostatnia Jego książka, jest nie tyle credo życiowym ks.Jana jak napisało wydawnictwo, co zostawionym nam testamentem.
Wyczula nas, potencjalnych czytelników na wartości życia, różne jego aspekty. Porusza wiele ważnych kwestii takich jak: wolność, wierność, eutanazja ( degradacja medycyny), sumienie ( zachwycała go praca "nad ugorem własnego sumienia), obowiązki stanu ( przed obowiązkami religijnymi i zawodowymi), sytuacje graniczne łącznie z graniczną spowiedzią czy...

zobacz kolejne z 1791 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Wydawcy odebrali nagrody Książka Roku 2016 lubimyczytać.pl

Znamy już wyniki plebiscytu Książka Roku 2016 lubimyczytać.pl, w którym rozstrzygnęliśmy wspólnie, jakie pozycje były najlepsze w ubiegłym roku. W tym roku po raz pierwszy przygotowaliśmy dla zwycięskich autorów i wydawców nagrody w postaci statuetki. Poznajcie relacje wydawnictw po otrzymaniu przyznanych przez Was nagród!


więcej
Bestsellery Empiku 2016

Podczas gdy w lubimyczytać.pl wspólnie wybieramy najlepsze Książki Roku 2016, 7 lutego na gali wręczono nagrody Bestsellery Empiku. Wyróżnienie przyznawane jest w 11 kategoriach najpopularniejszym tytułom, które w ostatnim roku najchętniej kupowali klienci Empiku. Nagrodzone zostały książki, płyty, filmy i gry multimedialne.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd